O Raymanie, Control i Silent Hill: Townfall
Dziś spotkanie w dużej mierze poświęcone grom, choć znalazło się też miejsce na inne rzeczy. Rysław grał w Control Resonant, UV w Silent Hill: Townfall, a obaj panowie podzielą się też wrażeniami z testów rimejku Raymana
Jeśli jest wersja pudełkowa, to z drugiej ręki. Tak myślałem o Wolverine właśnie, żeby kupić kiedyś z drugiej ręki, ale nawet teraz im więcej oglądam na temat tej gry, tym wydaje mi się, że mogę ją sobie odpuścić. Zachwyt? Pięć na dziesięć, tak? Po prostu trochę była taka sinusoida, to znaczy po takim sobie początku trochę moje odczucia wzrosły gdzieś w połowie. Może dlatego, że akcja tej części, tego fragmentu toczyła się w Japonii. Byli ninjo-podobni wojownicy, którzy byli twoimi wrogami. Są. Nazywają się Ręka. W uniwersum Marvela to pewnie coś znaczy wielkiego, ja nie mam zielonego pojęcia kto.
Ręka? Tak. To pewnie lewa ręka ciemności, Ursula Le Guin. Okej. No ale potem, im bliżej końca, to pokosiłbym się o bardzo kontrowersyjną opinię, jeśli chodzi o tego Wolverina, który jak wiemy jest mniejszy od Spidermana, że ta gra powinna być krótsza. A to nie tylko to od Ciebie słyszałem. Słyszałem to Chyba jeszcze kolega Kokosz wspominał, że jest... Jak mnie ta końcówka wymęczyła, matko jedyna. Niekończące się walki, nic się nie zmienia. Dochodzi jeden nowy przeciwnik w trzeciej fazie gry i w zasadzie tłuczysz się z nimi albo jeszcze z kilkoma innymi oprychami. I czujesz, że to niewiele wnosi, ale tak jakby chcieli ci jeszcze zaserwować walki, żeby było spoko.
Gra jest bardzo brutalna, ale finishery Cię dość szybko nudzą, bo są w kółko takie same. Z drugiej strony gra trochę oddycha mocniej tą walką, kiedy odblokujesz pewne rzeczy, no ale zanim je odblokujesz, no to oczywiście męczysz się z podstawowymi rzeczami, a i tak to nie sprawia, że to jest okej. W jazdę na motorze dwa razy się w grze pojawia. Ta słynna jazda na motorze, że możesz pada puścić. W drugiej sekcji jest już zdecydowanie trudniej i to już chyba tylko na easy da się przejść, nie trzymając pada w rękach. Natomiast nie uważam też, że to jest dobry pomysł. Nawet złapałem się na tym, że grając w Wolverina pomyślałem sobie o sekcjach motorowych z Uncharted 4.
No to ja znam pieczarkę i grzyb na ścianie. Chodzi o jadalne. Powiedziałeś użyłeś tej konstrukcji udomowione. Ale później powiedziałem uprawa. Nie uprawiasz do jedzenia grzyba na ścianie. Chyba, że masz. Nie oceniam twoich wyborów konsumenckich. Są osoby, które lubią takie grzyby ścienne. Spoko. Wracając. Wolverine. Z jednej strony nie rozumiem takiej mega krytyki na ten tytuł. Mam wrażenie, że ona wynika głównie z tego, że jest to tytuł Sony, ale z drugiej strony nie podoba mi się ta gra, więc widzę jej wiele wad i jakąś taką ogólną nijakość.
A na razie to i tak tych gier jest za dużo. A zaś ty powinieneś koniecznie Onimusza sprawdzić. Koniecznie. Jest już zainstalowana, czeka tam w bloke. Chłopie, chłopie, Onimusza, jaka jest... Będziecie do gry zmuszać ta Onimusza. Powiedziałem ci ostatnio i w sumie mówiłem już to też publicznie i zdania nie zmienię, że generalnie, bo ludzie się dziwią, czemu skończyłeś takiego Wolverina, a Onimuszy nie ruszyłeś. Może właśnie dlatego, bo ta krytyka, która była dookoła tej gry, mówię o Wolverinie, zachęciła mnie do tego, żeby sprawdzić, czy coś jest na rzeczy. A gra nie była aż tak długa, żeby się nią jakoś mocniej przejmować, więc ją faktycznie zrobiłem.
