Wojciech Kowalczyk: Trochę się grało
Betis, Legia, reprezentacja Polski, korupcja, praca w roli eksperta. Wojciech Kowalczyk szeroko o swojej karierze.
Zależy jak potężno, bo też musimy troszeczkę to oddzielić od dzisiejszych czasów. Trudniej było wyjechać. Trudniej, ale wyjeżdżaliśmy. To nie jest tak. No tak, ale dzisiaj wyjeżdża prawie każdy, można powiedzieć. No tak, ale wiesz, dzisiaj... No co, że Tomek Wałdoch nie zrobił kariery, bo grał w szalkę? Zrobił, zrobił, ale na przykład taki Jacek Zieliński czy Tomasz Łapiński... Jacek Zieliński nie był, spokojnie, bo jest starszy Jacek Zieliński. Tomek Łapiński, tak? Jak tam raz przeleciał się samolotem i on spadł ze 3000, jakoś z Ameryki lecieli do Iberion, do Madrytu i to stwierdził, że nie będzie. Tomek Łapiński nie będzie berkampem, żeby jeździł samochodem po meczach. Także tutaj stwierdził, że nie będzie latał, nie chce wyjeżdżać za granicę. Na pewno łapa by spokojnie mógł sobie poradzić.
Każdy z nas był podstawowym zawodnikiem swojego klubu. Mieliśmy króla strzelców polskiej ligi Andrzej Józkowiak na ławce Mirosława Baligóra, król strzelców. Kapitanem reprezentacji był Jurek Brzęczek, Olimpij, Poznań, Jurek Brzęczek. Mielcarski, podstawowy zawodnik Olimpij, Poznań. W Górniku Zabrzyk, Dariusz Koseła, Tomek Wałdoch, Rysiek Stanik. Wszyscy w podstawowych składach byli w drużynie. Tam nie miał trener problemu z tym, że ktoś nie gra, ktoś nie ma minut. Czy Gęsior w ruchu chorzów, czy Wieszczycki w ŁKS-ie. No i tak mógłbym wymieniać. Nie było rezerwowych. Po prostu wszyscy w klubie grali od deski do deski w podstawowych składach. To był ten plus i ta siła tej reprezentacji.
Ja miałem tam trafić, bo była taka oferta, nawet mój ten menadżer hiszpański też mówił, czy chciałbym się przenieść z ciepłego do chłodniejszego. Ja mówię tak, słuchaj, ale miałbym bliżej do domu. Ovidiu Stinga. No tak. Z Salamanki. Z Salamanki, no widzisz, zostaje czasami w pamięci takie kluby. I tak mówię, byłbym bliżej. Polski. To jest zawsze łatwiej, tak? No bo to jednak w tamtych czasach... Tomek Iwan tam grał wtedy? Tak. Zresztą chyba zaraz Tomek przychodził. Coś takiego było, że chyba zaraz Tomek Iwan albo przychodził, albo już był. Nie wiem. Mówimy o tym, że ja już brałem to pod uwagę, że no trochę się nacierpiałem tych upałów tam w Sywili.
Bramkarz w jedną, piłka w drugą. Wtedy, tak? On tak, on podchodzi do piłki. My na treningach się podpatrywali, co? Musi któregoś razu nie trafić w tą piłkę. Nie zdarzyło się. Tylko wiesz, on był takim do karnych ewentualnie, jak podchodził na meczu. Ten tam piłkę. Ale rzucił się, wiesz, że wtedy to bramkarze to godzinę temu się rzucił, nie? I na luzie. To był taki obrońca wysoki, z gazem, coś jak Tomek Łapiński w naszej reprezentacji olimpijskiej. Świetny w obronie i do tego z gazem. No i techniczny. A no i później, no to wiesz, no przychodził Alfonso, no to już inna szkoła jazdy, nie? Alfonso, patrzcie Jarni, u ten to był dopiero. Robert Jarni to był ulubiony nasz pomocnik, to znaczy pomocnik na treningach to był, ojej.
Tomek, nie chodzi mi o to, że ty... Ja ci dałem przykład, bo siedzimy tutaj razem, tak? Ale to wszyscy już tak, tak już... Ja to tak odbieram, tak? Bo trenerzy tak na konferencjach, to trenerzy w różnych programach sportowych, do których są zapraszani właśnie w ten sposób mówią, już od paru lat. Komentatorzy już właśnie przechodzą na te właśnie, już przeszli dawno właśnie na te stwierdzenia, a ten kibic w pubie, no wiesz. Ja chciałem tylko mecz obejrzeć. Nie musicie mi mówić, kto jest szóstką, ósemką, albo kto ma zejść, że może grać na szóstce, ósemce. Wiesz, to jest już taki troszeczkę bardziej dla takich kibiców, którzy, nie wiem, notują, może kiedyś będą chcieli być młodych, może chcieli być później trenerami, może coś. Ale wiecie... Wiesz co, ja myślę, że jest miejsce dla jednych i dla drugich.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Betis, Legia, reprezentacja Polski, korupcja, praca w roli eksperta. Wojciech Kowalczyk szeroko o swojej karierze.