Filip Cembala „Lowizm"
Uwielbiam stwierdzenie Filipa: „nie bierz się w garść, weź się w ramiona”. Pomaga mi rozsypać się bez wyrzutów sumienia, a potem z czułością poskładać życiowe puzzle. Pospacerujemy sobie w tej rozmowie małymi krokami po ulgę. Powyjmujemy z plecaka emocjonalne ciężary, które ktoś kiedyś zapakował nam do środka. A i sami trochę sobie dorzuciliśmy. Przyjrzymy się odwadze, która nie istnieje bez strachu. Porozmawiamy o rozwijaniu i zwijaniu się, relacjach z odzysku i wdzięczności za słowa. Pogadamy o osobności i współgraniu. Do zobaczenia!
Proszę bardzo, ja nie mam tutaj mocy. Ale że nawet jeżeli coś zaczynasz, to ty nie musisz kończyć, jeżeli czujesz, że to nie jest twoje miejsce. I to jest fantastyczne, więc ten pierwszy moment, kiedy czujesz, że możesz stanąć za sobą, jest wspaniały. Zapytam cię jeszcze o dzień Amedy. Jeszcze dopowiem, bo też bardzo fajne jest to, że często jest tak, że ludzie nam wtedy mówią o... Zmieniłaś się. Kiedyś taka nie byłaś. No tak, kiedyś taka nie byłam, ale teraz mam narzędzia i teraz jestem właśnie taka. No już nic ci nie można powiedzieć. Mylisz się. Można mi powiedzieć bardzo dużo rzeczy. Wszystko to, co jest w ramach moich granic. Jak je przekraczasz, to ci mówię, że tutaj już nie. No jakoś kiedyś mogłam, ale tutaj są teraz moje granice. Musisz się nauczyć, że teraz leżą tutaj.
Kropka. Bo to, że zmieniłaś się, jest też opresyjne, nie? Tak, ale zgodzisz się, że tak naprawdę w rozwoju chyba trochę chodzi o to, że my nadal popełniamy bardzo podobne błędy, ale szybciej się orientujemy, że my wchodzimy w te same maliny i wdrażamy tryb awaryjny, że o nie, nie, ja już tam byłam, tam mi się nie podobało. Tak, dokładnie tak i jeszcze bym dorzucił do tego, żeby się nie zapierdalać w głowie za to, w sensie takim, aha, błąd, dobra, tak jak napisałem, tam rozdział jest taki, życie zawiera lokowanie błędów, kropka, bo nie ma bata, że ich nie popełnimy, a czasami to jest perwersyjnie bardzo ciekawy moment. Życie zawiera lokowanie błędów, a książka Lowizm zawiera lokowanie nadziei. Tutaj ręczę Państwu za to. Chciałam Cię jeszcze zapytać o Dzień Ameby, bo to jest dla mnie też historia o tym, że tak jak jeszcze kilka lat temu stawałam na głowie, co ja jeszcze mogę zrobić, żeby sobie udowodnić, żeby coś komuś udowodnić, a teraz widzę się, w ogóle zauważam, że najwięcej pracy, chociaż paradoksalnie to brzmi, zajmuje mi nauka odpoczywania, czyli pytam siebie codziennie,
A może jest jakaś rzecz, z którą byś dzisiaj mogła odpuścić i nie katować się za to, tylko sobie pobić brawo? O, nie zrobiłaś dziesiątego projektu, zrobiłaś dziewięć. Super. Zacznijmy od takich kroków. Więc kiedy sobie pozwoliłeś na to, żeby świętować Dzień Ameby i naprawdę cały czas się tam nie pushować, że może jednak wstanę i coś zrobię? Jaki jest Pana stosunek, jaka jest Pana relacja z nudą? Bo takie pytanie też się pojawia. To są trudne stosunki. Rzadko doświadczam. Przyznam szczerze, że teraz nie mam łatwej relacji z odpoczynkiem, bo jestem w takim pędzie, że trochę ciało po raz kolejny musiało mnie zatrzymać chorobą, żebym się położył, bo już mam w głowie, aha, zawiesiliśmy się.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.