Jak AI zmienia branżę SEM i e-commerce?
Bartosz Ferenc (CEO Sembot) opowiada o tym jak według niego AI zmieni branżę płatnej reklamy online, SEM oraz e-commerce. Rozmawiamy też o tym dlaczego warto aktywnie prowadzić swój profil na Linkedin. #ads, #ppc, #sem, #marketing, and #emarketing #linkedin Jeśli spodoba Ci się ten odcinek to zapraszam do bezpłatnej subskrypcji mojego newslettera o technologii
Dzień dobry, witam bardzo serdecznie, nazywam się Artur Kurasiński, to jest Technofobia, a ze mną dzisiaj specjalny gość Bartosz Ferenc. Cześć Bartku. Cześć, cześć, pozdrawiam wszystkich. Wiesz co, to może tak, ja zazwyczaj przedstawiam gości, ale w Twoim wypadku, jak robiłem sobie research i tworzyłem notatki, mam w głowie tak wiele myśli, więc chciałbym, żebyś sam to zrobił, bo nie chciałbym, żebym ja pominął jakiś fragment, więc czy mógłbyś się przedstawić? Jasne. Jakbym miał się opisać, czym się teraz zajmuję, to rozwijam Sasa opartego o automatyzację reklamy w internecie, czyli co zrobić, żeby sklep internetowy skutecznie reklamował się za pomocą różnych kanałów, czyli Google Ads, Facebook Ads.
Nie powiedziałem, że chciałem kontynuować, tylko zaczęło mi Cię przerywać i nie wiedziałem, czy chcesz mi przerwać, czy mam mówić dalej. Nie wiem, czy masz jakieś pytanie? Tak. To teraz przejdźmy może na jakiś poziom taki bardziej, może przykładów, które dadzą naszym słuchaczom i słuchaczkom jakiś konkret, takie miecho, żeby oni poczuli, do czego może ta zmiana doprowadzić. Bo tak naprawdę większość z nas, łącznie ze mną, korzysta albo z usług agencji, które zajmują się w moim imieniu przygotowaniem kampanii, wyklikują te kampanie, albo korzystamy z jakichś paneli, które są bardziej lub mniej ułomne. Można napisać pewnie pistołę na temat tego, dlaczego ludzie nienawidzą menadżera Facebooka, tego panelu, w którym się wyklikuje kampanię, jak bardzo on jest zawodny i jak bardzo to jest po prostu ułomne narzędzie pod kątem chociażby UX-owym.
Nie ma człowieka. Czyli jakbyśmy sobie popatrzyli historycznie na to, co robi pracownik Google AdSense, to on pisze nagłówek reklamy na te 15 nagłówków, kilka opisów, Google sobie wybiera najlepsze te opisy i stara się... w jaki sposób to tak ułożyć, żeby miało dobre tzw. TTR-y, czyli dobre słusznie klikalności, click-through rate, czyli ile osób kliknie w reklamę spośród tych, co zobaczyło. ale się okazuje, że tak jak myśmy myśleli, że będziemy te nagłówki pisali za pomocą AI, czyli już jak mamy produkt, który się nazywa X, to ten charge GPT zaproponuje 15 nagłówków i my jesteśmy do przodu X czasu, to w tym momencie już w ogóle z interfejsu wypada możliwość pisania nagłówków. Znaczy nie wypada, tylko nie ma sensu, skoro Google to zrobi za nas. I teraz mamy taką kampanię właśnie w Google, mamy teraz kampanię Dynamic Product Ads w Facebooku i się okazuje, że te kampanie są takie, no kurczę, dajemy URL sklepu i to jest koniec.
ale to będzie w tym kierunku zmierzało. Na dzisiaj jesteśmy jako specjaliści w stanie osiągnąć dużo lepsze wyniki niż kampanie, niż te strategie, które oferuje Google, ale uważam, że to jest tylko i wyłącznie kwestia czasu do momentu, kiedy ta pełna automatyzacja będzie, ja bym chciał użyć słowa wystarczająco dobra, bo ja prywatnie uważam, że te firmy jak Google, Microsoft czy Facebook działają na niekorzyść reklamodawców, to znaczy, że można byłoby zrobić lepszą kampanię na logikę, ale ona nie osiąga lepszych wyników, ponieważ, jak oni to ładnie nazywają, te kampanie inteligentne mają więcej sygnałów. A moim zdaniem po prostu kampanie ręczne, które robią na przez pytelistów, kupują kliknięcia drożej. Czyli uważam, że to jest to jakieś trochę nieuczciwe zagranie w stosunku do agencji, ale my nie wygramy przecież z Market Ownerem.
