Przyszłość Bliskiego Wschodu po ataku na Iran | Debata w Radiu RMF24
Trwa ostrzał Iranu przez USA i Izrael oraz militarne odpowiedzi wojsk reżimu w Teheranie. Jerozolima atakuje Liban i pozycje militarne Hezbollahu. W obliczu eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie sytuacja staje się coraz bardziej napięta. W Radiu RMF24 i Faktach RMF FM zorganizowaliśmy debatę „Przyszłość Bliskiego Wschodu po ataku na Iran”.
Natomiast w długim dystansie oczywiście, przecież ledwie parę lat temu mieliśmy normalizację i przywrócenie kontaktów dyplomatycznych między Iranem a Arabią Saudyjską. Ta strategia obliczona w tym momencie na wciąganie państwa arabskich do ewentualnego konfliktu, przymierzeni odpowiedzą lub nie, też nie jest strategią długoterminową dobrą dla Iranu. Ona jest w tym momencie krótkoterminowo dobra i wystarczająco skuteczna w obecnych okolicznościach, ale w długim dystansie na pewno nie może się okazać dobra. To za chwilę porozmawiam o strategii Iranu, bo oczywiście on też ma jakąś strategię, zakładam. Coś postanowił, coś się udało, coś się nie udało. Ale jeszcze pytanie o konsolidację wokół flagi. To znaczy Iran jest oczywiście starym, niektórzy powiedzą jednym z najstarszych państw świata, ogromnej tradycji.
Nasz gaz pochodzi w 60%, ropa pochodzi w 60% z Arabii Saudyjskiej, tankowcami. Gaz pochodzi z Kataru, gazowcami. I to jest problem. Ale to jest też problem Iranu, bo Iran jest też eksporterem ropy. To znaczy, ja dlatego jestem bardzo sceptyczny co do tego, czy rzeczywiście... Ja rozumiem, sam nie posiadam samochodu, więc mam pewien dystans do tego. Natomiast, proszę Państwa, Była wojna, wspomniana tu wojna iracko-irańska w latach 80., trwała 8 lat. Jej elementem było coś, co się nazywało wojna tankowców. Naprawdę i wtedy znaczenie Zatoki Perskiej dla rynku, jeśli chodzi o rezerwy i stabilności rynku, było o wiele większe, było kluczowe.
W państwach takich jak właśnie Arabia Saudyjska, Kuwait, Oman, to jest tam wskazanie, co już mówiłam wcześniej, na niesprawiedliwość tego ataku, na to, że nie powinien on się wydarzyć, natomiast jednak złość koncentruje się na Iranie. W związku z tym pytanie, czy to jest coś, co jest w tym momencie jakimś sentymentem wynikającym ze strachu również i z emocji i z pewnego zaskoczenia sytuacją, która wydawać by się mogło wszędzie mogła się przydarzyć, ale nie w biznesowych hubach słynących z turystyki, bezpieczeństwa i płynięcia miodem. Wydarzyły się one właśnie tam, natomiast w tym momencie sentyment jest raczej antyirański.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.