Nie tylko droga benzyna. Największy problem Europy może dopiero nadejść
Radosław Pogoda ocenił w Poranku Radia Wnet, że skutki napięć na Bliskim Wschodzie są już widoczne na rynku paliw. Jak podkreślał, pierwsze wzrosty cen hurtowych już ruszyły, ale obecna sytuacja odzwierciedla jeszcze handel paliwem, które wcześniej znajdowało się w magazynach i w systemie dystrybucji. Jego zdaniem prawdziwa skala problemu dopiero nadejdzie, gdy rynek zacznie reagować na realne zakłócenia w transporcie surowców.Dzisiaj od rana już nawet nasz Orlen podniósł o pierwsze pięćdziesiąt parę groszy cenę hurtową i ta cena hurtowa będzie rosła. Natomiast my mówimy ciągle jeszcze o paliwie, które już było w magazynach– mówił komentator.
Produkt ważny, bo w Polsce tych samochodów z LPG jest prawie tyle co we Włoszech. To jest bardzo popularne u nas paliwo dla taksówkarzy, dla tego średniego, małego transportu, więc te wszystkie elementy ukłują nas albo urwą nam głowę, jedno albo drugie. I też pewne są uzależnione od takiej eskalacji, która może na Bliskim Wschodzie wystąpić. Wczoraj Emmanuel Macron miał takie mocne wystąpienie. Ostrzega przed operacją lądową w Libanie. Wydał takie ostrzeżenie, czy też prośbę do prezydenta Donalda Trumpa, także do Izraela. I widzi pan takie ryzyko, że jeszcze ta sytuacja się pogorszy? To powiem tak, jeżeli popatrzymy na niedaleką przeszłość, bo dokładnie niespełna rok temu mieliśmy przecież tą dwunastodniową wojnę między Iranem i Izraelem i ja nie ukrywam jestem w kompletnym szoku, bo nie rozumiem powodu, dla którego ten konflikt jakby wywołano.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Radosław Pogoda ocenił w Poranku Radia Wnet, że skutki napięć na Bliskim Wschodzie są już widoczne na rynku paliw. Jak podkreślał, pierwsze wzrosty cen hurtowych już ruszyły, ale obecna sytuacja odzwierciedla jeszcze handel paliwem, które wcześniej znajdowało się w magazynach i w systemie dystrybucji. Jego zdaniem prawdziwa skala problemu dopiero nadejdzie, gdy rynek zacznie reagować na realne zakłócenia w transporcie surowców.
Dzisiaj od rana już nawet nasz Orlen podniósł o pierwsze pięćdziesiąt parę groszy cenę hurtową i ta cena hurtowa będzie rosła. Natomiast my mówimy ciągle jeszcze o paliwie, które już było w magazynach– mówił komentator.