W co grają Putin z Trumpem?
W amerykańskiej bazie Elmendorf-Richardson na Alasce odbywa się spotkanie Donalda Trumpa z Władimirem Putinem. Spotkanie obu przywódców ma być kolejnym krokiem w drodze do zakończenia wojny w Ukrainie. Z Mateuszem Piotrowskim z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych rozmawiamy o celach jakie prezydent USA i jego administracja mają podczas pierwszego od lat spotkaniu z rosyjskim przywódcą w cztery oczy. Omawiamy również skład amerykańskiej delegacji na spotkanie z rosyjskimi politykami. W drugiej części programu gościmy Annę Marię Dyner z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, z którą omawiamy to spotkanie z perspektywy wschodniej. Jaki cel ma Putin w spotkaniu z Trumpem i czy dalej chodzi o pokój w Ukrainie, czy to już rozmowy o przywróceniu stosunków dyplomatycznych i gospodarczych obu krajów. Jak w Rosji mówi się o tym spotkaniu?
20.52, to Radio Tok FM, Maciej Głogowski. Dzień dobry, audycji pisarzy, dobry wieczór właściwie, audycji pisarzy premierowych wydań. Proszę słuchać w każdą niedzielę po godzinie 10.00. Zapraszam w imieniu Mikołaja Lizuta, a my... Zapraszamy już teraz Państwa na specjalny program poświęcony rozpoczynającemu się, czy mającemu rozpocząć się za może kilkanaście, najdalej kilkadziesiąt minut spotkaniu prezydenta Trumpa, prezydenta Stanów Zjednoczonych i rosyjskiego przywódcy Władimira Putina. Prezydent Trump przybył już na Alaskę, jest w swoim samolocie i tam oczekuje... Dla tych z Państwa, którzy nie mogą widzieć tych zdjęć, które są udostępnione opinii publicznej, powiem, to będzie być może takie trudne do przyjęcia, jest rozłożony czerwony dywan.
po którym iść będą obaj liderzy. To, że prezydent Trump będzie kroczył tym czerwonym dywanem nie jest niczym nadzwyczajnym, ale trzeba też przygotować się na widok Putina, który przez taki czerwony dywan będzie, po takim czerwonym dywanie będzie szedł. Prezydent samolot Putina wylądował. A zatem niebawem obaj przywódcy będą mogli się spotkać. Są już obaj na miejscu. Z najnowszych wiadomości, które także warte są odnotowania, wydaje się, że z planu rozmów przywódców wypadło spotkanie w formacie jeden na jeden. Ono wcześniej było zapowiadane w takiej kolejności jeden na jeden, potem z doradcami i dopiero potem spotkanie z mediami, jeśli do niego dojdzie.
Tam zresztą w spotkaniu wtedy w 2007 roku wziął udział w jednym ze spotkań także prezydent Bush senior, ojciec Georgia W. Busha. To są sprawy z historii. Zostawiamy historię, najważniejsze jest to, co przed nami, a więc rozmowy obu przywódców. Był taki moment, w którym prezydent Trump powiedział, że potrzebuje kilku minut, by spojrzeć na Putina i ocenić jego intencje, jeśli uznałby, że Intencji do wstrzymania działań wojennych nie ma. Mógłby to spotkanie zakończyć. Ile ono będzie trwało? Nie wiadomo. Szacuje się i takie informacje dopływają z obu delegacji. Może trwać 6-7 godzin, a więc zakończy się w nocy naszego czasu.
Będziemy jako światowa opinia publiczna. My, Europejczycy, sąsiedzi Ukrainy i tutaj w Polsce musieli oglądać widok Putina na amerykańskiej ziemi, chodzącego po czerwonym dywanie, a więc z honorami jest tutaj przyjmowany, ale być może taka jest logika. tych wydarzeń, działania amerykańskiej administracji po to, by osiągnąć cele. Jakie? To jest pytanie, na które mam nadzieję będzie odpowiadał nasz pierwszy gość, pan Mateusz Piotrowski z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Dobry wieczór. Mam nadzieję, że jeśli nie teraz, to już za chwilę będziemy się słyszeć. Raz jeszcze dobry wieczór.
