S06E18: "Ścigany" (1993) -- CLASSIC
Opowiadam o filmie "Ścigany" (1993) w reżyserii Andrew Davisa.
Przyznało, że w głębi serca jest tym właśnie maszyną do dostarczania rozrywki, maszyną, w której od pierwszych filmów kręconych w tymże Hollywood, a także jeszcze w New Jersey i Nowym Jorku na przełomie XIX i XX wieku, to właśnie akcja pości było tym, co najbardziej przyciągało do kina. Za pierwszy ważny film fabularny zrealizowany w Ameryce uważa się Słynny, nakręcony na samym początku wieku XX, napad na ekspres Edwina S. Portera. Jakby nie było, jest to film właśnie o pościgu. I Hollywood może oczywiście przyznawać główne laury i gratulować sobie i gratulować twórcom filmów tak poważnych, pięknych i dostojnych jak fortepian Mr. Schindlera w imię ojca czy brytyjsko podkręcone okruchy dnia.
Ten serial był nadawany w amerykańskiej telewizji w latach 1963-1967, a zatem w tych latach, kiedy kraj był rozrywany na różne sposoby. Dzień dobry. Dzień dobry. Przed Philipem Gerardem, którego grał tam Barry Morse, był takim ostatnim marzeniem amerykańskim o niewinności narodowej, w czasie, w którym poczucie winy za rozmaite grzechy wcześniejsze, od podboju, poprzez kolonizację i różne kwestie niesprawiedliwości rasowych, otóż to poczucie winy wtedy zaczynało Amerykę powoli podgryzać.
Studentem i te wydarzenia go uformowały. Od początku był zainteresowany dziennikarstwem, ponieważ studiował właśnie dziennikarstwo. Chciał wzorem trochę Haskela Wexlera, który zatrudnił go na planie, medium cool, czyli chłodnym okiem, Chciał kręcić filmy o tym, co się dzieje w Ameryce w sposób realistyczny. Chciał kręcić filmy, które będą odzwierciedlały te duże konflikty, jakie rozdzierają amerykańskie społeczeństwo. Konflikty klasowe, konflikty polityczne. Otóż szkołą filmową dla Andrew Davisa okazały się filmy Blaxploitation, czyli te filmy, które w niedawnej świetnej książce od Diego Hendersona zostały opisane Filmy akcji, które obsadzały w rolach policjantów i złodziei i wszystkich tych archetypów kina akcji właśnie czarnoskórę postaci na początku lat 70.
Mówi, że bardzo dobrze pamięta, że właśnie tam dochodziło do starć między policją a hippiesami w 68 roku. On musi pamiętać, bo tam był, co więcej filmował razem z Haskellem Wexlerem. Te zdjęcia w dużej mierze weszły do chłodnym okiem. Ale to pokazuje coś jeszcze. Głęboką pamięć kulturową tamtych wydarzeń u Davisa i fakt, że napięcie między Ameryką bardziej konserwatywną, militarystyczną, A Ameryką zwykłych ludzi, codzienną Ameryką i Ameryką uprzywilejowaną, bogatą, że to potrójne napięcie w tych filmach Davisa jest. I to nie tylko w Ścigany. Zwróćcie uwagę, że na pewnym poziomie Ścigany to jest opowieść o bardzo uprzywilejowanym doktorze, bardzo uprzywilejowanym lekarzu, żyjącym w tym wielkim, luksusowym mieszkaniu, co jest podkreślone w dialogu, what a waste,
Mnie ten ponowny seans po latach na pewno przekonał Film wybitny, świetnie zrealizowany i wcale nie głupi, wcale nie pusty. Pod tym względem jest lepszy niż Speed, ponieważ do Speeda bardzo trudno jest przyłożyć jakiekolwiek miary społecznego myślenia. Jest to po prostu czysta maszynka narracyjna bez żadnych konotacji. Tutaj natomiast dzięki Davisowi udało się także uchwycić kawałek prawdy o Ameryce. Więc nie pozostaje mi nic innego jak powiedzieć raz jeszcze, że żałuję, że Davis nie dostał nawet nominacji za swoją pracę, ponieważ Ścigany jest oczywiście triumfem całej ekipy, jest triumfem producenta, ale bez Andrew Davisa, bez jego oka nie byłoby tego filmu w takiej postaci, jakiego znamy. I ja wiem, że na pewno będę do tego filmu wracał, ilekroć będę chciał przeżyć przygodę bez trzymanki.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.