50 | JA YEGBE!
SPONSOREM KANAŁU SĄ WIDZOWIE. BĄDŹ WYROZUMIAŁY. ZAWSZE Patronite: https://patronite.pl/tetrycy
Jak się nie zdarzyło. Ile my się musieliśmy namachać? A teraz? Dobra, to ile tam? Drużyn. Jakie archus? Argusa to ja mogę... Co kupić? To tak cztery drużyny będziemy mieć, czy pięć? Myślisz? Głupio będzie, jak ktoś odpadnie? Chyba głupio. Kurde. Mogliby nie odpadać. Wiadomo, że się pozmieniały też rozgrywki, ale jest to zupełnie inna polska piłka niż ta, której pierwszy raz patrzyłem w oczy. A może właśnie jest taka jak wtedy, bo wtedy polskie kluby grały w europejskich pucharach, w Lidze Mistrzów i w PZP. Daleko czasami. Bardzo się mocno zastanawiam nad tym, w którym kierunku my faktycznie idziemy, bo głupio by było wyciągać zbyt daleko idące wnioski na podstawie meczu z Arhus, jednego.
Średnia punktowa 1,53, ale pozamiatał. Postawił się Piastowi Gliwice, twardo warunki narzucił, jak grał z Lechią Gdańsk, Lech podań. Przegrał, przegrał, tak, przegrał z Lechią Gdańsk, ale jak się ładnie postawił Lechi, która ma siedmiomiesięczne zaległości finansowe. Ale wyjdzie na europejskie murawy, no i będzie to co zwykle. I to był największy zresztą taki mocny cios ubiegłego sezonu, kiedy oglądałem intensywność trwanej Zvezdy w meczu z Lechem Poznań o Ligę Mistrzów, czy tam o dalszą fazę Ligi, fazę kwalifikacji do Ligi Mistrzów. I wtedy sobie pomyślałem, że my tutaj to takie mamy muskuły, napinka, mięśnie, a potem wjeżdża Zvezda i nie ma co zbierać. I dopiero teraz, rok później, sobie uświadamiam, że Lech nie przegrał wtedy wyłącznie tym, że Zvezda osiągnęła nieprawdopodobny poziom, a Lech po prostu nawet jakby zagrał na swoje 100%, to by tego nie zrobił.
Tylko uświadamiam sobie, jak ważne jest to, o czym też Piotr Rutkowski mówi, że wychodzisz na Archus już nie tak, jak wyszedłeś na Zvezdę. O Jezu, to jest mecz o Ligę Mistrzów. Tak jest, że Piotr Rutkowski zauważał, że mecz, który dla Lecha był Spotkaniem, gdzie przed pierwszym gwizdkiem łzy w oczach. Jaka szansa? My? My Liga Mistrzów?
W tym gronie? Nie, czekajcie. Ojejku. A nie w krawacie? Azwezda, no dobra, coś dzisiaj. Wtorek czy środa? Bo jeszcze chyba Nie, no musi być wtorek. Dobra, to teraz zagramy mecz i sprawdzimy, jaki jest dzień. I teraz to Lech był w tej roli, że dobra, no dla tych archuszan to jest jakieś wielkie wydarzenie, że w ogóle grają sobie. Pierwszy mistrzostwa Danii w historii. A my to już jesteśmy tutaj rutynowo. No i... Pierwszy z nami. Trzeci raz. Pamiętam dalsze losy Zvezdy w ubiegłym sezonie. Nie awansowała Zvezda. Bo nie miała Osmana torpedy Bukeriego, łódzkiej torpedy. Teraz już ma. Teraz sobie poradzi. Ale to co mnie wtedy uderzyło, że Zvezda nie zagrała w Lidze Mistrzów i to mnie bolało i tak wewnętrznie nie mogłem się z tym pogodzić.
