Mentionsy Mentionsy
Budnik i Pokrzywiński
Budnik i Pokrzywiński

VERSTAPPEN ZNOWU W GRZE, DYSKWALIFIKACJA MCLARENA, KOMPROMITACJA HAMILTONA

24.11.2025 ·1 godz 54 min · 2 rozdziały · 2 sponsorów

[autopromocja] Chcesz kupić naszą książkę? Nic prostszego! Wejdź na stronę https://f1.alt.pl i złóż zamówienie 🏁🏎️Patronite: https://patronite.pl/budnikipokrzywinskiNASZ SKLEP: https://parcfer.me/sklepSklep Diverse: https://dvrs.pl/bip-podcast00:00 - Start i rozdanie 06:11 - Kwalifikacje GP Las Vegas15:32 - Dyskwalifikacja McLarenów33:21 - Kierowca by kierowca 49:43 - Horner szefem Astona?59:55 - Kierowca by kierowca ciąg dalszy 1:38:51 - Wolff sprzedał udziały 1:42:58 - Felipe Massa może starać się o odszkodowanieSociale kanału:https://www.instagram.com/budnik_i_pokrzywinskihttps://www.tiktok.com/@budnikipokrzywinskiZAPRASZAMY NA https://www.parcfer.meGrupa na FB: https://www.facebook.com/groups/492308158199417​nasz Discord: https://discord.gg/parcfermeSociale Budnika:https://twitter.com/bartosz_budnikhttps://www.instagram.com/bartekbudnik/https://www.tiktok.com/@bartek_budnikSociale Pokrzywińskiego:https://twitter.com/PokrzywinskiF1https://www.instagram.com/bartosz.pokrzywinski/nasz mail:[email protected] promocji “Bonus powitalny do 950 PLN” - https://bit.ly/40uy0cYRegulamin promocji “10 PLN za darmo” - https://bit.ly/3GLuNPD[reklama] FUN PROJECT sp. z o. o. (działająca pod marką Lebull) to legalny bukmacher posiadający zezwolenie na urządzanie zakładów wzajemnych. Udział w nielegalnych grach hazardowych jest karany. Hazard wiąże się z ryzykiem. 18+

0:00 · Diverse 25

Z szokujących rzeczy w kwalifikacjach, no to jest na pewno forma Louisa Hamiltona, o którym dzisiaj pewnie sobie trochę porozmawiamy, bo wydaje mi się, że... Słuchaj, tor się zmieniał, przesychało i to był łety na początku Q1, w Q3 to już były intery od samego początku do końca. W Q2 niejaki Strollan spróbował. Nie było przejścia w Q2 powoli, nie? Znaczy no nie, tylko Stroll spróbował, ale to była zła decyzja. Natomiast Q1 łety, Q3 intery. I zobacz, Lewis Hamilton 1.57.115, przy czym Lando Norris w Q3 1.47, to jest czas pole position z groszem. Lewis Hamilton, który to jeszcze przy okazji tego wszystkiego pomylił linię na torze i myślał, że już jakby nie ma szans rozpocząć okrążenia i po prostu się poddał trochę przedwcześnie.

Poczekaj, pogadajmy o tym Hamiltonie, o wszystkim, o całokształcie. O całym weekendzie już? Tak, bo powiedzmy sobie szybko, jak te kwalifikacje, kto gdzie podpadał i przejdziemy sobie do kierowców, myślę, wszystkich. No to dobra, no to dobra. W Q1 odpadł Luis Hamilton, Jukit Synoda, Gabriel Bortoletto, Kimi Antonelli i Aleksander Albon. Zaznaczę, ci kierowcy, łącznie z Gabim, to nie jest taki typical zestaw, jeśli chodzi o Q1, bo Gabi też ostatnio radzi sobie coraz lepiej, więc tu tak naprawdę każde nazwisko było zaskoczeniem. W Q2, czyli tam, gdzie było przejściowo dla niektórych... Franco Colapinto, Oli Berman, Esteban Ocon, Lance Stroll, czyli ten, który stwierdził, że zaryzykuje. Szkoda tego Stroll'a, bo on naprawdę dobre kwalifikacje jechał. On w takich warunkach naprawdę radzi sobie świetnie. To są te jedne, jedyne warunki, gdzie Lance Stroll ma szansę. No i Nico Hülkenberg. Natomiast w Q3, kiedy już mieliśmy opony przejściowe, intermediaty, dziesiąty Pierre Gasly, dziewiąty Charles Leclerc, ósmy...

