Cebule na Torcie #70 (05-09-2025)
W najnowszych odcinku Cebul na Torcie (który pojawił się z lekkim opóźnieniem i mogą w nim wystąpić "problemy dźwiękowe") porozmawialiśmy o:- Wizycie Karola Nawrockiego u Donalda Trumpa.- Medialnej karierze, którą Andrzej Duda będzie robił w Kanale Zero.- Reparacjach (w szczególności zaś o wybitnych tejkach Papieża Nowego Dziennikarstwa, Krzysztofa Stanowskiego).- Tym, komu wolno obrażać polskich polityków i dlaczego wolno to robić tylko Polakom. I o edukacji zdrowotnej. Zachęcamy do wspierania nas na Patronite:https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny
Istnieje takie coś jak rejestr cen nieruchomości, tylko że do niego dostęp jest płatny. Czyli generalnie płacisz i dostajesz cenę transakcyjną, czyli niewystawioną, czyli tą, po której sprzedano, w jakiejś konkretnej nieruchomości. No więc zaczęto zadawać pytanie, no dobrze, ale czemu właściwie robimy średnią z okolicy? Może po prostu uwolnijmy ceny z tego RCN, tego rejestru cen nieruchomości. Jak ktoś sobie będzie kupował dom od dewelopera, mieszkanie czy dom, to będzie mógł zobaczyć dokładnie, po jakich cenach były podobne mieszkania i domy, być może od tego samego dewelopera, sprzedane w okolicy, a nawet w tym samym bloku. Bo znamy przypadki, są takie opisywane, gdzie deweloper zawyża cenę mieszkania właściwie tylko w zależności od tego, jakie nastawienia ma kupujący. Widziałeś ten eksperyment, że przychodzili do deweloperów i podstawieni ludzie, jedni byli od początku zachwyceni, mówili ojej, jaka jest piękna inwestycja w świetnej okolicy i tak dalej, a drudzy narzekali, mówili nie, nie, tu jest brzydko, głośno, za małe to mieszkanie i tak dalej, ale w końcu się decydowali.
Bo stracił wtedy i obniżył. Co on to dla ojczyzny robi? Tego nie wiesz. No więc powstała oddolna inicjatywa, żeby po prostu wykupić te rejestry z tego RCN-u. Pierwotnie miała dotyczyć tylko Warszawy, to miało kosztować tam kilka tysięcy złotych, ale ponieważ się zrobił duży odzew, to postanowili to rozciągnąć na całą Polskę. No bo okazuje się, że szczególnie w mniejszych miastach, gdzie jest niedużo nowych nieruchomości... Cena średnia może być bardzo myląca, bo masz małe miasteczko, gdzie mieszka, nie wiem, 10 tysięcy ludzi. I w danym momencie jest tam, wiesz, 6 domów i 10 mieszkań. Teraz ty kupujesz jeden z tych domów, ale te pozostałe 5 stoją zupełnie gdzie indziej. To są szeregowce, mają inne metraże i tak dalej. Bardzo ciężko z to porównać. Gdy kupujesz w dużym mieście mieszkanie na osiedlu, gdzie jest 10 tysięcy mieszkań i w każdej chwili na sprzedaż jest około 100, to taka średnia jest jeszcze jakoś tam miarodajna.
W mniejszym ośrodku często nie. Wystarczy, że w tym mniejszym ośrodku powstaną nowe budynki, będą nowe mieszkania i w tym momencie różnica między starym mieszkaniem, a nowym w stanie deweloperskim albo nawet już pod klucz, wyposażonym, że tak powiem. No to też będzie bardzo duża i jeśli to uśrednimy, to nie uzyskamy aktualnej ceny, tylko jakieś uśrednienie. Tak więc jak najbardziej by się przydało, żeby ludzie mogli sobie zerkać właśnie na takie ceny. I tak jak mówisz, na ceny transakcyjne, bo to jest tutaj istotne, a nie to za ile ktoś gdzieś tam coś wystawił. No dokładnie tak. Więc powstała ta oddolna inicjatywa, powstał portal developerów.pl, powstała zrzutka, gdzie chyba 25 tysięcy złotych potrzebowali na uwolnienie tych cen z RCN-u, Ta kwota już jest dawno osiągnięta, jak to pisałem wczoraj, to było 57 tysięcy. I co jest najzabawniejsze, uwaga, do zrzutki dorzuciła się Katarzyna Połyczyńska-Nałęcz, czyli pani ministra z Polski 2050, która od początku jest taką, w ogóle jedną z jaśniejszych gwiazd w tym rządzie, abym powiedział, obok Agnieszki Dziemianowicz-Bomb.
Tu przed chwilą ten przykład, o którym ty mówiłeś. Jeżeli mogli opuścić 200 tysięcy złotych na jednym mieszkaniu, to znaczy, że oni naprawdę dużo zarabiają. Za każdym razem, gdy podnosiła się dyskusja na temat tego, że może by tak te ceny właśnie ujawniać, pojawiali się obrońcy deweloperów. Śmiem twierdzić, że w Polsce mogą być ludzie, którzy robią to sami z siebie, że niekoniecznie trzeba wynajmować jakieś agencje PR, żeby to robiły, które tłumaczyły, że ci deweloperzy to właśnie tutaj ryzykują tyle, że wkładają te swoje pieniądze i coś im się należy. No dobrze, ale jeżeli po raz pięćdziesiąty można opuścić dwie stówy na mieszkaniu... Pewnie odwołujesz się do tego, co policzył Łukasz Firek, też polecam tego autora na Twitterze, który wykazał na przykładzie z RCN-u właśnie, przykład segmentu, czyli szargowca, gdzie deweloper de facto naciągał klientów na 220 tysięcy złotych.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W najnowszych odcinku Cebul na Torcie (który pojawił się z lekkim opóźnieniem i mogą w nim wystąpić "problemy dźwiękowe") porozmawialiśmy o:
- Wizycie Karola Nawrockiego u Donalda Trumpa.
- Medialnej karierze, którą Andrzej Duda będzie robił w Kanale Zero.
- Reparacjach (w szczególności zaś o wybitnych tejkach Papieża Nowego Dziennikarstwa, Krzysztofa Stanowskiego).
- Tym, komu wolno obrażać polskich polityków i dlaczego wolno to robić tylko Polakom.
I o edukacji zdrowotnej.
Zachęcamy do wspierania nas na Patronite:
https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny