Mentionsy Mentionsy
TETRYCY NA KANALE TETRYCY
TETRYCY NA KANALE TETRYCY

18 | ŚWIAT WEDŁUG MARKA PAPSZUNA

28.11.2025 ·3 godz 24 min · 19 rozdziałów · 4 sponsorów

Marek Papszun odpala bombową konferencję, potem drugą i trzecią, a potem jeszcze są cztery mecze w europejskich pucharach. Z których aż trzy wygrywamy! A gdzie miejsce dla omówienia kary (wstrząsającej!) dla Maccabi? Gdzie Widzew? Porządkują wydarzenia minionego tygodnia Tetrycy, czyli Leszek Milewski oraz Jakub Olkiewicz.SPONSOREM KANAŁU SĄ WIDZOWIE. BĄDŹ WYROZUMIAŁY. ZAWSZE Patronite: https://patronite.pl/tetrycy

1:38 · Mecz derbowy i Legia Warszawa 1

Dziś jest piątek, jest 10.00. Wczoraj trzy polskie kluby zwyciężyły swoje mecze w Lidze Konferencji Europy. Legia zaś, no jak to Legia, w ostatnich dwóch miesiącach jedno zwycięstwo. No i nie było to zwycięstwo nad Spartą Praga, też od razu przypomnijmy. Najlepszy jej wynik w ostatnich tygodniach to 4-0 w pucharze Club Friendly ze zniczem Pruszków. Początkowa faza. Ale to jest mecz derbowy, więc on wymaga więcej tych zasobów na taki mecz derbowy lidze. Znaczy też pamiętajmy, że Legia zwyciężyła 4-0 z byłym klubem Roberta Lewandowskiego, co też ma trochę inną wymowę, niż jakbyśmy powiedzieli, że na przykład z ostatnim klubem pierwszej ligi, czy tam przedostatnim. No i wiesz, to ty wiesz, że to było Club Friendly. Dariusz Mieduski jest przekonany, że to była finałowa faza Pucharu Zdobywców Pucharu, w którym Legia gra od 10 lat.

11:06 · Analiza sytuacji 2

Nie chce mi się tutaj dryfować na tym, tylko chciałbym spojrzeć na to głębiej, żeby trochę zrozumieć to, co się tam w ogóle dzieje. Mnie timing zastanawia bardzo, powiem ci zupełnie szczerze, właśnie od perspektywy ludzkiej. Tej rundy nie zostało bardzo długo i wydaje mi się, że Marek Papszun ma taką pozycję w polskim futbolu, Na pewno ma taką pozycję w gabinecie Darusza Meduskiego, gdzie cały czas walają się figurki takie małe MARAS, WELCOME, BIENVENUDE. W siedmiu językach zrobili BIENVENUE Marek Papszun po to, żeby sprzedawać też kibicom Legii na rynku brazylijskim te małe figurki Marka Papszuna w 2019 roku. Nie pamiętam kiedy ostatnio Dariusz Meduski poszedł all in po Marka Papszuna. I nie, doszedł.

I wydaje mi się, że nie byłoby wtedy dla Michała Świerczewskiego czymś nieakceptowalnym, gdy Marek przychodzi, słuchaj, po rundzie chciałbym tam odejść. Dopinamy to, co mamy tutaj razem zrobić, czyli awans na wiosnę do europejskich pocharów, co Raków zrobił de facto wczoraj wieczorem. No i utrzymanie Rakowa w grze o mistrzostwo, bo jeszcze tych meczów kilka w Ekstraklasie jest. I pod tym względem wydaje mi się, że byłoby to zdecydowanie korzystniejsze tak naprawdę dla wszystkich zainteresowanych stron. Bo dla Legii to też nie jest korzystne w tym momencie. Dla Dariusza Meduskiego to też nie jest korzystne w tym momencie. Nie uważam, że to jest niekorzystne dla Legii Warszawa. To jest jedyne co się mogę zgodzić. Bo każdy kibic Rakowa ma pełne prawo być rozczarowany swoją legendą. Jeśli komuś robisz graffiti takich rozmiarów, Jeśli tyle przeżyłeś dobrego, to masz prawo oczekiwać trochę więcej po prostu tego stylu i elegancji. Tu się absolutnie zgadzam, że tak to jest.

21:11 · Komentarze i perspektywy 8

Czy jednak ważniejsze jest dla niego, żeby zagrać na nosie całemu światu? Szczególnie, że jest jeszcze ta opcja i też ją biorę pod uwagę, że Michał Świerczewski po prostu liczy, że Legia gotówkę zbierze i że Dariusz Męduski po prostu będzie musiał wybecelować za Marka Papszuna. Szczególnie, że dochodzą do nas głosy, że pierwsza oferta była wręcz obraźliwa i że był tam bonus za awans do Ligi Mistrzów, gdzie Legia, jak wiadomo, rok rocznie Nawet jeśli Marek Papszun miał jakąś umowę mniej lub bardziej formalną z Michałem Świerczewskim, to powinien absolutnie rozumieć, dlaczego Michał Świerczewski chce za swój największy aktyw. Kolejny raz to powiem. Jakim jest Marek Papszun? No pieniędzy. Tak to powinno wyglądać. Chcesz mojego trenera, wokół którego zbudowana jest drużyna.

Nawet nie pytany, a zaczyna o Legii. Ten tłumacz... Nagle zaczyna tłumaczyć, wiesz, latynikarze austriacki o Legii Warszawa, takie wiesz, co tu jest grane. A później sobie pomyślałem, no przecież gdyby tego nie zaczął od tego zdania, to by go cały czas pytali o tą Legię i non stop w różnych kontekstach, nie? I tam by było jeszcze trudniej. Więc wiadomo, że to są słowa, które przejdą do historii Ekstraklasy. To są słowa, które staną się modną parafrazą na 10-20 lat do przodu. Ale też jest ta druga strona, że no tak, powiedział to, było to mega dziwne, wszyscy o tym mówią, ale dzięki temu już nie dostał żadnego pytania o to. Bo nie dostał potem. Ja oglądałem całą konferencję, nie dostał żadnego pytania o Legię potem. Wszystkich zamurowało, podejrzewam. No, sam jestem ciekawy generalnie, jak ta atmosfera się utrzyma w sali konferencyjnej Rakowa, bo trzeba przyznać, że wysoka była temperatura też po meczu, przed meczem, a jeśli Michał Świerczewski i jego negocjacje z Dariuszem Mędzowskim przedłużą się jeszcze dalej, Dariusz Mędzowski, no dobra, to jeszcze bym ci dodał już parlicho.

Co powiedział? Marek Papszun nie jest specjalistą od utrzymania. No to prawda. To nie jest w tym momencie wymarzony trener dla Legii z tej perspektywy. No, a generalnie jakby jeszcze rozstrzygając cały sens tych przenosin, to no dość dużo osób tak starało się widziałem uświadomić Marka Papszuna, że... To nie jest kraina miodem i mlekiem płynącym. To nie jest tak, że Bogusław Jaśnodorski właśnie sam, sam tym, tym ioryncyma wprowadza Legię do Ligi Mistrzów, tylko no trochę czasu już minęło. Pracy dużo więcej, no tam trudniejsze jest środowisko. Po drodze. No i z perspektywy legijnej, ją dosyć szeroko omawialiśmy tak naprawdę tydzień temu, ale z perspektywy legijnej też urocze jest to, że nadal Dariusz Meduski w tym szeroko rozumianym pionie sportowym ma dość dużo do powiedzenia, bo nie sądzę, żeby było tak, że Freddy Bobic siedzi, no w moich wyliczeniach wychodzi, że Marek Papszun.

No więc biorąc pod uwagę, że ani faworytem Żewłakowa zdaje się, że nie był Papszun, ani że faworytem Bobicia nie był Marek Papszun, no to wielki powrót na białym koniu Darasa Mioduskiego do roli decydenta Legii. Nie wiem czy to jest dobra wiadomość dla Legii. Nie wiem czy to jest dobra wiadomość dla działaczy, którzy mieli podejmować takie decyzje jak zatrudnienie trenerów. A tutaj w zasadzie pamiętaj, że Dariusz Mioduski jak już dopnie swego, jak już Rozpierdol do końca. Wygra w lotto pieniądze potrzebne, żeby ściągnąć Marka Papszuna, to tak naprawdę sprowadza w Marku Papszunie jednoosobowy piąt sportowy. On nie sprowadza trenera, sprowadza piąt sportowy. A tam już jest dwóch działaczy. Nie wiem, w dyrektorach sportowych, jak już liczyć Marka Papszuna, to przysięgnie nawet Widzew, a Widzew może sobie kupić do jutra 10 nowych dyrektorów sportowych, tylko po to, żeby pokazać jak jest bogaty.

