Mentionsy Mentionsy
TOK FM Select
TOK FM Select

To było krótkie i bardzo poważne wystąpienie. "Expose" R. Sikorskiego

23.04.2025 ·25 min 27 s

Dzisiejszą doroczną informację ministra sprawa zagranicznych wygłoszoną w Sejmie analizujemy z Eugeniuszem Smolarem z Centrum Stosunków Międzynarodowych. Rozmawiamy o treści tego wystąpienia i poszczególnych jego częściach, które przedstawiał Radosław Sikorski. Z naszym gościem komentujemy również słowa Pete'a Hegsetha, który podczas konferencji prasowej stwierdził, że Stany Zjednoczone nie będą już jedynym gwarantem bezpieczeństwa Europy i musi ona zwiększyć swoje zaangażowanie wojskowe. W nawiązaniu do tych słów dyskutujemy o bezpieczeństwie Unii Europejskiej i przygotowaniu krajów europejskich do wspólnej obrony i dbania o bezpieczeństwo kontynentu. W ostatniej części pytamy naszego gościa, czego zabrakło w wystąpieniu ministra Sikorskiego.a Lewicka

Eugeniusz Smolar jest z nami, Centrum Stosunków Międzynarodowych. Dzień dobry. Dzień dobry, witam. Polska nie powinna łudzić się, że skorzysta na świecie, w którym ponownie zapanuje prawo pięści. Tak mówił dzisiaj Radosław Sikorski w Sejmie, przedstawiając doroczne expose szefa polskiej dyplomacji. Dodawał także, że to najtrudniejsze z jego dotychczasowych wystąpień z bardzo prostego powodu, bo sytuacja międzynarodowa jest najtrudniejsza od dekad. I jak zdaniem pana z opisem tej sytuacji poradził sobie szef polskiego MSZ-u? Moim zdaniem bardzo dobrze. Było to chyba najkrótsze wystąpienie, najkrótsza tak zwana informacja ministra spraw zagranicznych, które pamiętam, trwało chyba około godziny piętnastu, godziny dwudziestu minut.

Także na wszystko jest czas i miejsce. Biorąc pod uwagę te wymienione przez Sikorskiego cztery niepożądane dla Polski trendy, ta polemika partyjna moim zdaniem można było sobie jej w tej prezentacji oszczędzić. To omówmy te cztery trendy, które są, jak mówił Sikorski, w najwyższym stopniu niepożądane. Po pierwsze, podział świata na strefy wpływów zamiast na strefy sojuszy. Po drugie, odejście od niedoskonałych, ale ważnych globalnych norm, przede wszystkim poszanowania suwerenności. na rzecz powrotu do prawa silniejszego. Po trzecie, osłabienie organizacji międzynarodowych na rzecz relacji dwustronnych opartych na myśleniu transakcyjnym. I po czwarte, dezinformacja zrównująca w debacie publicznej prawdę i fałsz. Patrząc na te trzy pierwsze trendy, trochę się poczułam, jakby Sikorski opisywał sytuację w latach trzydziestych, w drugiej połowie lat trzydziestych XX wieku.

W związku z tym można byłoby, używając swojej wyobraźni i wiedzy, można byłoby dodać jeszcze jeden czy dwa punkty. W każdym razie ważne są wnioski, jakie Sikorski przedstawił, a mianowicie zwiększenie zdolności obronnych Europy, utrzymanie jedności tras atlantyckiej ze Stanami Zjednoczonymi, obrona porządku opartego na prawie międzynarodowym i nowa rzecz, rzeczywiście nowa, do której przywiązał większą wagę, to jest dialog z państwami tzw. głębokiego południa. Globalnego. Globalnego południa, tak. Tak że biorąc pod uwagę, że tak jak on stwierdził, że sytuacja międzynarodowa jest najtrudniejsza I tutaj Polska, on przedstawił Polskę w niesłychanie realistyczny sposób.

Jak najbardziej. I to też jest interesujące, bo jeśli gdzieś był taki rozbudowany wątek publicystyczny, to gdy Sikorski omówił stosunki z Rosją, odwołując się do takiego politologa, filozofa polityki rosyjskiej Aleksandra Dugina, który ponoć ma bardzo duże wpływy osobiście na Putina i na całą elitę. ponieważ jego podręczniki są studiowane we wszystkich wyższych szkołach oficerskich w Rosji. I tutaj odwołanie się do tej filozofii imperialnej sięgają do czasów carskich. aż po lata PRL-u, lata bloku wschodniego i teraz próby odwojowania przeszłego mocarstwa, tutaj Sikorski jest to jedyny moment, w którym on jakby odwołał się do takiej szerszej pewnej wizji, w której powiedział, że nie będzie miejsca na dobre stosunki z imperializmem rosyjskim.

