Mentionsy Mentionsy
SpoilerMaster
SpoilerMaster

S06E20: "Blues Brothers" (1980) || Gościnnie: Odie Henderson -- CLASSIC

24.05.2024 ·2 godz 55 min · 7 rozdziałów

Opowiadam o filmie "Blues Brothers" (1980) w reżyserii Johna Landisa. Gościem specjalnym odcinka jest Odie Henderson ("The Boston Globe").

To jest tutaj oczywiście fantastyczna muzyka z wykonawcami takimi jak James Brown, Aretha Franklin, Ray Charles, Cap Calloway czy chyba w najbardziej wzruszającej scenie John Lee Hooker. Blues Brothers to w moim przekonaniu arcydzieło amerykańskiej kultury popularnej. Nie używam tego słowa w sposób lekki i nieprzemyślany. Myślę, że tutaj faktycznie spotkało się bardzo dużo wybitnych twórców, bardzo dużo dobrze wydanych pieniędzy i pewna filmowa wyobraźnia, Filmowa muzyczna, może powinienem powiedzieć, która sprawia, że nawet po 44 latach od premiery, bo tyle upłynie w parę tygodni po premierze tego odcinka w maju 2024 roku, że ten film zachowuje świeżość, energię i pewien popkulturowy ogień, które bardzo trudno byłoby powtórzyć, między innymi dlatego, że, jak już wspomniałem, film zawiera także historyczne występy legendarnych

Drugą jest Dan Salit, nowojorski krytyk i filmowiec, których uważam za największych filmowych erudytów, jakich spotkałem kiedykolwiek w swoim życiu. To jest wiedza Odie i Dan to osoby, które pod tym względem są moimi absolutnymi mistrzami. Sam Odie wydał niedawno swoją książkę o kinie Blacksploitation , którą już wielokrotnie polecałem na profilu Spoilermastera, a dla mnie z kolei przy przygotowywaniu tego odcinka główne dwa źródła, poza oczywiście Blu-rayem z filmem Blues Brothers, była wydana w marcu bieżącego 2024 roku książka,

W sześćdziesiątym czwartym odcinku tego programu, dwudziestego drugiego kwietnia roku 1978 i śpiewają bluesowy standard Hey Bartender. To jest pierwszy moment, w którym ta dwójka, ubrana w nienaganne garnitury, białe koszule, czarne krawaty, czarne okulary Ray-Ban i czarne kapelusze, Wychodzi na scenę i zaczyna bawić publiczność. Mają za sobą świetny zespół muzyczny, o tym jeszcze wspomnę, bo Blues Brothers to być może przede wszystkim muzycy, jacy towarzyszyli Aykroydowi i Belushiemu. I publiczność w pierwszym momencie nie do końca wie, czy to jest komedia, czy to jest parodia bluesa, to co wykonuje ta dwójka komików, ale szybko zaczyna się przy tej muzyce świetnie bawić.

Trafiają więc do sklepu muzycznego, takiego muzycznego lombardu. No i któż prowadzi ten lombard, jeśli nie sam Ray Charles, prawda? Który wykonuje swój numer muzyczny. Trafiają do Opiekunem Blues Brothers jeszcze z sierocińca jest Cap Calloway, który z kolei, kiedy już w końcu dojdzie do tego dużego koncertu Braci Blues, kiedy sala widowiskowa będzie pełna i kiedy dostaną oni te upragnione pieniądze, które pozwolą uratować sierociniec, zaśpiewa swój standard z roku 1931, czyli piosenkę Mini de Mucher.

Więc decyzja Jane Byrne, żeby otworzyć miasto na filmowców do tego stopnia, żeby wprowadzać czołgi na Daily Center i Daily Plaza, była bardzo znacząca, bo to była decyzja burmistrzyni, która w ogóle słynęła z pewnego mocnego liberalnego zwrotu. Informacja dodatkowa, Jane Byrne była pierwszą burmistrzynią Chicago, która wzięła udział w Gay Pride Parade. I która także zakazała Policji Szykagowskiej nalotów na lokale gejowskie w Chicago, co do końca lat 70. było jeszcze praktykowane, mimo tego, że Stonewall w Nowym Jorku wydarzyło się w 1969 roku. Więc Jane Byrne, stając po stronie filmowców, Landisa, Belushiego, Aykroyda, i pozwalając na te wszystkie harce w centrum Chicago, włącznie z obrazami militarnej interwencji, jakie tutaj są, ona dawała też wyraźny sygnał, że otwiera to miasto bardziej dla filmowców.

95:36 · Kultura czarna w filmie 3

I tak naprawdę to powoduje, że ludzie byli zainteresowani widzieniem tych ludzi, słuchając ich i kupując albumy. Soundtrack Blues Brothers miał tych ludzi, którzy śpiewali te piosenki, ale już mieli wiele albumów, więc możesz iść do sklepu i zobaczyć Ray Charlesa, który ma 27-30 albumów na ten moment. Aretha Franklin, same thing. Her career wasn't going down, but she had songs in 76 and 77 that were hits. There are three things I want to ask, and they may seem very obvious in American context, but I bet that our Polish listeners will need some explanation, so please forgive me if it's too obvious to ask about. Ale w Twojej piosence robisz komentarz na temat kulinarnych preferencji charakteru Elwooda Bluesa.

