Gra strachem przed wyborami? Ekspert o alarmach bombowych
Wystąpienia Donalda Tuska i Władysława Kosiniaka-Kamysza o bezpośrednim zagrożeniu militarnym budzą coraz większe emocje. W audycji „Taktyka polityki” Piotr Matczuk ostrzega przed cyniczną grą emocjami Polaków. Dlaczego alarmy w szkołach zawyły dopiero po trzech latach trwania wojny za wschodnią granicą?
Jesteśmy, jesteśmy w studiu. Piotr Matczuk, dzień dobry. Kłaniam się. Telewizja Republika, ale kanał na YouTubie Taktyka Polityki. Bardzo nam miło pana redaktora powitać. Mnie również. Za nami konferencja Jarosława Kaczyńskiego. Prezes mówi, wraca do nas pan poseł Sołomir Skwarek z Lubelszczyzny, ale to wszystko po kłosie wyborów na wicemarszałka Morawieckiemu i jego towarzyszom jest bliżej do koalicji 13 grudnia niż do nas. Takie jest hasło, czyli jednym słowem, czy Mateusz Morawiecki wszedł dzisiaj na grabie solidne polityczne i se guza nabił? No nie jest to dobry dzień dla Rozwoju Plus i o ile powrót posła Skwarka do PiSu, no to można powiedzieć jest okoliczność polityczna, z którą się zderzył.
Poseł Skwarek nie jest powszechnie znany, ale Ale sam fakt, że jakiś poseł wraca z Rozwoju Plus do Prawa i Sprawiedliwości będzie pewnie taką nośną informacją i jest pewnym tam symbolem. No ale już głosowanie, które mieliśmy w Sejmie i wybór polityka Rozwoju Plus posła Chorały na wicemarszałka, no już jest czymś, co będzie mocniej, myślę, w elektoracie rezonować, a poza tym jest czymś, na co Politycy Mateusza Morawieckiego i sam Mateusz Morawiecki mieli wpływ. No to był element planu, element gry, w jaką zagrali. Dlaczego oni, bo pierwotne faktycznie, jak oni zaraz wychodzili, to mówili, no nie, marszałek dla PiSu, a potem zmienili zdanie, potem uznali, że to jakoś im da, nie wiem, samodzielność polityczną, podmiotowość, spalenie mostów z PiS-em, przecięcie pępowiny.
Co to był za plan polityczny Rosy, skoro już zaczęliśmy trochę przez konferencję Jarosława Kaczyńskiego od tego tematu bieżącego z ostatniej chwili, no to go omówmy. Jaki mógł mieć plan Mateusz Morawiecki na to, żeby jednak mieć swojego wicemarszałka, wystawić i od wczoraj, bo w tym na twoim miejscu siedział Marcin Chorała i on wiedział, Names mentioned, Names mentioned, Names mentioned,
Paltia Mateusza Morawieckiego ma praktycznie od początku, kiedy wyszli z PiSu. Ja uważam tą strategię za błędną. Doradcy polityczni, jacyś marketingowi, którzy są wokół Mateusza Morawieckiego, moim zdaniem się mylą, bo ta strategia sprowadza się do tego, Atakować Prawo i Sprawiedliwość merytorycznie, tam gdzie programowo politycy Morawieckiego i Rozwój Plus nie zgadzają się z PiS-em. Wytykać błędy przeszłości, nawet atakować lidera Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. Mateusz Morawiecki kilkukrotnie to zrobił w wypowiedziach, kwestionował minione decyzje, jakby zrzucał pewną odpowiedzialność na Jarosława Kaczyńskiego. No i dlaczego ta taktyka jest moim zdaniem błędna?
