#23 Damian Skotzke - Lumina Platforms
Moim gościem jest Damian Skotzke, Founding Product Designer w Lumina Platforms, a wcześniej w Miro, Feedly, Careem czy Netguru.O czym rozmawiamy?O tym, jak wygląda praca projektanta w różnych typach organizacji — od freelance’u, przez duże firmy, po startupy AI. Damian dzieli się swoją ścieżką, podejściem do pracy zespołowej („my projektujemy”), sposobem podejmowania decyzji, szukaniem balansu między eksploracją a działaniem i refleksjami o wpływie AI na naszą rolę jako designerów.Poruszamy też tematy:kiedy projekt jest „gotowy” (i czy w ogóle jest),co daje mu motywację do pracy,jak budować zaufanie w zespole,dlaczego lepiej pokazywać proces niż tylko efekt.Linki:Quiet confidence: An introvert’s guide to growing through conversation
Cześć, z tej strony Michał Ptaszyński, a wy słuchacie pierwszego po dwuletniej przerwie odcinka Apploads. Kilka miesięcy temu pojawiła się na świecie mniejsza wersja mnie i cóż, czasu jest zdecydowanie mniej, ale paradoksalnie stwierdziłem, że jest to dobry moment, żeby wrócić do nagrywania. Śmiesznie, bo im mniej czasu mam, tym większa chęć, żeby ten dzień wycisnąć. Muszę mieć po prostu bata nad sobą. Ale ten podcast być może nigdy by się nie wydarzył, gdyby nie chłopaki z firmy katkat.film, którzy wzięli na siebie montaż odcinka. Więc jeżeli planujecie nagrywać podcasty, również te wideo, ale nie o Product Designie, please, to uderzajcie do nich śmiało. No ale o czym dzisiaj? Dzisiaj moim gościem jest jeden z najbardziej wszechstronnych projektantów produktu, jakich miałem okazję poznać, Damian Skotzke. Damiana poznałem kilka lat temu, zaczepiając go po prostu na Linkedinie i od tego czasu jest moim, jakby to powiedzieć, design buddym.
Z którym odbijam różnego rodzaju przemyślenia i wątpliwości. Swoją drogą w serwisie Substack możecie przeczytać mój artykuł o tym, jak zaczepiając ludzi właśnie na Linkedinie udało mi się pokonać syndrom impostora. Link do artykułu znajdziecie w opisie odcinka. Ale długi wstępniak. Damian, miło mi Cię widzieć ponownie. I nawzajem. No dobrze, no to ja Cię znam, myślę, że wiele osób też Cię zna, ale być może nie wszyscy, więc kim jesteś, co robisz na co dzień? Pewnie. Cześć, jestem Damian, jestem projektantem produktu cyfrowego z tłumaczenia na polski. Obecnie pełnię rolę, przejąłem rolę Funding Designer w startupie, które zajmuje się GenAI, czyli generowaniem obrazu. Video, ale też 3D i różne tematy.
Ale z czasem rynek też się zmieniał, szczególnie w Polsce. To się stało dla mnie product designem. W pewnym momencie prawie po 8 latach dołączyłem do firmy konsultacyjnej, agencyjnej, czyli Netguru w moim wypadku. I tam pracowałem prawie 3 lata. I to był taki też moment dla mnie, że miałem okazję dołączyć do zespołów produktowych, chociażby do Olex Group, do działu automotive, gdzie pracowałem z hubem w Lizbonie. No jak już wszedłem przez te drzwi, to nie wyszedłem, bo zdałem sobie sprawę, jak to jest. Z tego miejsca apetyt rósł, więc łączyłem się od pracy agencyjnej, dołączyłem do Careem i to był faktycznie bardzo duży zespół, taki uber na Bliski Wschód, tylko z konceptem super app.
Ponad 3-4 tysiące osób, zespół designowy, prawie 20 osób. Wtedy dołączyłem do Miro i byłem tam 3 lata. To jest zespół ponad 2000 osób projektantów, łącznie z researcherami prawie 70, więc całkiem, uważam, że to już akurat był spory. Potem miałem krótką przerwę, dołączyłem do Feedly. Feedly jest mały zespół, cała firma to jest prawie 100 osób. I projektantów było łącznie ze mną czterech, więc bardzo mało, a teraz dołączyłem do startupu, które nazywa się Lumina Platforms, ale powoli zmieniamy z nazwy na Kiosu, więc jak już słuchacie tego w jakimś czasie, to pewnie by się nazywało Kiosą. I tam jestem tak naprawdę founding product designerem, jak dołączyłem do Bujen Designer, ale teraz jak przyjąłem całą tą rolę i prowadzę zespół, budowanie tego startupu, czyli czegoś co dopiero na rynek wyjdzie.
