Cebule na Torcie #70 (05-09-2025)
W najnowszych odcinku Cebul na Torcie (który pojawił się z lekkim opóźnieniem i mogą w nim wystąpić "problemy dźwiękowe") porozmawialiśmy o:- Wizycie Karola Nawrockiego u Donalda Trumpa.- Medialnej karierze, którą Andrzej Duda będzie robił w Kanale Zero.- Reparacjach (w szczególności zaś o wybitnych tejkach Papieża Nowego Dziennikarstwa, Krzysztofa Stanowskiego).- Tym, komu wolno obrażać polskich polityków i dlaczego wolno to robić tylko Polakom. I o edukacji zdrowotnej. Zachęcamy do wspierania nas na Patronite:https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny
Szanowni Państwo, z tej strony Sztuczna Inteligencja z Żoliborza. Zapraszam na Cebulę na Torcie, serię podcastu dezinformacyjnego. My się prawdy nie boimy. Witam tutaj doniesienia z putinowskiej Polski. oraz piknik na skraju głupoty. Zapraszamy na podcast dezinformacyjny, dokładnie na cebulę na torcie, czyli takie podsumowanie ostatniego, ile nam tym razem wyszło, jakieś półtora tygodnia. Mieliśmy dzisiaj nagrywać inny odcinek, wywiad, ale się poprzesuwało, dlatego zrobiliśmy cebulę. Obiecujemy, że teraz już te wywiady będą, bo są dogrywane. Ale tak, przede wszystkim dziękujemy naszym patronom i patronkom, w tym jednemu nowemu anonimowemu patronowi, który wsparł nas kwotą 50 zł, a także szczególne podziękowania ślemy czwórce naszych najchodniejszych patronów, a są to Paweł Stelmach, Adam W., Magdalena Prózgłowacka i Krzysztof Tomaszek.
Ale Niemcy wschodnie to jest jakaś jedna piąta Niemiec. Cztery piąte to jest RFN, czyli te normalne zachodnie Niemcy, demokratyczne, kapitalistyczne i tak dalej. I my, będąc formalnie państwem wrogim Niemcom zachodnim, mówimy wtedy w kolejnych dokumentach, kolejnymi komisjami i ustami... naszych ministrów i pierwszych sekretarzy, że tego tematu nie ma. W roku 1986 Polski MSZ wysyła do Niemiec pismo, gdzie potwierdza, że się zrzekliśmy. W roku 1989 minister Krzysztof Skubiszewski potwierdza, że zrzeczenie się to z 1953 roku dotyczyło całych Niemiec. No dobrze, i teraz tu się kończy PRL, zaczyna się trzecia RP. Po pierwsze, wbrew temu, co mi się wydaje, tak jest zachowana ciągłość. Tak, tamto państwo nie było w pełni niepodległe. Polityka obronna i zagraniczna była w dużej mierze podporządkowana Związkowi Radzieckiemu.
To jest dyskusja, która nie ma końca. Natomiast relacje międzynarodowe reguluje prawo, a to prawo mówi, że my się tego zrzekliśmy, koniec. Inna sprawa też jest taka, że minęło naprawdę już 80 kilka lat, move on. Bo jakbyśmy wszyscy mieli tak się w tym babrać na zawsze, dowolnie daleko w przeszłość, to bardzo szybko byśmy się zdziwili, ile Polska by musiała też płacić reparacji różnym innym. Bo każdy sobie może takie roszczenia wziąć i zbudować często na wątku podstawy. I oczywiście jak w każdej innej dyskusji nie mogło zabraknąć tutaj głosu papieża polskiego dziennikarstwa Krzysztofa Stanowskiego, aczkolwiek ten jego głos i te wpisy, o których zaraz będziemy mówić trzeba osadzić w kontekście, którym jest to, że ilekroć podnoszą się głosy, że my tu od Niemiec powinniśmy się domagać. Podnoszą się równolegle głosy, że okej, a czemu nie domagamy się od Rosji?
I ja bym chciał przypomnieć to, co przed chwilą ty powiedziałeś, że jest w Polsce ten zespół, który ma oszacować m.in. wysokość oszkodowań należnych Polsce od Rosji za szkody wyrządzone w trakcie długiej wojny światowej. Ja o tym, że ten zespół istnieje, zapomniałem. Ja wiedziałem, że on powstał, ale zapomniałem. Ale nie tylko ja, bo zapomnieli o tym wszyscy łącznie z PiS-owcami, bo gdy się zaczął pojawiać ten argument, ok, a kiedy będziemy się domagać od Rosji, to tego tematu chyba nikt nie podjął. Nikt nie powiedział, że zaraz, mamy przecież ten zespół. I Krzysztof Stanowski ewidentnie też nie wiedział, że ten zespół istnieje, bo w pierwszym jego wpisie chodziło o to, no właśnie się odniósł do tego, że jak można się tu w ogóle domagać od ruskich jakichś reparacji. Wszystko się sprowadzało do tego, że tak jak ty przed chwilą powiedziałeś, Rosja wygrała, no a płacą przegrani, więc od Niemców się coś może należeć, od Rosji nie?
