Mentionsy Mentionsy
Rynek Hejterski
Rynek Hejterski

POKOLENIE EMIGRACJI zmienia Polskę NA LEPSZE

17.06.2025 ·51 min 55 s

„Stracone pokolenie”? A może właśnie na odwrót? Rozmawiamy o nostalgii za latami 90., ale też o realnym doświadczeniu naszego pokolenia – tym, które wyjeżdżało za chlebem, wracało z dumą i dziś nie daje sobie już wmawiać kompleksów. To rozmowa o przemianie. O ludziach, którzy byli z „tych gorszych”, a dziś mówią głośno: nie wstydzimy się, mamy swoją drogę.O konflikcie między elitami a „zwykłymi” ludźmi, między bananowcami a reprezentacją bloków, o prawdziwej cenie sukcesu i o tym, dlaczego Polska przestała chcieć tylko „doganiać Zachód”. ▶ Czy nowoczesny patriotyzm to już nie „posprzątaj po psie”, tylko „zbuduj elektrownię atomową”? ▶ Dlaczego dla wielu Polaków to nie Trzaskowski, tylko Peja lepiej oddaje ich tożsamość? ▶ I co z tymi, którzy odnieśli sukces, ale pamiętają skąd przyszli? O tym wszystkim – z dystansem i pełną świadomością, że to nie jest jeszcze gotowa opowieść. Ale może właśnie się rodzi. Rozmawiają Tomasz Borejza i Wojciech Mucha.

To cały ten, myślę, że cały ten spór na przykład wokół programu sztucznej inteligencji, wiesz, który się w Encebirze odbył jakąś chwilę temu, to też jest trochę taki wyraz. Z jednej strony trochę CPK, trochę te wszystkie takie rzeczy rozwojowe dość mocno. Pamiętasz, jak tam było, że No przyszła platforma i zaczęła robić z lewicą i zaczęła robić porządki z polskim AI-em. I się nagle okazało, że liczyli na to, że przyjdą i powiedzą, bo przepalili 20 milionów złotych i no zwolnimy wszystkich, będziemy super. Ludzie dostali szału, bo tam przyjechali goście, którzy zdobywali doświadczenie w najlepszych firmach świata, żeby pracować za mniejsze pieniądze dla Polski. To jest trochę tak, że akurat ten przykład NCBR-u i przykład tej dyskusji wokół sztucznej inteligencji uświadomił, mam wrażenie, a w zasadzie zszokował dużą część wyborców, przygodnych wyborców koalicji 15 października.

Jeśli ktoś z Was oglądał festiwal w Opolu ostatni, to może sobie porównać poziom produkcyjny i realizacyjny tego festiwalu w połączeniu z tym, co działo się jeszcze dwa lata temu, kiedy była 60. edycja. Jest coś takiego, że można rozdzielić Poglądy, światopogląd, może ideologię, nawet takie słowo by pewnie też pasowało. Od jakiejś takiej bazy, trochę bazy i nadbudowę. I dotąd było zawsze tak, i tak to ludziom opowiadano przecież, że baza i nadbudowa to są spójne właśnie u tych. Fajnopolak to jest całkiem niezła definicja u nas, że to oni wiedzą co robią, że to oni rozwiną kraj. To się nagle okazuje, że momentami przynajmniej to jest wszystko na odwrót.

I wyobraź, jak oni kłamią. I tak uśmiechnąłem się w duszy, no bo się nagle okazuje, że ta wiedza, która dla dużej części ludzi jest powszechna i nie dowiadują się o tym dopiero teraz, że tego typu rzeczy się dzieją. Więc to działa w dwie strony, że z jednej strony tu się otwiera, ale też ludziom otwierają się oczy, Tak naprawdę i z tej prawicy i powiedziałbym, że też z lewicy, tylko nie tej lewicy, gdzieś tam bardziej te razemkowe klimaty. Tam też się sporo dzieje, jak chodzi o dyskusję, ale rzecz w tym, że jak się taka dyskusja gdzieś toczy w jakiś przestrzeniach, bo musi, bo nie masz TVN-u, który ci po prostu puści do ludzi cokolwiek, nie przyniesiesz, to później jest z czego czerpać. Pojawiają się idee kretyńskie, ale pojawiają się też ciekawe i to wszystko idzie.

