Grodecki: sprawa Zondacrypto ma uderzyć w prawicę przed wyborami
Tomasz Grodecki uważa, że nagłośnienie sprawy Zondacrypto ma przede wszystkim cel polityczny. Zdaniem publicysty temat ma uderzyć w Karola Nawrockiego oraz część PiS i Konfederacji przed kolejnymi wyborami.
Tymczasem całe wakacje, ale nawet nie tylko wakacje, no już po prostu pod ciężarem afer rząd Donalda Tuska się ugina, bo jest ich mnóstwo, tak? Od tej ostatniej afery, jeżeli chodzi o tą słynną panią doktor habilitowaną, tą specjalistkę od marketingu, po pieniądze, które zostały zabrane po Wodzianom, bo swoje musieli zarobić. Po aferę na Śląsku szefa Rady Mediów Narodowych, posła króla, no i wymieniać bardzo długo. A z tamtej strony nic. No więc trzeba nakarmić przynajmniej swój elektorat czymś. No i to coś, to smażyli bardzo długo i wysmażyli właśnie coś tak nieświeżego. Jak afera Zonda Krypto. I teraz tak, no oni... Na czym ja bym proponował, bo newsem jest to, że szef Zondy Krypto, pan Kral, został małym świadkiem koronnym i zaczyna podawać kolejne nazwiska osób związanych z Zondą Krypto, a na tej Zondzie wiele osób straciło duże pieniądze.
Więc to jest tak naprawdę afera rządu Donalda Tuska i też Być może jest jakaś wiedza i trzeba to medialnie ustawić, że to nie my. I trzeba to skierować przynajmniej do jak największego grona. Na drugą stronę odrzucić od siebie to odium, że to my zrobiliśmy. Więc tutaj w tej operacji jest wiele czynników. Trzeba też zobaczyć sobie kto jest autorem tego artykułu. Bo to jest bardzo ciekawe, bo to jest pan chyba Sankiewicz? Bo to jest wspólny Onetu i pan Harłukowicz. Tak jest. Ja tylko przypomnę państwu rolę pana, załóżmy, Harłukowicza, jeżeli chodzi o kampanię prezydencką, te wszystkie materiały o kawalerce Karola Nawrockiego.
I właściwie dwóch Konfederacji, choć ta jedna raczej będzie na aucie, mówię o Konfederacji, tej części Brauna. No więc rozumiem, że może być teraz nacisk, jeżeli ktoś rzeczywiście ma w tej aferze za uszami, no na przykład nie twórzcie tej listy, tak, no bo inaczej coś ujawnimy. Więc no też rozumiem, że coś takiego jest też potrzebne obecnie służbom, I ich sojusznikom w mediach, żeby ewentualnie niektórych, którzy mają za uszami, zastraszać. No i jeżeli ktoś ma za uszami, to słusznie powinien być nawet zastraszony. Ale to też tego typu jest operacja. Nawet można zabić gazetą, nawet jeżeli nie ma, że tak powiem, realnych świadectw i czynów. Ale to była istotna część narracji Donalda Tuska. Właśnie te afery, ja je pogrupowałem na potrzeby naszej rozmowy, może niedokładnie, może z grubsza robocza, na te cztery elementy.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Tomasz Grodecki omawia afery rządzącej partii, w tym Zondacrypto, afera Collegium Humanum i afera NCBR-u.
Grodecki analizuje sytuację w prokuraturze, w tym relacje między Giertychem, a prokuratorem krajowym.
Tomasz Grodecki opisuje operację polityczną, w której rząd próbuje wykorzystać afery do zniszczenia przeciwników przed wyborami.
Grodecki omawia sytuację Roman Giertycha, adwokata i polityka, który jest obiektem śledztwa.
Tomasz Grodecki podsumowuje rozmowę i informuje o śmierci generała Mirosława Różańskiego.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Tomasz Grodecki uważa, że nagłośnienie sprawy Zondacrypto ma przede wszystkim cel polityczny. Zdaniem publicysty temat ma uderzyć w Karola Nawrockiego oraz część PiS i Konfederacji przed kolejnymi wyborami.