Leszek Miller: Trzeba się przez tę dżunglę przepychać
Jak Leszek Miller wspomina swoje dzieciństwo? Jaką cenę zapłacił za wprowadzenie Polski do Unii Europejskiej? Czy dziś - z perspektywy lat - podjąłby te same decyzje życiowe i polityczne? Daczego dziadkowie tak bardzo kochają swoje wnuki? I co sądzi o obecnym stanie edukacji w Polsce? O tym wszystkim w najnowszym odcinku “Z bliska”.
Ale do czego zmierzam? Ja ją oczywiście zapytałem, na czym polega sukces edukacyjny Stanów Zjednoczonych. I ona mi powiedziała, że to wszystko polega na tym, że od początku wyławia się talenty. Dostrzega się je. Dostrzega się, wyławia się talenty i potem się talenty prowadzi. Ona mi mówiła, że u niej w szkole jest dokładnie tak samo. Ona ma za zadanie przyglądać się, oceniać i wskazać tych dzieciaków, które mają predyspozycje. I potem się je prowadzi i potem rosną kadry, tak? Czy u nas tak jest? No wątpię, żeby tak było. Ja sama będąc mamą trzech synów w różnym wieku, mam syna studenta, licealistę i przedszkolaka.
I ponieważ miałem też autorytet wśród tej kadry inżynieryjno-technicznej, no to ci chłopcy najczęściej przychodzili z takimi problemami typu, słuchaj Leszek, nie chcą mi dać podwyżki. Obiecali mieszkanie, nie chcą mi dać. Mam problem z moim mistrzem, czy z moim kierownikiem, spróbuj interweniować. No i ja się zacząłem tym przejmować. I wtedy moi starsi koledzy powiedzieli, słuchaj, jak chcesz pomagać ludziom, to musisz wstąpić do jakiejś organizacji. Będziesz wtedy silniejszy. No i tak wstąpiłem do ZMS-u. A potem z ZMS-u do partii. To już była krótka droga. Już zostawiając ten moment, kiedy zmienia się nasz ustrój, przejdźmy do takiego chyba najważniejszego, nie tylko dla pana premiera, ale również dla nas, dla wszystkich tych, którzy są beneficjentami tej zmiany.
Co ja przez to rozumiałem? Że przeszli przez różne, także ich złe doświadczenia i im tych blizn mieli więcej, tym byli bardziej wartościowi. Czyli to zahartowanie na początku jest istotne? Bardzo istotne. To znaczy nie można zakładać, że będzie się odnosiło tylko sukcesy, że będzie się miało tylko przyjaciół, że świat będzie leżał u stóp niemalże od razu. Raczej trzeba się nastawić na to, że trzeba się będzie bardzo... przez tą dżunglę przepychać, odganiać od różnych nieprzyjemnych zwierząt, które będą atakować. No jednym słowem trzeba się nastawić na rzeczy złe, a nie tylko dobre.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jak Leszek Miller wspomina swoje dzieciństwo? Jaką cenę zapłacił za wprowadzenie Polski do Unii Europejskiej? Czy dziś - z perspektywy lat - podjąłby te same decyzje życiowe i polityczne? Daczego dziadkowie tak bardzo kochają swoje wnuki? I co sądzi o obecnym stanie edukacji w Polsce? O tym wszystkim w najnowszym odcinku “Z bliska”.