Co nie zmienia jednak faktu, moi drodzy, że oficjalnie obaj panowie zostali po wyścigu zdyskwalifikowani z wyników za nadmierne zużycie dechy pod podwoziem. I to jest klasyk, który my znamy od Hamintona z Chin, od Hulkenberga z Bahrainu chyba? a od paru innych przypadków z przeszłości, to albo zbyt niska waga bolidu. To są takie dwa case'y, które z zaskoczenia potem biorą kierowców, którzy jechali. Tylko o ile z wagą czasem nie za bardzo jesteś w stanie coś zrobić, bo to też może wynikać z błędu jeszcze przed startem wyścigu, o tyle deska to często może być chciwość? Ustawieniach? Tak, ale to tutaj nie wynika z chciwości w ustawieniach, tylko wynika z tego, że warunki były trudne i trzeba było szukać odpowiednich ustawień trochę w ciemno.

Nie byli w stanie go naprawić w Williamsie. Potem przygody na torze, a potem jeszcze kontakt z Lewisem Hamiltonem. Wjechał w niego. Za co też była kara. Ale to jest karma dla Hamiltona za to, co on zrobił w Colapinto, pamiętasz? Też twierdził jakiś w ogóle Hamilton, że miał jakieś tam uszkodzenia delikatne po tym kontakcie, ale czy tak było, czy nie było, to nie wiem. Lewis tam używał tak ciężkich słów, że to... Albo dostał karę w pełni zasłużoną, zastanawiałem się o co tu chodzi, po czemu on zjechał, zmienił opony, a skrzydło zostało w połowie rozwalone. Okazało się, że przez to, że radio nie działało, nie był w stanie im powiedzieć, że ma rozwalone skrzydło, a on też nie do końca wiedział, czy ma je rozwalone, więc jak zjechał, zmienili mu opony, to się okazało, że ma wracać do tej alei serwisowej. i zjechał raz jeszcze po to, żeby to skrzydło wymienić. Kompletnie nieudany ten weekend. Aleks Albon też jedyny, który wydzwonił w kwalifikacjach, w tych trudnych warunkach.

Z czego to wynika, że to jest dosłownie switch, a nie jest to jakby dołączenie do? No to nie ma co patrzeć. Pamiętam, jak my się podniecaliśmy na początku, że Carlos na pewno rozumie cię z planszy. Sainz miałbyś dwie pozycje, twoim zdaniem, w generalce przed Albonem. Moim zdaniem cztery. To już się nie wydarzy. No way. No musiałby Sainz pojechać jakiś nieprawdopodobny weekend. No to poczekaj. Nie, no musiałbym powygrywać wszystko, co się da, to wtedy... Nie powygrywać chyba. Aż tak chyba nie, ale... Albon ma takiego gapa przed sobą 73, Sainz 48 dwie pozycje, nie ma szans, to się nie wydarzy nie ma szans, Bantonelli ma 137 musiałby wygrać dwa wyścigi musiałby dwa wyścigi wygrać Sainz, Albon ani razu nie zapunktować Żebym dwie pozycje? Musiałby Hamiltona dziabnąć. Stary, to jest nierealne. Zobacz.

I tyle. Pierre Gasly po prostu ma w tym sezonie nie dość, że pecha, to jeszcze ma słaby samochód. Dwunasty Yuki Tsunoda. Ruszał z pitlane, słuchaj. Ktoś mógłby rzec, że pitlane, dwunasta pozycja na mecie, to nie jest jakby dramat. Ale z drugiej też strony... Z dwóch z kwalifikowanych trzech odpadło, nie? I pozostali, którzy byli za nim, narzekali na problemy, że uszkodzenia się obrócili itd. Absolutnie, jakby nie ma za nim nikogo, kto byłby po prostu tempem, wiesz, za nim. Yuki miał fajny efekt startu, Hamilton miał jeszcze większy efekt, bo Hamilton jeszcze cokolwiek zrobił z tym wszystkim, a Yuki po prostu ruszył, czyli po prostu ja ruszyłem, bo ja z Pitlane ruszałem, to on tam się wiecie, nie? A ja ty chyc po wewnętrznej i nie było tematu. To nie tylko, że gadaliśmy o tym przed podcastem z Bartkiem, słuchajcie, odpalcie sobie to, co mówi Yuki Tsunoda, nie wiem, to jest piąty sezon, uczysz się tego, wiesz, szkoleń na kursach.

