Mentionsy Mentionsy
Rynek Krakowski
Rynek Krakowski

DE NIRO buduje hotel. Skazany deweloper. Skompromitowana urzędniczka

21.11.2025 ·29 min 8 s

Robert De Niro przyjeżdża do Krakowa jako twarz luksusowej inwestycji hotelowej. A za kulisami – zamiast czerwonego dywanu – mamy zburzony dom, wypruty zabytek, skazanego dewelopera i skompromitowaną urzędniczkę. I nie, to nie jest scenariusz nowego "Ojca Chrzestnego".To rzeczywistość w mieście królów, którą udało się odtworzyć dzięki uważnej analizie zdjęć, które tzw. Krakówek robił sobie z amerykańskim gwiazdorem.Ten materiał to opowieść o tym, jak krakowskie elity klękają przed celebrytą, a mieszkańcy – przed buldożerem. Kto naprawdę buduje hotel, za czyje pieniądze i jakim kosztem? Jak wygląda miasto, w którym zdjęcie z gwiazdą jest ważniejsze niż prawo i mieszkańcy?

50 milionów. Największy samograj. Centrum kongresowe w samym centrum Krakowa. Miejskie. 50 milionów straty. To pod jej władzami. Ale to jeszcze nie wszystko, bo nie za to w mieście zostanie zapamiętana. W 2021 została prezesem miejskiej spółki, o której powstanie sama wnioskowała, Kraków 5020. I spółka ta zostanie, a właściwie pani Izabela Błaszczyk jako prezes tej spółki zostanie zapamiętana z dwóch rzeczy w tej spółce. Sklepu Kraków Store, w którym można było kupić kimona pani Antoniny Konrad, o której zaraz, za paręset tysiąc złotych ponad, a także np. złote papierowe pierogi za 100 złotych, czy żele do mycia za 50, które wyglądają jak zwykłe, ale wiecie, darmowe z hotelu.

Rozumiem, że ma być tam kino, jakaś sala teatralna, przestrzenie wystawiennicze, ale na Boga. Przecież każdy wie, że przestrzenie wystawiennicze w hotelach to najczęściej korytarze, hall albo restauracja z powieszonymi jakimiś tam obrazami, zdjęciami czy czymś innym. Hotelarze to skrzętnie od lat wykorzystują. Przecież każdy wie, że coś takiego jest na ogół ściemą, która po... Pozwala przepchać inwestycje. A tutaj po prostu do tego dołożono jeszcze twarz Roberta De Niro. Poza panią Aliną Kamińską mamy też panią Antoninę Konrad, czyli żonę pana Marka Konrada. Pani Antonina Konrad nazwała tą krótką, biznesową wizytę Roberta De Niro powiewem świeżego powietrza, którego tak nam potrzeba.

Każda taka wielka, nowa inicjatywa jest powiewem świeżego powietrza, którego nam bardzo potrzeba. A dlaczego ona się tak zachłysnęła? No pani Antonina Konrad też jest członkiem tej całej familii. Dawniej sprzedawała swoje kimona po 1500 złotych w sklepie tej skompromitowanej wcześniej urzędniczki pani Błaszczyk i może liczy, że te kimona też jej się uda sprzedawać w tym hotelu. No ale jak mamy panią Antoninę Konrad, to musimy mieć też kogo? Jej męża, pana Marka Konrada. To jest fantastyczna rzecz po prostu. To jest napływ świeżego powietrza. Który również był zachwycony tym, jakie to jest niesamowite wydarzenie, że świat do nas zjeżdża.

No, świat do nas zjeżdża po prostu. No i wiecie, zastanawiam się, jak wiele musiało minąć, jak wiele się musiało zmienić, żeby się nic nie zmieniło. Gość mówi żywcem, jakby wyjęty był z początku lat 90. Zaś Big Mac witany był według tego samego protokołu, co prezydent Bush. Przyjeżdża do nas inwestor zainwestować swoje pieniądze... A oni walą mu pokłony i są w stanie zrobić wszystko tylko dla zdjęcia. A może właśnie niekoniecznie tylko dla zdjęcia. Spójrzcie na to. Pan Marek Konrad handluje winami, więc może liczy na to, że wejście przez Kraków będzie dla niego wejściem do całej hotelowej sieci Nobu. Zresztą tych wypowiedzi krakowskich nagrzanych nastolatek jest znacznie więcej.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.