Mentionsy Mentionsy
TETRYCY NA KANALE TETRYCY
TETRYCY NA KANALE TETRYCY

18 | ŚWIAT WEDŁUG MARKA PAPSZUNA

28.11.2025 ·3 godz 24 min · 19 rozdziałów · 4 sponsorów

Marek Papszun odpala bombową konferencję, potem drugą i trzecią, a potem jeszcze są cztery mecze w europejskich pucharach. Z których aż trzy wygrywamy! A gdzie miejsce dla omówienia kary (wstrząsającej!) dla Maccabi? Gdzie Widzew? Porządkują wydarzenia minionego tygodnia Tetrycy, czyli Leszek Milewski oraz Jakub Olkiewicz.SPONSOREM KANAŁU SĄ WIDZOWIE. BĄDŹ WYROZUMIAŁY. ZAWSZE Patronite: https://patronite.pl/tetrycy

21:11 · Komentarze i perspektywy 1

No więc biorąc pod uwagę, że ani faworytem Żewłakowa zdaje się, że nie był Papszun, ani że faworytem Bobicia nie był Marek Papszun, no to wielki powrót na białym koniu Darasa Mioduskiego do roli decydenta Legii. Nie wiem czy to jest dobra wiadomość dla Legii. Nie wiem czy to jest dobra wiadomość dla działaczy, którzy mieli podejmować takie decyzje jak zatrudnienie trenerów. A tutaj w zasadzie pamiętaj, że Dariusz Mioduski jak już dopnie swego, jak już Rozpierdol do końca. Wygra w lotto pieniądze potrzebne, żeby ściągnąć Marka Papszuna, to tak naprawdę sprowadza w Marku Papszunie jednoosobowy piąt sportowy. On nie sprowadza trenera, sprowadza piąt sportowy. A tam już jest dwóch działaczy. Nie wiem, w dyrektorach sportowych, jak już liczyć Marka Papszuna, to przysięgnie nawet Widzew, a Widzew może sobie kupić do jutra 10 nowych dyrektorów sportowych, tylko po to, żeby pokazać jak jest bogaty.

78:26 · TETRYCY 1

To jest zakładka MOJE MECZE i w zakładce MOJE MECZE w prawym górnym rogu na pulpicie macie ZASTOSUJ TEN SAM WYNIK DLA WSZYSTKICH POKOI. I teraz jak sobie wpisuje Piazgliwice Widzew 1-2, to i w pokoju Tetrycy i w pokoju tym publicznym ten wynik już będzie wpisany, wytrykowany. No i bardzo duża zmiana, która weszła dzisiaj dosłownie w czempion-mecie, czyli rankingi tygodniowe i miesięczne. Wchodzę sobie na pokój Tetrycy. Ranking tygodniowy, 106 miejsce. Także rzeczywiście, nawet jeśli ktoś na przykład odpuścił, przegapił jakieś typowania, no mi się to zdarzyło w NBA faktycznie, no to jest zawsze nowy tydzień, zawsze jest nowy miesiąc, czyli zawsze jest jakaś nowa stawka, można przejrzeć jak szło, komu, w którym miesiącu.

81:09 · patroni 7

Natomiast jeśli chodzi o Widzew, wiadomo, bardzo szanuję Roberta Dobrzyckiego, że chce wyłożyć ze swojej kiermany tyle pieniędzy, żeby Widzew wrócił na należne mu miejsce, czyli do topowej czwórki Europy. Tam, gdzie przynależy mentalnie cały czas. Natomiast W tym momencie, w tej pierwszej, w pierwszym półroczu jego działalności w Widzewie, możemy spokojnie ułożyć hasło URA BURA WUJEK ROBERT. Bo te wypowiedzi też mnie zaskoczyły, które pojawiły się na sport.pl, gdzie nie wiem, czy one są do końca w interesie tego, żeby jakikolwiek klub, widząc, że negocjuje z Widzewem, Nie chciał od razu tak, nie wiem, przynajmniej startowo, za dwa razy więcej pieniędzy za swojego piłkarza.