A teraz wracamy do sekcji i zaczynamy sekcją beneficjenci. Hasy. Nie mam nic do powiedzenia. Beneficjenci. Nie mam nic do powiedzenia. Beneficjenci tej całej sytuacji. Świetnie ruszył Berman, to jest wszystko co mam do powiedzenia. A Esteban Ocon mówił po wyścigu o tym, że ten wyścig zapamięta jako batalię z Lewisem Hamiltonem, że na początku Lewis wyprzedził jego, natomiast potem on przy drugim stince miał przewagę nad Lewisem, ale nie udało się tego zrobić, nie wystarczyło energii, mocy, pary i tak dalej. Esteban Ocon powiedział jedną rzecz, która była przepiękna. Powiedział... Don't look back in anger? Powiedział, szanowni państwo... Przez lata prosiliśmy o to, żeby Pirelli zrobiły takie opony, które będą wytrzymałe, a teraz stały się przekleństwem. Bo on powiedział, że on liczył na to, że coś się stanie, że ludzie będą mieli jakieś grejting, problemy i tak dalej.

Ósmy kierowca, który ma taki chyba, to jest weekend pod tytułem to jest mój kamień milowy. Mój jest ten kawałek podłogi. Lewis Hamilton. Lewis Hamilton, który miał naprawdę niezły start. Bardzo dużo zyskał też przez to, co się stało na początku. Potem utknął za okonem. Dobrze pamiętam? No. I to trwało za długo. Znaczy, Ferrari było beznadziejne w ten weekend, generalnie, całościowo. Niechał Hamilton. Hardy, medy. Ja chciałbym trochę wziąć w obronę Louisa Hamiltona, jeżeli chodzi o kwalifikacje, bo te kwalifikacje były w jego wykonaniu fatalne, była ta pomyłka jego z tą linią, która mi pokazuje, że chyba coś tam nie do końca zaczyna działać tak, jak powinno w tej głowie. Wydaje mi się, że są emocje i właśnie, wiesz, głowa. Zrezygnowanie.

Wiesz co, z jednej strony tak, z drugiej mam wrażenie, że Lewis Hamilton po prostu ma pewne rzeczy gdzieś i on pewne rzeczy w ogóle nie dopatruje. I to nie jest pierwszy raz, kiedy Lewis Hamilton na tak prozaiczne rzeczy się wykłada. Natomiast, kurde... Patrzę na Louisa Hamiltona i widzę faceta, który się zaczął rozdrabniać kompletnie. A, przepraszam, to kwalifikacje miał dokończyć, dlaczego go bronię jakkolwiek. Bo on miał bardzo mało docisku. On miał to małe skrzydło Ferrari, to cieniutkie. On miał mało docisku, więc dlatego nie był w stanie wprowadzić opon w odpowiednie okno pracy, dlatego miał problemy z tym szklaniem się tarcz, z tym wszystkim, co tam się działo. A tak, bo mu się hamulce szkliły klocki. Więc jak to wszystko połączycie, to złożyło się na to, że po prostu był dwudziesty, ale z drugiej strony, no wiecie, dziewiętnastu innych kierowców jeździło w tych samych warunkach, część też miała niski docisk, jakkolwiek sobie radziła, on sobie nie poradził wcale.

Rozmieniaje się na drobne w wykonaniu Hamiltona. Hamiltona, który to wychodzi przed media i mówi o tym, że to jest najgorszy sezon w jego karierze, co jest prawdą, ale on dodaje do tego, że on nie wie, czy on czeka na następne. I właśnie to jest to. I tam był do pytka, czy wyścig, nie? Nie, sezon. I to jest coś takiego, co jest ekstremalnie niepokojące, też w kontekście tej proxy batalii PR-owej na linii kierowcy kontra pan Elkan. Znaczy, to nie ma żadnej batalii. Kierowcy powiedzieli już, wypowiedzieli się w ten weekend na ten temat. Była linia ustalona chyba. Powiedzieli, że była ustalona linia, powiedzieli to, co mieli powiedzieć. Dzięki, że wyraził swoją opinię. Wow, super. Rozmawiamy często z panem Elkanem, wszystko jest super, jakby nic się nie stało. Mam rację. Zaczynam się zastanawiać, czy na pewno dla Ferrari to jest dobre kontynuowanie tego mariażu, bo Hamilton jest absolutnie bezradny i nie można w nieskończoność bronić faceta, który jest siedmiokrotnym mistrzem świata, jeździ w tym sporcie od 2007 roku i on mi powtarza 22 weekend, że on z hamulcami, że hamulce nie działają tak jak trzeba, albo blokował przód, albo blokował tył, niczego nie było pomiędzy.

