Gra strachem przed wyborami? Ekspert o alarmach bombowych
Wystąpienia Donalda Tuska i Władysława Kosiniaka-Kamysza o bezpośrednim zagrożeniu militarnym budzą coraz większe emocje. W audycji „Taktyka polityki” Piotr Matczuk ostrzega przed cyniczną grą emocjami Polaków. Dlaczego alarmy w szkołach zawyły dopiero po trzech latach trwania wojny za wschodnią granicą?
Poza tym to działa psychologicznie. Ale fakt jest faktem, przebiło się to Morawiecki pod progiem. I na niektórych, na przykład, nie wiem, kolejnych naśladowców posła Skwarka może zadziałać. Ja w ogóle ten sondaż traktuję z zupełną nieufnością i tu nie chodzi o wyniki. 30 dla Platformy, 25 dla PiSu. Ale tu nawet nie chodzi o te wyniki, czy o wyniki prawicy. Ja tam jedno Porównanie dwóch wyników z tego sondażu wskazuje mi, że coś jest nie tak, no bo tam w tym sondażu de facto Lewica ma tyle, co Korona Brauna. No nie widzę teraz tego, tak? Ja bym to analizował zupełnie inaczej. Nie wydaje mi się. Myślę, że Lewica ma mniej, Braun może mieć już więcej.
No i z punktu widzenia taktyki o polityki, o którą pytamy, no to to jest dobre zagranie Mencena, bo uspokaja swoich wyborców, tak, jest w stanie zwiększać. Nie wiemy, co on się na tym opiera. Jest racjonalność, że lepiej, tak jak Donald Tusk odpuścił jedną listę w pewnym momencie, no powiedział, że na jednej liście by pewnie przegrał. Tak jak przegrała jedna lista do Europarlamentu swego czasu pod przywództwem Grzegorza Schetyny. Tak tutaj Męcen może myśleć, że prawica na jednej liście, gdzie jest i Męcen, i Morawiecki, i Bosak, i Przemysław Czarny, to wszystko razem spadałoby, że wielu by uciekło. Wielu powiedziałoby, część PiS-owców powiedziałoby z Męcenem, z Bosakiem nie, jeszcze więcej konfidansów powiedziałoby nie, bo tam jest Morawiecki i Kaczyński, że to jest bez sensu do Sejmu iść tak szerokim
Ale to jest ciekawe, bo to jest 3 lata rządów PiSu i wszyscy, może nie wszyscy, ja miałem takie przeświadczenie, że im dłużej będą trwały rządy koalicją obywatelskiej i dalej od rządów PiSu, już chyba przejęzyczyłem, Po drodze udało mi się. Tym, tym to hasło PiS PO jedno zło będzie blakło, będzie bardziej bez sensu i będzie schodziło na plan dalszy. I blakło. I taka jest prawda. I blakło aż do środy, kiedy Zoe Benson uznał, że jednak ono jest dalej atakowane i dalej będzie w to hasło grał. Właśnie, a jeszcze po drodze, bo ono blakło, ale jeszcze po drodze mieliśmy jeszcze jeden ważny element, czyli zwycięstwo Karola Nawrockiego. Karol Nawrocki, ja to mówiłem po jego zwycięstwie, on trochę unieważnił to hasło. Bo nagle wyborcy wszystkich tych trzech formacji, już nawet nie tylko Konfederacji PiSu, ale i Brauna, poszli na człowieka wystawionego przez PiS.
I tam nie przeszkadzało im, że to kandydat PiSu. Gdybyśmy sobie... Chociaż faktem, że on był bezpartyjny. Gdyby to był Przemysław Czanel, to pewnie byłoby im trudniej. Ale był to wystawiony przez PiS kandydat. Poparty przez PiS na konferencji. Ale nie mieli też wszyscy wątpliwości, że on jest związany z PiS-em, że to Jarosław Kaczyński zdecydował, że Karol Nawrocki będzie kandydatem, tak? I gdybyśmy sobie półtora roku przed tymi wyborami, czy dwa lata powiedzieli, że nagle wyborcy Konfederacji i Brauna pójdą na kandydata PiSu, no to byś mi powiedział akurat mrzonki. A to się stało. Więc widać, że ten wyłom w tym haśle i jego blednięcie tego hasła PiS PO jedno zło, ale zostało ono w ogóle wyłamane. I teraz Mencen do niego wraca. Ciekawe jak to zagra. Wydawało mi się, że hasłem na kampanię parlamentarną będzie byle nie Tusk.
Dobra byłaby puenta, ale jeszcze Cię zapytam o Pakt Senacki i o rolę prezydenta. Ten Pakt Senacki chyba bez Brauna nie ma sensu, to jest cytat z Mencena. Czytałem to wczoraj w wieczorze w Net z Józefem Orłem, odczytywałem fragment, już dzisiaj sobie pozwolę nie czytać, ale jest ciekawy raport Fundacji Dobry Rząd. Nie wiem czy znasz taką fundację Przemka Wipplera. I tam jest taki 28 stron raportu, pakt senacki, czyli pakt prezydencki kontra pakt senacki i tutaj eksperci fundacji pana Wipplera dowodzą, że w zasadzie trudno o ten pakt senacki. A w zasadzie to równie ciekawy może być pakt senacki złożony, konserwatywno-liberalny z PSL-u, Koalicji Konfederacji, że też ma swoje minusy oczywiście, ale ma też swoje bardzo wydatne plusy.
A... Nie, nie, nie, nie. Moim zdaniem... Wykreślę numer. Nie, moim zdaniem skompromitował się sam. No, skreślił się gość. Ale to jest... Inna dyskusja. Pak Senacki pytałeś. Pak Senacki prezydent. Na koniec. Pak Senacki jest prosty, bo jest czarno-biały. Wyboje do Senatu są większościowe. Jest w szachach. Są biali i czarni. Ale to o co chodzi z prezydentem, że on nie chce Brauna? O co chodzi z panem Kolarskim? Nawet z Szefernakerem. Wczoraj, nie wiem, przedepytałem Szefernakera o ten Pasnacki. O no, słabe odpowiedzialność. Nie powiedział wprost, że bez Brauna. Już się wycofali, ale tak dalej. Nie, ale już to padło. To teraz nie ma co się wycofywać, bo Braun po tym powiedział, że wystawia swoich. Nie, licytuję. No dobrze, licytuję, ale sytuacja Paktu Senackiego udaje się tylko wtedy, bo po jednej stronie mamy jednego kandydata od Tuska, czyli dogaduje się Tusk z Czarzastym i z całymi swoimi tymi tam przemielonymi hołowniami i wszystkimi przystawkami, że idzie jeden kandydat z okręgu od nich.
Panie Braun, pan nie ma żadnego senatora i nie będziesz pan miał, jeżeli my panu nie damy. Panie Mentzen, pan nie ma senatora i pan nie będziesz go miał, chyba że ja, Jarosław Kaczyński, dam ci taką możliwość. A ja, Jarosław Kaczyński, mam 32 czy 34 senatorów i tyle. I panowie, teraz to jest punkt wyjścia do rozmowy i dyskutujmy z takiego punktu widzenia, bo tu rzeczywiście pod tym względem, jeszcze w tych wyborach, tak to będzie wyglądało. No i dlatego Jarosław Kaczyński i Prawo i Sprawiedliwość jest w komfortowej tutaj sytuacji trochę. W ogóle wszyscy są w komfortowej sytuacji, o Senacie nikt by nie mówił, bo wszyscy mieliby takie podejście jak ty. Zobaczymy, uda się, nie uda, będę miał 30 czy będę miał 35, co to za różnica. Najwyżej, jak będę rządził, a Tusk będzie miał Senat, to będzie mi trzymał 30 dni dłużej ustawy, no to 30 dni będę czekał.
Wielkie mi co. I to i takie podejście, ale jednak dyskusja o tworzeniu koalicji całościowej, prawicowej zaczęła się od tego Paktu Senackiego. On ma tylko takie psychologiczne tutaj znaczenie, więc w tym znaczeniu układanki, które są, wpływają na opinię publiczną i na to postrzeganie ewentualnej koalicji później. Pałac prezydencki zareagował na początku na Brauna tak, jaka jest teraz mantra na prawicy, że Braun trendowaty. Nie można, bo prorosyjski, nic z nim nie. I dlatego ta reakcja taka była, żeby się odciąć od Brauna, bo nie można, bo to jest źle widziane. Dalej nie mamy tego, co też rozmawialiśmy chyba na początku naszych audycji, że nikt nie patrzy na wyborców Brauna, nikt nie próbuje ich zanalizować, że to są ludzie po prawej stronie, którzy mają
Może i trochę bardziej skrajne poglądy, ale są w tej puli prawicowej i warto walczyć o te głosy. Na razie wygrywa ta narracja, że z Braunem to nic, bo Braun prorosyjski. A Braun ma swoją agendę. Idzie z młotkiem, rozwala pomnik UPA i trzy czwarte ludzi ci powie, że ma rację. Ma rację, ale też ciekawy jestem, jak dalej będzie sobie prowadził, bo on tak idzie zupełnie swoim nurtem. Teraz to mnie uderzyło, kiedy jest ten Trybunał, jest ta walka, jest Donald Tusk, a Grzegorz Braun i jego zwolennicy, jego media o procesie gdzieś tam, tak? I to trochę tak w ogóle poza. Tak, tak. Tu to się dzieje. Własna agenda. Własna agenda, zupełnie inna, zupełnie nie dotykająca tego, co się dzieje i tak sobie myślałem, że gdzieś widziałem wpis Marcina Roli, czyli takiego rzecznika, trochę dziennikarza, trochę rzecznika, czy w zasadzie już polityka, bo będzie kandydował do Sejmu z listy Grzegorza Brauna prawie, że na pewno będę bardzo dziwny, jak nie będzie kandydował.