No bo w ostatnich czterech, pięciu tygodniach obserwujemy taką sytuację, że politycy Mateusza Morawieckiego w szerokiemu gronu pojawiają się tylko wtedy, kiedy krytykują lub atakują PiS. Jakieś ich inicjatywy przebijają się w ograniczonym zakresie, ale kiedy oni uderzają w Prawo i Sprawiedliwość Wiosława Kaczyńskiego, no to wtedy ten news się przebija do ogółu odbiorców i praktycznie wytwarzają sytuację, że tylko z tym są kojarzeni. I teraz, i dzisiejszy dzień, czyli taka sytuacja, że Chorała zostaje wybrany głosami koalicji na wicemarszałka, Czy te poprzednie rzeczy, o których mówię, czyli te atakowanie Prawa i Sprawiedliwości, jak myślisz, jak byś miał stawiać, jak słyszy to wyborca Prawa i Sprawiedliwości, wyborca, o którego Mateusz Morawiecki zabiega?
Bo to też mówiliśmy kilka audycji temu, że środek ciężkości elektoratu, którego on będzie poszukiwał, to będą jacyś ludzie, którzy kiedyś popierali Prawo i Sprawiedliwość, a teraz nie chcą i ewentualnie Mateusz Morawiecki może ich skusić. No to jakbyś prognozował, czy jak taki wyborca słyszy to i słyszy Mateusza Morawieckiego i jego polityków tylko w kontekście atakowania PiSu, A dzisiaj słyszy, że nie będzie wicemarszałka z PiSu, tylko będzie wicemarszałek od Morawieckiego poparty przez Tuska. To jemu się to podoba, czy nie temu wyborcy? No ja stawiam, że jemu się to nie podoba. A też jeżeli nawet Matusz Morawiecki zyskuje jakiegoś wyborstwa, nie był wyborcą PiSu, ale jakoś z trzeciej drogi albo czegoś tam, albo jest młodym wyborcą, nie głosował. No to rzeczywiście nie wiem, czy to mu przysporzy, czy to, że on stracił, w tej chwili spalił ten most, spalił to, to pełną więź porozumiem, że to jest jednak partia prawicowa.
Okej, PiS nie był idealny, tu mamy partię bardziej może centrową, ale też prawicową, że to spalenie tego pomostu powoduje, że się tu wiele traci i chyba nic nie zyskuje. No i to jest coś, jak stawał się rozłam, to o tym mówiliśmy w jednej z audycji, że będzie miał bardzo wąską ścieżkę podążenia Mateusz Morawiecki. Że z obu stron ma przepaść i musi umiejętnie środkiem iść, bo każde zboczenie za bardzo w którąś stronę spowoduje dla niego katastrofę. Jedną stroną było bycie bezpłciowym przypisie, I wyjdę z PiSu, ale nie wiadomo kim jestem, de facto jestem PiSem. I rzeczywiście, nadmierne chwalenie PiSu, czy nadmierne przywiązywanie się do tej całej drogi, jaką ci politycy przeszli w PiSie, byłoby tą przepaścią z jednej strony.
No ale jest przepaść też z drugiej strony, czyli nadmierne krytykowanie, uderzanie i spoufalanie się z tą stroną. Mateusz Morawiecki spadł. I trochę, na pewno się zsuwa w tą jedną stronę, zdecydowanie. Tam nie było. Zobacz, że od początku... A co powinien zrobić? Powinien dzisiaj rano wyjść, bo by były te głosy wolne i powiedzieć, no skoro jest tak jak jest nasz wniosek o poszerzenie prezydium Sejmu, tak żeby był i wicemarszałek z PiSu, i ewentualnie od nas, skoro to nie przeszło, no to my wycofujemy Marcina Chorałę. Nie byłoby to słabością. Nie jest tak, że polityk, który chce być liderem, musi tym liderem się stać i się bić z każdym. Nie odpuszczać, nie odstawiać nogi. Świat polityczny nie zaczyna się dzisiaj. To nie jest tak, że musieli podjąć tą decyzję dzisiaj czy wczoraj.