Ja bardzo, jak wiesz, lubię i cenię Luisa. Jak ktoś nie ceni Luisa Hamiltona, moim zdaniem jest po prostu nierozsądny w tym momencie. No bo historia... To jest najbardziej utytułowany kierowca w historii tego sportu, koniec, kropka. To są fakty. Opinie i jego obecny sezon to są dwie różne rzeczy. Natomiast to są fakty. Ale myślałem, do czego to porównać. I porównanie jest proste. Carlos Sainz. Nie, kompletnie nie. Dlaczego? Bo masz kierowcę, Carlos Sainz, który jeśli chodzi o papier i o umiejętności, realnie prawdopodobnie nie jest na poziomie Lusa Hamiltona. Nie mówię o tym sezonie, mówię ogólnie. I pewnie nigdy nie będzie. Carlos to nie jest giga talent, Carlos to jest mega ciężka praca i trochę talentu. I jak patrzysz na Carlosa w Williamsie i na ten jego sezon, na początku było dramatycznie.

Były debilne błędy, były głupoty, potem była poprawa i głupotki cały czas jeszcze się dzieją. Natomiast tam się dzieją jakieś rzeczy też. Jest jakiś postęp. On uprzedzał, on mówił i tak dalej, i tak dalej. A tak się składa, że Carlos jeździł w tym Ferrari, tym bolidem wcześniej. I tu masz sytuację, w której z Mercedesa, z dużej organizacji wyścigowej, przychodzi do Ferrari Lewis Hamilton, który wie jak wygrywać. Wie jak radzić sobie z problemami tej generacji bolidów, bo tak myślałem, że to to jest ten skill, który mu pomoże i Lewis Hamilton wypada dużo gorzej w takim bezpośrednim switch porównaniu z Carlosem, bo Lewis się nigdy porządnie nie podniósł, a Carlos się podniósł i to wygląda po prostu słabo. Czyli jak patrzę na to, że w generalce masz Hamiltona, który ma 152 punkty, za nim jest Antonelli, który ma 137 punktów, tylko że Antonelli nie ukończył czterech wyścigów, w ogóle ich nie ukończył, nie dojechał do mety.

Hamilton miał dyskwalifikacje, dwa razy nie ukończył wyścigu, jedno to jest Sao Paulo, oczywiście jedno to jest Holandia. To jest w ogóle fenomenalne, że Ferrari miał trzy... raz dyskwalifikacje i dwa razy podwójnego DNF-a. Ale ten Antonelli jest tuż za nim i ma trzy podia. Antonelli, o którym mówimy, że ten jego sezon jest rwany, że momentami zachwyca, a momentami jest fatalny. Ale on jest tuż za Hamiltonem. Jakie świadectwo to wystawia temu sezonowi Louisa Hamiltona? I naprawdę, jak na to patrzę wszystko i słucham Hamiltona, który mówi o bezradności, że on nie potrafi sobie poradzić, że on próbuje wszystkiego w samochodzie i poza samochodem i nic nie działa. Chłopie, jesteś bezradny. Jesteś gorylem we mgle jakimś kompletnym, który nie wie, co ma robić i kurde, ja nie mam pojęcia, ja nawet nie mam pojęcia, co w tym momencie powiedzieć, ale mam takie wrażenie, że chyba trzeba kończyć.

Nie, chodzi mi o to, że to, co chcesz powiedzieć chyba, albo to, co ja bym chciał powiedzieć, w Formule 1 każdy może być bezradny, tylko nie trzech kierowców. Nie Alonso. Za duże doświadczenie, za dużo chleba, że będziesz bezradny. Nie Verstappen, bo w tym momencie jest w dobrej formie, żeby być bezradny. I nie Hamilton, bo doświadczenie i historia. Ta trójka moim zdaniem, wiem, że to takie subiektywne gadanie, ale to nie może być... Coś tutaj jak bezradność. To może być krytykowanie zespołu mechaników. Ale nie, że nie czekam na sezon. Możesz być bezradny w jednym momencie sezonie, w jednym wyścigu. Jesteś kompletnie bezradny, a to nie działa. Tak? Nie wiem. Verstappen w Brazylii. Ale to tu. Po prostu. Ale wyciągasz wnioski.

