O ratowaniu jedzenia
To nie będzie rozmowa o frytkach z ziemniaczanych skórek (choć to dobry pomysł na ich pyszne wykorzystanie), ale o tym, co działa i nie działa w naszych domach, firmach i sklepach. O tym, że jadłodzielnie to nie „resztki z pańskiego stołu”, a zabranie do domu niedokończonego posiłku z restauracji to żaden wstyd. O tym, jak nie marnować i gdzie szukać pomysłów na uratowanie jedzenia, w tym odcinku „Smaków z Plusem” opowiada Sylwia Majcher – dziennikarka, edukatorka ekologiczna, autorka książek takich jak np. „Gotuję, nie marnuję. Kuchnia zero waste po polsku”
To jeszcze takie dobre przykłady tego niemarnowania żywności. Mamy aplikacje, bo o jednej już powiedziałyśmy. Foodsi, mamy tak, aplikacje Foodsi. Też one się świetnie rozwijają, czyli pokazują, że weszły na dobry grunt i ludzie z nich korzystają nie tylko po to, żeby ratować jedzenie przed zmarnowaniem, ale żeby zaoszczędzić aktywność. Ale żeby zobaczyć coś atrakcyjnego, co jest w restauracjach, do których nie poszliby na co dzień, albo do piekarni jakiejś, gdzie rzemieślniczy bochenek chleba kosztuje 20 zł. Tutaj można kupić taką paczkę dużo taniej, czy z jakiejś super cukierni. To jest to rozwiązanie. W tych aplikacjach są też stówki. szkolne. Bardzo polecam, żeby sobie zobaczyć. Można zjeść takie prawdziwe, dobre jedzenie, takie smaki, które znamy ze swojego dzieciństwa, za fajne pieniądze. I weszły też już do tych aplikacji takie rzeczy jak kwiaty, jak jakieś deserowe, różne takie niespodzianki.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.