Mentionsy Mentionsy
Smaki z Plusem
Smaki z Plusem

Jakub Kuroń „To mi smakuje”

15.05.2026 ·30 min 19 s · 7 rozdziałów

Szef kuchni, który gotuje o najmłodszych lat. Dzieli się wiedzą podczas warsztatów, ale także w swoich książkach. W najnowszej „To mi smakuje! Moje ulubione dania” wyd. Harde, dzieli się przepisami i wspomnieniami z dzieciństwa. Gościem tych „Smaków z Plusem” będzie Jakub Kuroń. Oprócz rozmowy o książce będzie też o życiu i rodzinie m.in. o tym, jak powstała zupa „Kuroniówka” i kto zajmuje się w domu pieczeniem ciast. Przepis na jedno z ulubionych dań także się pojawi. Zapraszam do słuchania Agnieszka Morawska.

5:11 · Słodycze i współpraca z Bogusią 1

A jak poznałem Bogusię i zobaczyłem z jaką łatwością jej to przychodzi, z jaką lekkością, jaką jej to właśnie przyjemność sprawia, to pomyślałem sobie, to jest człowiek, który... Wiecie, jak w związku trochę, jak ktoś się pojawia i nagle okazuje się, że lepiej robi coś od nas, to czemu mamy się męczyć? Oddajmy tą płaczkę, zwłaszcza jakby, że ta zgoda była obopólna i tu nie ma w tym żadnego problemu i ta nasza współpraca, ten nasz związek, te nasze wspólne gotowanie jest po prostu naturalne wtedy i ona rzeczywiście zajmuje się wspaniałymi ciastami, deserami, co odziedziczyła pewnie też po trosze po swojej mamie, która też robiła wspaniałe ciasta. Jak pierwszy raz się pojawiłem u nich na święta na Mazurach, to chyba czas było z 6 albo 8, nie wiem, coś takiego, jakaś szalona liczba po prostu, gdzie u mnie w ogóle ciast się nie robiło i ona nagle, ja kiedyś powiedziałam chyba 4, a ona co ty zwariowałeś, moja mama nie w życiu ma 4 ciasta, jakaś potwarz w ogóle, więc 6 czy 8 ciast, więc miała od kogo się nauczyć tego fachu.

11:09 · Dziadek i kuchnia 3

Zapieczone tak, że właśnie ten miąższ jest miękki, bryndza się roztapia, ten rozmaryn, odrobina chili bardzo się fajnie łączy. Pierogi ruskie i na przykład ciasto. Zrobiliśmy bardzo tutaj fajne ciasto. Wiśniową chmurkę, czyli tak jak malinowa chmurka, tylko z wiśniami, bo uważam, że wiśnie są wspaniałe, więc galaretka wiśniowa, do tego krem i kruche ciasto, z tego co pamiętam, to Bogusia odpowiada za przepisy, ale jeżeli byście byli zainteresowani, to w książce jest ten przepis. Taki zestaw myślę, że oczarowałby niejednego obcokrajowca. No i jest też właśnie przepis na nasz chłodnik. Litwa pewnie powie, że to jest litewski chłodnik, ale każdy te zupy interpretuje zupełnie inaczej. I właśnie ten chłodnik tutaj z tym jajkiem specjalnym. Na miękko, czyli po szczerze. Tak, tak. Pomyślałem sobie, że też fajnie będzie się, kiedy ta tekstura tego kremowego żółtka rozpływa się w zupie chrupkości, tam już jest całkiem sporo, bo są te posiekane ogórki, rzodkiewki, prawda, zioła, więc tutaj to jajko nie musi być wcale na twardo robione, chociaż...

Dokładnie tak. Ale jeśli chodzi o pomysły na pikniki, na spotkania, to tutaj też bardzo mocno czuć to w tej książce, a to dlatego też, że dużo gotujecie w domu, macie taki otwarty dom. Tak, jak najbardziej. Mamy otwarty dom, co często właśnie odczuwam, że wchodzę do domu i niewiele jest domowników, a bardzo dużo gości i to też jest jakby chyba odziedziczone troszeczkę w spadku po rodzicach, po naszym domu, w Izabelinierze, że tam co chwilę ktoś się kręci, u nas tak samo, co chwilę są jacyś goście. U Bogusi chyba tak samo, co chwilę było bardzo dużo, ona ma sześciu braci plus całe to towarzystwo, to już było tłoczno, więc my mamy chyba taką potrzebę, żeby cały czas ktoś do nas wpadał. W ten weekend akurat ja pracowałem, ale przyjechał brat Bogusi z małżonką, więc mieliśmy gości w W poprzedni weekend też gdzieś tam byliśmy na grillu u mojej mamy, więc co chwilę coś się dzieje i faktycznie to też może wynikać z tego, ja się nad tym wszystkim też nie zastanawiam, to jest twoje spostrzeżenie, że tych takich przekąsek, takich rzeczy, które można zabrać ze sobą, faktycznie jest całkiem sporo.

tej potrawy, żeby zrobić zdjęcie, nie? A normalnie gotujesz, jak już wiesz, że jest gotowe, to wykładasz na talerze, ludzie siadają, jemy sobie, jest fajnie. Ja bardzo lubię ten moment właśnie też letnio-wiosenny, kiedy zaczyna się sezon grillowy. To jest taki moment, kiedy rzeczywiście mogę sobie stanąć, mogę sobie zrobić po swojemu. Dzielimy się obowiązkami też wtedy zawsze Bogusia zazwyczaj, albo Bogusia, albo Gaja, czyli moja siostra robi ciasto, mama robi jakieś dodatki, ja odpowiadam za... zagrilla i wtedy jest taki moment rzeczywiście, że człowiek już nie myśli, nie stresuje się, nie myśli o tym, kiedy to zdjęcie zrobić i jak jedziemy na działkę do nas też na Warmię, to też jest taki moment, że tam sobie mogę tak gotować zupełnie od czapy, trochę bez żadnej presji, bez żadnego stresu, bo że tam ludzie będą to jeść, inni, nie wiem, nieznani, znani i tak dalej, to już mnie tak nie stresuje. Najbardziej chyba takim przykrym elementem tej całej pracy, która jest pasją i przyjemnością, przy okazji to jest właśnie ta presja tego czasu i takiej organizacji, że wszystko musisz jednak sobie tam zaplanować.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.