Mówię, że to oni, ich podłoga gdzieś To jest nasz absolutny sufit, bo Lech nie potrafił doskoczyć do tego, żeby ze Zvezdą wtedy w Belgradzie nawiązać rywalizację, a i tak to nawet nie jest zespół Ligi Mistrzów. Mówię, kurde, jakby Lech faktycznie z jakimś zespołem Ligi Mistrzów, takim, który potem zrobił furorę w tej fazie ligowej, przerżnął, no to mi się czuł lepiej. Ale teraz, rok później, jak patrzę na to wszystko wstecz, no to Lech się po prostu bardzo powoli, ale wspina. I wydaje mi się, że ta kampania Nie wiem czym się skończy, może nie skończy się wcale Ligą Mistrzów, może się skończy Ligą Europy, a może nawet będzie taka tragedia, że Lech spadnie do Ligi Konferencji. Ale po pierwsze się tego nie spodziewam, a po drugie uważam, że mimo wszystko jesteśmy w innym miejscu niż byliśmy rok temu i to jest znowu odrobinę lepsze miejsce.
Z tym Mikołajczaka kojarzę. Chyba dużo goli strzelił. I chyba Chrapek też był. Krzysiek Chrapek. To były takie transfery właśnie kiedyś, które Lech Poznań robił, żeby przed Pucharami... No właśnie. Jest. Nawet 5 goli. Przed Znielby Wągrowiec. Spoko. Nie, jest to pierwszy zawodnik, Nielby Wągrowiec, która się przybija. Krzysztof Chrapek, jest, jest, proszę. Krzysztof Chrapek. Widzisz? Jaki dobry Chrapek? No, prawdopodobnie najlepszy. Z Bielska przyszedł. Trzy sezony w Podbeskidziu, Lech mówi, tak jest! Teraz, teraz, to jest ten moment. Teraz, teraz, teraz, szansa! Chrapek do Mikołajczaka i mają to Mistrz Polski. Jeden i drugi Mistrz Polski. To żeby nie psuć, to Ty bądź Mikołajczak, a ja będę Chrapek. I OK. Zapraszamy na program Tetrycy.
I w pewnym momencie byłem zaskoczony, ponieważ coś strasznie klekotało. Okazało się, że ktoś na scenę jednego z programów wyciągnął klekoczące kośćmi truchło narracji. A bo mistrz Polski to wszystkich sprzedaje. Mistrz Polski jakiego znamy? Mam to otwarte. Największe gwiazdy. Wyjazd. Chyba jest na tej karcie, mam, tak, jest, jest karta, moja ulubiona karta. ŁKS. Uwaga, odchodzą, odchodzą. Tomasz Kłos, Mirosław Trzeciak, Austin Hamlet, Rodrigo Jose Carbone. Nigdzie nie odchodzi. Tomasz Kłos, to jest właśnie jesiennie okienko. Tomasz Kłos do Gütersloch, Trzeciak do Pampeluny, Kłos do Oxen.
No i Żuberek z Matysem, nie? No i Żuberek z Matysem, to były te wzmocnienia na Ligę Mistrzów. I były takie Wisły, wtedy co Wisła rywalizowała z Anderlechtem, co pierwszy raz wydawało się, dobra to tak pół na pół chyba jest, bo tak to trafiała ta Wisła na Reale, na Barcelonę, tu jest Anderlecht, to chyba ich walniemy. Nie, nie walnęliśmy, ale też między innymi dlatego, że jedynym transferem Wisły był Lantame Ładża.
