Idę do kina z... Magdaleną Cielecką - Ekran Tomasza Raczka
Idę do kina z... Magdaleną Cielecką | Ekran Tomasza Raczka
Więc bez Marty mnie nie ma w tym filmie i odwrotnie. Mówiłyśmy o tym, trochę nazwałyśmy sobie to jako smog dwugłowy, czy też jakaś taka jedna postać, która ma dwie energie, dwa światy, dwie odsłony. Dwie historie do opowiedzenia, ale jest całością. Więc my ten film gramy do jednej bramki po prostu. No a teraz, jeśli bym cię namówił na to, żebyśmy się zamienili rolami i żebyś przez chwilę była krytykiem, to co byś, krytyczką, to co byś powiedziała o rolach Tildy Swinton i Julianne Moore w filmie, w którym zagrały na ten sam temat? A ja właśnie nie widziałam tego filmu. I to w dodatku u Almodovara. Nie widziałam tego filmu, a powiem dlaczego.
Tak przyjdzie taki moment, że go obejrzę. Natomiast widziałam Tilde Swinton niedawno w teatrze na Festiwalu Malta w Embodying Pasolini. No i? Tak sobie. Zostałeś w tej roli. Tak sobie. To znaczy to nie był wieczór stracony, bo ja uważam, że teatr zawsze warto. I Tilda Swinton jest wspaniałą osobowością. Ja ją zresztą uwielbiam. Ona jest też przepiękna, jest magnetyczna. Samopatrzenie na nią w tym performance, bo nie jest to właściwie spektakl, jest to wystawa. Na żywo można powiedzieć. Można na nią patrzeć i się nie nudzić godzinami, natomiast trochę było to dla mnie pozbawione jakiejś treści takiej istotniejszej i trochę nużące, ale ona ma w sobie coś tak magicznego i tajemniczego, coś tak nieodgadnionego, że samo obcowanie z nią jest jakąś inspiracją.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Idę do kina z... Magdaleną Cielecką | Ekran Tomasza Raczka