Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

Nie tylko droga benzyna. Największy problem Europy może dopiero nadejść

04.03.2026 ·15 min 10 s

Radosław Pogoda ocenił w Poranku Radia Wnet, że skutki napięć na Bliskim Wschodzie są już widoczne na rynku paliw. Jak podkreślał, pierwsze wzrosty cen hurtowych już ruszyły, ale obecna sytuacja odzwierciedla jeszcze handel paliwem, które wcześniej znajdowało się w magazynach i w systemie dystrybucji. Jego zdaniem prawdziwa skala problemu dopiero nadejdzie, gdy rynek zacznie reagować na realne zakłócenia w transporcie surowców.Dzisiaj od rana już nawet nasz Orlen podniósł o pierwsze pięćdziesiąt parę groszy cenę hurtową i ta cena hurtowa będzie rosła. Natomiast my mówimy ciągle jeszcze o paliwie, które już było w magazynach– mówił komentator.

Produkt ważny, bo w Polsce tych samochodów z LPG jest prawie tyle co we Włoszech. To jest bardzo popularne u nas paliwo dla taksówkarzy, dla tego średniego, małego transportu, więc te wszystkie elementy ukłują nas albo urwą nam głowę, jedno albo drugie. I też pewne są uzależnione od takiej eskalacji, która może na Bliskim Wschodzie wystąpić. Wczoraj Emmanuel Macron miał takie mocne wystąpienie. Ostrzega przed operacją lądową w Libanie. Wydał takie ostrzeżenie, czy też prośbę do prezydenta Donalda Trumpa, także do Izraela. I widzi pan takie ryzyko, że jeszcze ta sytuacja się pogorszy? To powiem tak, jeżeli popatrzymy na niedaleką przeszłość, bo dokładnie niespełna rok temu mieliśmy przecież tą dwunastodniową wojnę między Iranem i Izraelem i ja nie ukrywam jestem w kompletnym szoku, bo nie rozumiem powodu, dla którego ten konflikt jakby wywołano.

Sprawia, że nie ma już odwrotu. I myślę, że dzisiaj po tym ataku zeszłorocznym, gdzie pokazano, że Izrael ze Stanami Zjednoczonymi robi to, co jest potrzebne w danym momencie gry politycznej na rynku wewnętrznym premierowi Netanyahu, to myślenie zostało pięknie przemielone przez ludzi, którzy siedzieli na szczytach władzy w Iranie. I sam sposób odpowiedzi na ten atak, myślę, że jest czymś zupełnie nowym dla wielu ludzi. Z perspektywy Polski, Europy, czy trochę nie pojawia się takie ryzyko, że mamy pewną grę imperialną i jeżeli dzisiaj powiemy tak i przyjmujemy pewne podwójne standardy, bo Emmanuel Macron też wczoraj powiedział o tym, że prawo międzynarodowe zostało złamane i to trzeba podkreślić. My to wszyscy pewno widzimy. No to przyzwalamy na to, że Putin też będzie mógł zaatakować Narwę, Estonię, Polskę i powiedzieć, że nie ma żadnego problemu i wytrącamy sobie sami pewną ważną kartę z ręki.

Trudem utrzymuje rechot, bo jeżeli Emmanuel Macron, ten gejzer intelektu europejskiego, zaczyna kogoś uczyć tego, czym są traktaty, czym są zasady, a tymczasem zaraz po tym, jak próbował ustawiać sobie z poziomu Unii Europejskiej Trumpa, wsiada w samolot i leci do cesarza Xi, żeby negocjować warunki dla Francji, oddawać coś za sztuczną inteligencję i tak dalej, no to już zaczyna mnie ogarniać pusty śmiech. Ale to jest to dokładnie o czym mówimy. Prawa międzynarodowego nie ma i myślę, że po akcji, po tym tak zwanym wieździe z kopa do Wenezueli po rwaniu prezydenta nie ma o czym rozmawiać. Atak na Ukrainę, ruchy, które się wokół tego całego tygla dzieją, to są rzeczy, które pokazują jasno, że mimo tego co pisał Fukuyama, wróciliśmy do klasycznego koncertu mocarstw. I dokumenty są tylko i wyłącznie dla słabych i dla maluczkich, żeby czuli się dobrze.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.