Mentionsy Mentionsy
TechChatter
TechChatter

Excel, tabelki i empatia – cała prawda o Enterprise UX

27.03.2025 ·1 godz 25 min · 14 rozdziałów

Czy aplikacje enterprise naprawdę muszą być brzydkie, nudne i przypominać Excela? W tym odcinku TechChatter rozprawiamy się z mitami dotyczącymi projektowania rozwiązań enterprise. Dowiesz się, jak różni się UX aplikacji korporacyjnych od typowych produktów konsumenckich, jak złożone mogą być potrzeby użytkowników i użytkowniczek w dużych organizacjach oraz dlaczego estetyka czasem musi ustąpić funkcjonalności. Poruszymy także temat innowacji, personalizacji i roli empatii w pracy UX designera. Czy w świecie enterprise UX istnieje miejsce na kreatywność? O tym wszystkim w tym odcinku podcastu!Najważniejsze tematy odcinka:Co wyróżnia Enterprise UX od tradycyjnego UX?Specyfika użytkowników aplikacji enterprise.Różnice między UX B2C a UX Enterprise.Dlaczego personalizacja jest kluczowa w rozwiązaniach korporacyjnych?Znaczenie wydajności i bezpieczeństwa w aplikacjach korporacyjnych.Jak wygląda proces badawczy w Enterprise UX?Mity wokół Enterprise UX i jak się z nimi rozprawić.Czy aplikacje enterprise mogą być ładne i przyjazne?Ekspertka odcinka:Anna Ptasińska – projektantka UX w Capgemini od 5 lat, obecnie zaangażowana w projekty z branży logistycznej. Posiada doświadczenie w pracy nad produktami B2B i B2C dla dużych klientów w sektorach takich jak edukacja, automotive czy gastronomia. Specjalizuje się w projektowaniu end-to-end, a jej zainteresowania w UX zmieniają się w zależności od wyzwań – obecnie skupia się na design systemach i badaniach jakościowych. Absolwentka Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu na kierunku Wzornictwo i Komunikacja Wizualna, dzięki czemu dbałość o UI i estetykę zawsze pozostaje bliska jej sercu. Prowadzący podcast:Krzysztof Geselle - doświadczony specjalista UX Design z ponad 20-letnim stażem. Obecnie pracuje jako Konsultant UX w Capgemini Polska, specjalizując się w przekształcaniu potrzeb użytkowników w intuicyjne interfejsy. Jego doświadczenie obejmuje marketing cyfrowy, projektowanie graficzne, wdrażanie stron internetowych oraz reklamę online. Jako były wykładowca na Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu, pasjonuje się dzieleniem wiedzy i projektowaniem zorientowanym na użytkownika.Linki do zagadnień poruszanych w rozmowie:Femke Design – https://www.youtube.com/femkedesignMiranda Slayter UX Survival Guide – https://medium.com/@uxsurvivalguideDan Mall – https://designsystem.universityPodcast Capgemini Polskahttps://www.capgemini.com/pl-pl/kariera/dlaczego-capgemini/Produkcja: Cleverheartedhttps://www.cleverhearted.com/

Czyli to są firmy, są to organizacje, które działają po prostu na dużą skalę, mają duże zasoby technologiczne, duże zasoby ludzkie i też bardzo często działają na wielu rynkach, w wielu krajach. Więc tutaj po prostu skala tej złożoności jest bardzo duża, no i siłą rzeczy ma swoją jakąś tam charakterystyczną specyfikę. Wydaje mi się, że tak w opozycji do tego, Tutaj mówimy o takim UX-ie, który jest UX-em tzw. B2C, czyli po prostu konsumenckim. Ja nie jestem oczywiście fanką tworzenia nowych podziałów w branży, bo tych podziałów już mamy bardzo dużo. Mamy np. Product Designera w kontekście ról, UX Designera, Interaction Designera. Nie chodzi tutaj trochę o to, aby tworzyć nowy podział, czyli powiedzmy ten standardowy UX i Enterprise UX, ale troszeczkę myślę, że na tyle jest to charakterystyczna gdzieś tam dziedzina, plus ja sama powiem, że

One mocno się różnią od tego, do czego przywykliśmy i na pewne inne kwestie po prostu jest nakładany nacisk. Jak byś mogła zdefiniować użytkowników? To jest dla nas istotne. Cała nasza praca opiera się o użytkownika. Jakie widzisz różnice tutaj? Różnic jest trochę. Mimo wszystko, oczywiście my jako UX designerzy projektujemy dla użytkowników i my jesteśmy tak zwanymi adwokatami użytkownika, ale najważniejsze jest to, że sam typ tego użytkownika to jest osoba, która używa tych narzędzi w pracy. Czyli to nie jest osoba, która powiedzmy z ulicy wejdzie sobie do jakiegoś narzędzia, chociaż oczywiście są wyjątki, bo są aplikacje, które są powiedzmy tak z pogranicza troszeczkę Enterprise, a też takich komercyjnych narzędzi, ale głównie to, co my robimy w pracy i duże firmy, dla których my pracujemy, no to tutaj grupa użytkowników są to osoby, które są po prostu na przykład zatrudnione przez klienta albo są klientami naszego klienta też.

Tutaj już jak mówimy o takiej grupie, która używa tych aplikacji, tych rozwiązań cyfrowych w pracy, no to wyobraźmy sobie, to już jest kompletnie inny kontekst. Są to osoby, które często są tak zwanymi intensywnymi użytkownikami. Wydaje mi się, że to tak tłumaczę trochę wolno heavy userzy, czyli osoby, które spędzają powiedzmy po kilka godzin na przykład w aplikacji, którą projektujemy. Są to też osoby, które stawiają wydajność ponad wszystko, tak? No bo tutaj z tym powiązana jest ich praca. Nawet jeśli myślimy, jeśli tutaj na przykład słuchają nas designerzy, mam nadzieję, że tak jest, tyczy się to też narzędzi, których my pracujemy, tak? Figma jako taka też jest naszym narzędziem pracy. No i co jest dla nas najważniejsze, tak? Zastanówmy się podczas korzystania z tego narzędzia.

Takie rzeczy też trzeba być przygotowanym. Dobra, to jest jakby osobna kwestia, ale mamy właśnie to zbieranie danych, a później mamy pracowników, powiedzmy tak jak ty to zdefiniowałeś, biurowych, którzy analizują te dane. I tych danych jest bardzo dużo. I tak naprawdę te nasze aplikacje, no tutaj przejdę do tematu wszelkie jakieś takie white space'y, designerskie po prostu tematy, jak tutaj dodać fajny oddech, no to spychane są na dalszy tor i tworzymy aplikację a'la Excel, gdzie potrzebujemy się skupić na przetwarzaniu bardzo dużej ilości danych. No ja przyznam szczerze, jak miałam wywiady z użytkownikami i to była branża logistyczna, to była zarówno logistyka morska jak i powietrzna i ja przyznam szczerze się bardzo zdziwiłam, ale też mi jako designerce dało to trochę do myślenia, jak strasznie duża część biznesu stoi na Excelu.

Jeśli dokonujemy jakiejś po prostu rewolucji, a nie ewolucji, To często też te aplikacje są wdrażane pilotażowo na niektóre rynki. Ale tak, ta różnica, o której ty powiedziałeś Krzysiu, też a propos właśnie white space'ów, czyli tej białej przestrzeni, oddechu, to jest w ogóle też mi się wydaje jedna z takich większych różnic pomiędzy tym UX-em, o którym często słyszymy Na YouTube, Instagramie, te wszystkie rolki, a tym UX-em Enterprise'owym, bo większość tych rad, które są dawane początkującym designerom czy w ogóle designerom, to one są właśnie bardzo często skrojone pod ten taki konsumencki UX. A ja kiedyś widziałam w ogóle świetne wystąpienie i to było na konferencji FIGMY. Ja niestety, przygotowując się do naszej rozmowy, próbowałam odnaleźć, uwierz mi, na wszelakie sposoby, więc możliwe, że też mi się to przyśniło, ale próbowałam odnaleźć to nagranie.