Jak jesteś bezradny, to wyciągasz wnioski i znajdujesz coś, co ci pomoże, a tu kompletnie to nie działa. To przyjście Hamiltona do Ferrari jest jakąś zupełną pomyłką, która w żadnym momencie nie zaczęła działać na takim poziomie, jakim powinna. Zaczęła. Przed sezonem. Wszystko do czasu startu sezonu było fantastycznie. Sprint w Chinach... Sprint w Chinach wciąż jest najlepszym momentem Louisa Hamiltona w tym sezonie. Sprint w Chinach. Ja myślałem, że ten sprint, jak to oglądałem, że to jest okej, to jest właśnie to, no okej, Louis, tu sprincik, tu to, potem znowu coś, jakiś podium wskoczy i będzie gonił tego Leclerca. Tu nie, totalnie nie. Leclerc go miesza z błotem. Robi z niego po prostu papkę. Nie ma nawet takiej możliwości, że w tym ustawieniu, w tym zespole, Lewis Hamilton poszedł do Ferrari z marzeniem o tym, że zdobędzie tam swój ósmy tytuł.

To już w tym momencie, ja mogę nawet to wpisać tutaj, mogę napisać, że tak to się nie wydarzy. Lewis Hamilton nie zostanie już nigdy mistrzem świata. Mogę to tutaj zapisać, żeby nie uciekło. Nie ma problemu. Bo nawet jeżeli oni dostaną samochód, który będzie w stanie walczyć o tytuł, to Leclerc zrobi z niego mielonkę. W tym momencie, jeśli chodzi o porównanie takiej bezpośredniej formy, no to... Nie ma absolutnie Hamilton żadnej szansy na to, żeby wygrać z Leclerkiem na torze. Z kim się bije Leclerc co weekend? Co robi Leclerc, jeśli chodzi o podium, o pole position? A gdzie jest Lewis teraz? Tyle tylko, że ja mocno wierzę w to. Nie wiem dlaczego. że ta zmiana, która ma nadejść, i to mnie bardzo niepokoi, że on powiedział, że nie czeka na koniec, no bo jest zmiana, stary. Ewidentnie ground effect, co się dzieje teraz? Nie, no on jest kompletnie pogubiony w ground effect. To jest jakby Lewis Hamilton, który jakby stracił część swoich zasobów.

Może to akurat się okazało błogosławieństwem, że oni do niej słuchali, patrząc na to, co on robi. No tak, ale wiesz, o co chodzi? Tam były konkretne zarzuty wobec zespołu. On tam mówił, że to nie pasuje. Angela Carren, out. Były rzeczy, które się działy, a tutaj jest tak, o, o, no ja nie wiem, no beznadzieja. To jest niepokojące. Jeszcze dwa weekendy wyścigowe, niech ten chłop sejdzie na wakacje. Zwolniłbyś go? Nie, nie, nie. Totalnie nie. Nie zwolniłbyś go po sezonie? Nie, nie, nie. Bo ja bym to mocno rozważył. Nie, zostawiam go na kolejny rok, mamy kontrakt spisany, wszystko jest rozpędzone. Nie chcę tego. Chcę zobaczyć. No dobra, ale przyjmijmy, że masz sytuację... w której rozpoczynamy przyszły rok, no i nie wiem, powiedzmy między Mercedesem a Ferrari jest walka o tytuł. Ale teraz tego nie wiem. No tak, ale przyjmijmy taką sytuację. Okaże ci się, że ten Lewis Hamilton faktycznie będzie dalej bezradny. Tylko zwolnie po kolejnym sezonie.