No ale też nie wszyscy. Oni są gotowi oddawać poszczególne kompetencje na zewnątrz, byle tylko pozwolono im tutaj zarządzać tym, co... Ale też nie wszyscy, bo zobacz, że jak Zandberg się odwołuje do jakichś ideowych korzeni, to odwołuje się do PPS-u. I to nie jest przypadkowe odwołanie. To nie jest, że to ładnie wygląda. Czyli już wyrzucił tą koszulkę z trzegowarą i sierpem i młotem. Możliwe, że wyrzucił. A może nie, bo to się też pewnie da ubrać w Che Guevara i odwoływać do PPS-u. Ale jakby rzecz w tym, że ten PPS to jest taki jeszcze nie międzynarodówkowy socjalizm. Że to jest trochę szukanie innych rozwiązań i własnej drogi. A też ciekawe, jak się pojawiła międzynarodówka dla mnie w ostatnim czasie jest na przykład to, że aktualnie jak szukać międzynarodówki ideowej, politycznej, to prawica ma bardzo silną międzynarodówkę.

No i czy ten podział jest rzeczywiście trwały i taki będzie, czy nie? Wiesz co, mnie się wydaje, że to w ogóle nie jest podział klasowy tak naprawdę dzisiaj, a przynajmniej on przestaje być klasowy. Znaczy w ogóle to nie, bo to zawsze jest w jakimś wymiarze ta baza. Ja myślę, że główna dyskusja, która się teraz będzie toczyć, to jest taka, jak ma wyglądać patriotyzm w Polsce. Że to jest rzecz, kto go sobie lepiej zdefiniuje, że to jest to, dlaczego młodzi ludzie, na przykład, którzy właśnie w internecie żyją mocniej, głosują na prawą stronę, że tam modny się zrobił polski patriotyzm. To już nie jest za ściankowe, to nie jest prowincjonalne, to nie jest brzydkie. Ludzie pokazują się z flagami, wiesz, jakby widać, że to jest... To jest śmieszne, bo jeśli ktoś przez lata mówił o nowoczesnym patriotyzmie, to była lewica liberałowie, tylko że u nich nowoczesny patriotyzm jednak się objawiał.

On to pisał w jednej ze swoich książek, opisując jeszcze wtedy to jako kompletny socjalista, komunista go nazywali. Kompletny margines. Jak to zadziałało w Szwecji? Dlaczego Szwecja ma tak dużo innowacyjnych biznesów? Dlaczego stosunkowo niewielki kraj jest w stanie zbudować korporacje, które radzą sobie na całym świecie, są globalne? No u nas też sobie świetnie radzą, wiesz, mamy IKEA, która się tam przyniosła do Holandii, ale na Spotify jest na przykład szwedzki, skańska, jakby tych firm, no ich jest dużo, było Volvo, już go nie ma, było Ericsson, to się zmienia, powstają nowe, jedne padają i tak dalej. Otóż oni zrobili jeszcze w XX wieku, w drugiej połowie, taki myk, że sobie siedli, dogadali się ze związkami zawodowymi, które tam były dość silne, zrobili umowę społeczną, która zakładała, że będą drastycznie i szybko podnosić płacę minimalną.

Nie po to, żeby ludziom było lepiej. To była poboczna rzecz w tym wszystkim, chociaż rzeczywiście efekt był taki, że generalnie ludziom było lepiej, a nie gorzej. Dlaczego? Bo jak podnosili szybko koszty firmom, to które firmy się broniły? Najlepsze. Te fatalnie zarządzane Januszeksy, jak się u nas mówiło, one padały. Ale przez to, że one padały, to rosły te duże korporacje, które były dobrze zarządzane i miały pomysł. Był to eksperyment, też się wtedy pukali w głowę co po niektórzy, ale on wyszedł. I tak naprawdę to, co zrobił PiS, no jeszcze Szydło tak naprawdę, nie Morawiecki, tylko po kolei jak robili, jak podnosili tą płacę, to jest kopia trochę tego socjaldemokratycznego szwedzkiej sprawy. I to też pokazuje, że można sklejać różne rzeczy, że to nie musi być tak, że wszystko ma etykietkę, tylko możesz wziąć patriotyzm i dumę narodową i włożyć do niej taką rzecz na przykład, tłumacząc o co chodzi.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.