Lantame Ładża, a kilku sprzedała. No i było bardzo wiele takich rzeczywiście przypadków, Ale nie mam poczucia, że ostatnio. Że to są coraz starsze rzeczy, które... Właśnie widzisz, bo tak w pierwszej chwili, jak to padło, mówię, no tak, tak było z mistrzem, ale w sumie kiedy? W zeszłym roku? Alta temu? A Rakow to sprzedawał takie? Nawet jagi nie były demontowane jakoś w spektakularny sposób. No, Polulu miał odejść koniecznie po mistrzostwie. Nie został, nie? Więc nawet te kwestie są coraz bardziej odległe. Że to, co w tym roku zrobił Lech, nie oddając swoich gwiazd, to nie jest jakieś zdarzenie. To jest coś, do czego mistrz Polski nas przyzwyczaił. Powiem ci więcej. Skarb kibica, który przygotowujemy, skarb kibica Ekstraklasy prawdopodobnie będzie jutro.
Potem już się okazało, że żyjąc wyłącznie z pieniędzy miejskich to możesz sobie pozwolić na Wahanie się między dołem ekstraklasy, czubem pierwszej ligi. Jeśli chodzi o kluby, które miały zaległości finansowe na przykład, albo duże problemy infrastrukturalne, no kiedyś się zaczynały od 12 miejsca mniej więcej już. Może nawet dziesiąte, to już było takie, no widać, że oni lecą na grubo na kredycie. Polonia by to, no tu jak utrzymają ten skład, to chyba już zaczną od czwartej ligi. Trzeba będzie wodociągi na złom oddać w całym mieście. Teraz znowu te kluby się przesuwają niżej nawet do środka pierwszej ligi czy jeszcze niżej do końcowych miejsc w tej pierwszej lidze, bo środek pierwszej ligi czy czub pierwszej ligi to są stabilne finansowo kluby z często możnymi sponsorami.
I zobacz, że żeby znaleźć taki pełnoprawny demontaż, no mamy pewnie przykład Górnika trochę, który się... Demontażem tego nie nazwał. Nadal to nie jest demontaż. Musisz się cofnąć do Chrobrego Głogów. Chrop Rygłogów jest zdemontowany, bo faktycznie w sensacyjny sposób zrobił dobry wynik w pierwszej lidze, a nie ma pół argumentu, żeby to obronić. Trochę Piast Gliwice, ale dlatego, że na Piast Gliwice już nie ma żadnych argumentów. Chyba znowu jakiś wypłynął artykuł o liczbie długów Piast na Gliwicę. No właśnie, no i Lech Jagdański, która też powinna już, ten montaż już powinien dawno nastąpić, ale mimo wszystko jeszcze to się nie dzieje. Więc nie ma już zagrożenia, że mistrz się rozprzedaje, ale widzę, że całe grono pucharowiczów, łącznie z GKS-em Katowice, ja spodziewałem się generalnie, że jeśli chodzi o te zespoły, które są najmocniej narażone na to, że coś takiego się stanie, no to są te niespodzianki w gronie pucharowym.
Hej, zobaczcie, my jesteśmy wicemistrzem, nie jesteśmy lechem, jesteśmy tu pierwszy raz, ale nie kłaniamy się temu Fenerbacze. Okej, broniliśmy się, ale robiliśmy to całkiem skutecznie i to Fenerbacze są zajebiście rozczarowani tym wynikiem, grą Fenerbacze i doceniają górnika Zabrze. I to jest kolejny taki aspekt. Nie wiem, może przegrał Raków 10-0 z Vallettą i to się trochę unieważnia, no ale jesteśmy, nagrywamy to przed tymi meczami. Jak przejdziemy do Górnika, to przypomnij mi tylko, że mocno się wypowiadało o debiucie, że to jest pierwszy raz, kiedy wicemistrz polski gra w Ligę Mistrzów. Tak, to jest w ogóle... Ale do tego przejdziemy pewnie przy Górniku, natomiast tu zostając przy Lechu i przy tym ogólnie sile Ekstraklasy, no to tak wchodząc właśnie w te szczegóły, to widzisz jak wiele rzeczy się zgadzały po prostu w Danii. Jak wiele rzeczy nie wynikało z tego, że wznieśli się nawróżyny swoich umiejętności, piłkarze niesieni, fanatycznym dopingiem, z 10 tysięcy gardeł, zagrali tak jak nigdy wcześniej.
