Sandomierska tajemnica ołtarza Wita Stwosza
Przed wybuchem II wojny światowej w Krakowie zapadła decyzja o wywiezieniu ołtarza Wita Stwosza z Bazyliki Mariackiej i ukryciu go w… Sandomierzu. O niezwykłym transporcie i sandomierskich śladach tej historii opowiada dokument Marleny Płaskiej „Sandomierska tajemnica ołtarza Wita Stwosza”. Wystąpili w nim: Urszula Stępień - kustosz Muzeum Diecezjalnego w Sandomierzu; prof. Stanisław Waltoś - autor książki „Grabież ołtarza Wita Stwosza”; ks. bp Krzysztof Nitkiewicz - ordynariusz diecezji sandomierskiej; ks. Piotr Tylec - Dyrektor Biblioteki Diecezjalnej w Sandomierzu; dr hab. Jarosław Adamowicz - kierownik prac badawczo-konserwatorskich ołtarza Wita Stwosza.
Jesteśmy szczęściarzami. Dlatego, że do dnia dzisiejszego Retabulum, czyli wielki ołtarz typowy dla dojrzałego gotyku, znajduje się w miejscu jego pierwotnego przeznaczenia. Zderzenie z takim dziełem i z fenomenem dłuta Wita Stwosza jest rzeczą niezwykłą. Jak byłem małym pajtkiem, przyjechałem razem z moją mamą w drodze na wakacje w Krakowie. W południe poszliśmy do kościoła Mariackiego i tam zobaczyłem po raz pierwszy w życiu ołtarz. I do dnia dzisiejszego mam obraz ten w oczach.
To on przecież urządzał Muzeum Diecezjalne w domu Długosza i bardzo się zawsze interesował samym Muzeum Diecezjalnego. Idziemy na piętro. Wchodzimy taką gotycką plaką schodową po drewnianych schodach. Ta wykładzina drewniana została wykonana w 1934 roku. Proszę zobaczyć, tu jest kamienna gotycka poręcz. Tutaj, jak wchodzimy do tej sali, witają nas dźwięki muzyki. Płyty, która odtwarza brzmienie naszego instrumentu muzycznego z XVII wieku, pozytywu szkatulnego, który kiedyś służył siostrom benedyktynkom w klasztorze, do którego pójdziemy niedługo, bo tam też nas zaprowadzi osoba Karola Estreichera.
Finis opus coronat. Dzięki Karolowi Estreicherowi w 1938 roku odbył się zjazd Związku Muzeów w Polsce. To on do tego namawiał księdza biskupa Lorka, który wyraził zgodę, aby kolejny zjazd odbył się w Sandomierzu. Wygłoszono wówczas wiele referatów, a Karol Estreicher wygłosił referat o znaczeniu Sandomierza. Miał zresztą dobre kontakty z biskupem Lorkiem. Biskup Lorek był w bardzo bliskich stosunkach, bardzo się lubili z arcybiskupem krakowskim, metropolitą krakowskim, Stefanem księciem Sapiechą. Biskup Jan Kantylorek objął diecezję sandomierską jako administrator apostolski, a nie ordynariusz, czyli pełnoprawny biskup.
Zgodził się na to treter, konserwator. Sapieha poparł ten pomysł, ale autorem, moim zdaniem, pomysłu był Estraja. Rozbiórka zaczęła się chyba w pierwszej połowie sierpnia 1939 roku. Późno. To było późno. Ale teraz jak go rozebrać w ogóle? Nad prezbiterium, a więc jakby na strychu, znajduje się średniowieczny kołowrót. Kołowrót, który został w XV wieku zrobiony, wykonany celem montowania ołtarza Wita Stwosza wtedy, kiedy figury przyjeżdżały z warsztatu Wita Stwosza do zamontowania wielkiej szafy.
Wtedy pomagali przy załadunku tych 30 skrzyń więźniowie Sandomierskiego więzienia, które Mieściło się w Zamku Królewskim w obecnej siedzibie Muzeum Okręgowego i do dzisiaj nie wiadomo jak udało się przekonać strajkerowi naczelnika więzienia o pomocy właśnie ze strony więźniów. Te skrzynie zostały załadowane na samochód ciężarowy, który mógł zostać wypożyczony np. od wojska. Idziemy ulicą Zamkową, obecną ulicą Zamkową i tędy dokładnie u stóp zamku jechała ciężarówka, która wiozła ten transport.