Mogli to zrobić wcześniej, mogli wyczekać na okoliczności, które byłyby sprzyjające. Ja akurat uważam, że tak, polityk na ogół nie powinien odpuszczać nic i powinien walczyć o wszystko, ale też powinien walczyć ryzyka. I politycy Mateusza Morawieckiego i zresztą wywiad, o którym wspomniałeś, posła Chorały u ciebie, potwierdza to, że oni wiedzieli jak gra się rozegra. Bo to było jasne. Wiedzieli i wiedzieli, co ich spotka. I w ogóle dla analityka... Albo tego nie docenili. Ale to nieważne, czy nie docenili. To już jest ich błąd. Ale jakie będą wyniki, to wiedzieli. Jak to się rozegra. I każdy szczegółowy, znający się na sprawie analityk sceny politycznej też by to powiedział. I to wczoraj wieczorem różne portale, Tomasz Żółcia... Poza tym można było się domyśleć. Tusk zagra, poprze Rozwój Plus, żeby zaszkodzić PiS-owi i żeby wbić klina na prawicy.
Proste, proste. Oczywiście, że to będzie duża przewaga, że to będzie tam, niektórzy mówili 260, oni mówili 250 i się sprawdziło. No więc i analizując całą sytuację i co zrobić, oczywiście politycy Mateusza Morawieckiego siadają i mówią, no tak, z jednej strony powinniśmy walczyć o wicemarszałka, ta sytuacja sprawi, że będziemy go mieli, to jest ogromny plus, bo wicemarszałek to jest duży plus taki polityczny. To jest duży plus. To za chwilę, to za chwilę. Ale poczekaj, to za chwilę dojdziemy do wicemarszałka. Ja twierdzę, że jest plus, no ale z drugiej strony trzeba ważyć te ryzyka. I jak mieli wczoraj tą karteczkę, wczoraj, tydzień temu, to na niej powinno być napisane tak, ale wszyscy się na nas rzucą, prawicowi wyborcy, że mamy wicemarszałka wybranego głosami czarzastych. A rzucał się. Ale co byśmy nie rzucili? Bosak też jest wicemarszałkiem i co?
Zaszkodziło? Ale na początku była ta sama dyskusja. Po pierwsze, to z Bosakiem jest trochę inna temperatura, bo on nie jest żadnym byłym politykiem PiSu ani ten, ale na początku, kiedy był wybrany głosami koalicji, ta dyskusja wśród prawicowych wołców była. I mu nie zaszkodziło. Było mówienie, no nie zaszkodziło, ale... Oczywiście i pewnie tak pomyśleli sobie ludzie Morawieckiego i sam Morawiecki, ale uważam, że to błąd, bo u niego zadziała to inaczej. Bo on jest świeżą formacją, bo on jest zaraz po tym, co zabolało wyborców Prawa i Sprawiedliwości. Niezależnie z kim mają sympatię, rozłam ich zabolał. I nawet ci, którzy na początku tego rozłamu, wyborcy mówię, sprzyjali Mateuszowi Morawieckiemu, mówili no tak, no musiał wyjść, może to jest nasz premier były, może on ma rację, może rzeczywiście ta jego rozwojowa polityka to jest coś, to teraz moim zdaniem dostają komunikaty same negatywne o tej formacji i zniechęcają się do niej.
Wracając do tej analizy, jeżeli politycy Mateusza Morawieckiego robili sobie tą analizę, to tym razem powinni zrezygnować z tego, żeby nie odnieść tych strat, o których mówię. Mogli to rozegrać nie wczoraj, nie dzisiaj, bo to jest rzeczywiście na ostatnią chwilę i mogłoby wyglądać źle, że są słabi, cofają się, ale mogli wybrać sobie moment jakiegoś prześlenia, a tych momentów ostatnio takich politycznych prześleń mamy dużo, i powiedzieć, no nie, Donald Tusk przesadza. My teraz uważamy, że prawica powinna mieć wicemarszałka, dlatego my wycofamy swojego kandydata, bo przemy... Zwłaszcza, że PiS dał kandydata takiego na wicemarszałka, żeby Rozwój Plus mógł go poprzeć. To też jest takie nazwisko. Tam nie było... To było takie mrugnięcie... To było tak, to było takie mrugnięcie, możecie zagłosować i to będzie okej dla was, nie?