I jest dobry. A jest gościem, o którym sobie przypominasz, a jeszcze jest ten! No. Ja mówię, Bengtson, no, no, to jest Bengtson. I ten Bengtson też nie wygrzebany skądś, tylko kupiony za sporą stawkę. Sporą jak na Ekstraklasę, a nie sporą jak na Lecha. Teraz ja się zastanawiam, i ty mi powiesz, Kuba, pewnie lepiej, czy to skoro i nie jest u mnie takie brodate przekonanie, że takich Bengtsonów właśnie nie mieliśmy. No. W polskiej piłce eksportowej. A może już Raków to robił trochę od jakiegoś czasu na przykład. W tym swoim momencie, kiedy to Raków był trochę tą, nie powiem, że wizytówką, ale że no przebijał najwięcej sufitów w pewnym momencie. Miał jeszcze drugą trójkę stopy. Miał szerokie te składy na przykład, wiesz, że miał już dwóch, tak jak miał, przypomnę sobie to jak Tijanić Cebula, fantastycznie to wygląda, a nie sprowadzamy Liga Lopeza.
Na razie. Na razie. No jest jeszcze. Tu jest jeszcze znak zapytania. To ryzyko. Wciąż to mówił Sam Piotrkowski, że nie wiadomo. Nie wiadomo. Archus mieli zostać, bo to jest najważniejszy dwumecz. No Monika z Kozubalem jakby zostali na cały sezon, to byłoby spełnienie moich wielkich marzeń. To nie jest jeszcze pewne na pewno. No ale wiesz, jak coś to może uda się wyjąć Linet tego z tam sporów. A Linet już nie poszedł gdzieś? Nie jest coś tam sporzy już? Już nie. Już rozwiązał ten kontrakt. No to miał taki piękny kontrakt przedłużony i poszedł Linet? No dogadał się, dogadał się. Założył na nich Nelsona i się dogadał. Dramat, dramat sytuacja. No ale wracając na poważnie, to myślę, że te wszystkie zasłużone pochwały dla Lecha są istotne. Natomiast też nie lekceważyłbym tego Archus tak totalnie. Bo zauważyłem, że trwa ta dyskusja trochę, że oni pierwszy raz mistrzostwo zrobili, że ich kadra na transfermarkcie to jest piąta wyceniana, piąta największa kadra Ligi Duńskiej, że nie tylko ich wyprzedza Brentby Kopenhaga, ale też Midtjylland i North Zealand.
No ale wciąż to jest Mistrz Danii, wciąż to jest najgorsze losowanie, jakie mogło być w drugiej rundzie. Wiesz co, czuję się jakbyśmy słuchali sobie płyty Metaliki Kilemol. Świetna płyta. Absolutne bęgery, ale ona wyszła dawno temu. I właśnie teraz, nie wierzę, ale musimy odgrzebywać historię sprzed 3-4 lat, czyli polski klub nie jest w stanie wygrać z dobrą drużyną. Bo jeśli ta drużyna przegrała, to znaczy, że jest słaba. Myślałem sobie o tym wczoraj, czy to jeszcze wraca przy Archus? Nie powinno. Ja wiem, że jest wynik 4-1, wygrałeś 4-1 na wyjeździe, ale ten Arhus, póki grał w jedenastu, nie wyglądał źle. Nawet w dziesiątkę miał dobry moment. Po prostu Lech okazał się jeszcze lepszy. Ja mam duży szacunek dla tej drużyny po tym spotkaniu. Czasami widzisz, grasz z jakimś tam Araratem coś tam i widzisz, że po prostu nie mają jakości i ty też jej nie masz.
