Wiedeń – sztuka codziennych rytuałów
Wiedeń nie potrzebuje niczego udowadniać. Miasto tworzyło swoją kulturę przez stulecia: od Habsburgów, przez secesję i wielkich mistrzów malarstwa, po Freuda, kawiarnie, muzykę i codzienne rytuały wiedeńczyków. Naszą przewodniczką jest Kara Becker – dziennikarka, autorka podcastów i osoba, która Wiedeń zna zarówno z perspektywy domu rodzinnego, jak i z perspektywy miłośniczki kultury. Opowiada o wiedeńskiej kulturze kawiarnianej i o kelnerach, którzy nigdy się nie spieszą, sztuce i muzeach oraz o tym, co w tym mieście pozostaje niezmienne mimo upływu czasu.Podcastu „Z przyjemnością, Lara Gessler” możesz posłuchać na platformach Spotify, Apple Podcasts oraz oglądać na YouTube.
Rzeczywiście ta muzyka, jeśli teraz wróćmy do XVIII wieku, ona była dość dominująca. Teraz mam na myśli na przykład Mozarta i czasy, kiedy właśnie wesele Figara wchodziło do Buaktyata i to też pamiętać, że Wiedeń był bardzo otwartym kulturowo miastem i to nawet często bardziej otwartym niż Paryż, bo tutaj wspomniałam taką historię, że właśnie Jak Wesele Figara to jest opera napisana na podstawie powieści Pierre Beaumarchy, która była zabroniona we Francji, dlatego, że była absolutnie skandaliczna, politycznie problematyczna, dlatego, że pokazywała właśnie, wyśmiewała arystokrację, a to nie było coś, co było na rękę tutaj władzy francuskiej, więc absolutnie zostało zakazane.
I wtedy Mozart pomyślał sobie parę lat później, to były lata osiemdziesiąte, osiemnastego wieku, że chciałby, no jako, no był naczelnym łobuzem sceny, sceny muzycznej wiedeńskiej, więc kto miałby to zrobić jak nie on, no jeszcze wybitny muzyk, no jeden na milion. Mogł sobie pozwolić. Tak, mógł. Jeszcze miał dojścia do cesarza, bo od dziecka miał tam parę lat, jak po raz pierwszy zagrał dla Habsburgów. Podobno miał 8 lat, kiedy oświadczył się Marie Antoninie, która była też wtedy małą dziewczynką, zresztą w jego wieku. Trzeba mieć stupet. Trzeba mieć stupet. A on miał, chłopak z Salzburga, wcale nie z jakąś niesamowitą historią rodzinną, wjechał na dwór królewski, cesarski i tutaj stawiał swoje warunki.
Kochamy łobuzów. Kochamy łobuzów, to jest taki rock'n'roll. Ty dla mnie właśnie dokładnie, jak mówiłaś o Morzarcie, to ja bym po prostu był pierwszym rock'n'rollowcem, tak jakby naczelnym rock'n'rollowcem. Jeszcze lubił się bawić. Bardzo. Wszystkie swoje pieniądze przecież wydał. On mieszkał w pięknym miejscu w centrum Wiednia, które do dzisiaj można zwiedzać. Tam jest dzisiaj w jego byłym mieszkaniu jest muzeum Mozarta, które też bardzo polecam odwiedzić, jeżeli byliby państwo w Wiedniu, bo to jest naprawdę wielka przyjemność. Oczywiście niewiele się zachowało, jeśli chodzi o umeblowanie, ale są takie elementy, które gdzieś tam... Można poczuć się po prostu jak w XVIII wieku i pomyśleć sobie, że... Okej, ja kocham też takie historie, że patrzysz przez okno i myślisz sobie... No bo ten widok też się nie zmienia.
To są właśnie te... Chciałam powiedzieć gwar, ale to są właśnie raczej rozmowy przy stołach kawiarnianych i to są właśnie te pałace. Pamiętam, że my też często zabieraliśmy, moi rodzice zabierali swoich znajomych do Wiednia do nas i potem oprowadzaliśmy, czy moją rodzinę, czy przyjaciół rodziny i to były takie, no właśnie te pałace habsburskie to też jest coś, co ja pamiętam, bo wielokrotnie tam bywałam. I mi się to kojarzy właśnie z takim... Właśnie pamiętam, jak chodziłam, jak skrzypiała drewno stare w Hofburgu albo w Schönbrunn i myślałam sobie, będąc małą dziewczynką, że Sissi, która to jest taką emblematyczną postacią Wiednia, podobnie zresztą jak Mozart czy parę innych postaci, które na tych suwenirach się pojawiają, że najmniej tylko 14 lat czy 15, 14 jak poznała Franza Josefa, potem przyjechała do Wiednia, jak miała 15 i tak sobie myślałam,
Nawet te słynne gazety na tych drewnianych palach, one nadal są, to jakby nadal tam jest. Czy Café Mozart nieopodal Albertiny. Dwa kroki dalej od Albertiny jest dom Mozarta, który można zwiedzić i wejść sobie na kawę do słynnego kompozytora i zobaczyć, jak on mieszkał i poznać lepiej jego historię. Tam jest taka na przykład piękna sala, mi się wydaje, że tobie by się to spodobało. Tam jest cała sala o Mozarcie, poświęcona temu, co on jadał. Na pewno by mi się spodobało. I tam są stare przepisy. Tam są historie tego właśnie, co on lubił, jak się gotowało w domu Mozartów, co on zamawiał najczęściej. No cudowne, cudowne historie. Więc to można na pewno zrobić.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wiedeń nie potrzebuje niczego udowadniać. Miasto tworzyło swoją kulturę przez stulecia: od Habsburgów, przez secesję i wielkich mistrzów malarstwa, po Freuda, kawiarnie, muzykę i codzienne rytuały wiedeńczyków. Naszą przewodniczką jest Kara Becker – dziennikarka, autorka podcastów i osoba, która Wiedeń zna zarówno z perspektywy domu rodzinnego, jak i z perspektywy miłośniczki kultury. Opowiada o wiedeńskiej kulturze kawiarnianej i o kelnerach, którzy nigdy się nie spieszą, sztuce i muzeach oraz o tym, co w tym mieście pozostaje niezmienne mimo upływu czasu.
Podcastu „Z przyjemnością, Lara Gessler” możesz posłuchać na platformach Spotify, Apple Podcasts oraz oglądać na YouTube.