Mentionsy Mentionsy
TETRYCY NA KANALE TETRYCY
TETRYCY NA KANALE TETRYCY

50 | JA YEGBE!

24.07.2026 ·3 godz 13 min · 12 rozdziałów · 1 sponsor

SPONSOREM KANAŁU SĄ WIDZOWIE. BĄDŹ WYROZUMIAŁY. ZAWSZE Patronite: https://patronite.pl/tetrycy

31:11 · Analiza transferów i sukcesów Lecha 1

Opuściły jego usta. Czy to była trochę odpowiedź na różne przytyki ze strony Legii? Tym gorzej. Tym gorzej, jeśli się dałeś sprowokować. Teraz Legia nie ma żadnego prochu na jakiekolwiek przytyki w kierunku Lecha. Też łatwiej, nie? Pewnie tak. Pewnie łatwiej jest się wcielić, że ja jestem dobrotliwy. Nawet tych maluczkich przytulek, takich jak Legia. Że pewnie to byłoby też trochę głupio. Łatwiej teraz o te gesty niż wtedy, kiedy Legia robiła to, co robiła. No pewnie teraz to mogło być interpretowane jako kopalnie leżącego wręcz. Natomiast no ja też nie uważam, że to jest tylko kurtuazja, że naprawdę nie wolno lekceważyć Marka Papszuna, nawet jeśli będzie musiał grać no tym co ma, a że ma niewiele to wszyscy wiemy. Podobało mi się to zwyczajnie, że Piotr Rutkowski też to dostrzega, bo wydaje mi się, że to nie jest właśnie kurtuazja, tylko to jest już też dowód na to, że on coraz lepiej rozumie piłkę zwyczajnie, że coraz częściej jego osądy nadają się nie do tego, żeby je weszło obśmiało, bo wielokrotnie weszło, nawet ja wtedy jeszcze będąc, obśmiewałem różne wypowiedzi Piotra Rutkowskiego, bo miałem ku temu argumenty, były ku temu przesłanki.

59:39 · Analiza meczu Raków Częstochowa i Valetta FC 4

I to chyba trochę odróżnia Michała Zachodniego od Marka Wawrzyńskiego, którego też cenię, aczkolwiek uważam go czasem za przesadnie dogmatycznego w tym, co mówi. Bo nie jest tak, że jesteś w stanie wziąć coś, co funkcjonuje w jakimś miejscu na świecie i przeszczepić to na Polskę. Chociażby z uwagi na fakt, że nie ma drugiego takiego państwa, jeśli chodzi o rozdrobnienie piłkarskiego dziedzictwa. Bo niezależnie jak głęboko byś szukał, czy u tych totalnie najmocniejszych, czy u tych totalnie najsłabszych, nie ma tak, żeby po 14 mistrzostw miał Górnik, Ruch, gdzieś tam chwilę dalej Wisła, chwilę wcześniej Legia. 5 pewnie i tak ma Glasgow Rangers. No i do tego dokładasz fakt, że w tych wszystkich miejscach masz tradycje, masz liczbę mieszkańców, masz kibiców, masz stadiony, masz ambicje i tak dalej.

Ode mnie nie jest. Jest wielokrotnie starszy ode mnie. No i znamy komentatorów, którzy byli już w wieku Mateusza Borka w jakimś okresie i duża część ich takiego podejścia do zawodu to było No, ja jestem tym komentatorem i już to wystarczy, mam fajny głos. A Mateusz Borek, czujesz, że jednak coś tam zawsze się przygotowuje? Coś tam czuje? Nie, no przeżywa, przeżywa tę walettę, naprawdę. Coś tam zeserczy. Rozczara pod Jarka, też tego nie jesteś w stanie podrobić. Czułeś po prostu, że on się naprawdę jara tym meczem walettaraków? Pewnie dlatego też, że no to była transmisja historyczna dla kanału sportowego. Wielki sukces. No, dopiero co mówiliśmy o Górnej. Ale tak poza tym, to też w trakcie czuć było po prostu, że skręci go to coraz. Gadaliśmy dopiero co o Górniku, czyli pierwszym meczu wicemistrza Polski w boju o Ligę Mistrzów, co się nam nie zdarzało, o czym marzyliśmy latami, ale się nie zdarzało.

No i z waletą dostajesz wpierdy u siebie na stadionie w Częstochowie. No głupio by było, no Polska patrzy, a ty z waletą dostajesz w cymbał. Także cieszę się, że Raków z tego wybrnął, choć no nie było łatwo, nie było łatwo. No tak, to był punkt zwrotny, bo zobacz, prawie jak na wielkim turnieju. Jeden rzut karny i zmienia się narracja reprezentacji na turnieju. Tu jeden rzut karny i teraz jedyne co można powiedzieć, Sieroty po papszonie! Już nigdy nic im się nie uda bez tego papszuna! Ze Valetto już nie potrafią nawet wygrać! U siebie! Bez papszuna! A tak, eee, wiesz, bo tak, rzeczywiście, tam były kłopoty potężne i to rzeczywiście ta Valetta została zaproszona do tańca, bo Raków bardzo słabo grał.