w Google, Facebooku itd. bardzo dobrej jakości danych, dzięki czemu szybciej ten system nauczy się o czym jest nasz produkt, bo skąd ten biedny AI ma wiedzieć czym jest rower MX100, skoro tam w opisie nic się nie pojawiło, prawda? Więc my pozwalamy ten opis wzbogacić i pojawić się szerzej. Więc wydaje mi się, że ta praca marketerów pójdzie w tym kierunku właśnie, że my będziemy starali się dostarczać dobrej jakości dane do sztucznej inteligencji. I to akurat miałem twarda dużego, no bo po prostu zrobiłem produkt trochę pod inne rzeczy, on się akurat wpisuje w trend rynkowy. Ale praca marketerów za chwilę prowadzi się do tego, że będziemy stawiać się, w jaki sposób upisać produkty, żeby sztuczna inteligencja się na nich dobrze nauczyła. Czyli wrócimy tak naprawdę do marketera, się zmienimy w kogoś, kto trenuje sztuczną inteligencję.
Myślę, że bardzo ciekawym może być to, że ja jestem tego gorącym wyznawcą, znaczy widzę to naprawdę, jak teraz z Tobą rozmawiam, to absolutnie jestem w stanie położyć obie dłonie i dać sobie je obciąć, gdybym się pomylił, ale w bliskiej przyszłości pojawi się bardzo dużo usług premium, które będą polegały na tym, że będzie pisane dużą czcionką, taką szesnastką, czy na stronie internetowej, albo na jakiejś ulotce, że u nas telefony odbierają ludzie. W stosunku do tych wszystkich zautomatyzowanych low-code firm, które będą korzystały z API, będą po taniości robiły to, bo mogą, bo korzysta tam... kupią parę tokenów z OpenAI, czy tam z Lambdy, z Googla, czy z Facebooka i po prostu zautomatyzują to wszystko i będziesz miał takiego concierge, takiego człowieka, który będzie właśnie dla ciebie partnerem do rozmowy, bo ludzie będą łaknęli kontaktu z drugą osobą i nawet jeżeli to będzie bardzo skutecznie udający bot w czasie rozmowy, czy wyglądający, czy właściwie stuprocentowo przekonywujący, ale nadal digital created jakiś stwór,
To się po prostu nie zmieni. Super. Czy możemy teraz chwilę pogadać o tym, jak, bo tak, mamy AI-a, wytłumaczyłeś, jakiego typu to będą zmiany i dlaczego zmieni się branża reklamowa, branża performance. pogadaliśmy trochę w ogóle o tym, jak może wyglądać rywalizacja między Microsoftem a Googlem. No Google po prostu jest prawie, że monopolisto. Okej, dobra, przesadzam. Jest jeszcze Facebook, który żyje całkiem dobrze z reklamą. Amazon. Jeszcze chciałbym zwrócić jedną rzecz, bo... Mamy tego Apple'a, który gdzieś tam cały czas siedzi cicho, ale oni pracują, bo są systemy, które monitorują ruch w internecie swoją własną wyszukiwarką. Popatrz, jeżeli na iOS-ie czy macOS-ie pojawi się natywny, tak samo jak dla Windowsa, sztuczna inteligencja, ta Siri będzie tam na sterydach, bo przecież ja mam macOS-a, no to mam Siri wbudowaną w górny ekran.
A jak uważasz, co się może stać z Facebookiem? Jak tutaj sądzisz, co Facebook może pokazać? Facebook jest taką trochę też problematyczną sytuacją. Oni poszli w ten metawerb, z którego generalnie ciężko mi co było wyobrazić, że to ma prawo się udać. Ale możliwe, że mentalnie jestem nie nadającym się do tego odbiorcom. Teraz zadeklarowali, że pójdą bardzo mocno w sztuczną inteligencję. Wydaje mi się, że przeniesienie tych wszystkich usług typu zakupy do Facebooka, zresztą to będzie miało zaraz miejsce. Jestem dużo bardziej związany z Googlem, więc Google za chwileczkę zrobi tak, że na tym głównym listingu wyników, jak sobie piszemy na frazę produktową, to będziemy mieli z boku filtry, czyli będziemy tak naprawdę czymś a la Amazon, bo w Ameryce jest coś takiego, że nazywa się buy on Google, czyli bezpośrednio z wyszukiwarki googlowskiej jestem w stanie skończyć transakcję.
