Gra strachem przed wyborami? Ekspert o alarmach bombowych
Wystąpienia Donalda Tuska i Władysława Kosiniaka-Kamysza o bezpośrednim zagrożeniu militarnym budzą coraz większe emocje. W audycji „Taktyka polityki” Piotr Matczuk ostrzega przed cyniczną grą emocjami Polaków. Dlaczego alarmy w szkołach zawyły dopiero po trzech latach trwania wojny za wschodnią granicą?
Jesteśmy, jesteśmy w studiu. Piotr Matczuk, dzień dobry. Kłaniam się. Telewizja Republika, ale kanał na YouTubie Taktyka Polityki. Bardzo nam miło pana redaktora powitać. Mnie również. Za nami konferencja Jarosława Kaczyńskiego. Prezes mówi, wraca do nas pan poseł Sołomir Skwarek z Lubelszczyzny, ale to wszystko po kłosie wyborów na wicemarszałka Morawieckiemu i jego towarzyszom jest bliżej do koalicji 13 grudnia niż do nas. Takie jest hasło, czyli jednym słowem, czy Mateusz Morawiecki wszedł dzisiaj na grabie solidne polityczne i se guza nabił? No nie jest to dobry dzień dla Rozwoju Plus i o ile powrót posła Skwarka do PiSu, no to można powiedzieć jest okoliczność polityczna, z którą się zderzył.
Poseł Skwarek nie jest powszechnie znany, ale Ale sam fakt, że jakiś poseł wraca z Rozwoju Plus do Prawa i Sprawiedliwości będzie pewnie taką nośną informacją i jest pewnym tam symbolem. No ale już głosowanie, które mieliśmy w Sejmie i wybór polityka Rozwoju Plus posła Chorały na wicemarszałka, no już jest czymś, co będzie mocniej, myślę, w elektoracie rezonować, a poza tym jest czymś, na co Politycy Mateusza Morawieckiego i sam Mateusz Morawiecki mieli wpływ. No to był element planu, element gry, w jaką zagrali. Dlaczego oni, bo pierwotne faktycznie, jak oni zaraz wychodzili, to mówili, no nie, marszałek dla PiSu, a potem zmienili zdanie, potem uznali, że to jakoś im da, nie wiem, samodzielność polityczną, podmiotowość, spalenie mostów z PiS-em, przecięcie pępowiny.
Paltia Mateusza Morawieckiego ma praktycznie od początku, kiedy wyszli z PiSu. Ja uważam tą strategię za błędną. Doradcy polityczni, jacyś marketingowi, którzy są wokół Mateusza Morawieckiego, moim zdaniem się mylą, bo ta strategia sprowadza się do tego, Atakować Prawo i Sprawiedliwość merytorycznie, tam gdzie programowo politycy Morawieckiego i Rozwój Plus nie zgadzają się z PiS-em. Wytykać błędy przeszłości, nawet atakować lidera Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. Mateusz Morawiecki kilkukrotnie to zrobił w wypowiedziach, kwestionował minione decyzje, jakby zrzucał pewną odpowiedzialność na Jarosława Kaczyńskiego. No i dlaczego ta taktyka jest moim zdaniem błędna?
No bo w ostatnich czterech, pięciu tygodniach obserwujemy taką sytuację, że politycy Mateusza Morawieckiego w szerokiemu gronu pojawiają się tylko wtedy, kiedy krytykują lub atakują PiS. Jakieś ich inicjatywy przebijają się w ograniczonym zakresie, ale kiedy oni uderzają w Prawo i Sprawiedliwość Wiosława Kaczyńskiego, no to wtedy ten news się przebija do ogółu odbiorców i praktycznie wytwarzają sytuację, że tylko z tym są kojarzeni. I teraz, i dzisiejszy dzień, czyli taka sytuacja, że Chorała zostaje wybrany głosami koalicji na wicemarszałka, Czy te poprzednie rzeczy, o których mówię, czyli te atakowanie Prawa i Sprawiedliwości, jak myślisz, jak byś miał stawiać, jak słyszy to wyborca Prawa i Sprawiedliwości, wyborca, o którego Mateusz Morawiecki zabiega?