I tak samo menadżer. Ja zdradzę kulisy. Menadżerowie i wielu piłkarzy umieją czytać. Jak widzą właściciela, który mówi, jak to można nie mieć pieniędzy na piłkarza? My zawsze będziemy mieć. No to mówisz, no to widzę w ławie to więcej. Widzewowi to więcej zaśpiewaj. Widzew ma. Zobacz, przeczytaj. To ci przeczytam. Daj milion euro więcej. A może? Może? Nie jest dobre. Strategicznie nie jest dobre. Ta wypowiedź, o której mówisz, to jest trochę odkrycie kart. Niby wszyscy wiedzieli, jakie karty są w widowie, ale nie spodziewali się pewnie wszyscy, że aż w taki sposób zostanie to... Trzeba ją przeczytać. Masz ją czy ją czytać?

Nie chcę być dumny z tego, że nie wziąłem zawodnika, bo on chciał za dużo zarabiać. Ale tu widzisz jeszcze, bo przyciąłeś to, że a w piłce widzę, że niektórzy się chwalą, że płacą mało. Że niektórzy się chwalą, że płacą mało i że to jest robione pod publikę, ale biznesowo wygląda słabo. Ja nie wiem, w sumie jestem biznesmenem od niedawna. Nie wiem, czy to słabo wygląda, jak mało wydajesz. Wydaje mi się, że słabo to wygląda, jak dużo wydajesz. Myślę, że widzę wielokrotnie w swojej historii, pozdrawiamy pana Andrzeja Grajewskiego, wydawał więcej niż miał, chwalił się tym, czego nie miał tak naprawdę. Nikt ci nie da tyle, ile obieca ci Widzew. To jest powiedzonko, pożekadło, które powstało w latach 90. i one funkcjonowało publicznie wokół Widzewa.

Właśnie dlatego, że Widzew nigdy nie chwalił się tym, że czegoś nie ma, tylko zawsze udawał, że ma więcej. I jest bardzo dużo klubów z ostatnich lat, które dawały więcej niż miały, no i później lądowały w trzeciej lidze albo w odmętach okręgówki. Po prostu spadały z rowerka. No mnie też to dziwi właśnie. Ja rozumiem, że np. widzę Robert Dobrzycki, chce wydać dużo, chce tak po prostu funkcjonować. Okej, ale teraz krytykować całą Ekstraklasę za to, że ktoś chce mieć zbilansowane księgi? To trochę daleko, trochę takie... Ja mam pieniądze i co? Jak można nie mieć? Ja się zdziwiłem trochę, nawet nie pod tym względem, że to jest właśnie takie ura bura ciocia Agata, tylko zdziwiłem się pod tym kątem, że to jest szkodliwe zwyczajnie dla widzewa, tak jak zauważyłeś.

Bo mamy dosyć duży przemiał ludzi w Widzewie ogólnie. Teraz Dariusz Adamczuk wszystko firmuje swoim nazwiskiem i na tyle na ile pamiętam różne negocjacje Dariusza Adamczuka w Pogoni Szczecin, to często były to negocjacje trwające bardzo długo i czasem obfite w zwroty akcji. Takie jak na przykład, że nie przedłużymy z tą kontraktu na tych warunkach. Bo trochę za dużo sobie żądasz, mój drogi piłkarzu. I zastanawiam się, czy teraz jak Dariusz Adamczyk tak powie do któregoś piłkarza, to piłkarz mu nie powie, a mam powiedzieć panu Robertowi, że ty jesteś tu oszczędny? Ale słuchaj, to mi nawet nie przeszkadza, bo ostatecznie te wszystkie argumenty, że to jest złe dla strategii Widzewa, Może Robert Dobrzycki przykryć mówiąc, no ale mnie stać, możemy dać ten milion euro, a nawet więcej. Nie przeszkadza mi to.