To pojawiały się takie teorie, ja w sumie nadal biorę je pod uwagę i nadal brzmią one dla mnie realistycznie i poważnie, że trochę możemy być taką Serbią, że w momencie kiedy te lokomotywy rankingowe narobiły nam rankingu dobrego, to nagle musisz wpuszczać już piątą drużynę, A tam piątą drużyną to jest już nawet nie Wojwodina Nowy Sad, tylko Rajdewak Króżewac, który ma... Gazmeton. Tak, pół boiska i gra na tej połowie boiska, na drugiej jest plaża. I trochę się tego obawiałem, czy te głosy nie są sensowne. Ale potem patrzysz sobie na to, że Duńczycy wysyłają takiego mistrza, Archus, do Europy, dostają w pędzel od Lecha dosyć drastycznie. Patrzysz sobie na to, że równolegle Górnik Zabrze debiutuje jako wicemistrz Polski w rozgrywkach o Ligie Mistrzów i się nie kompromituje.
Jeszcze jedno o tych Duńczykach, bo fajnie, że to wyłuszczyłeś. A to może przetnijmy jeszcze chwilę, spogadamy też o Górniku potem. Bo znowu, jesteśmy na tyle starzy, że pamiętamy też inne edycje europejskich pucharów w wykonaniu polskich klubów Kuba, niż te ostatnie dwie, trzy. Ja mam takie poczucie, znowu mówię z głowy, a nie z telefonu, może ktoś mnie wyjaśni, ale z dość dużą dozą prawdopodobieństwa, że był taki kilkuletni okres, gdzie odbijaliśmy się od duńskich klubów. Trafiał polski klub, było Brundby, były te batalie z Militaland, że przed losowaniem, kurde, no wiadomo, że raczej nie jesteśmy faworytami, ale to jest Liga Duńska. Przecież oni nie funkcjonują na jakimś wyższym poziomie niż my.
Nie, nie byliśmy. No, do tego dochodzi też ten aspekt raków walczących o Ligę Mistrzów, że już kurczę, jak daleko żeśmy doszli, jak daleko się udało, naprawdę, już tylko Kopenhaga, no mocna, no Kopenhaga mocna. Trochę lepsza, ale co, nie do złapania? No i się okazuje, że nie, że nie do złapania. A tu później widzisz pululu, kaleczący Kopenhaga, no już jest cała seria meczów polsko-duńskiej rywalizacji na naszą korzyść. A to był trochę taki demon, miałem poczucie, demon w pudełku. No tak, może nie takie jak Szwecja dla kadry, latami, ale faktycznie też miałem takie wrażenie, że to była, o, Belgialight, taka Belgialight. No bo Belgię trafiasz i wiesz, że funkcjonują w innych realiach, po prostu przy Belgii nie masz złudzeń, trafiasz geę albo geę i nie łudzisz się, przy duńczykach się łudziłeś, no to nie jest jednak Belgia, tak?
Podłoga gości, o których myślałeś, że jesteś na równym poziomie. No, no. Że w końcu jak siadasz z nimi do stołu, to mimo że się przygotowałeś do tego bardzo długo i bardzo rozsądnie, to i tak w dupę. I tak nic z tego nie będzie. Teraz jak wszystko zrobisz dobrze, no to wygrywasz 4-1 z mistrzem. No. I nie jest to przypadek, tylko jest to faktycznie, każdy gol jest uzasadniony, uargumentowany. Tarka Miditalant. 3-2 u siebie. Zabrakło 120 sekund. Klasyka, nie? A gdyby tylko poprzeczka albo coś. A tu niech Duńczycy sobie analizują, że gdyby bramka się dostał czerwonej. Zostawmy gdyby. Nie wiem jak jest po duńsku, ale niech oni sobie przejmą to. W Danii to ulubione słowo...