Stwarzasz sobie samemu problem. Tak, ja wiem. Chodzi mi o to, że wydaje mi się, że coś naprawdę pękło w Lewisie Hamiltonie, o ile w zeszłym roku nie do końca wierzyliśmy w te jego, wiesz, w te jego gadki na zasadzie, a może już tego nie mam. No bo to było takie do Mercedesa. Takie prześmiewcze i tak dalej, ale... Kurde, ale jak teraz na to tak patrzysz, na to, co on robi w tym sezonie i na to, że faktycznie, wiesz, no było jakieś czwarte miejsce i tak dalej, jasne, że tak, ale kurde, no wydaje mi się, że patrzymy na schyłek kierowcy i to taki schyłek, który... Jeżeli on sobie teraz nie radzi w samochodach, które są... Pamiętasz, jak stawialiśmy w 2022 na początku, że jeżeli ktoś ma dobrze wchodzić jako kierowca, to ktoś doświadczony, tak jak Fernando, który zmieniał ileś generacji samochodów, Hamilton zresztą też, nikt nie ma takiego doświadczenia jak oni.

No okazało się, że ten Hamilton to przez te cztery lata teraz tych regulacji technicznych, on się nie odnalazł w żadnym momencie, mam takie wrażenie. Były tylko takie momenty i przebłyski. Norris i Russell mieli 150. wyścig. I padło, że Fernando miał 150. wyścig w 2010. Więc tak jak mówimy o doświadczeniu. Lewis Hamilton nie jeździ od... A Verstappen jechał 150 wyjść z Honda. Lewis Hamilton nie jeździ ile? Cztery lata później niż Fernando Alonso? Pięć lat później? Tak, z tą przerwą sezonów. No to nadal jakby to, to mówi samo przez się. Nie, nie zwolniłbym go, dotrzymałbym tego, co ustaliliśmy, bo ja wierzę w człowieka. Ja bym to rozważył i powiem, bym tego nie zrobił. Wierzę w umiejętności i to byłoby totalnie nierozsądne, bo pakujesz tam kogoś innego i masz na W.O.

A inny spin? A gdybym był Luisem Hamiltonem, rozważyłbyś koniec kariery? Oj kurde, stary, po tych jego wypowiedziach ja nie wiem, co ma w głowie teraz. Chodzi mi o to, czy gdybyś był Luisem Hamiltonem, to spojrzałbyś na to i powiedziałbyś sobie, no dobra, mam dwie opcje. W 2026 będę lepszy i zostawię lepsze ostatnie wrażenie. Albo to samo będzie. Albo będzie jeszcze gorzej. I patrzysz na to i zastanawiasz się, jakby wiesz, co to będzie oznaczało dla twojego dziedzictwa. Stary, dzwonisz do Nico Rosberga i mówisz... Moim zdaniem to jest dla Louisa Hamiltona paradoks. Szansa, jakiej w karierze jeszcze nie miał, bo chyba tak nisko... Nie no, to jest jego najgorszy sezon, absolutnie. Ale tak nisko, jeśli chodzi o wiarę w siebie nawet, chyba nigdy nie był.

Dlaczego Kimi Raikkonen się rozmienił i dlaczego to się stało? Bo nie miał w sobie tego drive'u do tego, żeby jakoś za tym iść. Mieliśmy takie wrażenie, część z was pewnie też, że taki trochę odcinanie kuponów... No to, stary. Facet nie pracował po tytule, się rozleniwił i zaczął jeździć sobie, wiesz, dla własnej przyjemności, a nie po to, żeby zdobywać kolejne tytuły. Wole się miotać. Nie przepracował tego dobrze. Wole się miotać i próbować? Naprawdę? Tym bardziej to nie jest... Tak, tylko wiesz, dochodzi jeszcze jedna kwestia. On sam najlepiej wie, czy to przypadkiem nie jest tak, że on naprawdę zaczął tracić umiejętności z wiekiem, nie? Czy Pesel nie zaczął mu przeszkadzać? Są ludzie, którzy są długowieczni w sporcie. Fernando Alonso jest, wiesz, starszy. 44 lata już ma, przypominam. Masz Elio Castronevesa jeżdżącego w Indycar, 49, ale wygrał, nie tak dawno wygrał to Indy 500 jednak, mimo wszystko był starszy od Hamiltona, jaki wygrywał, był starszy od Alonso, jaki wygrywał to swoje czwarte.

