Czy Rosja jest gotowa użyć broni jądrowej? | Dyner, Kacprzyk, Kulesa
Czy grozi nam globalny konflikt nuklearny, czy to jedynie element rosyjskiego zastraszania i presji psychologicznej? W premierowej odsłonie Studia PISM analitycy rozmawiają m.in. o ewolucji rosyjskiej "doktryny nuklearnej", nuklearnych odcieniach wojny w Ukrainie, roli Królewca i Białorusi pod kątem odstraszania oraz potencjalnych zagrożeniach dla państw wschodniej flanki NATO.Prowadzenie: Anna Maria Dyner (koordynatorka programu Bezpieczeństwo międzynarodowe w PISM)Goście: Artur Kacprzyk (analityk ds. odstraszania nuklearnego) i Łukasz Kulesa (zastępca kierownika Biura badań i analiz).Punktem wyjścia jest najnowszy raport PISM: "Nie tylko Iskandery. Zagrożenia nuklearne dla wschodniej flanki NATO". Publikacja jest dostępna bezpłatnie na stronie: https://pism.pl/publikacje/nie-tylko-iskandery-zagrozenia-nuklearne-dla-wschodniej-flanki-nato
Rosjanie chcą zasygnalizować, że to ryzyko użycia przez nich broni nuklearnej rośnie wraz z tą postępującą konfrontacją między Rosją a Zachodem i zwłaszcza w wyniku wspierania Ukrainy przez Zachód. Natomiast trzeba sobie od razu powiedzieć, że Rosjanie próbują stworzyć wrażenie, że są bardziej skłonni do użycia broni nuklearnej, niż naprawdę są. Co też ten konflikt pokazuje. To znaczy myślę, że musimy unikać takiego podejścia skrajnego, gdzie albo uznamy, że Rosja może użyć z błahego powodu broni jądrowej, albo że nigdy jej nie użyje. Myślę, że ten konflikt pokazuje, że Rosja traktuje, przynajmniej obecne rosyjskie władze, traktują użycie broni jądrowej jako ostateczność, nie jako coś, co zagwarantuje Rosji wygraną w konflikcie.
Nie jest zadowolona z tego, jakie jej nuklearne zastraszanie zadziałało podczas konfliktu z Ukrainą, bo zadziałało częściowo. Owszem, opóźniło te decyzje, wiele decyzji zachodnich o przekazaniu kolejnych rodzajów uzbrojenia, czy też te obawy o eskalację na zachodzie się przekładały na to, że przecież długo mieliśmy do czynienia z ograniczeniami ze strony USA i innych państw. Gdybym miał podsumować, czego ja bym się obawiał ze strony Rosji, to nie jest to, że Rosja nagle, czy przeciwko Ukrainie, czy przeciwko NATO użyje broni nuklearnej.
I podejrzewam, że w ich odczuciu tutaj ten nuklearny straszak odgrywa rolę, w tym sensie, że testują cały czas i na razie mają rację niestety, co do tego, że no mogą sobie poznać na takie akty i na to jakoś mocno nie odpowie. Prawdopodobnie dlatego, że wiele państw się boi, że gdybyśmy my coś zrobili jako NATO, nawet Pokryją, dokonali aktu sabotażu, czy w jakiś sposób mocno odpowiedzieli przeciwko Rosji, no to to jest podmocarstwo nuklearne i to się może wiązać z ryzykiem eskalacji. Czasami funkcjonuje to pojęcie nuklearnego cienia. Nuklearnego cienia albo nuklearnej sanktuaryzacji, też coś co z kolei francuscy koledzy by powiedzieli. Gdzie Rosja właśnie pod takim parasolem na razie testuje, na ile sobie może pozwolić. I myślę, że w przypadku Ukrainy raczej ten nuklearny straszak będzie znowu używany bardziej przeciwko Zachodowi niż przeciwko samej Ukrainie w tym momencie.
Po części też dlatego, że Ukraina i tak toczy wojnę egzystencjalną. Więc Rosja może grozić oczywiście Ukrainie użyciem broni jądrowej, ale nawet nie używając tejże broni i tak stanowi zagrożenie dla przetrwania Ukrainy. Więc Ukraina tak naprawdę ma niewielki wybór. Właściwie nie ma wyboru. I tak musi walczyć, i tak musi walczyć. Stąd sądzę, że bardziej będzie to było i jest broń jądrowa środkiem wpływu na Zachód. Też pamiętajmy o tym, że nawet jeśli chodzi o rosyjską myśl strategiczną, no to już nie są czasy Związku Radzieckiego, kiedy Rosjanie postrzegali broń jądrową tą taktyczną, czy jak ktoś woli niestrategiczną, czyli generalnie tego krótkiego, średniego zasięgu do użycia w jakimś konflikcie regionalnym. Tutaj to myślenie się zmieniło. Owszem, w czasach Związku Radzieckiego to była broń postrzegana jako broń wojskowa do przełamywania nawet linii frontu przeciwnika.