No, ale nie dziwię się, że się obawiają też pozostali wokół Fenerbacza, nie tylko kibice. Nie no serio, eksperci, że bardzo trudny mecz czeka teraz Fenerbacze w Polsce, że sami sobie to zgotowali, że nic nie grali w tym meczu. Takie określenie, że totalnie To poszło po myśli finalnie Górnika Zabrze. No, że z gry nie strzeliłeś, tak. Ja wiem, że parę razy Szulce się musiał pokazać, ale no rozczarowanie jest bardzo duże i wszyscy się spodziewają, że ten awans jest w pewnym zawieszeniu. Nikt sobie awansu nie przypisał tam. Duża baba, duży szacun dla Górnika. I to, co najbardziej na mnie wrażenie robi, to jest debiut, kiedy wysyłamy dwie drużyny do meczu, a Ligę Mistrzów. To jest coś, o czym de facto mówi się moim zdaniem zbyt mało, w stosunku do tego, jak długo na to czekaliśmy.
Często to był taki moment, no wszyscy jesteśmy albo już tymi, którzy w jakiś sposób zwalczyli uzależnienie od football managera, niektórzy są w zawieszeniu, niektórzy po prostu czekają na nową wersję, no ale mieliśmy okresy bardzo dużej fascynacji managerami piłkarskimi i ten moment, kiedy już na tyle się nawygrywałeś w Europie, że wysyłałeś dwie drużyny do Ligi Mistrzów, to było takie Ja to zrobiłem. W starym całym wysyłałem cztery. Ja bym tego dokonał, ja bym tego dokonał. Ja to śledziłem, bo potem już regularnie jesteś mistrzem, regularnie grasz w dalekich fazach Ligi Mistrzów, trochę cię to nuży, ale jak widzisz, że już tyle naprodukowałeś na przykład wychowanków utalentowanych, których posprzedawałeś do lokalnej konkurencji, tyle już naklepaliś rankingu, że już mają twoje kluby, twoje ziomale, mają już zapewnione miejsce w fazie grupowej Ligi Mistrzów, mówię sobie, ach,
Dobrze, poprowadziłem tę grę. No i my tu jesteśmy. Górnik Zabrze gra o Ligę Mistrzów. Wicemistrz Polski jako pierwszy w historii rusza jako drugi zespół po Ligę Mistrzów i się nie kompromituje. To jest niesamowite, bo wielokrotnie ja to widziałem w wykonaniu innych państw. Nie przywołam teraz... Zazdrościłem tego. Z pamięci tych wyników. No ale bywało tak, że gdzieś ta lokomotywa rankingowa narobiła ten udogorec. No dobra, no to kogo tam wysyłamy następnego? Co? Sofia Champions? Pamiętasz jak Slovan Liberec był bez eliminacji w fazie grupowej chyba Ligi Europy? Pamiętasz jak Gazmetan grał w europejskich pucharach w fazie grupowej? Bo tak nas tokały wtedy kluby z Bukaresztu. Tego się baliśmy. I baliśmy się tego, wydaje mi się, że w uzasadniony sposób, bo to nie tylko pierwszy sezon, gdzie wicemistrz gra, ale jeszcze sezon, gdzie tym wicemistrzem nie jest ktoś taki tradycyjnie ulokowany w Europie.
Tylko górnik Zabrze, który tutaj dopiero raczkuje tak naprawdę. Oczywiście zobaczymy, jak się dalej potoczą losy górnika, ale rzeczywiście, masz rację, że o tym się za mało mówi. Jak wiesz dobrze, miałem swoje... Ile waży piłka? Czyli swoje wspomnienie sezonu, gdzie Polska miałaby dwa kluby europejskie w grze o Lidze Mistrzów, gdyby tylko... Cementarnica. Gdyby tylko Cementarnica, gdyby tylko Wisła pod Zwentpilsem, albo gdyby lepiej strzelał Szymkowiak rzuta karnego Rzut karny z Valeręgą. Oto wtedy była ugrana Wisła Valeręga, bo to też Norwegowie ostatecznie przejęli to drugie miejsce. Że tam było na żyletki, byliśmy faworytem, żeby mieć dwa kluby w eliminacjach Ligi Mistrzów. I szczerze mówiąc, ja miałem tę ciekawostkę za coś, co będę już wspominał zawsze.
