Mentionsy Mentionsy
Tu mówi PISM
Tu mówi PISM

Wyścig o AI: gdzie jest Unia Europejska?

25.09.2025 ·31 min 26 s

Wyścig o rozwój sztucznej inteligencji i o uzyskanie przewag w tej dziedzinie staje się coraz intensywniejszy. W jaki sposób Unia Europejska podchodzi do tego tematu? Jak widzi rozwój AI i czy na drodze do niego nie staną regulacje, które wprowadza? I czy ma szansę w starciu ze Stanami Zjednoczonymi? Zapraszamy na rozmowę Tomasza Zająca z Aleksandrą Wójtowicz.Jak Unia Europejska podchodzi do sztucznej inteligencji?Jak wypada w porównaniu ze Stanami Zjednoczonymi?Jak UE reguluje AI?Jak chce zadbać o rozwój sztucznej inteligencji i jakie ma plany na wsparcie sektora?Co z centrami danych i jakie mają znaczenie?

i tak trochę rozwodniło właśnie te obostrzenia dotyczące, nie wiem, tam dyskryminacji, więcej scharakteryzowała tematów jako wrażliwych, nawet szczepionki mają być teraz jakieś tam kontrowersyjne i wrażliwe, co może samo w sobie też nie musi być złe, bo to oznacza, że chyba bardziej się przyglądają wtedy ci testerzy temu. Natomiast ten artykuł, wydaje mi się, miał taki ogólny wydźwięk pokazujący, no że te firmy... w oczywisty sposób są wrażliwy na to otoczenie polityczne, w którym działają. I zresztą widzieliśmy tę scenę, na pewno też oglądałaś to, Olu, jak przy tym wielkim stoleć wszyscy szefowie właśnie Apple, Google, Facebook i wszyscy mu trochę składali taki pokłon. Bardzo smutno się to oglądało, muszę powiedzieć, no ale też... Jakoś absolutnie tego nie usprawiedliwiam, ale rozumiem też jakoś, że jest się szefem takiej wielkiej firmy i działa się w tym otoczeniu i ma się takie poczucie, że trzeba grać zgodnie z regułami gry.

I tutaj to nie tylko Apple zmieniło swoje podejście do wewnętrznego regulowania sztucznej inteligencji, ale też firmy takie jak Alphabet, czyli de facto Google, który na przykład krótko po zaprzysiężeniu Trumpa na prezydenta Stanów Zjednoczonych powiedział, że ich systemy sztucznej inteligencji mogą być wykorzystane właśnie w militariach. To jest taka już dosyć duża rzecz, która wcześniej była zakazana. Google nie zgadzało się na to, żeby właśnie ich AI było stosowane w takich systemach później, które mogłyby doprowadzić do tego po prostu, że tych ludzi giną. To też się zmieniło, tak? Więc to jest pierwsza rzecz. To znaczy, no te firmy czują, że mogą więcej i że po prostu mogą szerzej testować własne narzędzia. No także dlatego, że wiedzą, że nawet jeśli złamaliby prawo albo coś, co kiedyś było prawem, teraz zostało anulowane właśnie jak...

Możemy się na to zgodzić, co nam przeszkadza. Dla mnie to było szokujące, że zmienił się lokator Białego Domu, bo też czuję się tak trochę winny za to, co powiedziałem wcześniej, że mówię, że oni grają z regułami gry, a przecież to nie jest tak, że oni mają narzędzia, mogą się postawić i oczywiście to będzie kosztem dla nich, ale mogą spróbować, jeżeli te wartości, które tak zawsze mówią, przecież Google miał przez wiele lat to słynne motto nie bądź zły, z którego zrezygnowaliśmy. No to rozumiem, że istnieje jakaś możliwość, ale że jest to związane po prostu z jakąś potencjalną stratą. Ale ten polityczny komponent tam jest, tak? Oczywiście, że tak. No i znowu, to też jest tak, no te firmy technologiczne, tak, to nie są, prawda, niewielkie firemki, tak, mali i średni przedsiębiorcy, którzy nie mają narzędzi, żeby postawić się Trumpowi, to po pierwsze. A po drugie, to też nie jest tak, że Trump wymaga od nich wszystkiego, tak?

Nie wiemy, czy jeśli wdusimy w sztuczną inteligencję jeszcze więcej danych, to co nam to da? Założenie amerykańskie jest takie, że im więcej danych, tym lepsza sztuczna inteligencja, ale w takim sensie, że ona będzie, że stanie się tak zwaną generalną albo ogólną sztuczną inteligencją. Czyli, że osiągnie taki poziom powiedzmy człowieka, cokolwiek by to znaczyło. No tylko, że jest dużo wątpliwości. Na przykład analitycy CSIS poddają tą wątpliwość, tak? No bo wydaje się, że co prawda jakby im więcej danych ma sztuczna inteligencja, tym wyniki i odpowiedzi są lepsze. No ale, no dlatego, że ma więcej danych, tak? Tak jak w Google po prostu, no w sensie sprawdza więcej informacji i jest większa szansa, że w tym dużym zbiorze pojawią się prawdziwe informacje.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.