Jak wyglądał taki model współpracy pomiędzy designem a jednymi członkami zespołu? To nie było tak, że przez trzy lata było w ogóle high life i było super. Tak samo jak powiedziałeś o tych małych firmach, że nie każda mała firma ma ten model, który mi pasuje. To jest trochę tak, że w przypadku tych małych firm, ja konkretnie szukałem profilów, w których będę czuć się komfortowo, więc Feedly zaskoczył mi. Gdyby to było jakiekolwiek mały startup, to oczywiście mógłbym mieć szansę, że pracuję z founderem, który chce mieć wszystko rigidnie i ciężko się poruszać, czy wprowadzić innowacje, czy cokolwiek. Z Miro było trochę podobnie, że po prostu były okresy, że było lepiej i gorzej, więc to spowodowało, że zostałem dłużej. To było to, że miałem szansę pracować na różnych projektach przez te trzy lata, więc jakby ten mój skok ekscytacji gdzieś tam się jakby powtarzał, miałem takie trochę lupy.
Więc dlatego zostawiam, więc tak dla mnie to jest taki główny motywator. Póki się uczę, mam szansę testowania swoich hipotez, upadania na twarz, bycia lepszym, co zostaje, a kiedy to zaczyna mijać, to mija. W Miro pracowaliśmy w systemie popularnym, gdzie mamy małe składy, gdzie mamy PM-a, gdzie mamy... Czyli product managera, gdzie mamy PD, czyli product designera. Mamy IEM-a, czyli engineering manager. Mamy inżynierów backendowych, frontendowych. Czasami mamy full stacków, w zależności jaki setup. I tu praca jest, powiedziałbym, klasyczna dla tego modelu. Pracujemy w sprintach, planujemy, co będziemy robić. Design pracuje zawsze trochę przed sprintem. IEM, MPM to są twoi najlepsi partnerzy, najbliżsi. Z nimi jesteś bardzo głęboko, jesteś bardzo
Pracujesz z nimi w kolektywie i w bliskiej relacji, bo de facto każdy z was jest ważny. To nie jest tak, że ja przyjmuję zadania od PM-a i wtedy ja jestem rączkami, który to wykonuje, tylko że też mam w tym jakąś agencję. I wtedy pracuję, wiesz, angażuję, to moja rola i PM-a i EM-a, żeby angażować resztę zespołów w ten proces kreatywny czy produkcyjny, żebyśmy wszyscy czuli, że to, co budujemy, to ma sens. Mamy cykle, nie? Mamy planowanie kwartalne, wiemy, jakie są cele roczne, wtedy to przekładamy na miesiące, na sprinty i po prostu pracujemy, weryfikujemy, a w międzyczasie dzieje się wszystko, co się dzieje w życiu product designera, czyli od warsztatów, przez badania z klientami, z współpracy z UXR, czyli UX Researcher, przez projektowanie, prototypowanie, testowanie, handoff, ITP, ITP, ITP.
Problematyczne, jak może się wydawać, jakby ktoś usłyszał po prostu ten motywacyjny tok odnośnie biegu i tej sprawy. Myślę, że ci co mają podobnie, totalnie to rozumieją i pozdrowie dla kumatych. Ja naprawdę szczerze uważam, że Design, projektowanie. Nie mówię tu o projektowaniu samych interfejsów, bo przecież mamy mnóstwo różnych typów projektantów. To jest coś, w co trzeba totalnie wejść. W sensie nie wyobrażam sobie pracy jako designer, jako pracy od 8 do 16, odbijania kart na zakładzie, pomimo że je odbijam, bo wychodzę punktualnie. I nie życie tym tak na co dzień.