Bo to też mówiliśmy kilka audycji temu, że środek ciężkości elektoratu, którego on będzie poszukiwał, to będą jacyś ludzie, którzy kiedyś popierali Prawo i Sprawiedliwość, a teraz nie chcą i ewentualnie Mateusz Morawiecki może ich skusić. No to jakbyś prognozował, czy jak taki wyborca słyszy to i słyszy Mateusza Morawieckiego i jego polityków tylko w kontekście atakowania PiSu, A dzisiaj słyszy, że nie będzie wicemarszałka z PiSu, tylko będzie wicemarszałek od Morawieckiego poparty przez Tuska. To jemu się to podoba, czy nie temu wyborcy? No ja stawiam, że jemu się to nie podoba. A też jeżeli nawet Matusz Morawiecki zyskuje jakiegoś wyborstwa, nie był wyborcą PiSu, ale jakoś z trzeciej drogi albo czegoś tam, albo jest młodym wyborcą, nie głosował. No to rzeczywiście nie wiem, czy to mu przysporzy, czy to, że on stracił, w tej chwili spalił ten most, spalił to, to pełną więź porozumiem, że to jest jednak partia prawicowa.
Okej, PiS nie był idealny, tu mamy partię bardziej może centrową, ale też prawicową, że to spalenie tego pomostu powoduje, że się tu wiele traci i chyba nic nie zyskuje. No i to jest coś, jak stawał się rozłam, to o tym mówiliśmy w jednej z audycji, że będzie miał bardzo wąską ścieżkę podążenia Mateusz Morawiecki. Że z obu stron ma przepaść i musi umiejętnie środkiem iść, bo każde zboczenie za bardzo w którąś stronę spowoduje dla niego katastrofę. Jedną stroną było bycie bezpłciowym przypisie, I wyjdę z PiSu, ale nie wiadomo kim jestem, de facto jestem PiSem. I rzeczywiście, nadmierne chwalenie PiSu, czy nadmierne przywiązywanie się do tej całej drogi, jaką ci politycy przeszli w PiSie, byłoby tą przepaścią z jednej strony.
No ale jest przepaść też z drugiej strony, czyli nadmierne krytykowanie, uderzanie i spoufalanie się z tą stroną. Mateusz Morawiecki spadł. I trochę, na pewno się zsuwa w tą jedną stronę, zdecydowanie. Tam nie było. Zobacz, że od początku... A co powinien zrobić? Powinien dzisiaj rano wyjść, bo by były te głosy wolne i powiedzieć, no skoro jest tak jak jest nasz wniosek o poszerzenie prezydium Sejmu, tak żeby był i wicemarszałek z PiSu, i ewentualnie od nas, skoro to nie przeszło, no to my wycofujemy Marcina Chorałę. Nie byłoby to słabością. Nie jest tak, że polityk, który chce być liderem, musi tym liderem się stać i się bić z każdym. Nie odpuszczać, nie odstawiać nogi. Świat polityczny nie zaczyna się dzisiaj. To nie jest tak, że musieli podjąć tą decyzję dzisiaj czy wczoraj.
Mogli to zrobić wcześniej, mogli wyczekać na okoliczności, które byłyby sprzyjające. Ja akurat uważam, że tak, polityk na ogół nie powinien odpuszczać nic i powinien walczyć o wszystko, ale też powinien walczyć ryzyka. I politycy Mateusza Morawieckiego i zresztą wywiad, o którym wspomniałeś, posła Chorały u ciebie, potwierdza to, że oni wiedzieli jak gra się rozegra. Bo to było jasne. Wiedzieli i wiedzieli, co ich spotka. I w ogóle dla analityka... Albo tego nie docenili. Ale to nieważne, czy nie docenili. To już jest ich błąd. Ale jakie będą wyniki, to wiedzieli. Jak to się rozegra. I każdy szczegółowy, znający się na sprawie analityk sceny politycznej też by to powiedział. I to wczoraj wieczorem różne portale, Tomasz Żółcia... Poza tym można było się domyśleć. Tusk zagra, poprze Rozwój Plus, żeby zaszkodzić PiS-owi i żeby wbić klina na prawicy.