Ja pierdykam. Nie no, muszę przyznać, że im dużo o tym myślę, to tym bardziej mi się wydaje ta cała sytuacja. Bardzo wesoła dla każdego, kto nie jest oczywiście związany z Rakowem bądź Legią. No bo też stopień kompromitacji Dariusza Miluckiego, jeśli cała sprawa przedłuży się jeszcze choćby o tydzień, no to będzie bardzo wysoki. Bardzo wysoki. No kurde. To kolejne mecze z Inaki Maestizem. Trzy tygodnie się kopiesz o transfer trenera, gdzie jeszcze przed chwilą kupowali się Rajewaca za 3 miliony. No to kto jest dla ciebie ważniejszy? Rajewat za 3 miliony czy Papszun za pewnie jedną trzecią tego maksymalnie? A sądzę, że mniej. Już pomijając, że przecież dopiero co wydaliście półtorej bańki na Szkurina. No ja pierdykam. Patrząc na to, jakimi kwotami Legia obracała, na których piłkarzy... Milion za Papszuna, a półtora za Szkurina? Wiesz co pan Robert Dobryski powiedział?

Tak jak wielokrotnie smęcili jego piłkarze. Na przykład przed chwilą. To teraz niech poczuje, jak to smakuje i niech zapiernicza tak jak Bruness. Proste. Może tak zrobić. Ma wszystkie karty w ręku Michał Świerczewski, a te karty, których nie miał, to mu dosypał teraz Dariusz Mioduski czy Legia, nie reagując odpowiednio szybko. Dariusz Mioduski jest taki słoń w składzie porcany czasami, że ja nie mogę w to uwierzyć po prostu. Ja nie wiem, jak można się do tego było zebrać gorzej. Już pomijając, że jakby to wypływa na koniec przerwy reprezentacyjnej. Nie na początku jeszcze, kiedy można było całe dwa tygodnie poświęcić tak naprawdę na negocjacje. Finansowe, niefinansowe, jakieś tam inne. W takich okolicznościach, w takiej sytuacji jeszcze samemu się wrzucasz na konia, że ostatecznie Marek Papszun o tym mówi na konferencji przed bardzo ważnym meczem swoim, przed bardzo ważnym meczem twoim, a potem nadchodzi czwartek, gdzie Raków gra koncert, wygrywa 4-1.

Wąski. Coś się stało, że się zestrało. No ale to już problemy Legii. Widzę jak Legia przykrywa ten kryzys wizerunkowy z prowadzeniem Klausa von Schmerterlinga z Kaiserslautern kiedyś. Bogusław Jaśniodorski też ma ciekawą propozycję, o której porozmawiamy w dalszej części. Przez to wizerunkowe kwestie z Markiem Papszunem by się rzeczywiście skończyły. Jakby Bogusław Jaśniodorski przefrosał swój pomysł. Zdecydowanie. To jest program Tetrycy, jest dziesiąta. Jak się myśli wszyscy? Już dawno nie, jest dziesiąta. Ja bym się wiesz jak chciał przedstawić? Jak portfel Dariusza Mioduskiego. Pusty w środku niestety. Na tyle pusty w środku, że nie idzie.

Ten trener, który miał być niezły, był niewyspany. Ten trener, którego być może gdzieś miałeś jako opcję B, no nie istniał. Być może trzeba było jednak swego się ugiąć. Tak, teraz aż takie ryzykowne scenariusze da się pisać. Zwłaszcza, że jeśli się okaże, że Dariusz Milewski postawi na swoim i wywiezie Marka Papszuna z Częstochowy po dosłowną noc, a potem będzie na lewo nim grał. W pick-upie, w którym przewożono wódę, to będzie teraz Papszunowóz. Szmugiel Marka Papszuna z Częstochowy. Zazwyczaj w niższych ligach na lewo piłkarze, trener na lewo. No słuchajcie, to jest nasz trener, jest Marek Papszun z wąsem, to jest Markus Papszun z Litwin. Przywiozłem go z FC Wilnius, sprawdźcie mu papiry.