No i on tam cuł jakiś protest, coś tam na iksie wpisze wola Boga, Jezus Maria, bio, bio i potem dwa lajki. Tak, w sensie, bo akurat dzieje się Trybunał, dzieje się baza NATO, dzieje się Tusk, dzieje się ileś rzeczy, które ludzie absorbują, a oni tam, a tu mamy jakiś jeszcze kolejny... I tak pomyślałem sobie, kurczę, to może być tak, że oni, oni z tym swoim takim zupełnie oderwanym od rzeczywistości, tak, że tu Braun ma jakiś proces, że mogą nagle się znaleźć gdzieś na aucie. Nie muszą, ale mogą. Nie lekceważyłbym. Nie, nie, nie. W ogóle bym się nie zgadzał z tym. Podobna dyskusja była, kiedy Braun wszedł z gaśnicą do Sejmu i zgasił to, co tam zgasił. I też była taka dyskusja. No, może i zrobił event, ale to przecież mu nie przynosi tam głosów. Przecież to na dłuższą metę tak nie działa.
I wszystkich świętych, to idziesz głosować na Grzegorza Brauna. Więc nie lekceważyłbym tego, że tam dwa lajki tu czy tam pod panem rolą, który chyba nigdy za dużo tych lajków nie miał, taka osobowość medialna zamkniętej grupy, ale to nie ma znaczenia. Moim zdaniem teraz nie ma znaczenia. Ja stawiam tezę, że Braun rośnie, bo zasila go małych strumyczków bardzo dużo, Wszyscy naokoło, którzy z tych strumyczków tracą, albo którzy chcieliby, żeby Braun miał jak najmniej, nie znaleźli jeszcze sposobu, żeby to powstrzymać. Tam kapie cały czas poparcie do Brauna, a nikt nie ma pomysłu, jak jego odizolować, więc tutaj bym tego nie lekceważył. Ja też bym tego nie lekceważył.
Nie wiem, czy lekceważy, bo to polityk w jedną, w drugą palicho. Chociaż chciałem powiedzieć, że ostatnie sondaże to oczywiście spadki wszystkie. Nie wiem, czy to nawet Marcin Pallade. Tak, tak, w sondażach jest taki trend. Nawet Marcin Pallade, który no chyba teraz, ja się nie, wiem, że jeszcze w sierpniu był wewnątrz ruchu publicznego Brauna, tam doradzał. Nie wiem, czy teraz, bo tak słucham ich chyba, tak jak z Kukizem. On był u Kukiza, potem Kukizał mu dwójkę, a nie jedynkę. On się obraził, zaczął to u Kukiza, a to koniec. Może tak jest, teraz też chyba coś się Ale w rzeczywistości jest taki, że tam we wszystkich sondażach spada i Paladę to podsumował, czyli jego człowiek chyba jeszcze spadek 2%. Rozumiem, ale to jak mnie pytasz, ja nie jestem badaczem, mnie pytasz jako człowieka, który zajmował się polityką od tej takiej taktycznej rzeczy, to można...
Wiesz, to jest inna rzecz. Tam pytasz tych, którzy opisują samochód, a mechanik mówi ci, że nie może tak działać. Ja uważam, że tak to nie działa. Ja się z nimi nie zgadzam. Ja się mogę mylić, ale uważam, że z całej technologii polityki teraz i z tej taktyki, jaką widzimy, to Braun rośnie. To oni się mylą. Niekoniecznie celowo. Badania mogą też ich mylić, bo jeszcze ludzie w badaniach nie mówią tak, jak im bliżej wyborów. Moim zdaniem to się skoryguje i jest inny trend. Inny trend niż sądaże, zobaczmy kto ma rację, czy sondażownie, czy Piotr Matczuk, ale do końca jesteśmy przy Brownie, mamy trochę czasu, nie wiem czy się spieszysz gdzieś? Nie no, pytaj, przecież ci nie ucieknę. Dobrze, to nie zapytałem tylko a propos Browna jeszcze, bo znalazłem taki filmik i jeszcze się z państwem nie dzieliłem, a to może być ciekawe do analizy.