Zaszkodziło? Ale na początku była ta sama dyskusja. Po pierwsze, to z Bosakiem jest trochę inna temperatura, bo on nie jest żadnym byłym politykiem PiSu ani ten, ale na początku, kiedy był wybrany głosami koalicji, ta dyskusja wśród prawicowych wołców była. I mu nie zaszkodziło. Było mówienie, no nie zaszkodziło, ale... Oczywiście i pewnie tak pomyśleli sobie ludzie Morawieckiego i sam Morawiecki, ale uważam, że to błąd, bo u niego zadziała to inaczej. Bo on jest świeżą formacją, bo on jest zaraz po tym, co zabolało wyborców Prawa i Sprawiedliwości. Niezależnie z kim mają sympatię, rozłam ich zabolał. I nawet ci, którzy na początku tego rozłamu, wyborcy mówię, sprzyjali Mateuszowi Morawieckiemu, mówili no tak, no musiał wyjść, może to jest nasz premier były, może on ma rację, może rzeczywiście ta jego rozwojowa polityka to jest coś, to teraz moim zdaniem dostają komunikaty same negatywne o tej formacji i zniechęcają się do niej.
Wracając do tej analizy, jeżeli politycy Mateusza Morawieckiego robili sobie tą analizę, to tym razem powinni zrezygnować z tego, żeby nie odnieść tych strat, o których mówię. Mogli to rozegrać nie wczoraj, nie dzisiaj, bo to jest rzeczywiście na ostatnią chwilę i mogłoby wyglądać źle, że są słabi, cofają się, ale mogli wybrać sobie moment jakiegoś prześlenia, a tych momentów ostatnio takich politycznych prześleń mamy dużo, i powiedzieć, no nie, Donald Tusk przesadza. My teraz uważamy, że prawica powinna mieć wicemarszałka, dlatego my wycofamy swojego kandydata, bo przemy... Zwłaszcza, że PiS dał kandydata takiego na wicemarszałka, żeby Rozwój Plus mógł go poprzeć. To też jest takie nazwisko. Tam nie było... To było takie mrugnięcie... To było tak, to było takie mrugnięcie, możecie zagłosować i to będzie okej dla was, nie?
Nie ma takich rzeczy, że w tej minucie, w tego dnia stało się coś, skończyło albo coś zaczęło. Ale w połowie jestem w stanie na to przyznać rację. Tak, rozpoczął się pewien proces. Jeżeli Rozwój Plus w to pójdzie, czyli będzie dalej eskalował taką sytuację, czyli jest tylko na pełnej kontrze do PiSu, Nie ma własnej opowieści, bo dalej on nam nie przedstawił swojej opowieści. Kim tak naprawdę, czym jest Rozwój Plus? Dlaczego jest atrakcyjny dla wyborcy PiSu bardziej niż ten stary PiS? I wybierze tą strategię, czyli do ogółu przebija się, jak oni skrytykują Jarosława Kaczyńskiego, czy jak oni skrytykują PiS, albo takie kwiatki, jak mają na przykład jakąś funkcję wybraną głosami ten, to tak. To tutaj uważam, że to będzie proces, który spowoduje
Poza tym to działa psychologicznie. Ale fakt jest faktem, przebiło się to Morawiecki pod progiem. I na niektórych, na przykład, nie wiem, kolejnych naśladowców posła Skwarka może zadziałać. Ja w ogóle ten sondaż traktuję z zupełną nieufnością i tu nie chodzi o wyniki. 30 dla Platformy, 25 dla PiSu. Ale tu nawet nie chodzi o te wyniki, czy o wyniki prawicy. Ja tam jedno Porównanie dwóch wyników z tego sondażu wskazuje mi, że coś jest nie tak, no bo tam w tym sondażu de facto Lewica ma tyle, co Korona Brauna. No nie widzę teraz tego, tak? Ja bym to analizował zupełnie inaczej. Nie wydaje mi się. Myślę, że Lewica ma mniej, Braun może mieć już więcej.