Więc masz długowiecznych ludzi typu, nie wiem, Lebron w koszykówce, masz... To jest klasyczne pytanie. Ronaldo w piłce nożnej. Oni się nie starzeją. Ci gości się dosłownie nie starzeją. Oni tak o siebie dbają i w taki sposób modyfikują swoje podejście do tego wszystkiego, że oni cały czas są na topie. Lewy bramę jaką strzelił. A Lewis Hamilton przestał być na topie. Dlatego to jest fajna okazja. Masz Lewisa Hamiltona w tym momencie. Będziemy to robić niedługo. Zobacz, on był tutaj u nas. To jest twoje? Nie, to jest moje. Lewis u mnie był siódmy, u ciebie był ósmy. Ja go nie zmieszczę w dziesiątce. Ja go nie zmieszczę w dziesiątce w tym sezonie najlepszych kierowców. Rozumiesz, o to mi chodzi, wydaje mi się po prostu, że Lewis Hamilton... Naprawdę jest absolutnie... Science'a nie ma ani u mnie, ani u ciebie.

Taki miał początek sezonu. Jest w fatalnej sytuacji, Hamilton. Absolutnie w fatalnej sytuacji. I ja nie mam pojęcia, gdzie jest rozwiązanie tego wszystkiego. Jeżeli Lewis Hamilton ma kogokolwiek, kto mu doradza, albo jeżeli Lewis Hamilton jednak zna polski, albo toto od niego zadzwoni, bo w tym podcaście gadali, Lewis, Marek Paniszer-Piotrowski, kickbokser polski, powiedział, ja ci mówię, wstań i walcz. To twoje życie, twój największy skarb. Stary, no, nie rozważaj tego. Po prostu zmień coś, I ciśnij. I niech to będzie ostatni sezon. Ale to jakby odejdź z tej Formuły 1 mówiąc, ja naprawdę zrobiłem wszystko, ten sport się tak zmienił, a ja się tak zestarzałem, że totalnie to straciłem, słuchajcie moi drodzy. I to jest koniec. Po tym oświadczeniu, co ty też powiesz? Możesz jeszcze spojrzeć, no to z innej perspektywy, z perspektywy Ferrari, tak sobie teraz pomyślałem.

że Ferrari, no co, weźmie na rok z Hamiltona, po roku stwierdzą, no dobra, Lewis, to nie działa, musimy się z tobą pożegnać i wsadzasz nowego kierowcę do nowego samochodu. No to masz ten sam problem, totalnie bez sensu. No tak, ale znowu z drugiej strony, jak wsadzasz go teraz w 2026, no to jednak ma trochę więcej czasu na adaptację i zaczyna w maszynach, wiesz, które są. Nie, Lewis Hamilton zostaje w Ferrari na przeszły rok i koniec, kropka, naprawdę. A jak nie, to Lewis Hamilton za pół darmu idzie do Alonso, do Astona, za tego strola parówę i tam jeżdżą sobie, no. Dan. Dan. Idziemy dalej, Bartek. Siódmy. Nico Hulkenberg. Gratuluję ci, stary, ruszałeś jedenasty. Też skroluję strategię. Co on zrobił, stary? Hulkenberg jechał hard. On nieodwrotnie z Hamiltonem jechał. Bardzo, bardzo, bardzo, bardzo długo. Wydaje mi się, że on był na torze. Tak. Najdłuższy pierwszy stint miał Nico Hulkenberg ze wszystkich kierowców. No i? I oni na tym zyskali, brawo dla Niko.

Więc muszę spojrzeć i przeanalizować, czy faktycznie tak było, bo mnie tym zaciekawił ten Leclerc. Ale kurde, fenomenalne to jest i Leclerc mówiący o tym, że on miał więcej docisku i że przez to był bardzo wolny na prostych i nie mógł wyprzedzać i faktycznie tak to wyglądało. Ale on tak po prostu lepi niż Hamilton, stary. On robił te manewry, on się wciskał w wewnętrznej. I to też tylko pokazuje, gdzie jest Hamilton w tym momencie. Zabrakło temu Leclercowi kompletnie tempo, mu na koniec siadło i zabrakło mu tych dwóch dziesiątek, żeby być przed Antonellim. Byłby na podium, nie? Byłby na podium Charles Leclerc w tak beznadziejny weekend. I to tylko pokazuje, dlaczego jakby... Pamiętam oburzenie tym tutaj, że Leclerc był przed tym. Nie pamiętam, nie pamiętam u mnie, że był przed Norrisem. Ludzie mi pisali, że jak to, że dlaczego on jest przed Norrisem i że jakim cudem, że wiesz.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.