Warszawa-Kijów: Sojusz czy złudzenie?
Czy fundamenty, na których oparto współpracę Polski i Ukrainy, zaczynają pękać? Wojciech Mucha rozbiera na czynniki pierwsze trudne pytania, które coraz częściej padają nie tylko w kuluarach polityki, ale też na ulicy. 🔎 W tym filmie: – Czy relacja Warszawa–Kijów to wciąż strategiczny sojusz, czy już polityczne złudzenie? – Dlaczego polska prawica traci spójność w sprawie Ukrainy? – Jakie są realne koszty obecności Ukraińców w Polsce – społeczne, finansowe, kulturowe? – I czy społeczne zmęczenie nie staje się nową rzeczywistością? To commentary bez owijania w bawełnę. Bez ideologii, bez klisz, bez autocenzury. Zamiast propagandy – chłodna analiza. Zamiast haseł – pytania, które naprawdę mają znaczenie. Opowiada: Wojciech Mucha Montaż/realizacja: Mateusz Jaśko, Grzegorz Krzywak
No i wówczas coś się stało. Wówczas nasi sąsiedzi, nasi odwieczni przyjaciele, czyli Niemcy, zdecydowali, że tak dalej być nie może. To oni poczęli naciskać na Kijów, wspólnie z naszymi przyjaciółmi zza oceanu, administracją Joe Bidena, by jednak te więzy z Polską troszeczkę... Nie ma w tym tajemnicy, że jednym i drugim, czyli Niemcom i Demokratom w Stanach Zjednoczonych zależało na tym, by zmienić układ władzy w Polsce. Z kolei nasi przyjaciele ukraińscy, których elity polityczne pozostawiają od wielu, wielu lat bardzo dużo do życzenia, dość chętnie w ten układ weszli. Dość chętnie w ten układ weszli i gdybyśmy mieli to osadzić na osi czasu, to tam właśnie kształtuje się początek rozchodzenia się dróg, rozchodzenia się tego uścisku, z którego znamy chociażby Andrzeja Dudę i Wołodymira Zeleńskiego, którzy lubili, jak wiemy, padać sobie w ramiona.
Ludobójstwa na Wołyniu dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów w latach 1943-1947 według różnych szacunków zginęło od kilkudziesięciu nawet do dwustu tysięcy polskich ofiar. Więc mając cały ten pakiet problemów, nakładając go na to, że no jednak niezbyt sympatyczni sąsiedzi nasi z Zachodu, mówię o Niemcach i administracji Joe Bidena, chcieli zmiany. Struktury władzy w Polsce. Można na tej osi czasu osadzić również zachowanie Wołodymyra Zeleńskiego i całej ukraińskiej klasy politycznej, która postanowiła po prostu, że Polskę przestanie widzieć, że będzie patrzeć w górę ponad naszymi głowami na swoich partnerów na Zachodzie.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
🔎 W tym filmie:
– Czy relacja Warszawa–Kijów to wciąż strategiczny sojusz, czy już polityczne złudzenie?
– Dlaczego polska prawica traci spójność w sprawie Ukrainy?
– Jakie są realne koszty obecności Ukraińców w Polsce – społeczne, finansowe, kulturowe?
– I czy społeczne zmęczenie nie staje się nową rzeczywistością? To commentary bez owijania w bawełnę.
Bez ideologii, bez klisz, bez autocenzury.
Zamiast propagandy – chłodna analiza.
Zamiast haseł – pytania, które naprawdę mają znaczenie.
Opowiada: Wojciech Mucha
Montaż/realizacja: Mateusz Jaśko, Grzegorz Krzywak