Sytuacja na polu walki nie jest dla Rosji taka zła. Jest impas, nie może zrealizować swoich celów, jasne, ale nie mamy teraz do czynienia ze scenariuszem, kiedy Ukraińcy byliby blisko Krymu i jego odbicia, prawda? Z drugiej strony, wciąż to jest wojna, tak jak powiedziałaś, hybrydowa przeciwko Zachodowi, więc wciąż Rosja jednak jest w fazie testowania tego zachodniego odstraszania. Jesteśmy jeszcze w momencie, i mam nadzieję, że nie będziemy, mamy też pomysł, jak pomóc w tym, żeby się w tym momencie nie znaleźć. Nie sądzę, żeby Rosja jeszcze uważała, że to odstraszanie jest niewiarygodne. Więc znowu, co będzie decydowało o rosyjskich kalkulacjach co do sensowności użycia broni jądrowej? W przypadku tego konfliktu sytuacja na polu walki, ale też po prostu straty ponoszone przez Rosję i to jak zła jest dla niej sytuacja z jednej strony, a dwa spodziewana reakcja międzynarodowa NATO, ale też właśnie partnerów Rosji, tak jak Łukasz wspomniał, bo musimy pamiętać, że
Są gorsze rzeczy dla Rosji i dla Władimira Putina niż przegranie konfliktu konwencjonalnego. Bo jeżeli Rosja użyje broni jądrowej i Zachód odpowie bronią jądrową, no to skutki mogą być znacznie gorsze dla Rosji niż po prostu przegranie jakiejś wojny i wycofanie się z niej. Więc to jest jedna kwestia. I absolutnie ostatnia teraz, bo pojawiają się USA i myślę, że jeszcze dużo o Amerykanach tu powiemy. No właśnie. Myślę, że to, że Rosja mocniej teraz testuje państwa europejskie, no jest wynikiem tego, że Stany Zjednoczone zmniejszają swoje zaangażowanie w Europie i ono jest coraz, jest wciąż duże, ale jest coraz mniej pewne i coraz mniejsze. Ale to nie dotyczy z tego, co zawsze mówiłeś i pisałeś parasola nuklearnego. Formalnie nie, natomiast oczywiście to wycofywanie sił konwencjonalnych, gdzieś granie tym, że różne wypowiedzi prezydenta Trumpa, gdzie no nie mówią, że nie będzie bronił sojuszników, czasami mówi, że będzie bronił, czasami mówi, że nie będzie, czasami, że zależy.
I tutaj, żeby domknąć kwestię Ukrainy, uważam, że jednak Rosja Tak to wygląda. Wciąż zakłada, że użycie broni jądrowej przeciwko Ukrainie mogłoby jako ten straszak nawet nie podziałać, no bo znowu Ukraina jest egzystencjalnie zagrożona, więc próbują osłabić teraz te zdolności ukraińskie do dokonywania dalekosiężnych uderzeń w Rosji, bo to jest coś, co Rosjom teraz boli. Próbują to osłabić, próbują zastraszyć Zachód, no bo Zachód dostarcza albo te systemy, albo komponenty w wielu przypadkach Ukrainie. Przede wszystkim obrazowanie. Tak, i dokonać też aktów sabotażu w zakładach, które taką broń produkują. I myślę, że tutaj teraz ten nuklearny straszak gdzieś jest jako osłona dla tego typu akcji używany. I znowu, ja bym się, jeżeli czegoś się mam realnie obawiać, chociaż znowu tu nie ma fatalizmu, to właśnie scenariusz, gdzie Rosja robi przeciwko NATO coś, co się jej samej wymyka spod kontroli.
One zaczynają się tak naprawdę nawet od czysto demonstracyjnego użycia, czyli detonacji gdzieś głowicy niezamieszkałym obszarem, które nawet nie powoduje strat. Trudno znaleźć niezamieszkały obszar. Ale pytanie, czy to będzie taka detonacja w Europie, czy na przykład właśnie nie na dzień dobry odpalenie czegoś w Arktyce, nawet na terytorium Federacji Rosyjskiej, żeby pokazać, słuchajcie, budzimy smoka. Znaczy myślę, że mówimy teraz o dwóch różnych rzeczach. O teście nuklearnym na rosyjskim terytorium i o bojowym użyciu broni jądrowej. Myślę, że test nuklearny, powrót oficjalny do prowadzenia nuklearnych testów przez Rosję, no możemy zobaczyć tak czy inaczej za jakiś czas. Bo gdzieś w tych rosyjskich dyskusjach to się pojawia jako kolejny krok na tej drabince, która właśnie ma zwiększać to poczucie zagrożenia dla Zachodu i być może dla Ukrainy.