Warte jest tego, że Jarosław Kaczyński wyjdzie i powie, oni są od Tuska. No i wracamy do tego, co mówiłem. Oczywiście, że to jest warte. Tylko w tej sytuacji politycy Mateusza Morawieckiego powinni zobaczyć, że po drugiej stronie tabelki jest bardzo dużo minusów tego, co zrobili. I powinni to zważyć. Jeżeli mieli taką analizę i uznali, że ten wicemarszałek jest bardziej warty, no to taką decyzję podjęli. Dlatego teraz nie mogą się zrzymać na to, że wielu, a to widzimy już po komentarzach, wielu wyborców, oczywiście to są komentarze internetowe, jakieś twitterowe, to jest pewna bańka, ale ona oddaje jakiś tam duch tych, mówię o zwykłych uczestnikach, W prawicowych wyborcach, użytkownikach tych mediów społecznościowych widać, że to jest źle odebrana decyzja przez wielu.
Poza tym to działa psychologicznie. Ale fakt jest faktem, przebiło się to Morawiecki pod progiem. I na niektórych, na przykład, nie wiem, kolejnych naśladowców posła Skwarka może zadziałać. Ja w ogóle ten sondaż traktuję z zupełną nieufnością i tu nie chodzi o wyniki. 30 dla Platformy, 25 dla PiSu. Ale tu nawet nie chodzi o te wyniki, czy o wyniki prawicy. Ja tam jedno Porównanie dwóch wyników z tego sondażu wskazuje mi, że coś jest nie tak, no bo tam w tym sondażu de facto Lewica ma tyle, co Korona Brauna. No nie widzę teraz tego, tak? Ja bym to analizował zupełnie inaczej. Nie wydaje mi się. Myślę, że Lewica ma mniej, Braun może mieć już więcej.
No ale to nie jest kwestia, żebyśmy my jeden sondaż rozbierali, czy on jest prawdziwy, czy nie, zwłaszcza, że sondażownia jest jaka jest. Ale... Cała ta otoczka i teraz jak się rozmawia, też pewnie to słyszysz, jest wśród polityków Rozwoju Plus, zwłaszcza tych niżej trochę, nie tej wierchuszki skupionej wokół Mateusza Morawieckiego, ale tych niżej, jest takie ciche już rozczarowanie. No miało być inaczej, miało być lepiej. Ja to przynajmniej słyszę. Więc to będzie też psychologicznie działać. Może się zdać też inaczej, że oni zmienią strategię. Oni potrzebują nowego impulsu, oni potrzebują narysowania siebie, zejścia z tego pisu, bo to im nie daje, no widać, że im to nie daje nic. Przeformatowania się. Chociaż to tutaj jest, moja analiza prywatna jest taka, jak rozmawiam z politykami, że tutaj oczywiście być może oni coś analizują też, ale przede wszystkim mają emocje.
Trochę to mogło być przekąsem, no bo mówi to w środku wojny z rozwojem plus Mateusza Morawieckiego, ale, ale może to jest jakiś sens, no Sojur Mencen mówi, nie łączmy się, bo to nam przyniesie straty, a w ogóle to Donald Tusk ma największe szanse, żeby wygrać i odtworzyć tą koalicję albo rząd mniejszościowy. To był bardzo ciekawy, o tym mówiłem wczoraj z Josefem Orłem, bo to był chyba najciekawszy fragment tej myśli, czyli, że Konfederacja albo będzie w opozycji, bo się odtworzy mniej więcej obecna koalicja, Albo do rządu nie wejdzie. I tak nie będzie w rządzie, będzie jakiś rząd mniejszościowy. A tu mamy po pierwsze, że możemy to wygrać, czyli taki pozytywny przekaz, no i do tego osobny integrujmy się, tak? Złączmy się, bo to nam da siłę. To ciekawy wywiad w ogóle cały był, bo tam jest po pierwsze powrót, bo tak można to streścić wiele tych odpowiedzi tam, powrót do tego hasła PiS PO 1 zło.
No i z punktu widzenia taktyki o polityki, o którą pytamy, no to to jest dobre zagranie Mencena, bo uspokaja swoich wyborców, tak, jest w stanie zwiększać. Nie wiemy, co on się na tym opiera. Jest racjonalność, że lepiej, tak jak Donald Tusk odpuścił jedną listę w pewnym momencie, no powiedział, że na jednej liście by pewnie przegrał. Tak jak przegrała jedna lista do Europarlamentu swego czasu pod przywództwem Grzegorza Schetyny. Tak tutaj Męcen może myśleć, że prawica na jednej liście, gdzie jest i Męcen, i Morawiecki, i Bosak, i Przemysław Czarny, to wszystko razem spadałoby, że wielu by uciekło. Wielu powiedziałoby, część PiS-owców powiedziałoby z Męcenem, z Bosakiem nie, jeszcze więcej konfidansów powiedziałoby nie, bo tam jest Morawiecki i Kaczyński, że to jest bez sensu do Sejmu iść tak szerokim
Idzie jedna lista i już jest tak, że PSL się właśnie powoli poddaje i patrzy na sondaże, patrzy na Morawieckiego i mówi, idziemy osobno. Idziemy razem, już nic nie mamy z kim... Ja myślę, że trwają negocjacje. Tak, tak. Ale do tej pory było, idziemy... Ale to też był, to też była taka, no dobra, ale to też była taka gadka, idziemy osobno, to była taka... Idziemy sami i ten... I to był taki odpowiedź na, z briefa politycznego, odpowiedź na pytanie. No a teraz polityk, który najtwardziej mówił, wychodzi do nas, że tak, sami idziemy, na pewno, teraz wychodzi i mówi... Tak, poza tym ja to tak widzę, że to coraz bardziej prawdopodobne jest. Z Lewicą też. Lewica też na początku było tak, że tak oczywiste było, że Lewica sama, tak? Teraz tam są takie przesłuchy, że różnie ten... Ja myślę, że oni tam sobie negocjują teraz i też układają.
Pokazano wszystkie 18 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Jarosław Kaczyński prowadzi konferencję w Sejmie, mówiąc o powrocie do Prawa i Sprawiedliwości posła Sławomira Skwareka i zagrożeniu z wschodu.
Piotr Matczuk analizuje sytuację polityczną, skupiając się na powrocie Sławomira Skwareka i strategii Mateusza Morawieckiego.
Piotr Matczuk omawia strategię Mateusza Morawieckiego i jej konsekwencje dla polityki prawicy.
Piotr Matczuk analizuje sondaże i sytuację polityczną, skupiając się na efektywności strategii Mateusza Morawieckiego.
Piotr Matczuk analizuje strategię rządową w kontekście zagrożenia z wschodu i jej wpływ na politykę wyborczą.
Analiza strategii wyborczej i potencjalnych scenariuszy po wyborach parlamentarnych, w tym rozmowa o przyszłości koalicji PiS-PO i potencjalnych kandydatów na stanowiska wyborcze.
Analiza taktiki Grzegorza Brauna w kampanii wyborczej, w tym wykorzystanie osobistości i strategia lokalnego uderzania.
Omówienie możliwości wejścia siłowego do Trybunału Konstytucyjnego i strategii Donald Tusk'a w tej kwestii.
Analiza strategii Partii Społecznego Rozwoju (PSR) w wyborach parlamentarnych, w tym negocjacje z Lewicą.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wystąpienia Donalda Tuska i Władysława Kosiniaka-Kamysza o bezpośrednim zagrożeniu militarnym budzą coraz większe emocje. W audycji „Taktyka polityki” Piotr Matczuk ostrzega przed cyniczną grą emocjami Polaków. Dlaczego alarmy w szkołach zawyły dopiero po trzech latach trwania wojny za wschodnią granicą?