Prezydent Trump przyklasnął. Na widok zbliżającego się Putina, no i przybliżył się w stronę rosyjskiego przywódcy, który tak, dokładnie w tej chwili uścisnęli sobie dłonie, są już obok siebie. Nie jest to może objęcie, ale chyba serdeczne powitanie za te dłonie się Putina. wciąż trzymają, poklepali po rękach, są obaj uśmieśnięci, zbliżają się do takiego podestu, przed którym widnieje napis Alaska 2025. To tyle opowieści tego, co można zobaczyć. Jesteśmy w radiu. Tu najważniejsze jest to... co dotyczy spraw merytorycznych, a więc rozmów, które za chwilę rozpoczną się.
Naszym gościem jest pan Mateusz Piotrowski. Powiedział pan w odpowiedzi na moje pytanie, że to niewątpliwy sukces Putina, że może tu być i rozmawiać. Tak, tak, absolutnie tak. Jednak trzeba sobie zdać sprawę. Tutaj oczywiście możemy dyskutować na temat tego, czy Alaska, wybór Alaski to jest psztyczek w nos rosyjski, prawda, z uwagi na to, że została sprzedana przed dekadami i z punktu widzenia takiej strategicznego polityki obecnej, prawda, czy nawet zimnowojennej, no to... No to tutaj Rosja może mieć wątpliwości co do słuszności tej decyzji. O teraz ja z kolei sobie pozwolę. Widzieliśmy też taki, ja przynajmniej widziałem teraz obrazek przelatującego i myśliwców i bombowca nad głowami prezydentów. Także gdzieś ten wymiar strategiczny jest tutaj też sygnalizowany.
Obaj spojrzeli się w górę. Tak, tak, w górę. Natomiast jednak jeżeli chodzi o to spotkanie, no to gdyby ten proces pokojowy w pewnym sensie, nazwijmy go, poszedł do przodu, a więc poszłaby też oczekiwana przez Władimira Putina, ale i po trochu Donalda Trumpa normalizacja stosunków amerykańsko-rosyjskich. no to pewien punkt przełomowy właśnie następuje, czyli przełamanie izolacji międzynarodowej Władimira Putina. On przyjeżdża na amerykańską ziemię, faktycznie być może się zdecydowano na Alaskę, bo miałby to być przytyczek w nos, być może nie chciano po prostu się spotykać w Waszyngtonie, żeby nie przesadzić, ale fakt jest faktem, Putin jest w Stanach Zjednoczonych, no jeżeli ktoś będzie chciał, że tak powiem, zaprosić jeszcze Władimira Putina, no to pewien precedens, jeżeli chodzi przynajmniej...
Jasne, znaczy oczywiście ja się zgadzam, Donald Trump mówi bardzo wiele różnych rzeczy i tutaj właśnie nie przywiązywałbym się też do szczegółowych słów. On odpowiada też bardzo często w sposób taki, który jest dopasowany do tego, w jaki sposób zadano mu pytanie. Więc jeżeli Donald Trump pytany jest o to, czy brak konstruktywnego udziału Putina w negocjacjach będzie się wiązał z dotkliwą odpowiedzią Stanów Zjednoczonych, to Donald Trump odpowiada. Oczywiście odpowiada, że będzie się wiązał z bardzo dotkliwą i takiej jeszcze Rosja nie widziała. Natomiast jednak mimo wszystko jest tutaj w tych ostatnich kilku godzinach z jednej strony sygnalizowanie tego, że Donald Trump oczekuje takiej szczerości ze strony Władimira Putina i po prostu przejrzenia go,
Trzeba by się realnie obawiać. Ja jednak patrzę na to przez pryzmat kilkuletniego, powiedziałbym, nastawienia Donalda Trumpa do Władimira Putina i to jest przede wszystkim podziw i wiara w to, że ta relacja jest poniekąd, może nie towarzyska, ale że tam jest jakaś taka dobra wiara. ze strony też Władimira Putina, że on chce mieć dobrą współpracę Rosji ze Stanami Zjednoczonymi i może ją mieć właśnie z Donaldem Trumpem jako prezydentem. Ja przypomnę, poświęciliśmy kilka chwil w naszej rozmowie na poinformowanie, przypomnienie, że nie ma już w oficjalnym rozkładzie jazdy tej rozmowy w cztery oczy, ale warto powiedzieć, że mimo wszystko obaj przywódcy wsiedli do jednego samochodu, więc ta relacja bez, no ja tak obrazowo powiem, bez świadków, czy też bez doradców.