Nie wierzyłem do końca, że przy rozwoju też piłki, przy tym ile jest pieniędzy w innych krajach, że my się aż do tego miejsca doczułapiemy, bo to zawsze było bardzo daleko. Wierzyłem, że polska piłka będzie mocniejsza, ale że to będzie 18 miejsce i tak dalej. A to, że za chwilę możemy mieć mistrza kraju bezpośrednio w Lidze Mistrzów, bo o to walczymy w tym sezonie, to jest stawka, no to to mi się nie mieści w głowie. No jest, jest wicemistrz i gra. W eliminacjach Ligi Mistrzów. To jest to. I czasami jak po prostu to się w końcu dzieje, tak mówisz, no jakie to normalne, jakie to zwykłe, jakie to oczekiwane, biorąc pod uwagę, ile, no bo to nie zdarzyło się nagle, nie? Dlatego takie zdarzenia nawet kolosalne gdzieś powszednieją, gdy już się wydarzają. Tak, jak o tym mówiłeś, to ja sobie sprawdziłem tych Serbów, bo Serbowie wysłali do Ligi Mistrzów raz dwójkę i to było chyba trzy albo cztery sezony temu i wtedy, że tak powiem, u boku trwenej Zvezdy się upasła Baćka Topola.
I BAĆKA TOPOLA trafiła na bragę 1-4-0-3, 1-7 w meczu i tyle było po BAĆCE. Zagrała w Lidze Mistrzów, tak? Nie, nie, no w trzeciej rundzie. Tak na podobnych zasadach powiedzmy jak GÓRNIK, czyli podczepiona do tego, że ranking się wylosował taki duży. Ale to jakby idzie też w dół, że potem w Lidze Konferencji czy w Lidze Europy też grają takie czasem trochę losowe Losowe kluby z perspektywy Serbii. No i wiesz, tam na przykład Cukariczki, które odpadają z wideotonem. Gdzieś tam Vojvodina, która strasznie się męczy z KONACH KUAJNOMAC w drugiej rundzie. MLA DOŚĆ LUCANI. Tak, Serbia dzięki swoim rankingom wysłała do Europy MLA DOŚĆ LUCANI. 0-3-0-2, no z Interem Baku.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podkreślenie roli sponsorów i promocji w kanału.
Sponsorem kanału są widzowie. Zawsze. Bądź wyrozumiały.
Analiza stanu polskiej piłki i meczu Lecha z Arhusem.
Przegląd historii Lecha i transferów z ostatnich lat.
Analiza meczu Lecha z Arhusem i reakcji kibiców.
Analiza transferów Palmy i Jagbe oraz ich wpływ na Lecha.
Analiza transferu Walemarka i jego wpływu na Lecha.
Analiza transferu Bengtsona i jego wpływu na Lecha
Podróżnicy analizują transfer Bengtsona i jego wpływ na Lech, porównując go z transferami w innych klubach. Rozmawiają o sukcesach Lecha w Europie i porównywaniu się z innymi klubami, takimi jak Raków, Zagłębie Lubin i Sąderyske.
Analiza meczu Raków Częstochowa przeciwko Valetta FC, podkreślenie roli Mateusza Borka w komentarzu i dyskusja nad przyszłością klubu Raków, w tym transfer Emreliego i przygotowanie do kolejnych eliminacji.
Podrobnie analizowane transfery i strategie Legii w transferach, w tym opinię Mareka Papszuna na temat Deziela Juniora i transferów w ogólności. Dyskusja na temat budżetu klubu i jego wpływ na decyzje transferowe.
Analiza meczu Hansy Rostock, opowieści o kibicowaniu i porównania z Polską-Anglandią.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Sponsorem kanału są widzowie. Zawsze. Bądź wyrozumiały."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.