Mentionsy Mentionsy
Rynek Hejterski
Rynek Hejterski

Warszawa-Kijów: Sojusz czy złudzenie?

20.06.2025 ·25 min 39 s

Czy fundamenty, na których oparto współpracę Polski i Ukrainy, zaczynają pękać? Wojciech Mucha rozbiera na czynniki pierwsze trudne pytania, które coraz częściej padają nie tylko w kuluarach polityki, ale też na ulicy. 🔎 W tym filmie: – Czy relacja Warszawa–Kijów to wciąż strategiczny sojusz, czy już polityczne złudzenie? – Dlaczego polska prawica traci spójność w sprawie Ukrainy? – Jakie są realne koszty obecności Ukraińców w Polsce – społeczne, finansowe, kulturowe? – I czy społeczne zmęczenie nie staje się nową rzeczywistością? To commentary bez owijania w bawełnę. Bez ideologii, bez klisz, bez autocenzury. Zamiast propagandy – chłodna analiza. Zamiast haseł – pytania, które naprawdę mają znaczenie. Opowiada: Wojciech Mucha Montaż/realizacja: Mateusz Jaśko, Grzegorz Krzywak

Powstała ona zresztą na gruzach. Zlikwidowanego z nieznanych przyczyn Bielsatu, moja koleżanka, ukraińska dziennikarka, przeprowadza rozmowę na temat tego, co stało się dzień wcześniej, na temat wyborów prezydenckich. Jej rozmówcą jest nie kto inny, tylko Bronisław Komorowski, były prezydent Bronisław Komorowski. Domowlenie moje z głównymi europejskimi politykami i ja do końca miałam przekonywać Janukowicza, Moje zdziwienie jest pełne, ponieważ wiem doskonale, w jaki sposób Bronisław Komorowski przez wiele lat, w tym przez lata swojej prezydentury, pozycjonował się względem Ukrainy. Gdybyście nie wiedzieli, Bronisław Komorowski to dobry przyjaciel przez wiele lat prezydenta Wiktora Janukowicza, tego Janukowicza, który finalnie zbiegł z Kijowa po tym, jak jego siepacze zamordowali na Placu Niepodległości na Majdanie 100 osób.

Pomimo tego, że Niektórzy, np. były prezydent Bronisław Komorowski czy obecny minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski domagali się od bojowników Majdanu być dogadali się z Janukowiczem. Majdan zdecydował inaczej i Janukowicz z Kijowa musiał uciekać. Moje zdziwienie, że to właśnie ten... Były prezydent jest rozmówcą mojej ukraińskiej koleżanki. Było pełne, więc przypomniałem te fakty, o których wam teraz mówię. Niestety okazało się, że mądrość etapu wśród ukraińskich dziennikarzy jest trochę inna. No i poproszono mnie, żebym nie mieszał w tym temacie. Nie mogę jednak nie mieszać, bo nie da się ukryć, że dzieje się coś niedobrego. I to nie dzieje się od dzisiaj.

Ale oczywiście nie jest też tak, że polska prawica była bez winy. Jak powiedziałem na wstępie, przez te 10 długich lat było bardzo niewiele środowisk, które usiłowały sygnalizować, że należy z naszymi partnerami na Ukrainie nawiązać jakiś kontakt. I że należy tych kontaktów szukać. Każdy, kto o tym wspominał już po tym, jak kurz z Majdanu... Opadł, jak anektowano Krym, jak sytuacja zaczęła się stabilizować. Był odsądzany od czci i wiary, przedstawiany jako filobanderowiec, Ukrainofil i tego typu różne historie się pojawiały. Stało się tak dlatego, ponieważ dla środowisk, które walczyły o pamięć o ludobójstwie na Wołyniu,

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.