No ale to nie jest kwestia, żebyśmy my jeden sondaż rozbierali, czy on jest prawdziwy, czy nie, zwłaszcza, że sondażownia jest jaka jest. Ale... Cała ta otoczka i teraz jak się rozmawia, też pewnie to słyszysz, jest wśród polityków Rozwoju Plus, zwłaszcza tych niżej trochę, nie tej wierchuszki skupionej wokół Mateusza Morawieckiego, ale tych niżej, jest takie ciche już rozczarowanie. No miało być inaczej, miało być lepiej. Ja to przynajmniej słyszę. Więc to będzie też psychologicznie działać. Może się zdać też inaczej, że oni zmienią strategię. Oni potrzebują nowego impulsu, oni potrzebują narysowania siebie, zejścia z tego pisu, bo to im nie daje, no widać, że im to nie daje nic. Przeformatowania się. Chociaż to tutaj jest, moja analiza prywatna jest taka, jak rozmawiam z politykami, że tutaj oczywiście być może oni coś analizują też, ale przede wszystkim mają emocje.
No to tak się nic nie zbuduje. I wydaje się, że oni, że ten ruch nie był podyktowany racjonalną kalkulacją, tylko emocjonalnym nastawieniem. Że tam zaszczaniemu pana marszałka, obecnie wicemarszałka Chorały, u kilku innych posłów, Resentyment wobec PiSu jest taki, że oni już nie kalkulują jak odnieść sukces, tylko taki realny, tylko jak ponieść moralne zwycięstwo. No i to i tak się przegrywa. To raz. Dwa. To jest też normalne trochę w polityce, bo politycy są ludźmi, a poza tym są takimi ludźmi na ciągłej politycznej wojnie i te emocje ich tam porywają jakoś. No ale tutaj to już jest rola doradców, którzy muszą to zestudzić. Muszą powiedzieć, dobra, rozumiemy, że ty czy tamten ma taki problem z PiS-em i koniecznie, ale trzeba go uspokoić, trzeba pójść inaczej.
Zadziałać tak, że nic nie robią kosiniaki z Tuskami, dlatego ja muszę do piwnicy schodzić. Ja się obawiam, że w ogóle tutaj nie mamy takiej polityki, o jakiej myślimy, że tutaj nie chodzi o marketing polityczny i taktykę polityki. To jest przygotowywanie ewentualne, może rozważane, a może ja się mylę i tak nie będzie na szczęście, ale to jest może przygotowanie do tego, żeby na wschodzie był stan wyjątkowy i żeby wybory były ograniczone. Wyobraź sobie, że... Naprawdę w to wierzysz? Tak. Znaczy wierzę. To nie jest kwestia wiary. To jest jedno z rozwiązań, które leży na stole. Teraz Piotr Matczuk wchodzi w buty Adama Michnika, który jak tylko rządził PiS, to w ok. 7 artykuł wyborczych wyborów nie będzie. Ale nie chodzi, że nie będzie. One będą. Tylko jak przed wyborami zrobisz stan wyjątkowy i szaleństwo schodzenia do piwnic, wyimaginowanych rakiet, które lecą i właśnie tego, co mówiłeś, tych SMS-ów rozsyłanych ten, to myślisz, że wyborcy na wschodzie w tych województwach będą zmobilizowani do pójścia na wybory, czy będą zmobilizowani na przykład do wyjechania ze swoich województw?