Dlaczego myślę, że dodatkowe zdolności są... Czy potrzebne, to nie wiem, ale na pewno wzmocnią odstraszanie. Raz dlatego, że Rosjanie, nie widząc jakiejś reakcji ze strony Zachodu na te ich kolejne kroki nuklearne, Mogą dojść do wniosku, że no dobra, Zachód tam modernizuje co ma, ale no jednak ta broń nuklearna jest czymś dla nich kontrowersyjnym społecznie, politycznie. Jest coś, co możemy wykorzystać, tak? Więc trzeba pokazać, że to nie jest taki wrażliwy temat. To jest jedna sprawa. Ale dwa, zdolności. Dlaczego więcej zdolności? No bo Amerykanie raz, że zmniejszają swoje zaangażowanie w Europie, a dwa, no może być Może wystąpić scenariusz, gdzie będą toczyć wojnę gdzie indziej, zwłaszcza jeżeli to będzie wojna z Chinami, to wiele z tych środków konwencjonalnych czy nuklearnych, których mogliby użyć tu do odpowiedzi na rosyjski atak, no będzie niedostępna albo przynajmniej nie będzie szybko dostępna, bo będzie na przykład wykonywać misję w obronie Tajwanu.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Koordynatorzy podkreślają, że rosyjska doktryna jądrowa ulega zmianom, a Rosja próbuje stworzyć wrażenie, że jest bardziej skłonna do użycia broni nuklearnej.
Analiza zmian w rosyjskiej doktrynie jądrowej, w tym zmniejszenia progu użycia broni nuklearnej i zwiększenia agresji wobec NATO.
Rozprawa na temat hybrydowych działań Rosji wobec NATO, w tym strategii zastraszania i użycia broni nuklearnej.
Analiza sytuacji na froncie wojskowym i ryzyka użycia broni nuklearnej przez Rosję.
Omówienie koncepcji nuklearnego cienia i sanktuaryzacji, a także dyskusja na temat publicznych dyskusji w Rosji.
Analiza sytuacji na froncie wojskowym i ryzyka użycia broni nuklearnej przez Rosję.
Analiza reakcji Stanów Zjednoczonych, Chin i Indii na ryzyko użycia broni nuklearnej przez Rosję.
Analiza sytuacji, w której Rosja może zdecydować się na użycie broni nuklearnej, w tym scenariusze agresji przeciwko NATO.
Rozmówcy omawiają potencjalne scenariusze użycia broni jądrowej przez Rosję, w tym demonstracyjne wybuchy i testy na rosyjskim terytorium.
Rozmówcy omawiają potencjalne użycie broni jądrowej przez Rosję, w tym skali i cele, takie jak ataki na bazy lotnicze NATO.
Rozmówcy analizują roli Białorusi w potencjalnym użyciu broni jądrowej przez Rosję, podkreślając niepewność dotyczące stacjonowania głowic jądrowych na Białorusi.
Rozmówcy omawiają strategię Rosji w użyciu broni konwencjonalnej, w tym potencjalne ataki na cele cywilne i wojskowe na Białorusi.
Rozmówcy omawiają adaptację NATO do zagrożenia jądrowego, w tym rozmieszczenie bomb jądrowych i ćwiczenia przeciwko Rosji.
Rozmówcy podsumowują rozmowę i zachęcają do śledzenia dalszych publikacji i ćwiczeń NATO.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Czy grozi nam globalny konflikt nuklearny, czy to jedynie element rosyjskiego zastraszania i presji psychologicznej? W premierowej odsłonie Studia PISM analitycy rozmawiają m.in. o ewolucji rosyjskiej "doktryny nuklearnej", nuklearnych odcieniach wojny w Ukrainie, roli Królewca i Białorusi pod kątem odstraszania oraz potencjalnych zagrożeniach dla państw wschodniej flanki NATO.
Prowadzenie: Anna Maria Dyner (koordynatorka programu Bezpieczeństwo międzynarodowe w PISM)
Goście: Artur Kacprzyk (analityk ds. odstraszania nuklearnego) i Łukasz Kulesa (zastępca kierownika Biura badań i analiz).
Punktem wyjścia jest najnowszy raport PISM: "Nie tylko Iskandery. Zagrożenia nuklearne dla wschodniej flanki NATO". Publikacja jest dostępna bezpłatnie na stronie: https://pism.pl/publikacje/nie-tylko-iskandery-zagrozenia-nuklearne-dla-wschodniej-flanki-nato