To jest moja sprawa. Tylko od razu jechać po całej lidze, że ktoś chce pilnować pieniędzy, gdy w ostatnich latach mieliśmy tyle przypadków klubów, które miały po prostu problemy finansowe. To legie Warszawy. Nie tylko, nie wiem, Stal Mielec czy Górnik Łęczna. No więc to można nie mieć pieniędzy. Można próbować budować zbilansowany budżet drogi panie Robercie. Nie jest to jakaś straszna krzywda. Cieszę się, że Widzew ma pieniądze i że pan ma pieniądze. Potrafi pan z nich zrobić użytek. Na razie nie w piłce, ale na pewno w innych dziedzinach. No ale jechać z innymi, że chcą po prostu Patrzeć trochę dłużej, gdzie cała historia Ekstraklasy po 90. To jest wielkie zmaganie się z pieniędzmi. Kult dziadostwa. I to jest jako kult dziadostwa? Czy ktoś chce mieć pieniądze w następnym sezonie też?

To chyba w Jagie wykierowane najbardziej, nie? I w Legię. Przepraszam. No Jagiellonia się fatalnie zarządza. Tak mi się wydaje, że w Jagiellonii i w Lecha, no bo to Jagiellonia i Lech najbardziej są chwalone za to, że no dobrze się to zgadza, że nie idą all in, zwłaszcza, że Łukasz Masłowski, chyba pan Wojciech Strzałkowski nawet mówił, że musiał tak stymulować Łukasza Masłowskiego, żeby ten wydał jakieś pieniądze, bo ty ciągle taniej ściągasz. Weź wydaj w końcu trochę pieniędzy. I ja to rozumiem z perspektywy Jagiellonii, że takie debaty się tam toczą. Natomiast z perspektywy, jeśli Widzew chciałby atakować Jagiellonię za to, że Jagiellonia wydaje mało, nie wiem czy to jest czas. Wyobraźmy sobie taki wyścig, gdzie każdy przyjeżdża Tym, czym chcę się ścigać.

117:00 · Negocjacje i kwestie finansowe w Widzewie 13

Że zupełnie inne były potrzeby Lecha Poznań w chwili, gdy budował swoją pozycję, bardzo mocno inwestował w Akademię i tak dalej, a inne są potrzeby Lecha Poznań w ostatnich dwóch sezonach, gdy postawił na cenionych zagranicznych szkoleniowców z dużym CV. Bo i John Van Den Brom i Nils Fredriksen to ludzie z dużym CV. Więc wydaje mi się, że to jest na tyle złożony ekosystem, że po pierwsze ocenianie innych jest nieeleganckie tak ogólnie, co zauważyłeś, ale po drugie no to może być strzał w błot. Może też brać się stąd, że ktoś ma więcej doświadczenia, na przykład jest przy tym klubie ileś lat i wie, że jednak to nie zawsze chodzi o to, żeby Wydać nawet więcej niż mówi menadżer. Menadżer mówi chcemy dwudziestoletniego kontraktu i 10 milionów rocznie, a Widzew 20, bo my jesteśmy Widzew, możemy, tak, heja, heja.

Bo znam takiego jednego mojego rówieśnika, Jakuba Koseckiego, który tak właśnie pomyślał, że czas na Panamerę i kilka tatuaży. Nie mówię, że niczego nie osiągnął, natomiast czy osiągnął wszystko, co mógł, to tutaj mam pewne wątpliwości. Wiesz co, myślę, że największym aktywem Widzewa powoli, zaczynam się do tego przekonywać, może być Dariusz Adamczuk. W tej konkretnej chwili od strony zarządzania, bo pojawiła się pewna kwestia, którą trzeba w Widzewie zarządzić. To nie jest sytuacja w tabeli. To jest zarządzanie panem Robertem Dobrzyckim. Pojawiła się potrzeba zarządzania nim. Ja na początku patrzyłem na to, ile on udziela wywiadów, jak jest transparentne, dostępne, że super, że ekstra, że właśnie fajnie. Ale powoli mam wrażenie, że zbliża się czas, kiedy bardziej widzowi jest potrzebne, że pan Robert Dobrzycki trochę przestał mówić.