Na pewno Rakus sobie narobił dużych kłopotów z tego względu, Kuba, że zobacz, to jest dopiero ta pierwsza runda, w której oni grają. Za chwilę Chyba przegrany meczu Anderlecht Hamarbi, więc stawiam Hamarbi, no ale i później jeszcze musisz kogoś ograć. I te eliminacje wciąż nie są takie łatwe. Trzeba się naprawdę namachać. A Raków, jeśli coś pokazał w tym meczu, no to, że może się wywrócić. Naprawdę może się wywrócić. Raków, Papszuna, pamiętasz rok temu, też miał trudne eliminacje. Miał bardzo wymagające drużyny. Raków, Papszuna, zanim został jednym z najlepszych drużyn fazy grupowej, Tam w czołówce to się naprawdę musiał strasznie namęczyć w pucharach, byliśmy z niego dumni. Ogrywał między innymi drużynę z pewnego kraju, o którym za dużo nie chcemy mówić, ale po prostu radził sobie naprawdę z trudnymi rywalami.

89:59 · Analiza transferów i transferów w Wieczystej 12

Nie było czegoś takiego Michała Świerczewskiego, bo był Marek Papszun. Nigdy nie mogłeś sobie pozwolić na to, by zakwestionować decyzję Marka Papszuna. Ewentualnie mogłeś się po prostu pokłócić i z tego mogło coś wyniknąć. Miałeś jakieś takie fasady, że się chowa, że tam prezesa jakiegoś dyrektora sportowego, Nie, nie biorę jego zdania pod uwagę, ale no mam, no jakby co. Tutaj fajnie, że ten Sławomir Feszko jedynie jako taki, że dobra weź trzymaj, jakbym już za bardzo myszkami chodziła. Ale Sławek jako ten próbujący, no wiesz, że jeśli coś się będzie, że mogą się dziać naprawdę w tym sezonie wieczystej rzeczy niebywałe w związku z zaangażowaniem Wojciecha Kwietnia. Coraz bardziej się zapalam na ten dzisiejszy już mecz.

No tak. Piątek. Będziemy grać dzisiaj w futbol amerykański. Piłką Holi. Oczywiście. Nie tylko. Co tygodniowy Marek Papszum z coraz krótszym, bardziej pogryzionym językiem. Kurcze, trochę mi szkoda pana Marka Papszuna, ale trochę wiedział na co się pisze w sumie. Przecież wiedział, że to nie Raków. W Rakowie powiedział, panie Michale, bardzo mi zależy, żeby ściągnąć kogoś. Michał Świerczewski by mu kogoś ściągnął. Nie wiem czy drogiego, czy taniego, czy dobrego, czy nie, ale no kogoś by mu ściągnął. Czasami masz po prostu ochotę iść i kupić sobie, nie wiem, skitelce, tak? No i tak było z jakimś transferem zawodnika i markiem paprzonym w Rakowie.

Ma ochotę, no to Michał Świerczewski się bujnie do sklepu i przywiezie. No dokładnie. O ile lepsze transfery, no nie lepsze, głośniejsze transfery, albo o ile więcej transferów zrobiłby Raków, gdyby paprzon został. No, to jest mega ciekawe. To może zależy jak się ułożą losy tego sezonu, ale za jakiś czas możemy to traktować jako what if story, że gdyby Marek Paprząt pozostał w Rakowie. Bardzo duże what if story, już wiosnę. Bo gdyby Marek Paprząt nie przyszedł do Legii, no to mniej więcej wiemy co by się działo. Głogów miałby historyczny mecz. Tak, tak, tak. Tak, tak, że byłyby to faktycznie bardzo barwne momenty w historii Legii Warszawa. No, ale Marek Papszun trochę tam chwili cały czas, że mu nie dają narzędzi za bardzo.

I tak widziałem w tych wypowiedziach, że no sami widzicie, jest kwestia naszych pewnych ograniczeń. Nie wiem czy to jest dokładny cytat, ale chyba tak. Najpierw mówię o elitimie, punkowie i nsame, czyli zawodnikach utraconych. Bo to jest tak, ciężko przejść obojętnie obok sytuacji, kiedy odchodzi według naszej oceny, mojej i sztabu, najlepszy zawodnik poprzedniej rundy w Legii. Czyli elitim, czy też punków, albo chociażby nsame. I teraz przypomnijmy sobie Kuba. Te niesamowicie potężną trójce, która wyrwała tych trzech jakże ważnych dla Marka Papszuna zawodników. Bursaspor. Bursaspor, czyli druga liga turecka. Kulubulu. Tak.