Trochę to mogło być przekąsem, no bo mówi to w środku wojny z rozwojem plus Mateusza Morawieckiego, ale, ale może to jest jakiś sens, no Sojur Mencen mówi, nie łączmy się, bo to nam przyniesie straty, a w ogóle to Donald Tusk ma największe szanse, żeby wygrać i odtworzyć tą koalicję albo rząd mniejszościowy. To był bardzo ciekawy, o tym mówiłem wczoraj z Josefem Orłem, bo to był chyba najciekawszy fragment tej myśli, czyli, że Konfederacja albo będzie w opozycji, bo się odtworzy mniej więcej obecna koalicja, Albo do rządu nie wejdzie. I tak nie będzie w rządzie, będzie jakiś rząd mniejszościowy. A tu mamy po pierwsze, że możemy to wygrać, czyli taki pozytywny przekaz, no i do tego osobny integrujmy się, tak? Złączmy się, bo to nam da siłę. To ciekawy wywiad w ogóle cały był, bo tam jest po pierwsze powrót, bo tak można to streścić wiele tych odpowiedzi tam, powrót do tego hasła PiS PO 1 zło.
Bo tam był, przebrzmiewało to. Właśnie efektem takim już wykonawczym jest to, co mówisz, czyli te wnioski takie stricte polityczne, że de facto powiedzenie teraz koalicji z PiS-em nie będzie i nie będzie takiego rządu. Mnie to nie dziwi, bo mnie dziwili ci, którzy byli już tacy przekonani o prawicowej koalicji, która nie istnieje, a oni już dzielą tego. Tą skórę niedźwiedzia tam już kroją, a nic się nie dzieje, takiej koalicji nie ma. I tutaj nie jestem zdziwiony. Nie jestem też zdziwiony, że Mencen to robi, bo ja jestem w stanie, nie mam takich badań przed sobą, ale jestem w stanie uwierzyć, że takie badania ma Mencen, z których wynika, że jego wyborcy, których już ma, bo ma tą bazę tam powiedzmy 12-14%,
To jest jego ta baza. To jestem w stanie uwierzyć, że ta baza w badaniach takich już konkretnych na pytanie, czy powinni się Konfederaci sprzymierzać z PiS-em, mówi absolutnie nie. Jak pójdzie Konfederacja z PiS-em, to ja z nimi nie będę, bo Konfederacja przez poprzednie lata wytworzyła to. No to PiS był tym głównym wrogiem, robił te złe rzeczy, no to teraz nie może się przydlać. I jestem w stanie to uwierzyć, że większość wyborców Konfederacji mówi z żadnym PiS-em. Wiem, wiem, ale duża część, szczególnie wyborców Mencena, bo pewnie u wyborców Bosaka byłoby co nieco inaczej. Bo tak, że jak polityk spojrzy na badania i jemu wyjdzie, że z jego elektoratu 60-70% tak mówi, no to właśnie masz taki wywiad. No tak, to jest jakby jasne. To efektem jest tego wywiad i komunikuje to Mencen do swoich wyborców. Mówi spokojnie, ja z żadnym pisem nie pójdę. I to jestem w stanie uwierzyć, że to mu wynika z chłodnej kalkulacji takiej politycznej, opartej na badaniach.