Bo te dobre stosunki po prostu nie są możliwe. One są niemożliwe ze względu na intencje nie tylko podporządkowania sobie krajów ościennych przez imperialną Rosję, ale również, cytując Dugina, że dla takich państw jak Polska w ogóle nie ma miejsca na mapie, Polska i Ukraina. Także tutaj można powiedzieć, że Sikorski powiedział coś, co powinno być uważnie czytane w stolicach Polski. w Waszyngtonie czy w niektórych stolicach zachodnioeuropejskich, ponieważ nasi sojusznicy mają wystarczająco wielu analityków i mają wiedzę historyczną oraz instytucjonalną, by to wszystko wiedzieć, natomiast bardzo często w przeszłości, wiemy to dobrze, jeśli chodzi na przykład o politykę energetyczną z Rosją, nie wyciągali z tego wniosków.

Nie jest też zainteresowana istnieniem Ukrainy. I tu stawiamy na chwilkę kropkę. Eugeniusz Smolar z nami zostaje, a do omawiania ekspozy ministra Sikorskiego wrócimy tuż po informacjach. Nadal jest z nami Eugeniusz Esmolar, Centrum Stosunków Międzynarodowych, a rozmawiamy o dorocznej informacji szefa polskiej dyplomacji. Radosław Sikorski tę informację dzisiaj przedstawił posłom w Sejmie. Po 10.15 rozpoczął swoje wystąpienie, a teraz właśnie w tej chwili odpowiada na... Pytania posłów. A my rozmawiamy o treści tego wystąpienia Radosława Sikorskiego. Taki fragment. Europa stoi przed egzystencjalnym wyborem. Albo wejdzie do gry zjednoczona jako zawodnik wagi ciężkiej, albo skaże się na marginalizację.

poświęcił stosunkom z Niemcami, polemizując z antyniemieckimi fobiami PiSu, ale wyraźnie mówiąc, że w interesie Polski leży jak najbliższa współpraca strategiczna, w tym obronna i gospodarcza z Niemcami. To jest moim zdaniem rzecz, ona nie jest nowa, ale ona została tak silnie wypunktowana, co powinno zwrócić naszą uwagę. Gdy w 2011 roku u szczytu kryzysu strefy euro powiedziałem, że bardziej obawiam się niemieckiej bezczynności niż niemieckiej siły, w tej izbie głosowano wniosek o odwołanie mnie. Dzisiaj też słychać insynuację, jakoby rząd polski reprezentował obce interesy, opozycjo powagi. Dzisiaj powtórzyłbym to samo, tylko bardziej dosadnie. Tak długo jak Niemcy są w Unii i NATO... Bardziej obawiam się niemieckiej awersji do zbrojeń niż niemieckiej armii.

To, czego mi zabrakło, to jest czegoś, o czym my wszyscy wiemy, a mianowicie omówienia, jak się mają trudne stosunki polsko-ukraińskie na tle historycznym. I mógłbym powiedzieć, że zapowiedziane ekshumacje ofiar zbrodni wołyńskiej są początkiem i nadzieją na zmianę nastawienia w Kijowie, choćby po wojnie. Bo przecież przypomnijmy, że jeszcze niedawno zarówno minister Sikorski i premier Tusk zapowiadali, że bez rozwiązania tego narosłego problemu Ukraina nie wejdzie do Unii Europejskiej. Weźmy pod uwagę, że to jest... Tak jak dyplomata często mówi, mógłby powiedzieć, że mamy nadzieję, że to stanowi przełom.

To by stanowiło pewną podstawę do dalszych oczekiwań wobec naszych partnerów ukraińskich. Również nie było nic na temat problemów negocjacji nad przystąpieniem Ukrainy. do Unii Europejskiej w kontekście pewnych problemów handlowych. No my przecież wiemy i w rządzie koalicyjnym obecnym jest PSL, dla którego ten problem eksportu produktów rolnych, ale również i stosunków polsko-ukraińskich na cech historycznych jest dla nich niesłychanie ważny. I w wystąpieniu przedstawiciela PSL-u od razu się znalazło. W związku z tym rzeczywiście Trójmorze jest w stanie jakim jest. zrobić to dzięki m.in. funduszom europejskim, ponieważ fundusz Trójmorza leży.

bardzo silna, solidarnościowa marka Polski. I w zasadzie nic by nie przeszkodziło, ażeby to niesłychanie wzmocnić, bo to bardzo wzmacnia głos Polski jako właśnie kraju, który nie działa tylko w interesie własnym i tylko w duchu filozofii transakcyjnej, ale dla tych wartości, za którymi opowiadaliśmy się przez dekady walcząc o niepodległość i demokrację. Eugeniusz Smolar, Centrum Stosunków Międzynarodowych. Dziękuję za rozmowę. Dziękuję bardzo. Program wydawał Tomasz Krzemiński, zrealizował wywiad polityczny Adam Szurej, a na podsumowanie dnia w Tok 360 zaprosi Państwa już za moment Adam Ozgaja. Życzę dobrego wieczoru i do usłyszenia.

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.