Nie tylko droga benzyna. Największy problem Europy może dopiero nadejść
Radosław Pogoda ocenił w Poranku Radia Wnet, że skutki napięć na Bliskim Wschodzie są już widoczne na rynku paliw. Jak podkreślał, pierwsze wzrosty cen hurtowych już ruszyły, ale obecna sytuacja odzwierciedla jeszcze handel paliwem, które wcześniej znajdowało się w magazynach i w systemie dystrybucji. Jego zdaniem prawdziwa skala problemu dopiero nadejdzie, gdy rynek zacznie reagować na realne zakłócenia w transporcie surowców.Dzisiaj od rana już nawet nasz Orlen podniósł o pierwsze pięćdziesiąt parę groszy cenę hurtową i ta cena hurtowa będzie rosła. Natomiast my mówimy ciągle jeszcze o paliwie, które już było w magazynach– mówił komentator.
Sprawia, że nie ma już odwrotu. I myślę, że dzisiaj po tym ataku zeszłorocznym, gdzie pokazano, że Izrael ze Stanami Zjednoczonymi robi to, co jest potrzebne w danym momencie gry politycznej na rynku wewnętrznym premierowi Netanyahu, to myślenie zostało pięknie przemielone przez ludzi, którzy siedzieli na szczytach władzy w Iranie. I sam sposób odpowiedzi na ten atak, myślę, że jest czymś zupełnie nowym dla wielu ludzi. Z perspektywy Polski, Europy, czy trochę nie pojawia się takie ryzyko, że mamy pewną grę imperialną i jeżeli dzisiaj powiemy tak i przyjmujemy pewne podwójne standardy, bo Emmanuel Macron też wczoraj powiedział o tym, że prawo międzynarodowe zostało złamane i to trzeba podkreślić. My to wszyscy pewno widzimy. No to przyzwalamy na to, że Putin też będzie mógł zaatakować Narwę, Estonię, Polskę i powiedzieć, że nie ma żadnego problemu i wytrącamy sobie sami pewną ważną kartę z ręki.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Radosław Pogoda ocenił w Poranku Radia Wnet, że skutki napięć na Bliskim Wschodzie są już widoczne na rynku paliw. Jak podkreślał, pierwsze wzrosty cen hurtowych już ruszyły, ale obecna sytuacja odzwierciedla jeszcze handel paliwem, które wcześniej znajdowało się w magazynach i w systemie dystrybucji. Jego zdaniem prawdziwa skala problemu dopiero nadejdzie, gdy rynek zacznie reagować na realne zakłócenia w transporcie surowców.
Dzisiaj od rana już nawet nasz Orlen podniósł o pierwsze pięćdziesiąt parę groszy cenę hurtową i ta cena hurtowa będzie rosła. Natomiast my mówimy ciągle jeszcze o paliwie, które już było w magazynach– mówił komentator.