I Dariusz Adamczuk, myślę, że jak przeczytał ten wywiad w Sport.pl, to się parę razy złapał za głowę, że to nie jest korzystne od strony czysto strategicznej tego najbliższego okienka, że w paru kwestiach to nie jest fajne. I Darek Adamczuk akurat jest długo w tym biznesie, akurat, no nie powiem, że zawsze w pogoń liczyli pieniądze, bo tam też wyszli z długami. Ale tak jak mówisz, niektóre negocjacje przeprowadzał w taki, a nie inny sposób i może trochę nauczyć Roberta Dobrzyckiego. Po prostu go nauczyć, jak to funkcjonuje od każdej strony, bo jest to potrzebne w to momencie. Ewidentnie te braki doświadczenia wyłażą na wierzch dosyć mocno, bo to też nie jest jedyna wypowiedź z tego wywiadu, która zwróciła moją uwagę. Zanim przejdziemy oczywiście do tego, jak dyrektorzy widzewa łajają swoich zawodników publicznie po prostu tak samo.

Ja do tego, co powiedziałeś, to bym tylko chciał się odnieść, że tu znów ostatnio bardzo często sobie zostawiam takie furtki, którymi mogę uciec w razie czego, ale może po prostu czasy się zmieniły i teraz faktycznie będzie tak, że no dobra, okej, Darek, ja rozumiem twoje argumenty, że ten piłkarz nie zasługuje na milion euro, ale ty płacisz... Mało razy apelowaliśmy, że to jest czas wydawania dużych pieniędzy w Ekstraklasie. No tak jest. Ja też nie mam tu pretensji, tylko chodzi mi nawet nie o to. Mówię kolejny raz, to nie jest problem w tym, że Widzew chce wydać dużo. Tylko, że w tym momencie będzie musiał wydać jeszcze więcej na przykład, niż mógłby wydać, tak? Znowu, narracyjnie, jak się Widzew zaprezentował, no tak, że wszyscy będą próbowali go doić, bo wiedzą, że mogą to zrobić.

Nie sądzę, żeby Dariusz Adamczyk był zadowolony, że miał podrzuconą taką kartę Czarnego Piotrusia do swojej talii. No inaczej wyglądasz w tym momencie w negocjacjach, bo każdy może to przeczytać. No przecież wy macie, no dajcie to. No i też piłkarze ci, którzy już... Już tam są, mają kontrakty stare, jak mają się poczuć? Wszyscy w kolejce, po takiej rundzie, wszyscy w kolejce i tak, że niezadowoleni z pieniędzy. Tak, w teorii oficjalnie kwasów nie ma, natomiast nie dziwił byś jak były, szczególnie kiedy jesteś piłkarzem, który jest tu od jakiegoś czasu, zarabia kwotę X. Coś dla widzewa już osiągnąłeś. Przedłużasz kontrakt też na kwotę X, która jest powiedzmy w jakiś sposób zbliżona do tej, którą zarabiałeś wcześniej, no bo też nie sądzę, żeby te kontrakty nagle spodobały razy 10. I widzisz, że przychodzą zawodnicy o wątpliwej jakości,

Którzy kosztują wielokrotnie więcej. I nawet jeśli to nie ma takiego wpływu, jak ostatnio widziałem, że Robert Podolicki się ściął z Robertem Błońskim, chyba w TVP albo w kanale sportowym, że piłkarze Rakowa, to mecz z Piastem to był protest właśnie przeciwko Papszunowi. Robert Podolicki się zdenerwował, że żaden piłkarz nigdy nie gra przeciwko trenerowi i tak dalej. To nie będzie tak, że któryś z tych starych piłkarzy Widzewa zacznie grać. Nie, ja nie będę grał z nim, bo on za dużo zarabia. Ale nie wierzę, że to nie ma wpływu na to, jak ta szatnia wygląda ostatecznie. To jest to, co powiedziałeś o młodych piłkarzach z dużymi pieniędzmi. W tym momencie mamy przykład dużego klubu, który nagle dostał bardzo dużo pieniędzy i też tego nie wytrzymuje. Widzew po prostu nie daje sobie rady z tymi pieniędzmi. Są te udokumentowane przypadki, jak ktoś wygrywa w totka i często mu odwala.

Jak ja się czytałem sobie, ktoś wygrał w totka i co później się z tymi pieniędzmi działo? I były na przykład historie, że przez sześć miesięcy cała kamienica żyła z tych pieniędzy. W bardzo intensywny sposób. A później powrót do normalnej rzeczywistości. Ja bardzo się cieszę, że podstawową kwestią, to co najbardziej dla mnie jako kibica Widzewa kojące z tego wywiadu z Robertem Dobrzyckim, to jest to, że Widzew jest dla niego misją. Misją długofalową i to co się stanie w tym roku, ja wiem, że nawet jak będzie spadek, to Robert Dobrzycki nic temu nie zmieni. To jest misja obliczona na wiele lat i na jego budżet, na sięganie w ten budżet bardzo głęboko. I bardzo mnie to cieszy. Natomiast w tym momencie Widzew nie daje sobie rady przede wszystkim z tym, że ma duże pieniądze. Nie potrafi tego udziknąć. No ja tak też sobie myślę, że wiesz, że długofalowa misja na wiele lat, ale jeśli to będzie wiele lat zarządzania w taki sposób...

Podoba mi się, że właśnie Zbigniew Boniek, który powiedział wprost, że to powinno być tak, że ściągać 3-4 mocnych, Wypracowujesz bazę, potem ściągasz 3-4 mocnych, z czym ty się nie do końca zgodziłeś. Tutaj mamy, że ściągasz 14 drogich, nie wiadomo jeszcze do końca, czy mocnych. Ale to, z czym ja mam problem i miałbym problem, znaczy no mam problem jako ktoś, kto ocenia powiedzmy też czasem grę Widzewa. Czy jesteś w stanie miarodajnie ocenić przydatność poszczególnych zawodników w tak kuriozalnych okolicznościach, jak te, które są w Widzewie? Gdzie Szymon czyż, no to mimowolnie, ale przyszliśmy do tego, że Panie, no ja mam trzech dyrektorów, pięć trenerów, ja nie wiem, kogo mam słuchać już. No i trochę tak jest. Oczywiście to nigdy nie jest aż tak skomplikowane, że Sopic im kazał grać tak, że bramkarz łapie piłkę od swojego, a dopiero Czubak powiedział, że nie, jednak nie może bramkarz łapać od swego.

Czasami jest tak, za kogo bardziej chciałbyś uchodzić niż faktycznie jesteś. W co bardziej chciałbyś wierzyć, iż faktycznie wierzysz? I myślę, że Robert Dobrzycki, jak sobie myśli o Widzewie i o swojej działalności Widzewa, to bardzo chciałby być kimś, kto daje czas, kto myśli rozsądnie, kto ocenia ten transfer po roku. No ale zarazem wylatują ludzie już teraz, bo nie ma wyników na teraz. Więc ostatecznie słowa, a czyny. I czyny są takie, że nie, nie jest tak, że po roku będzie jakiś dopiero nieudany transfer, bo już konsekwencje ponoszą konkretni ludzie. Jest cała rewolucja w klubie przez to, że ci sprowadzeni przez Nicolicjusa ludzie to nie dowozili wyników na teraz. Uspokajcie. Jeżeli Andi się nie sprawdzi, nie będzie to koniec widzenia.

Nie jest trochę z tej temperatury co ja, tylko jest gościem Karnetowicza. Niedziela 19.36 Julek wyzyła mi bilet Widzew z Tiewa Bukareszt. Byłem na tym meczu. Mam bilety z Fiorentiny, Monaco, serio mam je pod ręką, a gdzie mnie korona? Wszyscy się tak nakręcili, za bardzo. Ja się nie nakręcałem, że to będzie nie wiadomo jaki sezon. Widzę z pieniędzmi, kurde, ale będzie, wydajemy, największe transfery. To tak boli jak przyjeżdża korona i cię po prostu zostawia w szczerym polu, jeśli chodzi o grę, jeśli chodzi o wszystko tak naprawdę. Korona zbudowana jednak zaoszczędnie. Jedna rzecz mnie trochę niepokoi, że to już jakby od 3-4 tygodni prognozujemy, że idzie czas korekty.

Ja nie mówiłem tak. No to przepraszam, to ja mówiłem. Odnośnie Korony tak, odnośnie Korony tak. I parę innych osób też. Myślałem, że o Widzewie mówisz, przepraszam. Górnik, Wisła, Korona to są 3 spośród 5 drużyn, to 5. Ja wiem, że jest ciasno. Wiem, że sytuacja się może zmienić na przestrzeni spotkania. No to już runda się kończy, nie? No właśnie. To już będzie jedna runda zaraz. Po weekendzie będzie, no tak, 17 spotkania. No nie wiem, nie wiem, nie wiem, nie wiem. Ja powiem tak, ja mam luz, my jesteśmy środeczek pierwszej ligi. Korona, która sprała Widzew w Łodzi, została zbudowana za jeden transfer Widzewa. Widzisz sobie, kupił Fornalczyka i korona te wszystkie pieniądze za Fornalczyka to zbudowała z grubsza ten zespół. I tak to właśnie wygląda. No ale jest jeszcze wypowiedź rzeczywiście pana Burlikowskiego, bo czyż wyszedł, powiedział, że jest chaos w klubie, trzech dyrektorów, trzech trenerów.

Rozumiem. Ale nie można oceniać od razu. Po sezonie, nie że trzy mecze i końcówka. Nie można oceniać od razu, piłkarzy. Szczerze, trzeba dać czas. Jak potrzeba trzy, cztery, siedem godzin, trzeba dać czas i dopiero potem oceniać. No niestety, ale Widzew jest w tym momencie, ma cyrkowy namiot po prostu w tym wyścigu nad sobą. Nie wiem czym jedzie, ale tam nie ma koroserii, tam jest cyrkowy namiot. Czy mnie jest trochę mimo wszystko smutno, bo wierzę, że to wszystko jest bardzo przejściowy problem i że za moment widzę faktycznie... To się smuci. No to rozumiem. To smuci mnie. Ja też uważam, że to przejściowy problem tak ostatecznie, tylko to może być przejściowy problem z czyśćcem w pierwszej lidze. To jest realne zagrożenie. No, pewnie aż tak bym nie prognozował, natomiast wydaje mi się, że...

Wtedy to nie było tak źle. Natomiast po Sopiciu też była jazda, że to powinno wyglądać dużo, dużo lepiej. Znowu największym wrogiem Widzewa są też rozbuchane oczekiwania. Na razie to jesteśmy klubem, który Nic po powrocie do Ekstraklasy nie osiągnął poza tym, że się utrzymał. I to jest bardzo dużo. A tu z miejsca pojawił, no sam widzisz. Jak ty mi ostatnio mówiłeś, że ŁKS się nie utrzymał w Ekstraklasie? Nie. Od czterech ostatnich prób wejścia do niej. No bo jeszcze po drodze była ta licencja odebrana. Dokładnie. A nikt widzowie jakby nie uszanował do końca tego, że... Tak, bycie średniakiem Ekstraklasy w tym momencie to jest duże osiągnięcie. Te rozbuchane oczekiwania to jest wielki widzewski demon, który potrafi go po prostu zmiażdżyć i znowu to się dzieje. Znowu to się dzieje, bo to jest brak spokoju, mnóstwo chaotycznych decyzji.

159:25 · Analiza prywatyzacji Śląska Wrocław 1

Tak, no wiadomo, że to była duża przecena i wiele osób mówiło, że takie pieniądze za Widzew to są dość małe, natomiast tam chyba też chodziło o ten układ, w którym tkwił Widzew dość długo, czyli że miał bardzo, bardzo dużo właścicielów i pan Stamirowski był jednym z nich, I tak naprawdę spodziewam się, że to grono nie byłoby gotowe sprzedać w otwartym przetargu czy tam jakimś tam handlu komuś. I wolili po prostu to zostawić u siebie, ale u naszego człowieka. Więc trochę dlatego ta cena była taka niska. Tak, natomiast tu ma być zbliżona. Dwa miliony złotych gdzieś się pojawiło w przestrzeni publicznej. To Wrocław nie może sam siebie dwa razy kupić tego Śląska? I to tylko w grudniu. Jeszcze 100 milionów zostawi. A w styczniu jeszcze raz kupimy. W sumie lubimy transakcje. Dwa miliony wydaje mi się jakieś takie coś przerysowane.

Pokazano wszystkie 23 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.