Mentionsy Mentionsy
REPORTAŻ W RADIU KIELCE
REPORTAŻ W RADIU KIELCE

Sandomierska tajemnica ołtarza Wita Stwosza

07.11.2024 ·29 min 52 s · 7 rozdziałów

Przed wybuchem II wojny światowej w Krakowie zapadła decyzja o wywiezieniu ołtarza Wita Stwosza z Bazyliki Mariackiej i ukryciu go w… Sandomierzu. O niezwykłym transporcie i sandomierskich śladach tej historii opowiada dokument Marleny Płaskiej „Sandomierska tajemnica ołtarza Wita Stwosza”. Wystąpili w nim: Urszula Stępień - kustosz Muzeum Diecezjalnego w Sandomierzu; prof. Stanisław Waltoś - autor książki „Grabież ołtarza Wita Stwosza”; ks. bp Krzysztof Nitkiewicz - ordynariusz diecezji sandomierskiej; ks. Piotr Tylec - Dyrektor Biblioteki Diecezjalnej w Sandomierzu; dr hab. Jarosław Adamowicz - kierownik prac badawczo-konserwatorskich ołtarza Wita Stwosza.

0:00 · Wprowadzenie i historia ołtarza 4

Obraz czegoś ogromnego, błyszczącego. Z przeplatającymi się kolorami złota i niebieskości. Olbrzym, który mnie uwiódł na całe życie. Tuż po anszlusie, który się zdarzył w dniach 11 i 12 marca roku 1938, Karol Estreicher złożył wniosek O zabezpieczenie między innymi ołtarza Mariackiego. To był pierwszy ruch, mniej więcej miał wtedy ukończone 32 lata. Karol Estreicher, młody historyk sztuki, człowiek, który należał do słynnej profesorskiej dynastii Estreicherów, dwóch rektorów Uniwersytetu Jagiellońskiego, to Estreicherzy.

Mimo młodego wieku, postać znacząca w Krakowie. Nie będę wdawał się w szczegóły, ale jego wielokrotne, ponawiane apele w końcu wywarły pewien skutek. Na pewno on szturkał, mówię o Karolu Estreicherze, ówczesnego konserwatora zabytków w Krakowie, doktora Mieczysława Stretera. Na pewno. Ja znałem Estreichera, więc to nie mogło być inaczej. No i w końcu zapadła decyzja o zabezpieczeniu. Ta decyzja zapadła w roku 1939. Rozebrać to jedno, ale co dalej?

Gdańsk, który był w rękach nazistów, Formalnie jeszcze był wolnym miastem, ale wiadomo, kto tam rządził wtedy. Nie. To tylko może ktoś coś powiedział i nie był to żaden pomysł na serio brany. W końcu zapadła decyzja, że będzie wywieziony do Sandomierza. dlaczego do Sandomierza? Pierwszy powód był ten, że Karol Streicher, który zdecydowanie forsował pomysł umlokowania rzeźby w Sandomierzu, dobrze znał Sandomierz i był uczuciowo związany ze Sandomierzem.

To on przecież urządzał Muzeum Diecezjalne w domu Długosza i bardzo się zawsze interesował samym Muzeum Diecezjalnego. Idziemy na piętro. Wchodzimy taką gotycką plaką schodową po drewnianych schodach. Ta wykładzina drewniana została wykonana w 1934 roku. Proszę zobaczyć, tu jest kamienna gotycka poręcz. Tutaj, jak wchodzimy do tej sali, witają nas dźwięki muzyki. Płyty, która odtwarza brzmienie naszego instrumentu muzycznego z XVII wieku, pozytywu szkatulnego, który kiedyś służył siostrom benedyktynkom w klasztorze, do którego pójdziemy niedługo, bo tam też nas zaprowadzi osoba Karola Estreichera.

5:12 · Wizyta w Bazylice Mariackiej 3

Muzeum zachowało swój walor historyczny, jeśli chodzi o ekspozycję. Widać rękę Karola Estreichera. Karol Streicher przyjechał do Sandomierza po raz pierwszy w 1936 roku. Zachował się nawet jego taki wpis z sierpnia w Księdze Gości Muzeum, kiedy on poinformował, że muzeum w seminarium duchownym zostało zamknięte i on rozpoczyna przeprowadzkę zbiorów. Otwórzmy szufladę i proszę popatrzeć, to jest tak pieczołowicie przez nas przechowywany w naszej księdze gości. Karol Estreicher zapisał, że wreszcie zakończyłem urządzanie muzeum, napracowałem się przy tym sporo.

Finis opus coronat. Dzięki Karolowi Estreicherowi w 1938 roku odbył się zjazd Związku Muzeów w Polsce. To on do tego namawiał księdza biskupa Lorka, który wyraził zgodę, aby kolejny zjazd odbył się w Sandomierzu. Wygłoszono wówczas wiele referatów, a Karol Estreicher wygłosił referat o znaczeniu Sandomierza. Miał zresztą dobre kontakty z biskupem Lorkiem. Biskup Lorek był w bardzo bliskich stosunkach, bardzo się lubili z arcybiskupem krakowskim, metropolitą krakowskim, Stefanem księciem Sapiechą. Biskup Jan Kantylorek objął diecezję sandomierską jako administrator apostolski, a nie ordynariusz, czyli pełnoprawny biskup.

Koło Dębnik znajdowała się ta przystań i tamten galer został załadowany. Na tym galerze siedziało trzech strażaków ze straży zawodowej pożarnej. Siedział Estreicher. Galer, myślę, że tak, częściowo płynął sam, ale potem została podczepiona motorówka i ta motorówka pociągnęła. Proszę zwrócić uwagę, jaki był poziom w Wisły w tamtych czasach. Dzisiaj się nie dałoby. Wyruszyli 30-go. I galer popłynął. Płynął sobie 30-go, płynął sobie 31-go. I nad ranem, i nad ranem dopłyną do Sandomierza.

23:57 · Transport ołtarza do Sandomierza 2

Do odebranych, złożonych tamże. Proszę zwrócić uwagę na to tamże. Ja myślę, że w pośpiechu pisane upoważnienie, w którym nie ma nawet wymienionej nazwy Sandomierz, tylko właśnie do złożonych tamże. Części ołtarza Wielkiego Kościoła Najświętszej Panny Marii w Krakowie, na żądanie władz niemieckich i odwiezienie ich do Krakowa. Ja myślę, że to sformułowanie na żądanie władz niemieckich to był też znak dla biskupa Lorca po prostu, że arcybiskup został do tego przymuszony. I właśnie na tym dokumencie widnieje odręczny dopisek biskupa Lorka. Biskup Lorek tam napisał, ołtarz przywiózł 31 sierpnia, ale było to jednak o świcie 1 września 1939 roku pan Karol Estreicher, by zająć się jego zabezpieczeniem, część umieściłem w przedsionku katedry, większość w seminarium.

Ołtarz znajdował się w znakomitym, klimatyzowanym, zabezpieczonym pod każdym względzie schronie. Potem trzeba było długo czekać. Bo dopiero 30 kwietnia roku 1946 przyjechał na dworzec główny transport dzieł sztuki rewindykowanych z Niemiec. Jakby szef całego tego transportu od strony powiedziałbym naukowej był Karol Streicher. Chociaż transport był amerykański. Trzeba było czekać. Żeby ołtarz wreszcie wrócił na swoje miejsce.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.