Mentionsy Mentionsy
TETRYCY NA KANALE TETRYCY
TETRYCY NA KANALE TETRYCY

18 | ŚWIAT WEDŁUG MARKA PAPSZUNA

28.11.2025 ·3 godz 24 min · 19 rozdziałów · 4 sponsorów

Marek Papszun odpala bombową konferencję, potem drugą i trzecią, a potem jeszcze są cztery mecze w europejskich pucharach. Z których aż trzy wygrywamy! A gdzie miejsce dla omówienia kary (wstrząsającej!) dla Maccabi? Gdzie Widzew? Porządkują wydarzenia minionego tygodnia Tetrycy, czyli Leszek Milewski oraz Jakub Olkiewicz.SPONSOREM KANAŁU SĄ WIDZOWIE. BĄDŹ WYROZUMIAŁY. ZAWSZE Patronite: https://patronite.pl/tetrycy

2:48 · Klauzula kontraktu i kontrowersje 2

Mało się o tym w Polsce mówi. Marek Papszun na konferencji prasowej przed meczem Rakowa-Częstochowa, ale nie wiadomo kim, bo Marek Papszun miał głowę zajętą kupsem, nie kupsem, tylko spartą. Powiedział, że Ja chcę być trenerem Legii. Legia chce, żebym ja był jej trenerem. Mam nadzieję, że wszystko się szybko wyjaśni. W reakcji... Nie zostało nawet pytania żadnego, uprzedził jakby. Tak. Reakcje były różnorakie. Zareagowali piłkarze i oklepali Rapid 4-1. Zareagował Michał Świeczewski, napisał tweeta, że chcieć to móc, ale niekoniecznie, bo chcieć to połowa sukcesu. I to ta połowa, która taka jest niewystarczająca do ruchu. I zareagowali kibice Rakowa, najpierw na muralu Marka Papszuna pisząc, mogłem być legendą Marek Papszun, a potem na transparencie na meczu w Sosnowcu wywieszając, że Raków wyciągnął do ciebie rękę, gdy sprawdzałeś klasówki, a teraz chcesz jak Judasz zdradzić nas za złotówki, coś w tym stylu.

Ale hasło Raków podał ci rękę, gdy sprawdzałeś klasówki jest na przykład już nieprawidłowe. Ja dużo śledziłem historii Rakowa z pewnych powodów i wiem, że to nie było tak. To nie było tak, że Marek Papszun się pchał do Rakowa. Co więcej, on chciał wtedy zostać w ogóle na Mazowszu. To Michał Świerczewski chciał z jakiegoś powodu, żeby Marek Papszun to wziął, a nie tak, że Marek Papszun wystawał pod drzwiami Rakowa i prosił o jakąkolwiek robotę. Więc nie traktujmy tak, że Marek Papszun to złapał Pana Boga za nogi. Owszem, to były zupełnie inne możliwości, ale on musiał być nawet nakłoniony do tej roboty wtedy. I to on został wyszukany przez Michała Świerczewskiego, żeby to przejąć. Pamiętasz, robiliśmy kiedyś dużo artykułu o Matku Papszunie i większość spośród jego podopiecznych, współpracowników z tamtego okresu przedczęstochowskiego podkreślało, że było wiadomo, że on musi skończyć wysoko, bo zwyczajnie z tą kulturą pracy, z tym etosem trudno było zakładać, że nie zostanie zauważony wcześniej czy później.

6:45 · Reakcje i komentarze 2

Rzeczywistość mogą odpisać tylko dwie osoby. Marek Papszun i Michał Świerczewski. I przy tych wszystkich rzeczach, które się wydarzyły, tak naprawdę od długiego tygodnia aż do teraz, przy wszystkich wypowiedziach Marka Papszuna, przy wszystkich cynkach, jakie różnego rodzaju dziennikarze wypuszczali do mediów, nie tylko dziennikarze, bo zabrał też głos Zbigniew Moniak na przykład w tej sprawie, Trochę rzucając nowe światło, które następnie zostało zdementowane przez weszło. Bo nowe światło rzucił Zbigniew Boniek, że już raków potomczyka się ustawał w kolejce, to co miał Papszun czekać? Doktor Watson, z jakiego ostatnio zmienił się Zbigniew Boniek, prawdziwy insider, no widać, że te informacje, które pozyskał na temat transparentów na Maccabi, że to pewnie jakieś, takie transparenty można kupić w każdym sklepie. Teraz te informacje o panu Tomczyku.

Dobra passa, dobra passa Zbigniewa Bońka. Jeszcze brakuje tylko, żeby Jerzemu Brzęczkowi zaczęło wychodzić w reprezentacji młodzieżowej i mamy już po prostu hat-tricka. No właśnie, natomiast to był jakiś rzucony tekst Zbigniewa Bońka, chyba w meczekach, tak mi się wydaje to było? W którymś z portali, przepraszam, że teraz nie podam źródła, natomiast że no Marek Papszun to trochę w odpowiedzi na to zarego, że to inna była chronologia. Potem weszło, powiedział, że wcale nie. Nie, bo to jest bez sensu, żeby taka była chronologia. To jakby trzeba od razu powiedzieć, że jeśli masz Marka Papszuna, którym aktualnie zaczynasz leć, to nie dogadujesz się z trenerem od przyszłego sezonu, który jest kompletnie niesprawdzony na poziomie, na którym chce być w tym momencie Araków Częstochowa. To nie ma żadnego sensu. Jest Beniaminkiem pierwszej ligi i tak naprawdę już w pierwszej lidze jest trenerem, który dopiero teraz się sprawdza w boju.

11:06 · Analiza sytuacji 6

I być może w jakimś momencie którejś rozmowy, bo poruszamy się w sferze rozmów i kontaktów, padło to, co ty mówisz, Kuba, że dobra, jak coś to ustalimy, będziesz chciał odejść, to ci przecież nie będę blokował. Wróciłeś tu, pomogłeś, spoko. No i myślę, że Marek Papszun kładzie duży akcent na jakieś słowa, które padły na przykład, jak jechali razem we windzie. Rozumiesz, że tam luźno, nie, spoko, przecież nie będziemy robić kłopotów. Natomiast kontekst, podejrzewam, że nawet mogło to wtedy zakładać, dobra, nawet jakbyś chciał odejść do innego polskiego klubu, to spoko. No ale dochodzi kontekst obecnej sytuacji, że dobrze idzie, że są niesamowite pieczenie do upieczenia i w europejskich pucharach, gdzie Raków może zajść bardzo daleko. To jest jakby wyraźne. I w Ekstraklasie też jest szansa na mistrzostwo Polski.

I Raków wygląda, abstrahując od meczu z Piastem, który wiadomo dlaczego musiał tak w zasadzie wyglądać, wygląda dobrze. I to wszystko zostanie rozpierniczane w momencie, w którym Marek Papszun odejdzie. I to są te rzeczy, których nie zakładasz w momencie, kiedy z Markiem to się znamy ile? Długo. To się przecież dogadamy, no ja z Mareczkiem, no to złe. To jak Leśnodorski z Krzewczasowem, tak się stało. No kurde. To się dogadamy. Leśny z Miotkiem by się nie dogadali. To by się musiało stać, żeby się porównili. Wiesz co, uchwyciłeś tu bardzo ważną, moim zdaniem, kwestię, o której raczej niewiele osób mówiło, a wydaje mi się prawdopodobna, że po co wpisujesz taką klauzulę tak naprawdę, W momencie, kiedy łączy cię coś więcej niż tylko, że jesteś trenerem przychodzącym do klubu.

Jak jesteś Markiem Papszunem, legendą Rakowa Częstochowa i Rakowem Częstochowa, przywracającym legendę do pracy w klubie. Reprezentowanym przez Michała Świerczewskiego, gdzie macie osobistą relację. Gdzie nic się jakby nie zmieniło przez ten rok, podczas którego Dawid Szwarga operował. Zniszczył Raków prawie. Zniszczył systematycznie. No to wpisujesz klauzulę po to, że słuchaj, no Marek, my zrozumiemy, reprezentacja, wiadomo, to jest zupełnie inny poziom, nie ma problemu, możesz odejść. Tak samo jak, nie wiem, jak się okaże, że się po ciebie zgłasza na, nie wiem, Norwich, wiemy doskonale, że uczysz się angielskiego już od 7 minut, także jeśli się jego nauczysz, I zgłosi się Norwich, no przecież się puścimy. Marek. I to, że marzeniem Marka Papszuna może być też praca, na przykład, nie wiem, w Skrze.

I Raków nie może wtedy powiedzieć, no do derbowego rywala, tylko no kurczę, w sumie po to była ta klauzula, że jeśli ci się zamarzy jakiś inny klub, lepszy klub, To możesz do niego odejść, jeśli się zamarzyj reprezentacja, lepszy klub, to masz tę klauzulę, to ona cię broni. No a że jemu się akurat Legia zamarzyła, no nie wpisujesz tego typu klauzuli, będąc klubem, dlatego że boisz się, że ci odejdzie do innego klubu polskiego, tylko Spisujesz to jako pewnego rodzaju ukłon, że ma raz, my cię nie będziemy blokować. I pewnie stąd rozgrzanie Marka Papszuna może wynikać, że nawet jeśli ta klauzula tak dokładnie brzmi, jak przywołał to Kuba Białek. I interpretacyjnie wiadomo, że chodzi o kluby spoza Polski, no bo gdyby chodziło o dowolny klub europejski, to raczej byłoby to inaczej sformowane. No i nawet to wszystko zakładając, no to pozostaje kwestia intencji,

Obaj są ludźmi o silnych charakterach i te silne charaktery stworzyły Raków. I oni nie ustąpią tak po prostu. Natomiast są w stanie, tak jak w wielu innych sprawach, gdzieś się spotkać. I wiesz, mam tu jeszcze jedną refleksję i bardzo jestem ciekaw, co ty o tym sądzisz, że na polu takim Obiektywnym, zewnętrznym, na którym zawsze analizujemy piłkę nożną, nie znając tych kulisów, to mówimy, no skandal. No skandal, no trener Rakowa zaczyna w ogóle od tego, że chce być w Legii. Co to w ogóle jest? I teraz mogę być w dowolnym programie i mówić, nie no to jest skandal, my w 93 nigdy tak nie robiliśmy, Byszatnia go w ogóle tak. Koniec tematu, nie ma takiego trenera. W naszym małym robotniczym wicewie powiedzielibyśmy mu tren, że nie chcemy cię na ławce ani na boisku. Tak, no i to jest prawdziwe od tej strony, ale jak trochę spojrzysz na tą sytuację, że to jest relacja między dwojgiem ludzi, co widać po prostu, tak, to to przestaje cię aż tak korcić, żeby wskoczyć na te fale populizmu, po prostu popłynąć, że jak mogę, bebe, bebe, bebe, bebe.

I wydaje mi się, że nie byłoby wtedy dla Michała Świerczewskiego czymś nieakceptowalnym, gdy Marek przychodzi, słuchaj, po rundzie chciałbym tam odejść. Dopinamy to, co mamy tutaj razem zrobić, czyli awans na wiosnę do europejskich pocharów, co Raków zrobił de facto wczoraj wieczorem. No i utrzymanie Rakowa w grze o mistrzostwo, bo jeszcze tych meczów kilka w Ekstraklasie jest. I pod tym względem wydaje mi się, że byłoby to zdecydowanie korzystniejsze tak naprawdę dla wszystkich zainteresowanych stron. Bo dla Legii to też nie jest korzystne w tym momencie. Dla Dariusza Meduskiego to też nie jest korzystne w tym momencie. Nie uważam, że to jest niekorzystne dla Legii Warszawa. To jest jedyne co się mogę zgodzić. Bo każdy kibic Rakowa ma pełne prawo być rozczarowany swoją legendą. Jeśli komuś robisz graffiti takich rozmiarów, Jeśli tyle przeżyłeś dobrego, to masz prawo oczekiwać trochę więcej po prostu tego stylu i elegancji. Tu się absolutnie zgadzam, że tak to jest.

21:11 · Komentarze i perspektywy 15

Trochę widzimy w tym momencie tego Marka Papszuna, o którym słyszeliśmy w różnych wywiadach, nie? Byli ci piłkarze, którzy mówili, że słuchajcie, Marek Papszun no to naprawdę potrafi być, przycisnąć mocno. Nie wiecie kogo ma pod czapką. No właśnie, więc wiesz, te wszystkie historie znaliśmy, ale one były prywatne. To trochę pierwszy raz wychodzi ten Marek Papszun prywatny, który po prostu twardo negocjuje w sprawie, na której on bardzo zależy. Jestem pewien, że takiego Marka Papszuna doskonale znają w Rakowie, w negocjacjach o kluczowych piłkarzy, na przykład Leonardo Roche i tym podobnych. Marka Śledzia. I Marka Śledzia właśnie, żeby on został w Rakowie. To wiem, że teraz poznajemy Marka Papszuna, którym po prostu jest. To nie jest jakiś nowy Marek Papszun. To tylko pierwszy raz ten Marek Papszun Pojawia się w tak publicznej sprawie jak zmiana roboty. Natomiast widzisz, ja też bym wolał, żeby to było po rundzie, że to byłoby bardziej eleganckie, Raków ma wtedy więcej spokoju, kibice Rakowa też bardziej by się z tym przegryźli.

Natomiast właśnie to mnie skłaniało ku temu, żeby myśleć, że Legia jest w stanie się przemęczyć ten czas. Po pierwsze dlatego, że Lincoln to nie jest żadna przeszkoda. Oczywiście Noah taką jest. Po drugie, że ten skład Mimo wszystko nie jest aż takim składem węgla i papy, żeby Inaki Astis nigdy z nią nie wygrał meczu. Takie mam przynajmniej wrażenie. Ale po trzecie i najważniejsze, że to może być tak, że miałeś do wyboru wojnę albo hańbę. Wojnę i tak będziesz miała, a po drodze się jeszcze zhańbiłeś. Bo biorę pod uwagę bardzo mocno, że Michał Świerczewski nawet z czystej przekory teraz po prostu tego nie zrobi. Nie puści Marka Papszuna. Trochę na złość mamy odwrócić sobie uszy, bo Raków też na tym nie skorzysta, jak Marek Papszun będzie na fochany siedział, a znowu grają ci moi piłkarze, już mam ich dość, chciałbym być teraz naprawdę w Warszawie.

No i to nie będzie z korzyścią dla Rakowa. Ale Michał Świerczycki w taki sposób zdejmuje sobie bardzo poważnego rywala. Marek Papszun udowodnił też tym meczem i wypowiedział mi, że słuchajcie, ja nawet nie mam wolnego, cały czas pracuję, żeby Raków wygrywał, nie miejcie tu jakichś wątpliwości. I wiesz, i generalnie odniósł się też do tego, co się stało z jego moralem, że mówi, No w porządku. No jeśli zasadniczo, jeśli ktoś ma do mnie oto pretensje w Częstochowie, to okej. Jestem na to gotów. To nie odejmuje mi, moim zdaniem, tak powiedział Marek Papszun, wszystkich zasług, które zrobiłem. Jeśli ktoś tak czuje, to okej. Marek Papszun jest gotowy na jakąś infamię w Częstochowie. Po prostu chce być w Legii i ostatecznie znając Losy bardzo wielu legend, różnych klubów.

Myślę, że w UK się też takie postacie znajdziesz, ja widzę je na pewno. Postacie, które w momencie dokonywania jakiegoś ruchu na gorąco, infamia. Nie rozmawiamy z nim, nie zapraszamy. Mija 10 lat i pamiętasz to co dobre. Pamiętasz kto co zbudował. U nas tak nie działa. Wydaje mi się, że ostatecznie jakby się wszystko... Wiesz, nie ma bardziej bolesnego ruchu dla kibica Rakowa niż odejście do Legii, gdzie te mecze z Legią ostatnio naprawdę były najeżone złymi emocjami, absolutnie. Przyjazd Marka Papszuna z Legią na Raków, mój Boże, co to będzie, jaki to będzie ból. I jeszcze ten moment. To wszystko. Rozpierniczanie sezonu. Ale i tak myślę, że ostatecznie nie będzie persona non grata Marek Papszun.

Rozumiem twoje wielkie marzenie o tym, żeby dzisiaj obejrzeć mecz Ligi Mistrzów, ale umyj zęby, iść zaspaniać. Jeszcze Robert Dobrzycki może przyjść, kupić Legię, Raków i w ogóle wysłać je gdzieś tam. Bo ma ochotę na to. Długo pogadaliśmy o Marku Papszunie też we wtorek, o perspektywie Rakowa trochę, natomiast no od wtorku zdarzyło się bardzo dużo rzeczy na konferencjach. Cała polska piłka kręci się wokół Marka Papszuna teraz. Tak jest. Zaraz pogadamy o meczach pewnie też trochę. No o Marku Papszunie, no tutaj wszystkie karty w ręku ma Michał Świerczewski i tutaj pewnie pytanie jak on to sobie wyważy. Tak naprawdę podejrzewam, że Michał Świerczewski waży teraz kwestie swoich stosunków z Markiem Papszunem na lata, wszystkie przyszłe. I czy chce Markowi Papszunowi po raz ostatni pójść na rękę, nawet jeśli to Marek Papszun zachował się nieelegancko?

On wygrywał pod względem tego, gdzie sympatia opinii publicznej się lokowała. Że Marek Papszun, no skrzywdzony przez Cezary Kulesza. I to w jaki chamski sposób. Tu już rozpisywał skład, już witał się z gąską, a go Cezary Kulesza tak nieładnie potraktował. Tu gdzieś piłkarze, którzy, no wiadomo, leniwi, którzy się nie uginali do jego roli i tak dalej, i tak dalej. To odejście pierwsze z Rakowa, gdzie sprawy prywatne, ale też może to, że Raków nie chciał za bardzo poszaleć. Nie chodziło tam o żadne sprawy prywatne. Teraz jestem tego pewien, że to była jakaś strategia negocjacyjna, na co się nie dogadali. To jest czytelne w tym momencie, totalnie. No dziś jakby od tej strony na to patrzymy. No i jak teraz sobie na tę historię patrzysz z tym inside'em, który mamy teraz, bo wyszedł sam na konferencję i go nam wszystkim zafundował, No to ciężej jest się z nim identyfikować niż jeszcze jakiś czas temu.

Ale ja nawet nie chcę się identyfikować z Markiem Papszunem. To nie o to mi tutaj zupełnie chodzi, bo mam wrażenie wręcz, że tak jak ostatnio analizowaliśmy losy Roberta Lewandowskiego na szczyt, to u Marka Papszuna wiele tych tropów jest podobnych. Taka jest prawda. Poświęcenie niektórych kwestii nawet idących dalej niż u Roberta Lewandowskiego, Ile czasu praca zabrała mu z jakiegoś życia rodzinnego też nie jest jakąś tajemnicą. Też sam o tym mówił w wywiadach, więc poszedł w tym jeszcze dalej i to jest po prostu kolejny etap tego, że Marek Papszun po prostu czy zawsze chciał prowadzić Legię, czy docelowo widzi, że może, nie wiem, Więcej osiągnąć z Legią, która ma jakby wyżej zawieszony jego zdaniem sufit niż Raków Częstochowa, co nie jest takie pewne moim zdaniem. Wiadomo, stadion, Marka i tak dalej, ale równie dobrze mogą wpaść w długim w spiralę.

Jeszcze jakieś mamy tajemnice. Bo tu nie chodzi o przenosienie do Legii, tylko chęć opuszczenia klubu. Jako człowiek mam prawo to zrobić, niech pan sobie wyobrazi, bo to jest moje życie i mam prawo o nim decydować. Ja dalej się nie posunę już ani krok. Powiedziałem prawdę. Chciałem być szczery, transparentny i uczciwy. To, co powiedziałem drużynie w klubie, wszyscy o tym wiedzieli. Więc jeżeli ktoś mi cokolwiek zarzuca, jest to jego problem, a nie mój. Nie mój, naprawdę. Prosiłbym, żebyśmy zakończyli ten temat, bo to konferencja o Rakowie, nie o Papszunie. Mam kontrakt w Rakowie, mogę chcieć pracować gdzieś, ale też rozumiem, że umowa jest obowiązująca. Ja nic nie robię przeciwko Rakowowi. To chyba było dzisiaj widoczne. W pełni się tu poświęcam, nie mając ostatnio wolnego dnia. Pracuję, żeby Rakow wygrywał, a to, że mogę coś chcieć, to chyba w życiu nie jest nic złego.

Słuchajcie, wiecie ile ja straciłem wizerunkowo? Przez was? To teraz ja chcę to i to i to. Poza tym, zobacz, no to powiem, że kolejne mecze za STEEZEM to jest jedna kwestia. A wiesz jak mi się dusza śmieje, że jest taka gówno burza? Jestem w samym żywiole. Ale zarazem zobacz, no Legia w tym momencie, już po tym meczu, to Michał Świerczewski wie tak, bo po piastiu mógł zwątpić. Po meczu teraz, wygranym z Rapidem, Papszun, nawet jak zostanie zmuszony, to będzie dobrze prowadził ten rakłów. Ta drużyna może z nim dobrze funkcjonować. Ja nie muszę go oddawać. Mam jasny dowód. W tym okienku po piaście mógł się zastanawiać, czy to ma sens. Wszyscy się nad tym zastanawiają. Legia wtedy by strzeliła i byłoby pozamiatane. A teraz 4-1, koncert, wspaniały mecz. Mogę się przemęczyć z tym, że Marek Papszun będzie trochę kręcił, smęcił nosem.

Tak jak wielokrotnie smęcili jego piłkarze. Na przykład przed chwilą. To teraz niech poczuje, jak to smakuje i niech zapiernicza tak jak Bruness. Proste. Może tak zrobić. Ma wszystkie karty w ręku Michał Świerczewski, a te karty, których nie miał, to mu dosypał teraz Dariusz Mioduski czy Legia, nie reagując odpowiednio szybko. Dariusz Mioduski jest taki słoń w składzie porcany czasami, że ja nie mogę w to uwierzyć po prostu. Ja nie wiem, jak można się do tego było zebrać gorzej. Już pomijając, że jakby to wypływa na koniec przerwy reprezentacyjnej. Nie na początku jeszcze, kiedy można było całe dwa tygodnie poświęcić tak naprawdę na negocjacje. Finansowe, niefinansowe, jakieś tam inne. W takich okolicznościach, w takiej sytuacji jeszcze samemu się wrzucasz na konia, że ostatecznie Marek Papszun o tym mówi na konferencji przed bardzo ważnym meczem swoim, przed bardzo ważnym meczem twoim, a potem nadchodzi czwartek, gdzie Raków gra koncert, wygrywa 4-1.

A wy przegrywacie. Funduje sobie wiosnę w europejskich pucharach i Michał Świerczewski, no dawno nie było. Cześć Darek, pewnie myślisz, że dzwonię w sprawie Tego drblasa, którego imienia nie mam zamiaru już nigdy w życiu wymawiać, ale nie, z moim innej sprawy. Co robisz wiosną, bo chciałem Cię zaprosić na jedną szesnastą ligi Konferencji Europy, do której już się zakwalifikowaliśmy. A kto wie, może nawet do jednej ósmej, bo będziemy walczyć o top 8 w nadchodzących meczach. W których poprowadzi nas najprawdopodobniej Marek Papszun, bo wcale jeszcze nie dostałem żadnej oferty gotówkowej z twojej strony. I Raków ma ten awans. Legia ma te dwa mecze, które są o bardzo dużo. Nie powiem, że o wszystko, ale o bardzo, bardzo dużo. No i Raków ma Marka Papszuna wciąż na kontrakcie. Michał Świerczewski ma pełne prawo po tym czwartku, potem jak się potoczył, podnieść o pół miliona euro kwotę wykupu Marka Papszuna.

Co tam masz? Wypowiedzi Tomasza Petraszka. Mogę się przedstawić jako wypowiedzi Tomasza Petraszka i od razu powiedzieć, tylko uzupełnić, że to co mówił o Legii, że pokazywał gdzie stał jako kibic, opowiadał jak wyglądały jego mecze na trybunach, jak dopingował. Widać, że Legia ma głęboko w sercu. A jednocześnie wielokrotnie mówił o Rakowie jako o swoim drugim dziecku. Ile dla niego znaczy. No więc to też. Słuchaj Raków, tu jest dom dziecka. Tu będziesz teraz mieszkał, bo tato idzie sobie prowadzić Legię. Niebywałe. Niebywałe. No taki jest futbol. Taki nie do końca fajny. Teraz jesteś wyniunianym dzieciątkiem, a następnego dnia lądujesz w przytułku. O mój Raków. A już Dorus, spieprzaj, będziesz teraz musiał utrzymywać je sam.

No dobrze, mecze też były grane. Tak jest. To możemy przeciąć i powiedzieć o meczu. O meczu Rakowa żeśmy dużo powiedzieli. Bardzo dobry mecz. 4-1, pewnie, fajna giera, Patryk Maciuł, jak świetnie się tam położył w polu karnym, wywalczył rzut karny. Super sprawa, najlepszy na boisku, drugi w Sardiga, Biadiga, nie pamiętam. No nawet trzeci, bo dwa pierwsze dla Makucha. No tak, dokładnie tak. No kurde, dobry meczek, dobry meczek. A podoba mi się wypowiedź trenera Rapido po tym meczu, że no mocno to ekstra klasa. Ale my nie mieliśmy wszystkich najlepszych zawodników. A później jakby zrozumiał, że Tadek to nie zadziała. No ale ten Raków to jednak mocny.

Także kapitalne. Kapitalne widać było, że zezłomowany ten Rapid został przez polskie kluby całkowicie i Raków nie pozostawił żadnych złudzeń. A nie tylko polskie. Rapid jest tam na dole. Jest na ostatnim miejscu generalnie w Lidze Konferencji. Jest dość nisko. Chyba dwa gole strzelone. Obo opolskim klubu, swą drogą. Ja straconych, nie wiem, dwanaście, nie chcę mi się już sprawiać. No, najważniejsze jest to, co już powiedzieliśmy faktycznie, czyli że Raków jest w stanie z Markiem Papszunem dalej wygrywać, po prostu. Mhm. No i ciekawe są też te wypowiedzi, bo nie jesteśmy w środku, nie jesteśmy w stanie tego ocenić, natomiast jak coś mówi Zbigniew Bańk, to ja mu wierzę. Znam cię, tak. Jeszcze trochę i oddzwonisz do niego. Jak Zbigniew Boniek mówi, że o niego w wielkim widzewie, to by takiemu trenerowi powiedzieli, że se stanie gdzieś na trybunach albo na parkingu, a my se tu sami wygramy mecz, to ja wierzę, że tak by było.

Nikt w Częstochowie, jak oglądałem kanał na wylot, to nie był zaskoczony w zasadzie tą porażką, a przed meczem nikt by nie zakładał, że rozpędzony Raków teraz z Piastem będzie miał takie ciężary. Natomiast teraz zobaczyliśmy po prostu, że okej, może się z tym przegryźli, są profesjonalistami, każdy gra o swoje stawki. Szczególnie może tu jest Kasus Slisha, tak? Masz mecz pucharowy z Rapidem. Jeśli ktoś coś ogląda, a Raków często chowa, to raczej te mecze pucharowe. I tu się możesz, będąc Brunesem i Fadigą, wypromować. Chociaż ta naturalna motywacja, której mogło gdzieś tam brakować z Piastem, no tu z innego źródła przyszła. Nie wiem jak to będzie wyglądać w lidze, ale myślę, że tam jest wciąż, każdy ma o co grać i mogą sobie dalej z Papszunem zupełnie poważne życie ułożyć. Michał Świerczewski to już wie i to jest poważny problem dla Legii Warszawa, bo Michał Świerczewski absolutnie myślę, że może powiedzieć,

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.