Ja je pamiętam bardzo dobrze, dobre wrażenie na mnie zrobiło, dlatego że prezentowała designerka taki case, gdzie przeprojektowała FIGMY, interfejs FIGMY, zgodnie ze wszystkimi złotymi radami UX i UI. I no przysięgam, jakby wyglądało to komicznie. A dlaczego? No dlatego, że te złote rady właśnie bardzo często nie mają zastosowania w środowisku takim zawodowym, bo jest też coś takiego jak krzywa poznania, tak? I w przypadku aplikacji konsumenckich, takich komercyjnych, bardzo często my chcemy ograniczyć po prostu do minimum, żeby ten użytkownik w ogóle on nie musiał, żeby samo się klikało praktycznie, tak? Żeby on nic nie musiał myśleć. I to jest okej, jakby to jest taki kontekst, tak? Ale w przypadku tych enterprise'owych Ta krzywa uczenia się jest okej.

Wiadomo, to nie jest, to może, możemy też to traktować jak takie leniwe wytłumaczenie dla nas, tak, designerów, że ach, oni się nie potrafią, to krzywa uczenia jest okej, to trochę nie o to chodzi, ale bardzo często to są skomplikowane procesy biznesowe, bardzo często tam jest bardzo dużo integracji też z innymi danymi i tak dalej, więc wydaje mi się, że to też jest taka kolejna różnica, więc na to trzeba uważać, tak, o tych różnicach możemy sobie jeszcze trochę więcej powiedzieć później, ale to są tak, to są te takie istotne bardzo. Ja kojarzę ze swojego, że tak powiem, podwórka takie sytuacje, w których zaczęliśmy projektować aplikacje. No i w pierwszej fazie tego produktu powiedzmy, że ilość funkcji była na tyle ograniczona, że jeszcze mogliśmy sobie tutaj właśnie robić ładniejszy, że tak powiem, interfejs.

I w tym kontekście my jako User Experience Designerzy musimy pamiętać, to jest nasz użytkownik, on o to prosi tak naprawdę, więc do niego się dostosujmy, a nie do jakichś tam prawideł, mądrości z YouTube, ze szkoleń itd. I to jest też kolejny ciekawy wątek, który poruszyłeś, że tak naprawdę ta wiedza o Enterprise UX jest, nie chciałbym powiedzieć unikalna, ale na pewno trudniej dostępna na rynku. Ja nie widzę zbyt wielu szkoleń tak naprawdę, które by tym się zajmowały. To prawda, to wydaje mi się, że to też nie chodzi o to, żeby kompletnie odchodzić od tego, co zostało powiedziane, bo to jest dobry punkt wyjścia, ale też mieć ten właśnie zdroworozsądkowe podejście do tego i co najważniejsze, no rozmawiać z tymi użytkownikami, tak?

Ogólnie taki stary wizard Windowsowy, przez który się przechodzi. Ogólnie stylistyka tej aplikacji, no powiedzmy, to nie jest coś, co jest w zgodzie z obecnymi trendami w projektowaniu interfejsów. Chyba, że jako taki powrót do retro, bo to też się zdarza, prawda? Brutalizm. Tak, brutalizm, dokładnie. I teraz przy tej migracji oczywiście były testy użyteczności i użytkownicy, i pomimo tego, że ja tak obiektywnie, bo to był jedno z moich pierwszych jakby punktów styku z tym projektem, ja oczywiście jako designer mówię, no wygląda to znacznie lepiej, prawda, jakby i tu mamy tak bardziej poukładane, to i ten oddech i tamto, no użytkownicy nie byli zachwyceni. I wydaje mi się, że to były dwa powody ku temu. Po pierwsze, wszystko było jasne.

21:03 · Analiza procesów krytycznych 1

Porzucamy swoje to ego artystyczne, że tak powiem. To nie jest to miejsce, żeby się tutaj tak wyżywać, że tak powiem. To jest ta empatia prawdziwa, tak? No dużo się mówi o empatii, że to jest taka bardzo ważna cecha designerów. Czasami mam wrażenie, że nie bierze się tego do końca na serio. Szczególnie osoby, i ja tutaj mówię na swoim przykładzie i też trochę na przykładzie obserwacji, jakie miałam do tej pory z innymi designerami, że osoby, które były dobre graficznie, które punktem wyjścia gdzieś tam do zmiany, czy to w ogóle podążania tą ścieżką zawodową jest grafika i projektowanie graficzne, Te osoby mają, nie wszystkie oczywiście, nie chcę generalizować, ale ja sama jestem tutaj, jakby mówię też o sobie, takie bardzo kurczowe przywiązanie się do tego, no ale przecież musi być ładnie, tak?