Człowiek, który krzywdził moich kolegów, wymuszał zeznania, a za współpracę z konfidentami został przez Biuro Spraw Wewnętrznych Policji najpierw złapany, a później wyrzucony z policji. W 2017 roku w TVN-ie ukazał się materiał, po którym ten człowiek wypłynął w superwizjerze. W tej gadzinowej stacji zostało powiedziane, że ten człowiek został skrzywdzony, że jest prawdziwym policjantem, zrobił z siebie ofiarę. To nieprawda. Prawda jest taka, jaką zna cały Olsztyn i wszyscy normalni prawi ludzie z Olsztyna. Ten człowiek krzywdził ludzi, niszczył rodziny, rozbijał związki, przez niego płakały kobiety, płakały dzieci. Dzieci dorastały bez ojców przez wymuszane fałszywie zeznania tego człowieka. Niestety dzień wcześniej, czyli w środę, poszedłem do biura europosła Grzegorza Blauna i powiedziałem prawdę na temat tego człowieka.
Poszliście w stronę współpracy z ludźmi, którzy krzywdzili prawych chłopaków. Jeba... Udało mi się zdążyć, zanim pan Mateusz Fijas, lider Szczystka Kibizowskiego, powiedział, co myśli, co chce robić Grzegorzowi Braunowi. To pewnie było najbardziej trafne tam podsumowanie tego wystąpienia. Tak, a przypomniało mi się to nagranie, bo ten pomnik UPA rozbijał razem właśnie z panem Mikszą. I pytanie, czy rzeczywiście nie jest tak, że takich głosów będzie coraz więcej, że Grzegorz Braun... Znaczy może tak być i o tym też mówiliśmy, że mielizną To była konkluzja jednej z naszych dyskusji, która była w większości poświęcona Braunowi. Mielizną najpoważniejszą, jaką on może trafić, to jest stworzenie list. Że będzie właśnie dobierał ludzi, którzy albo będą mieli jakieś powiązania, które będą wychodzić skrajnie już nieakceptowalne dla wszystkich, albo ludzi właśnie takich, którzy są jakimś tam osobowością, bo to jest ten policjant, były policjanci...
Osobowością twitterową tam, no on jest taki tam, działa, znany jest i widoczny i pewnie efektowny, ale na przykład tutaj, jak widzimy, no idzie w kontrze do starych działaczy takich, tego środowiska prawicowego. Jeżeli będzie takie, wiesz, błędy, takich błędów będzie dużo, no to Braun... Krzysztof Jurgiel podobno już jest blisko Brauna. To jest z drugiej strony, bo z kolei wiele osób, które były antypisowskie, patrzy, tu Ryszard Czarnecki, tu Krzysztof Jurgiel, czyli spady z PiS-u, takie nienajlepte. Nie wiadomo, ale nie wiem, jak to cenią to wyborcy, bo lokalnie mogą cenić za wiele. Myślę, że Braun też w to uderza, że chce tak uderzać lokalnie, że my możemy centralnie jakiś dziennikarz zanalizuje, no nie jest to najlepszy polityk.
W tym powiecie będzie miał dobre poparcie, więc taka jest na pewno taktyka Brauna, żeby lokalnie, regionalnie uderzać, no tylko tam są takie mielizny, że nagle wyjdzie, a tutaj wszystko wskazuje na to, że ta osoba, którą puściłeś, ja ten filmik zresztą widziałem. Marcin Fijas. No to ma tam uznanie w tym prawicowym takim właśnie czymś krajnym. Jest jednym z liderów ruchu kibicowskiego w Olsztynie Warmińsko-Mazurskim. No i tutaj może to zadziałać zupełnie w drugą stronę, że ten kandydat były policjant zaszkodzi, no bo będzie miał mniejsze poparcie, bo się stara baza taka Brauna oburzy i na złość, nie wiem, nie pójdzie najpewniej na dole. Albo pójdzie na Konfederację. To też pokazuje, że ten Marcin Wijas mówił Konfederację, jakby jeszcze nie rozróżniał. Korona, Konfederacja, więc też się ludziom może, ale rzeczywiście pójdzie na Konfederację.
