Mentionsy Mentionsy
Rysław i UV - GRUV
Rysław i UV - GRUV

O Indym, który dowiózł

06.12.2024 ·2 godz 28 min

Rzutem na taśmę w końcówce roku dostaliśmy wreszcie produkt, o którym obaj możemy powiedzieć, że zwyczajnie dowiózł. Choć Indiana Jones boryka się z drobnymi problemami i nie jest w pełni immersive simem, to jednak nowa przygoda najbardziej znanego archeologa robi spore wrażenie.

Wydaje mi się, że tobie ciut mniej, bo chyba za bardzo ułatwia tę rozgrywkę. ale moim zdaniem jest to bardzo rozsądnie zrobione, bo ja od razu powiem, o co chodzi. W grze są stroje. Na początku Indiana Jones ma swój własny strój, kiedy tylko zaczynamy misję w Watykanie, jego zaprzyjaźniony ksiądz, którego zna. od lat, jak stwierdził. Tutaj będzie trochę dat w naszym odcinku. Gra się dzieje w październiku 1937 roku, czyli pomiędzy Poszukiwaczami Zaginionej Arki a Ostatnią Krocjatą. I jest bardzo dużo nawiązań i do poszukiwaczy, i przyszłości do ostatniej krucjaty.

A, niech się dzieje, wola nieba. I dochodziło do bójki. I to też dla mnie jest takie charakterystyczne właśnie dla filmów z Indianą, że to nie jest gość, który potrafi się jakoś też super skradać, jest mistrzem Podstępuje może mistrzem, ale nie jest tam właśnie mistrzem ninja. Czasami idzie na żywioł i improwizuje. Zresztą jest słynna kwestia w poszukiwaczach zaginionego Arki, jak postanawia przejąć ciężarówkę z Arką, że będzie improwizował. Tutaj... Nie wiem, czy to specjalnie, czy niespecjalnie, ale ten potencjał na improwizację jest ogromny, bo po prostu czasami coś skrywicie i nie ma szybkich stanów, nie możecie sobie zapisać.

Naprawdę ja byłem zaskoczony tym, co się stało. I powiem wam tak. W tej grze jest w pewnym momencie taka sekwencja, że ja normalnie zacząłem się... śmiać z radości, nie z tego, że było coś głupiego. Znaczy tak, trochę było to głupie, ale było tak fajnie pokazane. Tak filmowe. Jednocześnie ja czułem, że biorę udział w nieprawdopodobnej akcji, że zacząłem po prostu się głośno śmiać z radości grania. Ta gra dała mi tyle frajdy. Kurczę, ja zaraz będę mieć 52 lata. Ja się czułem jak rozradowany nastolatek, który właśnie wyszedł z seansu Poszukiwaczy Zaginania Arki. A wiesz dlaczego tak jest?

No. Bo ta gra, zwłaszcza w tej sekwencji, o której mówisz, a której nie będziemy Wam zdradzać, o co chodzi. Przeżyjcie ją sami. Jest cudowna po prostu. Ta gra bardzo przypomina wtedy filmy. Jak oglądasz dziś filmy po latach, no bo jak oglądaliśmy je będąc nastolatkami w zasadzie, no nie no, ja byłem dzieckiem jak wiesz, Poszukiwacze Zaginionej Arki 8.1, nie? 8.1 ja widziałem w 84 roku, widziałem, wtedy była premiera w Polsce. No to ja trochę później, no bo miałem dwa lata w 81, ale... No to prawdopodobnie oglądałem pierwszy raz Indianę jakiegokolwiek, będąc dzieckiem jeszcze. Ale jak się ogląda dziś te filmy, to tam jest dużo takich rzeczy, które po prostu są nieprawdopodobne.

z tego względu, że oglądałem w sobie teraz Poszukiwaczy Zaginionej Arki, ostatnia krucjata do przypomnienia jeszcze przede mną i tam były takie sceny, gdzie ewidentnie miał problem, albo szukał wsparcia, albo teraz mi się już filmy pomieszały, ale na pewno w którejś z pierwszych trzech filmów były takie sceny. W ostatniej krucjacie jest piękna scena, kiedy się przebiera za kelnera. O, mamy kolejne przebranie, prawda? Jest na sterowcu. Tak, tak, tak. Jest na sterowcu i tam prosi o bilety. Hitlerowca też. I ten hitlerowiec się do niego odwraca i Indiana go... No ticket. I nie mówi po niemiecku. Nie wiem, jak jest bilet po niemiecku. Ale po pokonaniu tego hitlerowca i wyrzuceniu go przez okno mówi no ticket.