Kurczę, bo się chyba nie da. Myślę, że jest tyle rzeczy dookoła, które inspirują, które są w stanie poprawić jakość naszej pracy, ale też nas jako projektantów, że te świadome wybory, o których mówisz, są super istotne. Aczkolwiek ja ostatnio sprowadziłem sobie zasadę, bo miałem taki długi moment w swoim życiu, że każda książka, którą czytałem, była o designie. Teraz mam co drugą, żeby jednak trochę ten umysł odpoczął i żebym trochę zatęsknił do czytania kolejny raz na przykład o Scrumie. Wspomniałeś już trochę o projektowaniu interfejsów i o tym, jak to się potencjalnie będzie zmieniało i już się tak naprawdę zmienia.
Jakby do pracy designera jest, wiesz, designer już nie żyje, inżynier nie żyje, wiesz, jakby AI zebrało cię pracę. Nie, po prostu dostaliśmy nowe narzędzia, które zbalansują rynek, które stworzą nowe role, ale zamkną pewne role, tak samo jak jakby pociąg, czy fotografia, czy nie wiem, koło zrobiło. Więc ja nie jestem taki hyper optymistyczny, czy hyperpestymistyczny, że... Totalnie tam przejdziemy, czy cokolwiek. Uważam, że jesteśmy w momencie, kiedy zmieniamy się pewne paterny używania rzeczy, zbliżamy się bardziej do relacji człowiek-człowiek z interfejsem, bo wcześniej mieliśmy Human-to-Machine. Dzisiaj mamy ten Human-to-Machine, tylko ten maszyn jest dużo bardziej ludzki niż było. Pewne rzeczy możemy zrobić kontrastacyjnie. Jak z człowiekiem masz pracownika, mówisz mu zrobić to, to on zrobi ci po prostu to i on podejmie decyzję.
Jestem osobą wizualną, ja muszę mieć wizualnie karteczki poukładane, muszę mieć te kolumny z celem, z jobs to be done itd., bo wtedy jestem w stanie faktycznie lepiej zrozumieć projekt. Ale to też mi pozwala wyłapać dziury w dokumentacji. I to jest super i za to, kurczę, za każdym razem ci będę dziękował, bo naprawdę to się mega sprawdza i jest to mega fajne. Damian, wiem, że się po wojnę czas kończy. Mam do ciebie ostatnie pytanie tak naprawdę. Opowiedziałeś o tym, że szukasz tych inspiracji w bardzo różnych miejscach, że żyjesz tym designem, że jest to coś, co cię bardzo nakręca i tak dalej. Są jakieś takie konkretne źródła, miejsca, książki, podcasty, nie wiem, cokolwiek, co mógłbyś polecić projektantom, którzy wchodzą w ten obszar AI-owy tak naprawdę, projektowania agentów, dzięki którym byliby w stanie podejmować lepsze decyzje, nauczyć się czegoś, dowiedzieć, no bo jest to obszar wciąż jeszcze stosunkowo nowy?
Szczególnie, że wszyscy jesteśmy teraz w tym poletku szukania, co będzie przyszłymi interfejsem, co będzie przyszłymi patternami, więc to polecam w epoce AI zdecydowanie. Ja się dużo inspiruję tym, co stawia community pod kątem designów, zarówno statystycznych, animowanych i konceptów, więc ja dużo korzystam z... trochę z LinkedIn, bo tam też się tak pojawia, z Threads, niestety z X, ale tam jest duży community zbudowany przez lata, więc cokolwiek, jak się czuję wobec Doja i całej reszty, to niestety tam też po prostu zerkam. To jest Dribbble wciąż, ja wiem, że Dribbble umarł, tak, sam tam o tym pisałem, ale... Ale wciąż to dobre źródło, ludzie wstawiają. Layers, Layover, Landbook.com, Mobin, bardzo lubię.
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Moim gościem jest Damian Skotzke, Founding Product Designer w Lumina Platforms, a wcześniej w Miro, Feedly, Careem czy Netguru.
O czym rozmawiamy?
O tym, jak wygląda praca projektanta w różnych typach organizacji — od freelance’u, przez duże firmy, po startupy AI. Damian dzieli się swoją ścieżką, podejściem do pracy zespołowej („my projektujemy”), sposobem podejmowania decyzji, szukaniem balansu między eksploracją a działaniem i refleksjami o wpływie AI na naszą rolę jako designerów.
Poruszamy też tematy:
kiedy projekt jest „gotowy” (i czy w ogóle jest),co daje mu motywację do pracy,jak budować zaufanie w zespole,dlaczego lepiej pokazywać proces niż tylko efekt.Linki:
Quiet confidence: An introvert’s guide to growing through conversation