No i z punktu widzenia taktyki o polityki, o którą pytamy, no to to jest dobre zagranie Mencena, bo uspokaja swoich wyborców, tak, jest w stanie zwiększać. Nie wiemy, co on się na tym opiera. Jest racjonalność, że lepiej, tak jak Donald Tusk odpuścił jedną listę w pewnym momencie, no powiedział, że na jednej liście by pewnie przegrał. Tak jak przegrała jedna lista do Europarlamentu swego czasu pod przywództwem Grzegorza Schetyny. Tak tutaj Męcen może myśleć, że prawica na jednej liście, gdzie jest i Męcen, i Morawiecki, i Bosak, i Przemysław Czarny, to wszystko razem spadałoby, że wielu by uciekło. Wielu powiedziałoby, część PiS-owców powiedziałoby z Męcenem, z Bosakiem nie, jeszcze więcej konfidansów powiedziałoby nie, bo tam jest Morawiecki i Kaczyński, że to jest bez sensu do Sejmu iść tak szerokim
Nie ma takich bezsensownych rzeczy, bo nie trzeba od razu do Sejmu iść takim, tak? Ta koalicja może powstać po wyborach. Technologii politycznej, żeby zrobić rząd większościowy prawicowy jest pewnie dużo. My jesteśmy na rok przed wyborami i ja tak czytam słowa Mencena, który komunikuje to swoim. To też może być potem się okazać zła taktyka, bo są takie elementy nie tylko marketingowe i nie tylko wynikające z poparcia. Po pierwsze, Donald Tusk jednak rządzi coraz gorzej, jest coraz gorzej. I to wyborcy Konfederacji nie żyją na żadnej wyspie. No, oni tankują na tej samej stacji, co inni wyborcy, tak? Oni w pewnym momencie mogą powiedzieć, no dobra, z PiS-em to może zawsze mówiliśmy, że nie, ale tego gościa trzeba odsunąć.
No ile wytrzymamy? Bo to jest kwestia jakości rządów Donalda Tuska. No ile? 10 zł za litr benzyny, 12? Ile człowiek wytrzyma? No w pewnym momencie może powie, dobra, to może nawet już idźmy z tym PiS-em, byle tego Tuska odsunąć. To jest raz. A dwa, jest taki element partyjny. To jest pytanie do ludzi niżej w Konfederacji. Ile można być partią opozycyjną? Jak długo? Może bardzo długo. Bardzo długo i Konfederacja udowadnia, że można być długo. Ale czy można być nią w nieskończoność? Przez wczoraj Mencen powiedział, że prawie w nieskończoność, no bo na pewno po tych wyborach. Nie wiem, czy ja dobrze czytam, ale wydaje mi się, że mam rację, że on powiedział w tą środę wprost. Konfederacja do żadnego rządu nie wejdzie.
Ale to jest ciekawe, bo to jest 3 lata rządów PiSu i wszyscy, może nie wszyscy, ja miałem takie przeświadczenie, że im dłużej będą trwały rządy koalicją obywatelskiej i dalej od rządów PiSu, już chyba przejęzyczyłem, Po drodze udało mi się. Tym, tym to hasło PiS PO jedno zło będzie blakło, będzie bardziej bez sensu i będzie schodziło na plan dalszy. I blakło. I taka jest prawda. I blakło aż do środy, kiedy Zoe Benson uznał, że jednak ono jest dalej atakowane i dalej będzie w to hasło grał. Właśnie, a jeszcze po drodze, bo ono blakło, ale jeszcze po drodze mieliśmy jeszcze jeden ważny element, czyli zwycięstwo Karola Nawrockiego. Karol Nawrocki, ja to mówiłem po jego zwycięstwie, on trochę unieważnił to hasło. Bo nagle wyborcy wszystkich tych trzech formacji, już nawet nie tylko Konfederacji PiSu, ale i Brauna, poszli na człowieka wystawionego przez PiS.
I tam nie przeszkadzało im, że to kandydat PiSu. Gdybyśmy sobie... Chociaż faktem, że on był bezpartyjny. Gdyby to był Przemysław Czanel, to pewnie byłoby im trudniej. Ale był to wystawiony przez PiS kandydat. Poparty przez PiS na konferencji. Ale nie mieli też wszyscy wątpliwości, że on jest związany z PiS-em, że to Jarosław Kaczyński zdecydował, że Karol Nawrocki będzie kandydatem, tak? I gdybyśmy sobie półtora roku przed tymi wyborami, czy dwa lata powiedzieli, że nagle wyborcy Konfederacji i Brauna pójdą na kandydata PiSu, no to byś mi powiedział akurat mrzonki. A to się stało. Więc widać, że ten wyłom w tym haśle i jego blednięcie tego hasła PiS PO jedno zło, ale zostało ono w ogóle wyłamane. I teraz Mencen do niego wraca. Ciekawe jak to zagra. Wydawało mi się, że hasłem na kampanię parlamentarną będzie byle nie Tusk.