Na pewno w Castlevania będziesz chciał zagrać i pewnie w Phantom Blade'a będziesz chciał zagrać, prawda? No więc widzisz, no i już masz kolejne tytuły. A to nie wszystko, tego jeszcze będzie więcej. Dobrze, że w Fifę nie gram, bo jutro wychodzi. Widziałem zdjęcie z jakiegoś Sklepu, polskiego sklepu stacjonarnego z pudełkami z Fify zamówionymi już przez graczy. I tych pudełek było kilkadziesiąt pod sto podchodzących. W jednym sklepie, tak? W jednym sklepie. I dla porównania były zdjęcia z zamówień Onimushy, Don Walkera i Wolverina. I Don Walker sporo, nie wiem, z kilkanaście, może z dwadzieścia pudełek.
Oni muszą trochę więcej, a Wolverine kilka. Więc... Natomiast FIFA to jest jakiś fenomen absolutny. Polski sklep czy jakiś inny? Polski, polski, polski. Zresztą może to wynikać z faktu, że w Polsce jednak duży był ten... to uderzenie w Wolverina i takie trochę zniechęcenie. No ale na przykład w takich Stanach to myślę, że to się sprzedało jak... Dobra, Spider-Man 2 to pewnie nie, ale nie powiedziałbym, że mało. Tam na pewno FIFA się tak nie sprzeda jak u nas. No, to też prawda. FIFA się nie sprzeda. Wiesz, tak się zastanawiam. Może wszystkie sieroty po pesie też... Część sierot po pesie kupuje też FIFA. Ja jestem sierotą po pesowym, ale nie kupuję FIFA.
Natomiast trochę po tym Wolverine mi się nie chce tłuc. To ta sama uwaga pod adresem Controla. Nawet gdybym chciał się skusić, to jeju, jeszcze teraz ty mi mówisz o gąbczastych pociskach. Z drugiej strony mówisz mi o nimuszy, gdzie dwa, trzy cięcia i padają, nie? Tego mi brakuje. W Wolverine'ie masz stalowe, czy nie, nie stalowe, adamantowe. Adamantyowe. No nieważne. Wiemy, że super surowca niezniszczalnego. Masz pazury i tłuczesz tych przeciwników, nie wiem, kilkukrotnie, żeby najpierw ich osłabić, a potem zamordować na przykład, nie? To fajnie by było właśnie, gdy stoją naprzeciwko tobie zwykłe jakieś NPC, zwykli ludzie, to po prostu robisz totalną sieczkę, nie?
I tego mi trochę w Wolverine brakowało. Zresztą po Don Walkerze, gdzie można tak złożyć postać, że faktycznie też będą gąbki na pociski. Gąbczaści ci przeciwnicy. No, ale zobaczymy. Na razie Silent Hill do skończenia. Myślę, że niedługo jakieś 40% gry mam zrobione, więc dokończę. Może nawet na streamie dokończę, potem sobie będę spokojnie ugrywał. U mnie on nie musza do skończenia, później Control będę chciał skończyć, a wiesz, za 3-4 dni wychodzi Wiedźmin. A to Wiedźmina, to ja mam rozgrzebanego, to sobie tam chwilę pogram. Nie będę przecież tego jakoś przechodził na maksa. Chociaż kto wie, może zrobią znowu kolejną wersję gry i kolejną platynę do zdobycia, więc wszystko przed nami.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe rozmowy i przywitanie gości.
Zarówno Rysław, jak i Zelda mają problemy z dźwiękiem.
Rozmowa o grze Rayman, jej nowych elementach i wrażenia od gry.
Rozmowa o problemach graficznych i lagu podczas gry w Rayman.
Opis świata Raymana, jego nowych elementów i zagadek.
Gracze kontynuują rozmowę o Silent Hill: Townfall, omawiając walki, dźwięk, fabułę i perspektywę FPP. Dyskusja skierowana jest na kontrast między gry w TPP a FPP, a także na krytykę gry i jej wady.
Podrobnie opisano grę Control, jej mecze i walki, w tym problem z gąbczastymi przeciwnikami i potencjał niezrealizowany w grze.
Rysław podsumował swoje wrażenia z gry Control, zaznaczając, że chce ją dokończyć i opisać pierwsze wrażenia.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dziś spotkanie w dużej mierze poświęcone grom, choć znalazło się też miejsce na inne rzeczy. Rysław grał w Control Resonant, UV w Silent Hill: Townfall, a obaj panowie podzielą się też wrażeniami z testów rimejku Raymana