Sandomierska tajemnica ołtarza Wita Stwosza
Przed wybuchem II wojny światowej w Krakowie zapadła decyzja o wywiezieniu ołtarza Wita Stwosza z Bazyliki Mariackiej i ukryciu go w… Sandomierzu. O niezwykłym transporcie i sandomierskich śladach tej historii opowiada dokument Marleny Płaskiej „Sandomierska tajemnica ołtarza Wita Stwosza”. Wystąpili w nim: Urszula Stępień - kustosz Muzeum Diecezjalnego w Sandomierzu; prof. Stanisław Waltoś - autor książki „Grabież ołtarza Wita Stwosza”; ks. bp Krzysztof Nitkiewicz - ordynariusz diecezji sandomierskiej; ks. Piotr Tylec - Dyrektor Biblioteki Diecezjalnej w Sandomierzu; dr hab. Jarosław Adamowicz - kierownik prac badawczo-konserwatorskich ołtarza Wita Stwosza.
Ta historia była raczej mało znana. Oczywiście mówiło się w Sandomierzu, że był tutaj ukrywany ołtarz Mariacki, ale nie potrafiono wówczas podawać takich dokładnych miejsc. Mamy te późniejsze relacje, ale one dotyczą jednak bardziej tych działań krakowskich. Jesteśmy wewnątrz Bazyliki Mariackiej. Stoimy na wprost wielkiego retabulum Wita Stwosza, które podlega pracom badawczym i konserwatorskim.
Jesteśmy szczęściarzami. Dlatego, że do dnia dzisiejszego Retabulum, czyli wielki ołtarz typowy dla dojrzałego gotyku, znajduje się w miejscu jego pierwotnego przeznaczenia. Zderzenie z takim dziełem i z fenomenem dłuta Wita Stwosza jest rzeczą niezwykłą. Jak byłem małym pajtkiem, przyjechałem razem z moją mamą w drodze na wakacje w Krakowie. W południe poszliśmy do kościoła Mariackiego i tam zobaczyłem po raz pierwszy w życiu ołtarz. I do dnia dzisiejszego mam obraz ten w oczach.
Wynikało to z tego, że władze państwowe II Rzeczypospolitej nie wyraziły zgody na duchownych, których chciał w Sandomierzu papież Pius XI, znający doskonale tutejsze realia. Jest dla mnie oczywiste, że sprawa przetransportowania do Sandomierza ołtarza Wita Stwosza musiała być wcześniej uzgodniona pomiędzy biskupem Lorkiem i arcybiskupem metropolitą krakowskim Adamem Sapiechą. Bez tego nigdy by tutaj ołtarza nie przywieziono. Jednak w archiwum Curii nie ma na ten temat żadnych wzmianek. Chodziło z pewnością o to, żeby nie pozostawić żadnych śladów. I sądzę, że zdanie ostatecznie Sapiehy przeważyło.
Zgodził się na to treter, konserwator. Sapieha poparł ten pomysł, ale autorem, moim zdaniem, pomysłu był Estraja. Rozbiórka zaczęła się chyba w pierwszej połowie sierpnia 1939 roku. Późno. To było późno. Ale teraz jak go rozebrać w ogóle? Nad prezbiterium, a więc jakby na strychu, znajduje się średniowieczny kołowrót. Kołowrót, który został w XV wieku zrobiony, wykonany celem montowania ołtarza Wita Stwosza wtedy, kiedy figury przyjeżdżały z warsztatu Wita Stwosza do zamontowania wielkiej szafy.
Groziło to wszystko. Sandomierz jest przecież na wzgórzu. A nikt nie brał pod uwagę tego, że Sandomierz już miał gorzkie doświadczenia wojenne. Rozsypanie się w pewnym momencie obrony uratowało ołtarz. Wyobraźmy sobie, że wojska polskie ufortyfikowały się, obwałowały się i teraz zaciekle bronią się. Odstrzał artyleryjski mógł łatwo doprowadzić do zniszczenia całego miasta, a razem z miastem również Tego cennego skarbu kultury, jakim jest ołtarz Wita Stwosza. No ale stało się.
