Sandomierska tajemnica ołtarza Wita Stwosza
Przed wybuchem II wojny światowej w Krakowie zapadła decyzja o wywiezieniu ołtarza Wita Stwosza z Bazyliki Mariackiej i ukryciu go w… Sandomierzu. O niezwykłym transporcie i sandomierskich śladach tej historii opowiada dokument Marleny Płaskiej „Sandomierska tajemnica ołtarza Wita Stwosza”. Wystąpili w nim: Urszula Stępień - kustosz Muzeum Diecezjalnego w Sandomierzu; prof. Stanisław Waltoś - autor książki „Grabież ołtarza Wita Stwosza”; ks. bp Krzysztof Nitkiewicz - ordynariusz diecezji sandomierskiej; ks. Piotr Tylec - Dyrektor Biblioteki Diecezjalnej w Sandomierzu; dr hab. Jarosław Adamowicz - kierownik prac badawczo-konserwatorskich ołtarza Wita Stwosza.
To on przecież urządzał Muzeum Diecezjalne w domu Długosza i bardzo się zawsze interesował samym Muzeum Diecezjalnego. Idziemy na piętro. Wchodzimy taką gotycką plaką schodową po drewnianych schodach. Ta wykładzina drewniana została wykonana w 1934 roku. Proszę zobaczyć, tu jest kamienna gotycka poręcz. Tutaj, jak wchodzimy do tej sali, witają nas dźwięki muzyki. Płyty, która odtwarza brzmienie naszego instrumentu muzycznego z XVII wieku, pozytywu szkatulnego, który kiedyś służył siostrom benedyktynkom w klasztorze, do którego pójdziemy niedługo, bo tam też nas zaprowadzi osoba Karola Estreichera.
Muzeum zachowało swój walor historyczny, jeśli chodzi o ekspozycję. Widać rękę Karola Estreichera. Karol Streicher przyjechał do Sandomierza po raz pierwszy w 1936 roku. Zachował się nawet jego taki wpis z sierpnia w Księdze Gości Muzeum, kiedy on poinformował, że muzeum w seminarium duchownym zostało zamknięte i on rozpoczyna przeprowadzkę zbiorów. Otwórzmy szufladę i proszę popatrzeć, to jest tak pieczołowicie przez nas przechowywany w naszej księdze gości. Karol Estreicher zapisał, że wreszcie zakończyłem urządzanie muzeum, napracowałem się przy tym sporo.
Wtedy pomagali przy załadunku tych 30 skrzyń więźniowie Sandomierskiego więzienia, które Mieściło się w Zamku Królewskim w obecnej siedzibie Muzeum Okręgowego i do dzisiaj nie wiadomo jak udało się przekonać strajkerowi naczelnika więzienia o pomocy właśnie ze strony więźniów. Te skrzynie zostały załadowane na samochód ciężarowy, który mógł zostać wypożyczony np. od wojska. Idziemy ulicą Zamkową, obecną ulicą Zamkową i tędy dokładnie u stóp zamku jechała ciężarówka, która wiozła ten transport.
Nie dotarłem w swoich różnych poszukiwaniach do żadnego pamiętnika z tego okresu. Niestety też dochodzimy do sytuacji, kiedy osoby żyjące czy studiujące w tym czasie w seminarium duchowym też już niestety nie żyją. Tutaj na dole w skrzydle zachodnim znajdowała się biblioteka. Natomiast w tym skrzydle południowym do połowy lat trzydziestych znajdowało się Muzeum Diecezjalne. Po przeniesieniu Muzeum Diecezjalnego do domu Długosza te pomieszczenia przez pewien czas pewnie były wolne. Być może właśnie w nich też te skrzynie można było zgromadzić i też zamknąć. Były też dwie sale wykładowe bardzo duże na końcu skrzydła tego zachodniego.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróż do Sandomierza, omówienie historii ukrywania ołtarza Mariackiego.
Opis wizyty w Bazylice Mariackiej i jej retablu Wita Stwosza.
Historia zabezpieczenia ołtarza przed II wojną światową, w tym rozmowy z Karolem Estreicherem i plany przeniesienia do Sandomierza.
Opis transportu ołtarza Wita Stwosza z Krakowa do Sandomierza, w tym role Karola Estreichera i Biskupa Loreka.
Opis schronienia ołtarza w Sandomierzu podczas okupacji niemieckiej, w tym role seminarium duchownego i Muzeum Diecezjalnego.
Opis poszukiwań ołtarza przez Niemców i jego przejazdu do Berlina, w tym role Hansa Franka i Hitlera.
Opis powrotu ołtarza Wita Stwosza do Krakowa i jego ponownego przeniesienia do Sandomierza po wojnie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.