Mentionsy Mentionsy
Z przyjemnością, Lara Gessler
Z przyjemnością, Lara Gessler

Wiedeń – sztuka codziennych rytuałów

23.11.2025 ·1 godz 11 min

Wiedeń nie potrzebuje niczego udowadniać. Miasto tworzyło swoją kulturę przez stulecia: od Habsburgów, przez secesję i wielkich mistrzów malarstwa, po Freuda, kawiarnie, muzykę i codzienne rytuały wiedeńczyków. Naszą przewodniczką jest Kara Becker – dziennikarka, autorka podcastów i osoba, która Wiedeń zna zarówno z perspektywy domu rodzinnego, jak i z perspektywy miłośniczki kultury. Opowiada o wiedeńskiej kulturze kawiarnianej i o kelnerach, którzy nigdy się nie spieszą, sztuce i muzeach oraz o tym, co w tym mieście pozostaje niezmienne mimo upływu czasu.Podcastu „Z przyjemnością, Lara Gessler” możesz posłuchać na platformach Spotify, Apple Podcasts oraz oglądać na YouTube.

Jak masz tak, że naprawdę się nie możesz zdecydować, to możesz powiedzieć kilka miejsc. Bo ja mam coś takiego, słuchajcie, ja tak już mówię do słuchaczy, że ja tak trochę projektuję dni w zależności od tego, jaką dzielnicę bym chciała pokazać. Bo to też jest ciekawe, jak w ogóle historia dzielnic. O tym w ogóle nie rozmawialiśmy. Ale jest coś takiego, że jest historia dzielnic, że tutaj mieszkali ci, a tutaj w trójce dyplomaci, a tutaj... To jest cudowne po prostu. Trochę jak w Warszawie, na Żoliborzu. Tak, więc to troszeczkę jest ta pozostałość tego. Ale dobrze, śniadanie, jedziemy. Ja myślę, że jednak to by było Demel. Demel to jest jedna z najstarszych kawiarni w Wiedniu, która słynie właśnie z najlepszego kajzażman, czyli to jest omlet cesarski na słodko.

Ja kocham to jako danie śniadaniowe, Wiedeńczycy raczej jako obiadowe. O, ciekawe. Jest się to na śniadanie, obiad, kolację, ale w zasadzie tak bardzo często to jest traktowane lunchowo. Trochę jak u nas znaleźli historyn. Tak, tak. Ja to kocham na śniadanie i dla mnie to jest totalnie śniadaniowa historia, więc tutaj bym to zrobiła. Zresztą Demel ostatnio... Otworzyło taką cudowną przestrzeń, gdzie można sobie ten kajzażman wziąć na wynos. Nie trzeba tam siadać, tylko można jak jest piękna pogoda, to można sobie przejść po prostu do Volksgarten, pójść na spacer i jeść to kajzażman po prostu zabrane na wynos. Zresztą tam kucharze robią ci to przed oczami, bo to wszystko jest przeszklone i widzisz w ogóle jak ten cudowny, piękny, złocisty omlet jest tworzony.

To też jest takie fajne doświadczenie, żeby zobaczyć po prostu, no bo to jest stary przepis, który jest niezmieniony kompletnie od lat, więc to rzeczywiście to jest tak jak Franz Josef, który jadał jako pierwszy. To tak zostało, więc można się poczuć właśnie jak cesarz, jak Sisi, kto zresztą Demel kochała. Tam są jeszcze stare rachunki podpisane jej nazwiskiem, I też w ogóle cała architektura, o tym też nie powiedziałyśmy, ale ten design tych, wystrój tych kawiarni jest też bardzo, bardzo charakterystyczny. Bardzo. No i to jest właśnie też wpisane do listy dziedzictwa. Właśnie ten konkretny wygląd tych kawiarni albo na przykład Savoy, który ma przepiękne

Tak. Tak, tak. Ja jestem bardzo wymagająca co do cukiernictwa. A z kolei śmieszne, bo Kipfel, jak przeniósł się do Włoch, to powstało Cornetto, które tradycyjnie, tak jak we Wiedniu, jest robione na żółtkach, a w krosancie w ogóle jajek nie ma. Są to takie małe niuanse, które potem po prostu, no bo masz arcyksiężą, która po prostu dostawała to i nie wiedziała, no bo po prostu chce rogala, nie? Dobrze wyszło. Dobrze wyszło, każdy ma swojego. Ale rzeczywiście to bym proponowała, żebyśmy coś takiego zrobiły, czyli kawa i rogalik albo kajzerschmann, Demel i Havelka. Potem bym poszła na spacer właśnie do Volksgarten.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.