O Indym, który dowiózł
Rzutem na taśmę w końcówce roku dostaliśmy wreszcie produkt, o którym obaj możemy powiedzieć, że zwyczajnie dowiózł. Choć Indiana Jones boryka się z drobnymi problemami i nie jest w pełni immersive simem, to jednak nowa przygoda najbardziej znanego archeologa robi spore wrażenie.
Nie wiem, jak wyglądają łatwiejsze zagadki, bo są dwa poziomy. Jest łatwy i umiarkowany, jeśli chodzi o zagadki. Jeśli chodzi o walkę, to można zmienić od niskiego do brutalnego. Chyba są cztery poziomy. walki. Nie wiem, czy one też wpływają na zachowanie przeciwników, jeśli chodzi o ich inteligencję rozpoznawania nas. Myślę, że wykrywanie na pewno jest zwiększone. Mamy mniejsze okienko na to, żeby zostać wykrytym. Ale to jest dobre pytanie, bo AI w tej grze jest takie sobie. Takie sobie jest, tak. I trzeba to powiedzieć wprost. Jest takie sobie, są sekwencje też, że mamy i to jest dla mnie jedna z największych bóli.
Ona się bije lepiej niż Indy. Raz zostawiłem taką sytuację, że zostaliśmy wykryci, trzech przeciwników się rzuciło i ona wszystkich trzech rozwaliła. Ja tutaj się odniosę, bo ja trochę bardziej masakrowałem tę grę pod kątem gameplayowym niż Rysław. Zresztą Rysław, jak już powiedział wcześniej, też przemykał dużo, a ja jednak próbowałem... Próbowałem wyeksponować błędy AI w sytuacjach kryzysowych, o może tak to ujmę. I było bardzo różnie, naprawdę różnie, bo w pomieszczeniu dość dużym przeciwnicy nie byli w stanie zobaczyć mnie, którzy stali na drugim końcu pomieszczenia, a mówimy o przestrzeni zamkniętej.
gdy załatwiałem po cichu wroga. To samo, kiedy rzucałem np. butelki itd., to reakcje nie były takie, jak bym się spodziewał. Trochę to Outlaws przypomina. Tylko, że wyciąganie przeciwnika za pomocą jednego przedmiotu jest standardem. W Outlaws był taki problem, że kiedy stanęliśmy na przykład za trzema przeciwnikami albo dwoma i zagwizdaliśmy, to tylko jeden z nich się obracał i to było bez sensu. Tutaj jednak jest taka typowa dla skradanek taka... Zasada, że jeżeli np. wywabiamy kogoś, to wywabiamy tylko jedną osobę. Ale czasami to AI potrafi reagować dobrze, bo np. tak jak Rysław powiedział wcześniej, kiedy wywołamy alarm, to robi się naprawdę gorąco i robi się też kłopotliwie, bo to nie jest Wolfenstein, to nie jest taka czysta strzelanina.
I to też trzeba sobie powiedzieć od razu. Niemniej AI jest takie sobie. Kiedy narobimy rabanu... I na przykład w otwartych lokacjach możemy szybko uciec i pozbyć się problemu tak naprawdę. Nikt nas nie będzie ścigał przez długi czas. W sensie, jeżeli poświęcimy swój wysiłek, no bo tam jest też pasek staminy, na to, żeby uciec, to oni nie będą za nami biegać przez pół mapy. No i takie rzeczy się eksploituje, trzeba to też powiedzieć. Z drugiej strony, jak wzbudzisz alarm, no to drzwi się zamykają. Nie możesz przejść, na przykład w Watykanie miałem taką sytuację, że no... Zostałem zauważony na kradzieży, bo można kraść rzeczy.
Nie wiem, czy chciałbym się aż tak bardzo rozdrabniać, to jednak AI drażniło mnie momentami, zwłaszcza jak mocno eksploatowałem mechaniki. Reakcje, czas reakcji, dziwne zachowanie na zasadzie raz ktoś widzi, co robię, innym razem nie widzi. To jest, mimo że stoi dość niedaleko, to mnie troszkę irytowało. I to... To chyba uważam za największy mankament. Drugi mankament, ale to nie jest kwestia raczej błędu ani niczego takiego, to jest to, że to nie jest jednak pełny immersive sim. To znaczy, nawet nie o to chodzi, bo cały czas czujemy, że mamy z taką grą do czynienia. Ale to, że na przykład nie ma opcji pełnego skradania się, nie ma opcji ducha...
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Rzutem na taśmę w końcówce roku dostaliśmy wreszcie produkt, o którym obaj możemy powiedzieć, że zwyczajnie dowiózł. Choć Indiana Jones boryka się z drobnymi problemami i nie jest w pełni immersive simem, to jednak nowa przygoda najbardziej znanego archeologa robi spore wrażenie.