Pogoń Szczecin. Pogoń Szczecin. Popularni portowcy. Tak. A trzeciego nie pamiętam. Punków. Jakarta. Jakarta. Jakarta. Jest to Persia z indonezyjskiej Superligi. To jest między innymi ta oferta, której nie dał rady przebić klub Legia Warszawa, mimo najwyraźniej chęci Marka Papszona, by dalej z obecnym zawodnikiem z Jakarty współpracować. Niełatwa jest sytuacja Legii Warszawa, tak mi się wydaje. Niełatwa. Dużo jest rzeczy, które tutaj faktycznie Legia robi i które są takie, nie no, to by było nie do pomyślenia jakiś czas temu.

Nie ma za bardzo na kogo. No w szołka. No tak, ewentualnie szałka. W szołka jakby wybrali, to kibice powiedziały okej, no ale może czegoś tam nie ma. Na przykład wiedzy na temat pytań, które zadaje Konrad Boger. Tak, Boger zdecydowanie. Marek Papszon, tutaj Polic Merkury omawia to z legienę, to jest z tych rzeczy, które mnie uderzyły. Czy Mileta Rajewicz pozostanie napastnikiem nr 1? Nie mam już czegoś takiego jak napastnik nr 1, 2, 3, a na pewno, tutaj zabrakło mi, to nie są słowa Marka Papszona, ale powinni tak mieć, na pewno nie mamy też napastnika nr 4, bo mamy tylko 3. I to dalsza wypowiedź, że trzeba pamiętać, że w tej chwili mamy 3 napastników, a często gramy dwoma, więc pole manewru nie jest tak duże, żeby pozwalać sobie na większe rotacje. Myślę, że to jest prawdziwe wyzwanie, znalezienie wypowiedzi Marka Papszona bez jakiegoś narzekania, że Legia jest takim daremnym klubem.

I Marek Papszun po prostu się na niego zgodził, tylko po to, żeby mieć kogoś do grania, ale to pod kątem dwójki. Dopiero co rozmawialiśmy o Juniorze, że ma w dwójce się ogrywać, może kiedyś będzie do rotacji, a teraz kurde, może będę nim grał. Więc to jest ciekawe rzeczywiście, że coś się w tej współpracy udało, wiadomo, że sezon będzie weryfikował, ale wiemy, że Marek Papszun dałby radę wyrazić w jakiś subtelny sposób, że Deziem mu się nie podoba. Tak, trochę się przekonuje, widać ewidentnie. Zresztą nawet te jego wypowiedzi dotyczące tego, że trzeba będzie skorzystać trochę z młodszych zawodników, zbudować w nich grupę, to nie brzmi już aż tak, że wiecie, mam strzępek drużyny, jak wtedy Wrakowiak powiedział. Ale może to też kwestia tego, że Wrakowiak był świadomy, że strzępek drużyny to jest poniżej możliwości klubu.

Na kontekst tego zespołu. A tutaj zwraca uwagę, że trzeba będzie ich wprawić tak czy owak. A oni nie wyglądają jakoś tragicznie. To nie jest tak, że to jest jakiś totalny żwir. Natomiast no nie brakuje też takich ciosów no niemalże frontalnych. Czy ta przebudowa następuje według mojej wizji i założeń, czy jest bardziej wymuszona sytuacją w finansowym klubu? To jest dobre pytanie, ale zresztą bardzo trudne, bo wiele działań i zdarzeń nie zależy od trenera, ode mnie. Wiemy jaka jest nasza sytuacja. Natomiast no ja jestem szkoleniowcem bla bla bla bla bla. No i że bez względu na to jacy zawodnicy będą grali musi to być zespół i tak dalej i tak dalej. No i tu jest też ta kwestia o tym, że rozwój sztabu jednak jest obecny w Legii, że mimo wszystko przy tych wszystkich narzekaniach Marka Papszuna trzeba pamiętać, że jeśli chodzi o samo tworzenie środowiska do rozwoju piłkarzy, no to tam nie szczędzono grosza na jego współpracowników i ten sztab faktycznie upatruje się w nim jedyną szansę Legii,

Ale też nie bez przyczyny, bo to nie jest tak, że Marek Papszunt sobie prowadzi trening i jak wyleci piłka, to Marek Papszunt po nią idzie, bo nie ma kto po nią pójść. Więc tu być może on sam też jest świadomy tego, że akcenty postawił na to, że ma mieć dobry, mocny, liczny sztab. No to jest chyba wciąż kwestia przyzwyczajeń z Rakowa, że to co powiedział wtedy o strzępie drużyny, to był strzęp drużyny jak na jego standardy w Rakowie. Tutaj? Tak, może mieć trochę wyrozumiałość jeszcze. Uczy się tego podejścia. Nie jest też standardem w Legii, że jest tylu trenerów, tylu asystentów, tylu analityków i tak dalej, bo pamiętamy jak Inaki Asty był sam. Pół człowiek. Trener, bramkarzy, to może być rezerwowy bramkarz. Przecież zawsze też. Było krzesełko, które czasami odbijało piłkę po prostu.

