Czuła odwaga i odporność psychiczna
W tym odcinku „Resetu" rozmawiamy z Martą Iwanowską-Polkowską – psycholożką, coachycą i autorką książek „Kiedy życie mówi: sprawdzam" oraz „Nażyć się". Marta uczy czułej odwagi i rezyliencji – i właśnie o tym będzie dzisiejsza rozmowa. 🔸 Czy da się zniknąć, gdy wszystko przytłacza? 🔸 Co się dzieje z relacjami, gdy pojawia się choroba – albo depresja? 🔸 Jak reaguje nasze ciało, kiedy psychika pęka? 🔸 I czy odporność psychiczna kobiet to naprawdę „słabsze ogniwo"? Usłyszysz także, jak Marta sama definiuje siłę, której nie widać na zewnątrz. Ten odcinek to ciepła, ale szczera rozmowa o tym, że czasem najodważniejszym, co możemy zrobić, jest przyznać się do słabości. I dać sobie chwilę na bycie „nie okej".
Jest dużo rzeczy, które możemy zrobić z ciałem i one zadziałają jeszcze szybciej niż tylko ta nasza praca z głową, więc jakby drugą rzeczą taką w kierunku budowania odporności psychicznej to jest zauważenie tego, co my robimy naszemu ciału i czy my przypadkiem za dużo od tego ciała nie oczekujemy. Zatrzymaj się na chwilę. Przejrzyj się swojemu ciału i psychice. Spróbuj zadbać o równowagę. W naszym podcaście rozmawiamy z ludźmi, których doświadczenie i wiedza mogą być dla nas wartościowym drogowskazem na drodze do samoświadomości. Ania Malinowska i Ola Brzozowska. Zapraszamy na RESET.
Cześć, witamy serdecznie w naszym podcaście RESET. Z tej strony Ola Brzozowska. I Ania Malinowska. I witamy serdecznie Martę Iwanowską-Polkowską. Cześć Marta. Cześć, witam was bardzo serdecznie i strasznie się cieszę, że tu jestem. Marta, to ja ciebie jeszcze przedstawię. Jesteś psycholożką, autorką książki Kiedy życie mówi, sprawdzam. I jeszcze autorką książki Na życie. I właściwie opowiadasz o tym i uczysz też o tym, jak z czułością i odwagą budować swoją rezyliencję w czasach, gdy chcesz wszystko chrzanić. Dobrze powiedziałam? Tak, wszystko się zgadza. Bardzo dobre, jak to budować, kiedy po prostu czasem mam ochotę powiedzieć, że mamy tego wszystkiego dość. I wszystko chrzanić. I wyjść i wrócić za 10 lat, albo nie wrócić.
No plus jeszcze oczywiście rodzina męża, ale umówmy się, nie jestem z nią tak blisko, jakby się wydawało. Może z jednym bratem i jego rodziną. Więc ja tej rodziny mam naprawdę niewiele, a praca, którą wykonuję, wcale nie sprawia, że łatwo jest mi utrzymywać relacje. Tak? Bo dużo wyjeżdżam, dużo pracuję w weekendy, a jednak zorientowałam się, Czuła odwaga i odporność psychiczna. Names mentioned A ja mam pytanie, Marta, jak Ciebie słucham, trochę wracając do początku też twojej wypowiedzi o tym, dlaczego ludzie tak bardzo boją się być w dyskomforcie, że jakby ta akcja to jest też trochę ucieczka od tego właśnie bycia w tym dyskomforcie, tego byciu w nie wiem, tego w tym, że coś jest nieprzewidywalne dla mnie i mi się wydaje, że to jest też bardzo często taka strategia na, że działam, to znaczy, że coś rozwiązuję, ale być może to jest bardzo
Nie wiedziałam, czy świat jest gotowy na to, żeby obok tej roli i tych ról, które pełnię, pojawił się po prostu człowiek, który cierpi i jest, lekko mówiąc, przestraszony i zaniepokojony. I w pewnym momencie to w ogóle stała się taka moja misja, żeby trochę to sprawdzić, jak to będzie. I moich klientów Nie powiem, że testowałam, bo to jest zbyt brutalne tutaj słowo, ale trochę narażałam na taką otwartą dyskusję. No to co z tym zrobimy? Chcecie, żebym zrobiła dla was projekt, ale go zrobię za trzy miesiące. Poczekacie? No właśnie, ja chciałam zadać, co cię najbardziej zaskoczyło w tym, jak skonfrontowałaś jakby tą rzeczywistość z rzeczywistością, w której byłaś w danym... Nic się nie stało.
Bo to mi się wydaje, że w ogóle społecznie jest takim trudnym tematem. Nie wiem, czy akurat dla Polski, ale jednak mam wrażenie, że też my jako ludzie nie jesteśmy też nauczeni od młodości takiej zdrowej też empatii i że jeżeli ktoś jest przy nas, nie wiem, jest chory albo powiedział, że nie wiemy po prostu jak się zachować. Nie wiem, jeżeli ktoś przeżył jakąś stratę dla siebie bardzo dużą, to też nie wiemy, co powiedzieć. Nie potrafimy jakby być w taki aktywny, empatyczny sposób, no bo właśnie to jest dla nas też trudne, znaczy w sensie dla nas, no dla ludzi ogólnie, prawda? Więc to też jest taki temat, myślę, warty edukowania w ogóle, normalizowania. No pewnie, gdybym prowadziła szkolenia ze sprzedaży, byłoby mi trudniej tą moją historię wpleść w pracę.
Ale ponieważ ja prowadzę warsztaty właśnie z odporności psychicznej, z pewności siebie, z odwagi, z rezyliencji, z empatii, ze współczucia dla siebie, często też w jakimś ujęciu komunikacyjnym, żeby to się wszystko w komunikacji pojawiało, to siłą rzeczy No jakoś ta moja autentyczność było połączone z tym, o czym ma być moja praca, że w sumie to, że ktoś mi pomógł przenieść materiały jest ćwiczeniem z empatii, z wyrozumiałości i z tego ludzkiego połączenia pomiędzy nami, że my tak naprawdę możemy sobie pomagać i to nie ujmuje nam, że siebie nawzajem o pomoc prosimy. Natomiast Ja też wiem, bo prowadzę praktykę indywidualno-coachingową i rozmawiam z różnymi klientami, klientkami, głównie kobietami, które pracują w biznesie, no i niestety czasami nie miały tak kolorowo, więc ja też nie chcę pudrować rzeczywistości i chcę, żeby mój przykład pokazywał, że jest szansa, że się da, ale też mam świadomość, że jest jeszcze bardzo dużo do zrobienia, żeby normalizować takie sytuacje, właśnie szczególnie w biznesie.
I przepraszam cię za ten wtręt tutaj, ale aż po prostu znowu tak cudownie... I pewnie było kobiet w większości kierowane. Oczywiście, że tak. Bo też się przyjęło, że kobiety są emocjonalne i wrażliwe. No zobaczcie, co było. Kobiety do zarządu nie, bo są emocjonalne i wrażliwe. No idzie do zarządzania. Na szczęście już to, ten mi te przekonanie już... Odchodzi. Tak, odchodzi. No na szczęście. Ale ile lat to trwało? No bardzo. To nadal trwa. I wchodzenie kobiet w bardzo męskie role, ale raczej zachowania, postawy, mowę ciała. Udowodnić, że tak nie jest, prawda? Dla mnie chyba najbardziej rażącą rzeczą, jak jest w środowisku biznesowym, Jak widzę kobiety, które chcą być mężczyznami, w sensie zachowują się, być może ja nie mam, wiecie, takiego jakby psychologicznego wykształcenia, więc być może to nie jest o tym, ale mi z perspektywy osoby pracującej w biznesie też od prawie 20 lat, jakby to mnie gdzieś uderza, że my kobiety gdzieś, nie wiem, tak jakby nie chcemy tej kobiecości tak bardzo pokazywać.
Komuś by się to wydawało pierdoła, drobiazg, a to chodzi o to, że dla mnie jest to ważne. Mi to robi znaczenie, nie? I o tym też jest odporność. Mamy piękne zakończenie i wysyłamy to w świat do naszych słuchaczy. Niech to sobie płynie i pracuje. Dziękujemy bardzo. Dziękujemy Marta. To ja dziękuję za zaproszenie. Pozdrawiam wszystkich. Dziękujemy za dziś i zapraszamy na kolejny odcinek podcastu. Możecie nas posłuchać na Onet Audio, Spotify, Google Podcasts i Apple Podcasts. Czekamy też na Wasze komentarze. Możecie pisać do nas na naszym Instagramie o tym, jakich tematów i jakich gości chcielibyście posłuchać.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W tym odcinku „Resetu" rozmawiamy z Martą Iwanowską-Polkowską – psycholożką, coachycą i autorką książek „Kiedy życie mówi: sprawdzam" oraz „Nażyć się". Marta uczy czułej odwagi i rezyliencji – i właśnie o tym będzie dzisiejsza rozmowa.
🔸 Czy da się zniknąć, gdy wszystko przytłacza?
🔸 Co się dzieje z relacjami, gdy pojawia się choroba – albo depresja?
🔸 Jak reaguje nasze ciało, kiedy psychika pęka?
🔸 I czy odporność psychiczna kobiet to naprawdę „słabsze ogniwo"?
Usłyszysz także, jak Marta sama definiuje siłę, której nie widać na zewnątrz.
Ten odcinek to ciepła, ale szczera rozmowa o tym, że czasem najodważniejszym, co możemy zrobić, jest przyznać się do słabości. I dać sobie chwilę na bycie „nie okej".