To się pojawiło w kwietniu tego roku i sobie przypomniałem ten raport, kiedy obejrzałem ten wywiad z MNC. Myślałem sobie, kurczę, chłopaki już się grają na to, żeby właśnie PiS PO jedno zło, ale grają na to, że może być zupełnie inaczej, że Że być może Mencen faktycznie ma jakiś pomysł, żeby być premierem czy ministrem finansów, wicepremierem w oparciu o inną niż powiedziało koalicję. W rządzie Donalda Tuska. Chociażby, tak? Albo bez Donalda Tuska, ale z poparciem Donalda Tuska. W rządzie Kosiaka-Kamysza, albo w rządzie Radka-Śklorskiego, albo w rządzie, kurczę, kogokolwiek innego. Pana podnie... Włosiek, królokład zamknięty. No ale jakiegoś takiego szeregowego posła koalicji no name, albo jakiegoś eksperta, który spadnie skądś tam. Prawda? I tam są i Mencen. Bardzo mi się to spodobało, że tutaj, że tu
Osobowością twitterową tam, no on jest taki tam, działa, znany jest i widoczny i pewnie efektowny, ale na przykład tutaj, jak widzimy, no idzie w kontrze do starych działaczy takich, tego środowiska prawicowego. Jeżeli będzie takie, wiesz, błędy, takich błędów będzie dużo, no to Braun... Krzysztof Jurgiel podobno już jest blisko Brauna. To jest z drugiej strony, bo z kolei wiele osób, które były antypisowskie, patrzy, tu Ryszard Czarnecki, tu Krzysztof Jurgiel, czyli spady z PiS-u, takie nienajlepte. Nie wiadomo, ale nie wiem, jak to cenią to wyborcy, bo lokalnie mogą cenić za wiele. Myślę, że Braun też w to uderza, że chce tak uderzać lokalnie, że my możemy centralnie jakiś dziennikarz zanalizuje, no nie jest to najlepszy polityk.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Jarosław Kaczyński prowadzi konferencję w Sejmie, mówiąc o powrocie do Prawa i Sprawiedliwości posła Sławomira Skwareka i zagrożeniu z wschodu.
Piotr Matczuk analizuje sytuację polityczną, skupiając się na powrocie Sławomira Skwareka i strategii Mateusza Morawieckiego.
Piotr Matczuk omawia strategię Mateusza Morawieckiego i jej konsekwencje dla polityki prawicy.
Piotr Matczuk analizuje sondaże i sytuację polityczną, skupiając się na efektywności strategii Mateusza Morawieckiego.
Piotr Matczuk analizuje strategię rządową w kontekście zagrożenia z wschodu i jej wpływ na politykę wyborczą.
Analiza strategii wyborczej i potencjalnych scenariuszy po wyborach parlamentarnych, w tym rozmowa o przyszłości koalicji PiS-PO i potencjalnych kandydatów na stanowiska wyborcze.
Analiza taktiki Grzegorza Brauna w kampanii wyborczej, w tym wykorzystanie osobistości i strategia lokalnego uderzania.
Omówienie możliwości wejścia siłowego do Trybunału Konstytucyjnego i strategii Donald Tusk'a w tej kwestii.
Analiza strategii Partii Społecznego Rozwoju (PSR) w wyborach parlamentarnych, w tym negocjacje z Lewicą.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wystąpienia Donalda Tuska i Władysława Kosiniaka-Kamysza o bezpośrednim zagrożeniu militarnym budzą coraz większe emocje. W audycji „Taktyka polityki” Piotr Matczuk ostrzega przed cyniczną grą emocjami Polaków. Dlaczego alarmy w szkołach zawyły dopiero po trzech latach trwania wojny za wschodnią granicą?