My też moglibyśmy przejechać autokarem na mecz, to nie jest to, że chłopaki jeżdżą sobie sami samochodami swoimi. Albo pociągiem. To, że idziemy na mecze, wchodzimy na mecze pieszo, to nasza decyzja. Marek Paprzyn i wniecie na barana. Potem mamy Mareka Paprzyna. Tworzą taką ludzką wieżę i Marek Paprzyn jest na jej dole. Nasza decyzja. Nie no nie no, też byśmy mogli wydać milion euro czy dwa. Okej, okej. Chociaż skala była taka porównywalna do tego, co robi Lech Poznań. Mogłyśmy wydać parę milionów. Lech, Widze, Fraków, Zagębiel, Lublin, Korona, Polonia, Warszawa. KTS weszło. Uzupełnię, że później oczywiście pada argument, co przewidzieliśmy. Widze w Łódź sezonu 2-5-2-6 zniszczył wydawanie pieniędzy w polskiej piłce.

Ja bym chciał, żeby, bo Sebastian Staszewski rozmawiał z Marcinem Herrem. Ja bym chciał, żeby Marcin Herra stanął przed Markiem Papszunem i mówił, mógłbym wydać milion czy dwa, ale czy to ma sens? I Mark Papszun mówił... Pytasz mnie czy ma sens pytanie miliona lub dwóch milionów euro na piłkarza w momencie kiedy mam to co mam. Kiedy tracę zawodników na rzecz ligi indonezyjskiej, których bym wolał mieć w klubie. Wydaje mi się, że to zakończenie odpowiedzi pytaniem retorycznym, czy to ma sens, nie pozostanie bez kontry Marka Popshuna, jeśli Marek Popshun przeczyta ten wywiad. Tak, to są jeszcze inne fragmenty, które Marek Papszon mógłby inaczej zaopiniować. Nie wiem, czy dobrze, żeby czytał, żeby się złościł dzień przed meczem. Nie, nie, nie. Marcin Herra mówi, obecnie szukamy innej drogi do osiągnięcia celów niż nieroztropne wydawanie kasy.

Wiara i zabawa. FIFA po roku z Mioduskim. Bankructwo i zaproszenie się w funduszach luksemburskich. Utworzenie Ligi Konferencji Świata jako alternatywy dla klubowych Mistrzostw Świata. Regularne kary od UEFA z przyzwyczajenia. Kolejne Mistrzostwa Świata w USA, tym razem organizowane wraz ze swoim przyjacielem od koszykówki Barackiem Obamą. Bojkot kibiców piłkarskich na całym świecie i próba ratowania FIFA poprzez zatrudnienie Marka Papszuna. Tak mógłby być. Najbardziej podoba mi się ta liga konferencji świata, ponieważ to prawdopodobnie pomysł, który prędzej czy później się wydarzy. FIFA dojdzie do wniosku, że klubowe mistrzostwa świata spoko, ale powinniśmy mieć coś też dla tych klubów, taki puchar UEFA świata. Puchar z dorosłych pucharów, albo wręcz nawet Intertota.

182:03 · Analiza meczu Hansy Rostock i meczu Polska-Anglia 1

Natomiast ja jakbym znalazł czapkę, to byłaby to pewnie czapka Turcji albo Tunecji. Jestem pewny. Marcin Romanowski. A jeśli Tuszel chciał w półfinale złożyć hołd myśli taktycznej Janusza Wójcika i słynnej zmianie Tomasza Kłosa za Piotra Świerczewskiego w przerwie przystania 1-2 w meczu Anglia-Polska. Sprawdziłem, Świerczewski wszedł za Kłosa, czyli zmiana jednak bardzo ofensywna. Tak jest, goniliśmy wynik. Kłoza. Podrasowałbym przysłowie Leszka. Ryby przegrani i dyrektorzy sportowi klubu Marka Papszuna głosu nie mają. Ksyzyks. Mam wrażenie, że ten mundial bardziej przebił się do ludzi, którzy normalnie nie interesują się piłką. KONIEC

Pokazano wszystkie 18 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.