I to jest jedyna poważna mielizna, moim zdaniem, przed którą stoi Grzegorz Braun i która może mu odbierać poparcie. Ale to jest ciekawe, ten filmik był oczywiście wcześniej i nie było reakcji Brauna, że on okej, to może jednak za bardzo, może to rzeczywiście wątpliwy policjant, rzeczywiście ma sprawę, no jest taki... Nie jest to czysta do końca osoba, to może jednak ją odstawić. Nie, no po tym filmiku i po tej burzy, to on poszedł jeszcze wyżej. Tak co prawda o tyle mądrze, że chyba wystawił go w innym województwie. Tak więc tu jest taka taktyka, że skoro znają pana Borysa Mikszę, kim on jest, co robił, jakim był, jak był skorumpowanym policjantem, to skoro wiedzą o tym w Olsztynie, to może tam go nie wystawiajmy, wystawmy go na Podkarpaciu, może tam się nie zorientują, prawda?
Co też jest jakimś tam taktycznym rozwiązaniem, pokazywanie tych osobowości wcześniej daje możliwość takiego manewru. No bo jeszcze nie ma list, jeszcze nie musi Grzegorz Braun ich wpisać na listę i zanieść do komisji wyborczej, więc jeszcze może tak manewrować. Ale uznał, że okej, że to jest zgodne, że z jakiegoś punktu widzenia to jest zgodne, że stracę trochę tych starych polskich patriotów, ale zyskam coś innego, może jakieś służby, może jakieś esbecje, no nie wiadomo co. No nie wiadomo co, chociaż to tak już biorąc pod uwagę, nie znam tych tam klimatów i tych tam relacji, ale jednak o tą taką starą gwardeję partyjną, która pracuje w kampaniach zawsze warto dbać, bo oni są bardziej wartościowi niż jacyś hipotetyczni wyborcy. Bo nie dość, że są wyborcami, to jeszcze są w stanie, nie wiem, rozklejać plakaty, robić robotę jakąś taką wyborczą.
Zobaczymy. To jest to niebezpieczeństwo. Tutaj pewnie formacja Brauna ma dużo. Tam się sporo też mówi o innych takich przypadkach, że źle te karty są rozdawane. Zobaczymy jak to zadziała. Ale oprócz tego, to na razie moim zdaniem ta taktyka na tą swoją agendę, na robienie tych rzeczy obok i korzystanie ze strumyków jest dobra. Jeżeli się rozbije o te listy, no to to będzie tylko wina Grzegorza Brauna wtedy, tak? No bo to on musi decydować o listach. No dobrze, żeby tak na brownie nie kończyć. Długo rozmawiamy dzisiaj, prawie godzinę cię męczę. Nie wiem, jakoś tak sama rozmowa się toczy. Donald Tusk, to omówione, to omówione, rozmowa plus omówione, o czymś zapomniałem, Trybunał, mówiliśmy o Trybunale.
Pokazano wszystkie 20 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Jarosław Kaczyński prowadzi konferencję w Sejmie, mówiąc o powrocie do Prawa i Sprawiedliwości posła Sławomira Skwareka i zagrożeniu z wschodu.
Piotr Matczuk analizuje sytuację polityczną, skupiając się na powrocie Sławomira Skwareka i strategii Mateusza Morawieckiego.
Piotr Matczuk omawia strategię Mateusza Morawieckiego i jej konsekwencje dla polityki prawicy.
Piotr Matczuk analizuje sondaże i sytuację polityczną, skupiając się na efektywności strategii Mateusza Morawieckiego.
Piotr Matczuk analizuje strategię rządową w kontekście zagrożenia z wschodu i jej wpływ na politykę wyborczą.
Analiza strategii wyborczej i potencjalnych scenariuszy po wyborach parlamentarnych, w tym rozmowa o przyszłości koalicji PiS-PO i potencjalnych kandydatów na stanowiska wyborcze.
Analiza taktiki Grzegorza Brauna w kampanii wyborczej, w tym wykorzystanie osobistości i strategia lokalnego uderzania.
Omówienie możliwości wejścia siłowego do Trybunału Konstytucyjnego i strategii Donald Tusk'a w tej kwestii.
Analiza strategii Partii Społecznego Rozwoju (PSR) w wyborach parlamentarnych, w tym negocjacje z Lewicą.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wystąpienia Donalda Tuska i Władysława Kosiniaka-Kamysza o bezpośrednim zagrożeniu militarnym budzą coraz większe emocje. W audycji „Taktyka polityki” Piotr Matczuk ostrzega przed cyniczną grą emocjami Polaków. Dlaczego alarmy w szkołach zawyły dopiero po trzech latach trwania wojny za wschodnią granicą?