W wielu miejscach mamy tą płać z Google, że od razu się postawiają dane, dostawy, karty i mogę zakończyć, to za chwileczkę pójdzie zamówienie do sklepu, czyli Google idzie na wojnę z Amazonem, Microsoft z Googlem, a Facebook ma swoją unikalną porcję użytkowników. Zobaczmy, co by się stało, gdyby oni zrobili interfejs wyszukiwania oparty o AI również, który oddaje odpowiedzi. Wtedy możemy pytać Facebooka. Weźcie pod uwagę, że to jest AI as a service. Czyli Microsoft do siebie, żeby nie obciążać OpenAI, zrobił kopię tego całego GPT-3 i rozwija to u siebie. To samo Facebook mają takie pieniądze, że są w stanie zrobić identyczną bazę danych z identycznymi możliwościami, bo są w stanie zaimplementować ją u siebie.
To Facebook ma ten problem, że nie ma dostępu do... do urządzeń, ale ma użytkowników, którzy korzystają z ich systemu na co dzień. Więc ta warstwa prawdopodobnie pojawi się w ich aplikacjach. Zobacz, że na przykład masz WhatsAppa czy Messengera. Więc wystarczy, że będziesz w stanie jako połączenie zrobić sobie do swojego asystenta i on ci zamówi pizzę przez Whatsappa do pizzerii. Więc wystarczy, że powiesz do Whatsappa, chcę mieć pizzę z pizzerii X, dużą pepperoni i zamów mi to. On wjedzie, to mieszka i sam wykona połączenie po Whatsappie i spieniężuje się transakcją. Więc Facebook... ma z kolei zupełnie inne atrybuty, ponieważ on ma miejsce, przez które użytkownicy rozmawiają.
Wydaje mi się, że Facebook wygra przez to, że kupił WhatsAppa. Gdzie w wielu krajach to jest podstawowy kanał komunikacyjny. No dobrze, myślę, że malujesz taką przyszłość, która mi się bardzo podoba, ponieważ ona oznacza, że tam będzie dużo zderzeń między tymi korporacjami, a te zderzenia będą wymuszały innowacje, konkurencję i to będzie powodowało, że to się będzie teraz bardzo mocno zmieniało. Jestem fanem takiej narracji, że nie ma nic lepszego dla nas, dla klientów, jak konkurowanie. I to, że Apple podjął próbę i właściwie udało mu się wyrugowania Facebooka z swoich urządzeń, doprowadziło do potwornej przetasowań, zresztą pewnie wiesz o tym lepiej ode mnie, jak to się skończyło w e-commerce, bo wszyscy teraz drzemy sobie resztki włosów z głowy.
Oficjalnie to jest bardzo dbająca o prywatność organizacja. Oficjalnie według ich przekazu marketingu PR-owego, ale również oficjalnie hostują swoje serwery, zmuszani są do oddawania informacji o użytkownikach w Chinach, więc to nie ma nic wspólnego z prywatnością. Ta prywatność po prostu jest dobrym hasłem, żeby się odróżnić od na przykład afer wokół Facebooka i różnych innych korporacji, które dają ciała na tym tle. Jeżeli pytasz mnie, jakie jest moje przeczucie biznesowe, uważam, że oni zrobili to po to, żeby napsuć krwi Facebookowi, bo wiadomo, że Facebook stoi reklamą i 90 kilka procent przychodu tej korporacji jest generowane ze sprzedaży reklam, a finałowo myślę, że Apple po prostu chciał bardziej wypromować swoje produkty, które są po prostu w tym wypadku...
Google się musi jakoś bronić. Apple ma ten... potężna aktywa, Facebook ma potężne aktywa w postaci użytkowników, którzy używają ich komunikatorów niezależnie od systemu, więc generalnie rzecz biorąc każda z tych firm będzie chciała na tym przetestowaniu wygrać, no bo oni odpowiadają już dzisiaj tylko i wyłącznie przed akcjonariuszami, więc nastąpił moment, w którym po latach zastoju doszliśmy do momentu, kiedy każdy każdego atakuje, więc... wyrywa zarządy tych spółek z takiego skutkiego komfortu. Zobacz, że to się stało w Google, kiedy Larry Page i Sergey Brin wrócili do zarządzania spółką. Oni nie byli w alfabecie, więc wiesz, to jest, my tego nie widzimy, a to jest taki na najwyższym poziomie awantura.
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Bartosz Ferenc (CEO Sembot) opowiada o tym jak według niego AI zmieni branżę płatnej reklamy online, SEM oraz e-commerce. Rozmawiamy też o tym dlaczego warto aktywnie prowadzić swój profil na Linkedin. #ads, #ppc, #sem, #marketing, and #emarketing #linkedin
Jeśli spodoba Ci się ten odcinek to zapraszam do bezpłatnej subskrypcji mojego newslettera o technologii