Ksiądz biskup Lorek pisał, że część umieściłem W przedsionku katedry, większość w seminarium ta taka dokładna liczba tych skrzyń nie pada. Mówi się o trzech, mówi się o czterech, ale mamy świadomość, że to tutaj w tym pomieszczeniu te skrzynie były ukryte. Tak jak się przypuszcza, w tych wielkich skrzyniach w katedrze były złożone rzeźby, te największe rzeźby ołtarzowe, natomiast w seminarium duchownym płaskorzeźby i takie elementy ornamentalne ołtarza Wita Stwosza. Znajdujemy się na wiorydarzu seminaryjnym.
Współcześnie mało się mówi wśród alumnów, nawet wśród profesorów Seminarium Duchownego w Sandomierzu, że właśnie tutaj ukryty był ołtarz Wita Stwosza z Krakowa. A tutaj złożona płaska rzeźba, skrzyń z płaskorzeźbami. W sumie skrzyń było 30. Seminarium duchowne we wrześniu 1939 roku, jak co roku, rozpoczęło normalną pracę, bo rok akademicki zaczynał się właśnie we wrześniu i nie zawiesił swojego funkcjonowania przez cały okres okupacji. Rektorem Seminarium duchownego był ksiądz Piotr Szymański. To też o tyle ciekawa postać, że rektor Szymański Chciał trzymać w swoim ręku wszystkie sprawy seminarium. Nie tylko sprawy decyzji o przyszłości kandydatów do kapłaństwa, ale także chciał trzymać w swoim ręku kwestie gospodarcze.
A więc można też przypuszczać, że kiedy przywieziono skrzynię właśnie z tymi płaskorzeźbami, być może on konkretnie wskazywał miejsce, gdzie te skrzynia należy ustawić. Ja powiem tak, z doświadczenia życia w seminarium takie rzeczy się raczej nie ukryją. Więc ja bym przypuszczał, że raczej plerycy byli wtajemniczeni, bo jakby to była jedna skrzynia, ale to było kilkadziesiąt skrzyń. Być może nawet sami wnosili je tutaj do seminarium, jak to często bywa właśnie w seminariach duchownych. Gdzie klerycy do takich prac fizycznych jako ci, którzy są na miejscu, są zaraz chwytani i te najprostsze prace wykonują, więc być może to oni sami te skrzynie wnosili do seminarium. Niestety z okresu II wojny światowej zachowało się niewiele materiałów źródłowych.
Powiedział, że w Sandomierzu. Wydał zresztą upoważnienie do odebrania ołtarza. I tutaj akurat szczęśliwie się zachował dokument, taka notatka spisana własnoręcznie przez arcybiskupa 18 września 1939 roku, opisująca jak hitlerowcy wymusili na nim ujawnienie miejsca przechowywania figur ołtarzowych. I zachowało się też upoważnienie. To jest taki drugi bardzo ważny dokument, który posiada datę 18 września 1939. To upoważnienie dla księdza Marcina Siedleckiego, penitencjarza kościoła.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróż do Sandomierza, omówienie historii ukrywania ołtarza Mariackiego.
Opis wizyty w Bazylice Mariackiej i jej retablu Wita Stwosza.
Historia zabezpieczenia ołtarza przed II wojną światową, w tym rozmowy z Karolem Estreicherem i plany przeniesienia do Sandomierza.
Opis transportu ołtarza Wita Stwosza z Krakowa do Sandomierza, w tym role Karola Estreichera i Biskupa Loreka.
Opis schronienia ołtarza w Sandomierzu podczas okupacji niemieckiej, w tym role seminarium duchownego i Muzeum Diecezjalnego.
Opis poszukiwań ołtarza przez Niemców i jego przejazdu do Berlina, w tym role Hansa Franka i Hitlera.
Opis powrotu ołtarza Wita Stwosza do Krakowa i jego ponownego przeniesienia do Sandomierza po wojnie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.