23:05 · Empatia w projektowaniu Enterprise UX 2

I tu jest prawdziwa ta istota tej empatii, o której tak dużo się mówi w tym zawodzie projektowania doświadczeń, że tak, to zempatyzuj z użytkownikiem, porozmawiaj z nim, zrozum go, co też jeszcze a propos empatii tylko powiem, że ta empatia w przypadku projektowania dla Enterprise, ona też powinna mieć troszeczkę szerszy zakres. I co mam tutaj na myśli? My też bardzo mocno pracujemy w środowisku biznesowym i tworzymy też rozwiązania dla biznesu. I wydaje mi się, że ta empatyzacja też z osobami takimi jak managerzy, project managerzy, product ownerzy, ona też jest ważna. Dlatego, że oczywiście my jesteśmy w pierwszej, ja przynajmniej wychodzę z takiego założenia, że ja w pierwszej kolejności jestem adwokatką użytkownika. Ale też muszę zrozumieć, wydaje mi się, że to też jest taki gdzieś tam krok przełomowy, kiedy designerzy zrozumieją, że my pomagamy bardzo często osobom takim jak project managerzy czy product ownerzy stworzyć jakieś rozwiązanie, jakąś funkcjonalność i musimy tutaj pogodzić te wszystkie aspekty.

No i nagle okazało się, że przy spotkaniu z użytkownikami, że tak naprawdę Oni używają wręcz innej nomenklatury. Coś, co było tam nazwane jakimś poziomem w układzie, całkowicie inaczej interpretowali niż my. I musieliśmy sobie uzmysłowić i też ustalić tą wspólną nomenklaturę, żeby rozumieć się dalej w całym tym procesie. Więc tak, ta empatia, zrozumienie użytkownika jest na pewno kluczowa. Ale też dodam, że to jest też ciekawy temat, który poruszyłeś a propos właśnie nomenklatury, a propos w ogóle funkcjonowania designera w środowisku takim enterprise'owym, w środowisku, które jest naprawdę trudne do wgryzienia się.

26:12 · Personalizacja i wydajność 1

Dla nich to jest po prostu super ważne. Może to też wynika z tego, że ta aplikacja akurat miał słaby performance i dlatego o tym mówili często. Ale mówisz tutaj o wydajności... Szybkości działania. Szybkości działania jakby samego interfejsu, samej aplikacji, a niekoniecznie performance'u użytkowników, jak oni szybko... Tak, tak, tak. Tak, dobrze, że to doszczegółowiłeś dokładnie, czyli szybkość ładowania. No ale my jako, oczywiście w bardzo dużej mierze to się tyczy i back-endu i front-endu, ale my też jako designerzy musimy to brać pod uwagę. Co możemy zrobić, żeby to było jak najlżejsze przy jednoczesnym oczywiście zachowaniu ilości danych na danym ekranie. Ale myślę, że to jest istotna rzecz, o której gdzieś tam może designerzy czasami zapominają. Oczywiście takie dosyć oczywiste rzeczy jak użyteczność.

37:50 · Różnice w procesie UX 1

Więc tutaj znowu gdzieś są te różnice. Dla mnie ten proces, tak jak mówię, jako designera jest gdzieś tam bazowo podobny, ale różni się w kwestiach nacisku na konkretne etapy. To znowu poruszam ten wątek z początku rozmowy, że tutaj mamy przywiązanie do aplikacji z wyboru i musimy jakby tutaj działać troszeczkę też na dopaminę użytkownika, podsycać ją i cały czas starać się, żeby On miał to poczucie zadowolenia. Niestety w Enterprise'ie no tutaj jest przymus użytkowania tej aplikacji. Ale czy niestety, czy niestety? Zastanów się też, znaczy ja gdzieś tam miałam takie przemyślenie, że my przynajmniej jako designerzy nie musimy lawirować powiedzmy dookoła tych dark patternów, że nie ma czegoś takiego, my nie wciskamy komuś czegoś, nie chcę demonizować tutaj, że cały e-commerce jest po prostu zły i paskudny.