Ksiądz biskup Lorek pisał, że część umieściłem W przedsionku katedry, większość w seminarium ta taka dokładna liczba tych skrzyń nie pada. Mówi się o trzech, mówi się o czterech, ale mamy świadomość, że to tutaj w tym pomieszczeniu te skrzynie były ukryte. Tak jak się przypuszcza, w tych wielkich skrzyniach w katedrze były złożone rzeźby, te największe rzeźby ołtarzowe, natomiast w seminarium duchownym płaskorzeźby i takie elementy ornamentalne ołtarza Wita Stwosza. Znajdujemy się na wiorydarzu seminaryjnym.
Współcześnie mało się mówi wśród alumnów, nawet wśród profesorów Seminarium Duchownego w Sandomierzu, że właśnie tutaj ukryty był ołtarz Wita Stwosza z Krakowa. A tutaj złożona płaska rzeźba, skrzyń z płaskorzeźbami. W sumie skrzyń było 30. Seminarium duchowne we wrześniu 1939 roku, jak co roku, rozpoczęło normalną pracę, bo rok akademicki zaczynał się właśnie we wrześniu i nie zawiesił swojego funkcjonowania przez cały okres okupacji. Rektorem Seminarium duchownego był ksiądz Piotr Szymański. To też o tyle ciekawa postać, że rektor Szymański Chciał trzymać w swoim ręku wszystkie sprawy seminarium. Nie tylko sprawy decyzji o przyszłości kandydatów do kapłaństwa, ale także chciał trzymać w swoim ręku kwestie gospodarcze.
Tam znowu mieszkały siostry Słuszki. Być może i tam część skrzyń zgromadzono. Trudno nam powiedzieć, To będzie jedno miejsce, gdzie po prostu wszystkie skrzynie złożono, czy rozczłonkowano ten cały zespół skrzyń na mniejsze części, żeby w razie gdyby była jakaś rewizja, czy wojska niemieckie wpadłyby i zorientowały się co to jest, żeby nie stracić całości, tylko na przykład stracić część tego skarbu. A tymczasem w Krakowie rozpoczynają się poszukiwania ołtarza Wita Stwosza. Niemcy wkraczają, szukają, no i teraz pojawiają się dwaj panowie.
Te ciężarówki przyjechały do Krakowa, a z Krakowa pojechały do Berlina. I wtedy pojawia się na widowni Villa Libellen. Oberbürgermeister miasta, czyli nadburmistrz miasta Nurembergi. Zawzięty nazista, opętany ideą, że należy wszystko, co pochodzi z Nurembergi, z powrotem gromadzić w Nurembergse. A więc ołtarz Wita Stwosza oczywiście musi być przewidziany do Nuremberga i tam eksponowany. Udaje mu się przekonać samego Hitlera i zapada decyzja o transporcie. Do Nuremberga trafiła również szafa pusta, która stała.
Trafiła wbrew woli, zresztą cały ołtarz do Nuremberga trafił wbrew woli Hansa Franka, generalnego gubernatora. Nie dlatego, że Hans Frank był przeciwnikiem grabieży, nic podobnego, odwrotnie. Tylko on chciał dla swoich Niemców w tym prastarnym niemieckim mieście Krakau mieć tego Wita Stwosza i jego ołtarz. Tylko dlatego. I tylko dlatego. Wiele razy Nuremberga była przez aliantów bombardowana. Prawie równana z ziemią. Ale ołtarzowi się nic nie zdarzyło.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróż do Sandomierza, omówienie historii ukrywania ołtarza Mariackiego.
Opis wizyty w Bazylice Mariackiej i jej retablu Wita Stwosza.
Historia zabezpieczenia ołtarza przed II wojną światową, w tym rozmowy z Karolem Estreicherem i plany przeniesienia do Sandomierza.
Opis transportu ołtarza Wita Stwosza z Krakowa do Sandomierza, w tym role Karola Estreichera i Biskupa Loreka.
Opis schronienia ołtarza w Sandomierzu podczas okupacji niemieckiej, w tym role seminarium duchownego i Muzeum Diecezjalnego.
Opis poszukiwań ołtarza przez Niemców i jego przejazdu do Berlina, w tym role Hansa Franka i Hitlera.
Opis powrotu ołtarza Wita Stwosza do Krakowa i jego ponownego przeniesienia do Sandomierza po wojnie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.