Okej. Znaczy on tam powiedział nie tylko, że Niemcy przegrali, więc mają płacić, ale że oni tą wojnę zaczęli. Powiedział to w takim kontekście, tak jakby Rosja nie zaczęła. Przecież Rosja, Związek Radziecki, również tę wojnę zaczął, tylko później walczył przeciwko Niemcom, tak? Prosta historia. To znaczy, może inaczej, żeby to było bardziej historyczne, to najpierw zaatakowano nas, 17 września, a potem, gdy III Rzesza zaatakowała Związek Radziecki, to Związek Radziecki zaczął się po prostu bronić i tak to wyglądało. Krzysztof Stanowski, on się bardzo ładnie wypowiada i bardzo ładne te wpisy ma. Nie wiem, czy on je sami pisze, czy ktoś mu to przygotowuje, mniejsza o to. Taki piękny kawałek jest. Mówiąc krótko, wszystko, co Niemcy robią, to cyniczne uciekanie od finansowych konsekwencji napaści na Polskę i chowanie się za okrągłymi słówkami, co kupują nasze lokalne, ale we własnym mniemaniu światowe, przygłupy.
No więc nie. Tak jak ty przed chwilą tu powiedziałeś, jest cała masa dokumentów, z których wynika, że oni nie są nam nic winni. De jure. Może w ten sposób to ujmę. Czyli zgodnie z prawem... Z tym samym prawem, na który się połowuje Stanowski, gdy mówi, że zwycięzcy nie płacą za nic, z tego prawa wynika, że Niemcy nam nic nie są winni. I tak jak przed chwilą zostało powiedziane, czym innym są kwestie moralne, a czym innym kwestie prawne. Tam jeszcze w tym wpisie była taka wstawka, że ci Niemcy to oni starają się pozować na tych dobrych, mówią o pojednaniu, a Ruscy są konsekwentnie źli. No okej, ale czy z tego wynika, że mamy się od nich niczego nie domagać? Zwłaszcza, że ten sam Stanowski. Potem popełnił jeszcze jeden wpis. Ja go tu przytoczę w całości, bo tu jest bardzo wiele dobra.
Zanim do tego drugiego wpisu przejdziesz, to w ogóle co to jest za tak na płaszczyźnie stricte logiczny, co to za idiotyczny argument? Niemcy udają teraz, wiesz, okrągłe słówka, demokracja i tak dalej, a Ruscy są konsekwentnie źli. No to jeżeli są konsekwentnie źli, to znaczy, że nawet żadnej lekcji z tego nie wyciągnęli, tak? Bo przecież reżim stalinowski popełniał tyle samo zbrodni, jak nie więcej, co hitlerowski. Akurat w Polsce mniej. Tak naprawdę Stanowski mówi, Niemcy to dzisiaj nasz sojusznik, wspólnota, demokracja i tak dalej, dlatego trzeba ich dojechać, a Ruscy to wiadomo, Rosja taka jest. Z tym się trzeba pogodzić. Rosja zawsze taka jest, pewnie już zawsze będzie, więc od nich się niczego nie domagamy, bo mówicie, rozumicie, no to cecha charakteru rosyjskiego, tego umysłem nie ogarniesz, to jest stan umysłu i tak dalej. To jest zupełne postawienie logiki na głowie.
Tak naprawdę należałoby się właśnie od Rosjan domagać w pierwszej kolejności, bo oni nawet za to tak nie bardzo przepraszają. Niemcy, wbrew temu, to jeszcze za chwilkę to będzie, wbrew... prawicowej retoryce, zawsze są na wszystkich obchodach 1 września, zakończenia wojny, powstanie warszawskie, regularnie piszą, tak, oczywiście popełniliśmy zbrodnię, są pomniki, mają to w programach nauczania szkolnego i tak dalej, i tak dalej. W Rosji obecnie nie wolno nawet powiedzieć, że 17 września Armia Czerwona wjechała do Polski. Jest to normalnie karalne. I nie wolno też powiedzieć nawet o tym, a to już jest taka bardziej wydawałoby się neutralna rzecz, że na przykład w trakcie II wojny światowej Armia Czerwona była wyposażona na przykład przez Amerykanów i Brytyjczyków na zasadzie umowy Lenin-Lis. O tym nawet nie wolno powiedzieć. Rozumiesz? Więc Stanowski robi coś...