57:06 · Analiza sytuacji Lecha Poznań 2

To ja trzymam kciuki za ten staryż, ale to wszystko się ziści, no i Legia wyjdzie na prostą, no to wniosek będzie jeden. Czemu Dariusz Miodowski powierzył dzieło budowy Legii jakimś dyletantom, jak najlepiej mu idzie, jak on sam to ma. Twardą ręką trzyma. Więc Legia już się nie odkorkuje z tego. Szczególnie, że po drodze przegrała Puchar Polski i raczej przegra Mistrzostwa. Zobacz, znowu fajnie, że zwróciliście na to uwagę, że Dariusz Mioduski trochę sam tutaj wystawia czerwoną kartkę Bobiciowi i Żewakołowi, biorąc ster w ręce i to zaledwie kilka miesięcy po zatrudnieniu tak jednego jak i drugiego. Piękna Legia. Prawdopodobnie najpiękniejsza Legia. Dla wszystkich, którzy nie sympatyzują z Legią, jest to jedna z lepszych Legii rzeczywiście. Natomiast też pamiętajcie, że spodłoga Legii jest na poziomie, o jakim wiele polskich klubów może tylko marzyć.

Natomiast trudne mecze. Każdy mecz jest trudny, tak praktycznie teraz w Ekstraklasie. Wisłapoc na wyjeździe, cholera. W Krakowie, mój Boże. Ten Piast też na wyjeździe. Piast też teraz ma myśliwca. Moguncja u siebie. Tutaj się Lech odkręci. Nie no, spoko. Spoko, fajnie. Ma z czego czerpać. Mam nadzieję. Kibic Lecha Poznań. Kibic Legii modli się po pierwsze o odejście Dariusza Moduskiego, a po drugie, że jak już musi być ten Darek, to niech przyjdzie ten Papszun i spróbuje to ułożyć po swojemu. Bo kibice Legii wielu może nie lubić Marka Papszuna, ale na pewno go szanują za to, co zrobił. Liczą, że to może być podobne. Ważny aspekt również, który ktoś na Twitterze zarzucił. Mrozek, Skrzypczak, Monika, Grugl, Kozubal.

81:09 · patroni 2

Pewnie jakby to był jakiś klub, który nie jest Legią Warszawa. A to był transparent dla Mariusza Wołynia. Zasłużonego działacza Legii Warszawa z XIX wieku. Nie mogę dla Mariusza Wołynia? Poza tym my pamiętamy mecze, które tam rozmawialiśmy. Mecze, kibiców i tak dalej. Ale wiadomo, że Legia to już nawet... Myślę, że Legia to już nawet nie chce jej się kłócić. Dobra, dajcie te papiry, podpiszemy. Chciałem wpłacić. Zgniata to Dariusz Mioduski. Tego komisarza. Ja zostawiam sobie furtkę, że być może tam były jakieś treści, których ja nie wychwyciłem i stąd ta kara dość wysoka. Chociaż w sumie, czy ona jest wysoka? Taka normalna w sumie, jak dla polskiego klubu w europejskich pucharach. To, co jest bardziej oburzające, to jest kara oczywiście dla Maccabi, szczególnie, że ona jest po 3-miesięcznym śledztwie.

Bo mamy dosyć duży przemiał ludzi w Widzewie ogólnie. Teraz Dariusz Adamczuk wszystko firmuje swoim nazwiskiem i na tyle na ile pamiętam różne negocjacje Dariusza Adamczuka w Pogoni Szczecin, to często były to negocjacje trwające bardzo długo i czasem obfite w zwroty akcji. Takie jak na przykład, że nie przedłużymy z tą kontraktu na tych warunkach. Bo trochę za dużo sobie żądasz, mój drogi piłkarzu. I zastanawiam się, czy teraz jak Dariusz Adamczyk tak powie do któregoś piłkarza, to piłkarz mu nie powie, a mam powiedzieć panu Robertowi, że ty jesteś tu oszczędny? Ale słuchaj, to mi nawet nie przeszkadza, bo ostatecznie te wszystkie argumenty, że to jest złe dla strategii Widzewa, Może Robert Dobrzycki przykryć mówiąc, no ale mnie stać, możemy dać ten milion euro, a nawet więcej. Nie przeszkadza mi to.

117:00 · Negocjacje i kwestie finansowe w Widzewie 6

Lepiej, szczerze, lepiej, 30. Nie wiem, nie wiem. Poza tym zastanawiam się. Wydaje mi się, że rzeczywistość w takich sytuacjach lubi powiedzieć sprawdzam. I jeszcze w tym okienku zimowym trafi się piłkarz, gdzie sam Robert Dobrzycki powie nie, to za dużo. Albo ktoś mu powie, na przykład Dariusz Adamczyk mówi, wezesie, szefie, słońce świecące nad Widzewem, drogi. Jeśli kupimy tego zawodnika, jeśli damy mu tyle pieniędzy, to rozpierniczy szatnię. Bo on będzie zarabiał więcej niż wszyscy Widzewiacy sprzed tego sezonu razem wzięci zarabiają, jak się zrzucą wszystko co mają do końca kontraktu. I rozwalimy szatnię. To jest organizm, który funkcjonuje. I widzewie jestem przekonany, że to kto ile zarabia jest żywotnym tematem plotek, obmów, paszkwili i generalnie różnego podziału grup.

Bo znam takiego jednego mojego rówieśnika, Jakuba Koseckiego, który tak właśnie pomyślał, że czas na Panamerę i kilka tatuaży. Nie mówię, że niczego nie osiągnął, natomiast czy osiągnął wszystko, co mógł, to tutaj mam pewne wątpliwości. Wiesz co, myślę, że największym aktywem Widzewa powoli, zaczynam się do tego przekonywać, może być Dariusz Adamczuk. W tej konkretnej chwili od strony zarządzania, bo pojawiła się pewna kwestia, którą trzeba w Widzewie zarządzić. To nie jest sytuacja w tabeli. To jest zarządzanie panem Robertem Dobrzyckim. Pojawiła się potrzeba zarządzania nim. Ja na początku patrzyłem na to, ile on udziela wywiadów, jak jest transparentne, dostępne, że super, że ekstra, że właśnie fajnie. Ale powoli mam wrażenie, że zbliża się czas, kiedy bardziej widzowi jest potrzebne, że pan Robert Dobrzycki trochę przestał mówić.

I Dariusz Adamczuk, myślę, że jak przeczytał ten wywiad w Sport.pl, to się parę razy złapał za głowę, że to nie jest korzystne od strony czysto strategicznej tego najbliższego okienka, że w paru kwestiach to nie jest fajne. I Darek Adamczuk akurat jest długo w tym biznesie, akurat, no nie powiem, że zawsze w pogoń liczyli pieniądze, bo tam też wyszli z długami. Ale tak jak mówisz, niektóre negocjacje przeprowadzał w taki, a nie inny sposób i może trochę nauczyć Roberta Dobrzyckiego. Po prostu go nauczyć, jak to funkcjonuje od każdej strony, bo jest to potrzebne w to momencie. Ewidentnie te braki doświadczenia wyłażą na wierzch dosyć mocno, bo to też nie jest jedyna wypowiedź z tego wywiadu, która zwróciła moją uwagę. Zanim przejdziemy oczywiście do tego, jak dyrektorzy widzewa łajają swoich zawodników publicznie po prostu tak samo.

Nie sądzę, żeby Dariusz Adamczyk był zadowolony, że miał podrzuconą taką kartę Czarnego Piotrusia do swojej talii. No inaczej wyglądasz w tym momencie w negocjacjach, bo każdy może to przeczytać. No przecież wy macie, no dajcie to. No i też piłkarze ci, którzy już... Już tam są, mają kontrakty stare, jak mają się poczuć? Wszyscy w kolejce, po takiej rundzie, wszyscy w kolejce i tak, że niezadowoleni z pieniędzy. Tak, w teorii oficjalnie kwasów nie ma, natomiast nie dziwił byś jak były, szczególnie kiedy jesteś piłkarzem, który jest tu od jakiegoś czasu, zarabia kwotę X. Coś dla widzewa już osiągnąłeś. Przedłużasz kontrakt też na kwotę X, która jest powiedzmy w jakiś sposób zbliżona do tej, którą zarabiałeś wcześniej, no bo też nie sądzę, żeby te kontrakty nagle spodobały razy 10. I widzisz, że przychodzą zawodnicy o wątpliwej jakości,

Tak, to dobrze, że powiedziałeś o tym szaliku, bo oczywiście dzięki tobie przypomniałem sobie, że go mam i również pamiętaj, że on na drugiej stronie ma Bogusław Leszniatorski, dziękujemy. To jest ten dedykowany szalik. W Motorolublin kibice specjalnie go stworzyli w pamięci dla tego wszystkiego, co Bogusław Siedorski dał, co wniósł w ten cud, w jakim jest Motorolublin, jego sukces. A pamiętajmy, że wniósł Michała Żabłakowa, Jakuba Koseckiego i Marka Sogonowskiego. I super wkład, taki know-how. No tak, długo trwało to wnoszenie do Motoru Lublin. Wynoszenie było krótsze. Zdecydowanie. Więc tak, tematem jest oczywiście Marek Papszun i Legia Warszawa. No i fajnie, bo rzeczywiście miło jest posłuchać, tak już zupełnie serio.

W sensie, no mówię, Są to opinie, które trudno zbić, gdy Bogusław Światowski je formułuje. Pierwsza o tym, że zna wszystkich ludzi i mógłby wszystko wiedzieć. Nie kwestionuje w żaden sposób. I tu także przy Michale Żołłakowie to brzmi jako coś bardzo realnego, że Michał Żołłaków będzie trochę taki, no nie wiem, Tomaszem Kiełbowiczem zaraz, scoutem na drugiej lidze, ale trochę w papierach zostawmy jak jest, żeby nie robić chaosu. Czy wiesz, to jest też interesujące pod tym kątem, że to jest druga próba podejścia pod Marka Papszuna w wykonaniu Dariusza Mioduskiego. I jestem w stanie sobie wyobrazić, bo nie wiem czy pamiętacie drodzy widzowie, nie wiem czy ty Leszek też pamiętasz, ale pierwszą próbę no trochę wygasił Jacek Zieliński. Bo Jacek Zieliński powiedział, że no tak, fajny Papszun. Czy dla mnie taki fajny?

153:40 · Gra w gry komputerowe i analiza rywalów 1

No, też o tym myślałem, co by Marek Papszun? Będzie ja, Dariusz Mioduski. No młodzieżowca i Marka Śledzia. Śledzia na pewno, Śledzia. Pani Alinka, dla Pana Marka, śledzia i młodzieżowca. Rzeczywiście, pierwszy raz Marek Papszun, Pani Alinka podaje śledzia, ale na kartce wytrukowana głowa Pana Marka i położona na tym talerzu w miejscu głowy tego śledzia. Piękne zdanie. Okej, kurde, mam wrażenie, że uniwersum strasznie przyspiesza i nie mam zamiaru protestować. Jestem tak zadowolony z tego wszystkiego, mówię, kurde, taka solna gównoburza, a jesteśmy w stanie permanentnej gównoburzy od parunastu ładnych dni. To jest super, to jest super. No ile tu możesz, wiesz, kontekstów wyhaczyć?

171:20 · Komentarze i refleksje na temat piłki polskiej 1

Zapewniałem, ile było szczegółów w tej anegdote. Ja już pamiętałem tylko, że kupiłem tę chałkę przed tą panią, ale nie pamiętałem, że tyle tam się działo słów. Anegdota chałkowa to jest jedna z moich ulubionych anegdot. PB8654. Michał Świerczewski z męczonym jałczeniem. Marka nie chce dłużej trenować, nie boją się mnie już, a Brunes podłożył mi już trzy poduszki pierdziuszki w tym tygodniu. Zważywszy na wieloletnią współpracę i nie bójmy się słów, przyjaźń ze szkoleniowcem postanawia spełnić jego prośbę. Pozwala mu przestać trenować raków Częstochowa. Dopóki Legia nie dołoży do oferty szczerego przytulenia i laurki pieniędzy, Papszun będzie pełnił rolę asystenta trenera Zakowa 2. Ja słyszałem, jeśli chodzi o najnowsze negocjacje, że to się w tym momencie rozbija o to, że Dariusz Moduski musi przyznać, że pan Obidziński ma lepszą fryzurę od niego. Tak, tak, czytałem też, czytałem, czytałem.

Pokazano wszystkie 23 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.