Wielu razy w filmie on zaangażuje się na jajko białe, a on w rzeczywistości grilla jajko białe na podłodze, na chodniku, w tym małym chodniku, w którym mieszkają, na linii L. I mówisz, że jego zaangażowanie w jajko białe jest wciąż może być krzywieniem dla amerykańskiej publiczności białej. Powiedz nam dlaczego? Czemu białe brodko? Co to znaczy? Numerous times is the running joke that Elwood is addicted to white toast. He asks for white toast at Aretha's restaurant. When he goes to Ray's, he opens up a toaster oven. You see, he's the only one that doesn't have an instrument. Everybody else is getting an instrument before Ray shows up. He's looking at a toaster oven. In fact, I think he takes a piece of bread out of his coat and puts it into the toaster oven at Ray's store.

White bread, wonder bread, very famous white bread here in America. You may have seen it. It's a white bag with different colored polka dots on it. White bread was kind of a term for white people. One of the nicer terms for white people. And so it was a joke that he was so white bread, to use that term. You were white bread, you were bland, you were just flat and the whitest thing ever. So I think that's the running joke is that Elwood, who was kind of the tamer of the two outside of John Belushi, out of Julia Jake, On jest w porządku mężczyzną, więc jego błyskawiczna myśl jest taka, że ja wiem, że te dwóch błyskawicznych chłopaków śpiewają te piosenki, więc pozwolą nam, żeby wiedzieli, że my je znamy. Tak, chociaż Jake, który, tak bym powiedział, jest bardziej chłopakiem z dwóch braterów, on ma pęczonkę do pieczonego kawałka, tak?

106:14 · Kulinaria i symbolika w filmie 1

I to był jedyny błąd, który zakończyli, dopóki John Blues nie jest głupi. Ale ich mreczna obecność jest, wiesz, wskazaniem. I cała scena jest o tym. Chcą uratować orfaniec. Oczywiście, żadne rzadkie dzieci są w orfanie, oprócz Annie. Więc to jest bardzo, bardzo, bardzo działająca, a Chicago jest bardzo, bardzo działającą miasteczką. Tak, i mnie podobało, kiedy oglądałem to, że ten film, na poziomie politycznym, jest bardzo krytyczny za całą elitę Waspie, która, bez zaskoczenia, też pochodzi z John Landis, jeśli pomyślisz o Animal House, który został zrobiony dwa lata temu. You know, you had those frat boys, and I may confuse my Greek letters now, there was Delta and Omega, and I think Omega was the, like, waspy, you know, rich boys.

136:52 · Krytyka i kontekst historyczny 3

To dalej słowa Weissa podkreślam. Frenetyczna czarna muzyka lat sześćdziesiątych rozbrzmiewać ma triumfalnie w Ameryce apatycznej, uśpionej łzawymi, sentymentalnymi piosenkami w stylu country. Wykonawcom pokroju Raya Charlesa, Jamesa Brauna czy Arety Franklin przypadła jednak ostatecznie rola zupełnie inna. Zalotne umizgi do słuchaczy i widzów epoki dyskoteki. Ray Charles, ten, który w końcu lat 50. doprowadził do zniesienia segregacji rasowej podczas koncertów muzyki rozrywkowej w Stanach Zjednoczonych, sprzedaje w kramie Landisa stare instrumenty. Brownowi, autorowi zawołania, mów głośno, jestem czarny, jestem z tego dumny, wyznaczył reżyser rolę lewitującego mistyka. Aretha Franklin, wykonawczyni słynnego przed laty hymnu murzyńskiego Respect, pojawia się w filmie po to, by rozmachu nabrała scena familijnej sprzeczki.

Ale co do tego, to już sami musicie zdecydować we własnym sercu. Ja na pewno chciałbym zwrócić uwagę już na sam koniec. Nie ma żadnych wątpliwości, że jest to napięcie rasowe w amerykańskiej muzyce. Już samo rozróżnienie na country z jednej strony i na blues z drugiej ma bardzo chwiejne podstawy. W książce Elijah Walda, o której już wspomniałem, The Blues, jest zacytowany Ray Charles, który mówi, że jak się przyjrzeć tak naprawdę tej muzyce country i blues, to jest to jedna i ta sama muzyka, mówi Charles. Ale dzielenie muzyków właśnie na czarnych i białych, na dwie listy w piśmie Billboard, na właśnie płyty country i na płyty bluesowe, w zależności od koloru skóry wykonawców, wprowadziło w to pole bardzo dużo niejednoznaczności i jednocześnie napięć, które sam film Landisa komentuje, oczywiście w scenie w knajpie country, prawda?

Z południa, o których myślimy jako o artystach bluesowych, często zaczynało od muzyki hillbilly czy country czy western. Jak powiedział Ray Charles, zacytuję to jeszcze raz, ale tym razem w oryginale, czyli weź country, weź bluesa, to jest jedna, ta sama, przeklęta rzecz. I Elijah Wald kończy, mówi, i mimo że słowa Charlesa niektórzy uznają za stanowisko ekstremalne, to ten sam sentyment powtarzał się, często z pewnym wyrzutem i żalem u wielu innych wykonawców. Otis Rush przypominał sobie, że kiedy dorastał, Bill Monroe i Eddie Arnold byli jego ulubionymi Texański bluesman Johnny Copeland był wielkim fanem Hanka Williamsa.

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.