42:02 · Rozmiar próbkowania w Enterprise UX 2

Tak, dokładnie. Pierwszy z tych mitów, tak jak powiedziałeś, ma być brzydko. Znowu, ja nie chcę, żeby to była leniwa wymówka dla designerów, że tutaj my nie będziemy nic zmieniać, bo użytkownicy już tak lubią i tak mieli, albo ważniejsze jest to, żeby była ta funkcjonalność działająca. Oczywiście to wszystko jest ważne, ale to nie zwalnia nas z odpowiedzialności tego, żeby zrobić co w naszej mocy, żeby te narzędzia były Przyjemne też w użytkowaniu. I jest ta tak zwana piramida UX, w której na bazie stoi to, że to ma działać. I to jest chyba oczywiste. I w przypadku produktów komercyjnych, o tym nawet nikt nie mówi, że to ma działać. To musi działać.

Wobec tego to tutaj moim zdaniem jest cały pies pogrzebany, że często nie ma dobrej dokumentacji, nie ma też dobrego handoffu dla deweloperów albo nikt tego nie pilnuje, bo naprawdę To też jakby jest rola uważam designera, żeby dopilnować tego, że ta implementacja jest zgodna z designem. Ja wiem, że są różne sytuacje i jakby czasami trzeba iść na kompromisy, to też jest ważne, ale jednak no gdzieś tam ten quality check jest bardzo istotny. Wiadomo, mogą to robić też testerzy, ale oni jednak w troszeczkę innym kontekście patrzą na implementację. Więc tak, brzydko wcale nie musi być. Ja tak uważam, aczkolwiek warto też mieć zdrowe spojrzenie na to, co jest ważne i co to znaczy brzydko, a co to znaczy ładnie, bo to ma być funkcjonalne.

51:22 · Enterprise UX: Mity i Realia 2

Po prostu masa tego. Ja nawet kiedyś sobie przetestowałam, oczywiście. Moja tutaj designerska ciekawość wzięła górę. Napisałam, no nie jakieś super długie, bo też aż tak mi się nie chciało, ale prompt z grubsza opisujący to, co dany ekran, który ja projektowałam, ma robić. Oczywiście przy zachowaniu wszystkich ostrożności, nie podawaniu żadnych takich wrażliwych szczegółów. I dostałam taki design. Że ja ogólnie wiecie, żeby było jasne, AI uważam jest ważny i potrzebny i pomaga mi dużo na co dzień w pracy, ale w tym przypadku jeszcze projektowanie samych interfejsów, jeszcze chwilka, jeszcze jesteśmy bezpieczni na razie, ja mam takie wrażenie. Jeszcze jesteśmy bezpieczni. Tak, tak. Wydaje mi się też, że dla mnie to był w ogóle osobiście fajne zderzenie i taki prawdziwy, już o tym mówiłam, ale taki prawdziwy kubeł zimnej wody na tę moją nagrzaną graficzną głowę i to było takie, okej, ja tego potrzebowałam, bo niby ja jakby też skończyłam podyplomówkę na SWPS, którą jakby większość tutaj designerów skończyła, no i ja rozumiałam, co jest istotą, jakby co jest najważniejsze.

Ale na pewno wymaga to takiej większej dojrzałości tak naprawdę od projektanta, zrozumienia takiego bardzo silnego kontekstu biznesowego, wpływu tych naszych decyzji na budżety. To w sumie zawsze ma wpływ, ale nie wiem czy tutaj nawet nie bardziej. Myślę, że też minusem dla osób są NDA-ki, czyli tak zwane umowy poufności, non-disclosure agreements. Dlatego, że jest to problem trochę dla designerów, myślę, bo my nie możemy po prostu pokazać, nie możemy budować na behansie case study, no bo to wszystko jest jakby chronione przez klienta. Ja teoretycznie po czterech latach pracy w Capgemini nie mam nic do portfolio.