Przypomnę, słyszeliśmy od prezydenta Trumpa, ja nie wiem na ile poważnie traktował, on sam traktował tę odpowiedź dla dziennikarzy. To jeszcze było, widziałem to w takich relacjach jeszcze z wypowiedzi w Białym Domu, gdy mówił, że potrzebuje pierwszych chwil, by popatrzeć na Putina. wtedy, kiedy po raz kolejny mogą się zobaczyć i ocenić, czy przyjechał z intencjami, żeby coś tu się poważnego wydarzyło. No więc ma te chwile. Na pewno właśnie te chwile teraz trwają. Ma na pewno i zakładam, że to, że będą podróżować tym samochodem, nie był to element zaskoczenia, bo jakaś forma transportu dla Władimira Putina musiała być uzgodniona, więc tutaj nie ma absolutnie przypadków w tym. A skoro tak, to został on absolutnie przygotowany i sam przede wszystkim też z uwagi na swój warsztat służb wywiadowczych przygotował się na takie kilka minut rozmowy.
mieli tę możliwość przejeżdżając z płyty lotniska do miejsca, w którym w tej chwili przebywają. Mieli możliwość, przebywając w naprawdę bliskości i bez całych składów delegacji ze sobą rozmawiać. Jest 21.34, w TOK FM trwa specjalny program. Rozpoczęło się spotkanie prezydenta Trumpa z przywódcą Rosji. 21.35 w Tok FM trwa specjalna audycja. Relacjonujemy państwu rozpoczęte już, nie rozpoczynające się, ale już rozpoczęte rozmowy prezydenta Stanów Zjednoczonych, Donalda Trumpa i rosyjskiego przywódcy Władimira Putina.
Dla mnie jako Europejczyka jest bardzo trudne do zaakceptowania, Europejczyka i Polaka, że Putin jest na amerykańskiej ziemi, jest przyjęty przez amerykańskiego prezydenta, chodzi po czerwonym dywanie jak prawdziwy lider, wiedząc co dzieje się za naszą wschodnią granicą, gdzie na ludzi codziennie spadają bomby. No ale być może taka jest logika wielkiej polityki i wojny trzeba kończyć przy stole negocjacji, choć chyba dzisiaj nie mówimy o zakończeniu wojny, tym bardziej, że nie ma przy tym stole dziś Ukrainy, a to o Ukrainę chodzi. Proszę powiedzieć, gdybyśmy zrobili taki drobny wyłom w rozmowie o spotkaniu Putina z prezydentem Trumpem. Jak pani rozumie tę logikę rozmowy prezydenta Trumpa z dyktatorem Białorusi?
Powiedzmy sobie jeszcze to, co dla naszej wiedzy, jaką dysponujemy na teraz, dla Putina jest istotne. Czy on, jak rozumiem, ani przez chwilę nie pokazał nam, że rezygnuje ze swojego celu podporządkowania sobie Ukrainy, nawet jeśli w tej chwili nie kalkuluje zajęcia całego jej terytorium? I jak rozumiem, dla niego wciąż otwarta jest kwestia, z którą startował przed 2022 rokiem, czyli przesunięcia granic bezpieczeństwa natowskiego we wschodniej flance Europy. Zdecydowanie tak. I to są dwa wątki, które wybrzmiewają w bardzo istotny sposób. To znaczy obie strony, i amerykańska, i rosyjska podkreślają, że to spotkanie jest w zasadzie inauguracją pewnego procesu.
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.