A na przykład Donawana zapamiętasz. Tak samo w Poszukiwaczach Zaginionej Arki, czyli Belloc. Ale Belloc Bellociem natomiast nie zapamiętasz innych ludzi, którzy tam mu towarzyszyli. Mówię tutaj o oficerach. Ja nie pamiętam, jak się nazywali. A oglądałem ten film pewnie z 50 razy. Od razu powiem, że Belok jest wspominany wielokrotnie w notatkach, które znajdujecie i nie tylko podczas gry w Wielki Kang. Natomiast Pan Woz, czyli główny zwol w Wielkim Kręgu. Cały czas mam problem, żeby sobie przypomnieć polski tytuł tej gry. Nie wiem dlaczego. Robi wejście takie i nawet nie tylko wejście, tylko potem zostawia takie ślady, że na długo go zapamiętamy.

Początek to jest sekwencja początkowa z poszukiwaczy zaginionej Arki. z głównymi, kluczowymi sekwencjami oddanymi klatka w klatkę. Dokładnie jest to, co jest na początku poszukiwaczy zaginionareki. Przedzieranie się przez dżunglę, znalezienie płaskorzeźby wylatujące tam nietoperze, ucieczka przewodnika, znalezienie strzałki Indian wbitej w drzewo. Podchodzi... ta postać grana przez Molinę sprawdza, ile jest trucizna. Wszystko jest oddane jeden do jednego. Plus, kiedy przechodzimy pomiędzy sekwencjami filmowymi zrobionymi na silniku, to normalnie poruszamy się z perspektywy pierwszej osoby.

Płytach naciskowych, dokładnie tego słowa mi brakowało. I po prostu próbowałem przejść tam właśnie jakoś kombinując i zginąłem. Więc jednak za drugim razem musiałem wcisnąć wszystkie te oznaczone płyty, bo tam są też oznaczone płyty. Ja oglądałem Poszukiwaczy Zaginionej Arki, to sprawdzałem czy w filmie są oznaczone kropką. Nie są, ale trudno. żeby wykonać... Ale jest nawet odmierzanie piasku, nie? Tak. Jestem ciekaw, czy jakby się go wysypało w całości, czy to miałoby jakiekolwiek... Kurczę, muszę sprawdzić. Muszę sprawdzić. Ale do tej sekwencji nie można wrócić. To jest jedyna lokacja, do której się nie da wrócić w tej grze. Ale z drugiej strony odpalisz nową grę. No tak, tak. Od początku. No i tam nic nie ma.

Nawet na tablicy rysunki są takie, które przypominają to, co było na tablicy w Poszukiwaczach Zaginionych Arki. Jest nieprawdopodobny fanservice. I tutaj też warto zwrócić uwagę na coś, o czym była mowa. Dużo osób twierdziło, o mój Boże, Ta gra jest dla współczesnego odbiorcy, więc pełna jest przekazu ideologicznego, jaki w niektórych grach zdaje się być bardzo często obecny. Nie w Indianie Jonesie. Tutaj nie ma czegoś takiego. Po prostu. I tyle. Jeśli komuś przeszkadza to, że towarzyszy Indianie w niektórych sytuacjach Gina, tego towarzyszka, no to chyba nie oglądał żadnego filmu z Indianą Jonesem.

Tyle Jeśli są osoby o nieczułych sercach, które znawszy poszukiwacz zagierania Arki po odpaleniu tej gry nie poczują bicia żywego od tego nieczułego serca, to już chyba nic was nie przekona. Bo ten początek ma złapać też za serce i zachęcić. Jak tego nie zrobi, no to współczuję. Jeżeli do tej pory do Was to jeszcze nie dotarło, to powiem tak. Rysław jest dużo większy fanem Indian niż ja. Jest to absolutnie niewątpliwe. Jeżeli Rysław mówi, że jest to najlepsza rzecz, jaką stworzono od ostatniej krucjaty, to znaczy, że jest to też najlepsza gra z Indianem Jonesem w roli głównej.

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.