#34 Śnieg, trzepak i PRL-owskie kolejki
W tym odcinku lecimy prosto w zimę: świeży śnieg, trzepanie dywanów „na biało” i obowiązkowe orły w śniegu jak za dzieciaka. Potem robimy mocny skok do PRL-u: kolejki do mięsnego, kartki na żywność (i nie tylko), wspomnienia z dzieciństwa oraz to, jak się wtedy „załatwiało” codzienność. A na deser: Sofixy, Relaksy i historia poszukiwań w 2026 roku trzepaka i trzepaczki do dywanów.
No to niech sobie Pan Bralczyk tak mówi, ja będę mądrzejszy od Pana Bralczyka. Pana profesora. Nawet. Ale słuchaj, no masz prawo, żyjesz w wolnym kraju. Ja wiem, że język się zmienia i wiem, że się powinno dążyć do ułatwiania, do tego upraszczania, że język, no przecież my dzisiaj mówimy polskim, ale 200 lat temu też mówili polskim, który jednak wyglądał i brzmiał trochę inaczej. Nawet przed wojną inaczej mówili. Ale już celowo powiedziałem te 200 lat, kiedy powstawały lalki, prusy i tak dalej, nie? Tak, no to tak. W XIX wieku powstawały? Lalka w XIX wieku? Weź, bo się czuję jak na egzaminie. Tak, bo to już w zaborach powstawało. Pozytywizm. No tak, czyli końcówka XIX wieku. Więc mówię, ten język, który powinien być ciągle taki sam mniej więcej, też nie jest.
Wierzę w Pralczyka, że on to mówi, bo wie, co mówi. Ty może jesteś z Brzegu, a ja mówię, że jestem z Tarnobrzega. Ja jestem z Wolsztyna. A Grzesiek jest z Oświęcimia. Z Oświęcimia. Z Oświęcimia, a chciałeś powiedzieć z Auschwitz, to wiesz co? Wszyscy tak mówią na świecie. Proszę, ale ty tego nie rób. Ale to jest po prostu niemiecka nazwa tego miasta i co? To prawda. No dobrze, no ale no... No co? Dobra, nie chcę dyskutować. No to nie dyskutuj. Ooo, i się zrobiło na koniec groźnie. Panowie, ja wam chciałbym powiedzieć o tyle. Ten śnieg, to on za chwilę zniknie, ale... No patrz, co tam zacytuję tu.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W tym odcinku lecimy prosto w zimę: świeży śnieg, trzepanie dywanów „na biało” i obowiązkowe orły w śniegu jak za dzieciaka.
Potem robimy mocny skok do PRL-u: kolejki do mięsnego, kartki na żywność (i nie tylko), wspomnienia z dzieciństwa oraz to, jak się wtedy „załatwiało” codzienność. A na deser: Sofixy, Relaksy i historia poszukiwań w 2026 roku trzepaka i trzepaczki do dywanów.