68:35 · Radę dla młodych UX-ów 1

Ale tutaj proszę nie brać mnie pod gilotyne za to, co mówię. W każdym razie jest to po prostu rozwiązanie, gotowe rozwiązanie zaawansowanych tabel, które jakby dokumentacja jest bardzo długa, ale też bardzo fajnie się, znaczy bardzo fajnie, no nie czytam jej do spania, ale jest jasno napisana, fajnie się ją czyta, jeśli trzeba ją przeczytać. Są zrobione demo i jeśli ja wiem, a naprawdę na AG Gridzie dużo różnych klientów korzysta z niego, To trzeba go znać, ja jako designer muszę go znać i to nie chodzi, bo ja nie chcę jakby otwierać wyważonych drzwi, tak, jakby po co, ale muszę znać, muszę znać funkcje, muszę znać, muszę wiedzieć do czego jest w ogóle zdolne to narzędzie, żeby zaprojektować i to nie ma nic wspólnego z moim projektowaniem w Figma, tak naprawdę, ja muszę rozumieć co my możemy wycisnąć z tego i jak to dopasować do potrzeb użytkowników, tak, więc albo najpierw potrzeby, potem co możemy zrobić w samym na przykład frameworku.

75:06 · Techniczne aspekty Enterprise UX 2

Więc ten aspekt technologiczny, techniczny i zapoznanie się z tym myślę, że jest super istotne. Coś jeszcze? Dokumentacja. Ogólnie ja bardzo nie lubię pisać dokumentacji jako takiej, ale dzisiaj mamy też narzędzia do tego, które bardzo nam pomagają w pisaniu dokumentacji. Ale to nawet mi nie chodzi o taką dokumentację komponentów, chociaż to też jest bardzo ważne. Bardziej dokumentacja pewnych założeń. I ja nie mówię, że to jest tylko po stronie naszej jako designerów, że jakby mamy też biznes analityków, tak, mamy różne role w projekcie, ale dla naszego zrozumienia gdzieś tam, ja to jakby sama się musiałam tego nauczyć, może dlatego o tym mówię, bo to dla mnie było ważne, ale żeby nie, właśnie nie skakać od razu pierwsze co do projektowania.

Spisać, porozmawiać z klientem, porozmawiać z użytkownikiem, jakby mieć na początku jakiś obraz i wizję tego, na co my w ogóle się zgadzamy i mieć jakby takie wspólne zrozumienie z całą rzeszą osób, z którymi będziemy pracować, nawet właśnie z deweloperami, że zanim się poświęci kupę czasu na design, czyli czy zmapowanie jakiegoś procesu, czy rozpisanie jakichś wymagań w formie tabeli i ja znowu, to nie zawsze jest nasza rola, ale czasami jeśli Jakby nikt inny tego nie robi, to finalnie to gdzieś tam na nas się odbije w dużej mierze. Jakby pracowałam też z różnymi designerami i gdzieś tam właśnie od wielu się uczę też, tak? Jakby rzeczy, w których ja nie jestem albo nie byłam dobra, obserwuję i potem mówię, kurczę, no faktycznie, faktycznie, to bardzo pomaga, tak?

79:37 · Innowacje w Enterprise UX 1

Ogólnie sam temat Enterprise'owy zyskuje trochę na znaczeniu. Jakby ja sama widzę na przestrzeni lat, jak wiele się zmieniło, o jakich rzeczach my w ogóle, nie mówię tylko o swoich projektach, ale w całym zespole, my UX'owym, chyba mieliśmy nawet taką rozmowę przy jakimś ostatnim spotkaniu we Wrocławiu. O jakich rzeczach my teraz rozmawiamy, a o jakich rozmawialiśmy te pięć lat temu? Jakie były nasze problemy jako designerów, a jakie są one teraz i co my robimy? I mi się wydaje, że ja to widzę, że ta dojrzałość się zwiększa, a więc też to podejście do innowacji będzie zupełnie inne. Wydaje mi się, że pod kątem na pewno AI, słowo wytrych bardzo ważne. Jeśli mówimy o samej wizji narzędzi, tych produktów, wydaje mi się, że tutaj na pewno jest bardzo duży potencjał, ale znowu

Pokazano wszystkie 22 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.