stawiali po prostu zupełnie to na głowie, tak stricte logicznie. Dodam jeszcze jedno w takim razie, zanim przejdę do cytatu, że na moment zgódźmy się z tym, co Stanowski napisał. Po co w takim razie powstał ten zespół parlamentarny, który ma to wszystko obliczać, skoro od Rosji nie mamy się niczego domagać? Ten zespół parlamentarny, który chyba też sam zapomniał, że istnieje. Powstał chyba po to, żeby powstać. Być może powstał dlatego, że Mularczyk o nim się pominano cały czas, że domaga się od Niemiec reparacji, a nikt się nie domaga od Rosji. No ale przejdźmy już do tego cytatu. Jest bardzo gęsto. A dlaczego rządzili i nie uzyskali reparacji? Otóż tamci nie uzyskali, ci nie uzyskają i następny rząd też nie uzyska. Bez względu na to, kto go stworzy. Sprawa reparacji może zająć i 30, albo 40 lat i powinna być ponad partyjnymi podziałami, bo jest jednoznaczna.
Bo chciałbym przypomnieć, że to właśnie ta partia naromantyzuje Wehrmacht, oni relatywizują wszelkiej maści zbrodnie, to znaczy Tomasz Felicz przyjdzie do polskich mediów i powie, że nie, no tak, oczywiście. My tutaj wywołaliśmy te wojny, na przykład Niemcy wywołali te wojny i tak dalej, i tak dalej, a z tego nic nie wynika, bo oczywiście temat reparacji jest zamknięty. Wszyscy uważają ten temat za zamknięty, ale wtedy wychodzi Krzysztof Stanowski i mówi, że idealnym sposobem na to, żeby od Niemców coś otrzymać, Niemców, którzy nie muszą nam nic dawać, jest to, żeby ich wkurzać, prawda? Bo wiesz, że jak chcesz od kogoś coś i wiesz, że on ci nie musi tego dać, to jak go zdenerwujesz, to na pewno ci to wtedy da, prawda? To jest oczywista oczywistość. Niewymownie mnie bawi to, co on tu napisał, że to może dać 30-40 lat.
Za 40 lat będziemy mieli 120. rocznicę wybuchu II wojny światowej i Krzysztof Stanowski twierdzi, że jeżeli przez te 30-40 lat będziemy konsekwentnie wkurzać Niemców, to oni na pewno wtedy się zdecydują... Przepraszam, nie, nie na pewno, bo to jest piękna konstrukcja. Nie wiadomo, czy na pewno, ale może tak. Wypłacą nam jakieś pieniądze. Czyli krótko mówiąc mamy przez następne lata po prostu się z Niemcami kłócić, ale z Rosjanami nie, bo to nic nie da, bo Rosja taka jest. Niemcy widocznie tacy nie są, więc z nimi kłócić się można. Bardzo ciekawa konstrukcja, bo Niemcy to nasz największy partner gospodarczy i w ogóle jeden z większych sojuszników, a Rosja to państwo, które w swojej oficjalnej państwowej telewizji dzień w dzień mówi, że nas zniukuje i dokona nuklearnej anihilacji Warszawy, Krakowa i innych polskich miast.
No ale cóż, cóż na to poradzimy, nic. Jeśli chodzi o taki, nie wiem, zdrowy rozsądek, czyli coś, co tak Krzysztof Stanowski ukochał, to jest bezsensowne, bo on tu powiedział, że powinniśmy mówić tym Niemcom i w pewnym momencie ich przekonamy, oczywiście w sposób taki jak prawica, czyli ciężarówki z napisem respectas i tak dalej. Ale temat reparacji od Rosji w ogóle nie istnieje. To nie wiem, wydaje mi się, że jeżeli budujemy taką konstrukcję, że mamy kogoś przekonać, bo wiemy, że nic nam nie należy, chociaż w tym poprzednim wpisie Krzysztof Stanowski napisał, że oni uciekają od czegoś, się chowają za słówkami. Nie, po prostu nie muszą nam nic wypłacić. No ale mamy ich do tego przekonać. Samo istnienie tego tematu w debacie publicznej ma do czegoś prowadzić. To czemu nie wprowadzi do debaty publicznej tego, że należą nam się jakieś pieniądze od Rosji?
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W najnowszych odcinku Cebul na Torcie (który pojawił się z lekkim opóźnieniem i mogą w nim wystąpić "problemy dźwiękowe") porozmawialiśmy o:
- Wizycie Karola Nawrockiego u Donalda Trumpa.
- Medialnej karierze, którą Andrzej Duda będzie robił w Kanale Zero.
- Reparacjach (w szczególności zaś o wybitnych tejkach Papieża Nowego Dziennikarstwa, Krzysztofa Stanowskiego).
- Tym, komu wolno obrażać polskich polityków i dlaczego wolno to robić tylko Polakom.
I o edukacji zdrowotnej.
Zachęcamy do wspierania nas na Patronite:
https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny