Mentionsy Mentionsy
Podkast Dezinformacyjny
Podkast Dezinformacyjny

Cebule na Torcie #70 (05-09-2025)

10.09.2025 ·1 godz 36 min

W najnowszych odcinku Cebul na Torcie (który pojawił się z lekkim opóźnieniem i mogą w nim wystąpić "problemy dźwiękowe") porozmawialiśmy o:- Wizycie Karola Nawrockiego u Donalda Trumpa.- Medialnej karierze, którą Andrzej Duda będzie robił w Kanale Zero.- Reparacjach (w szczególności zaś o wybitnych tejkach Papieża Nowego Dziennikarstwa, Krzysztofa Stanowskiego).- Tym, komu wolno obrażać polskich polityków i dlaczego wolno to robić tylko Polakom. I o edukacji zdrowotnej. Zachęcamy do wspierania nas na Patronite:https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny

Dziękujemy pięknie, kłaniamy się nisko. To powiedziawszy, przechodzimy do rzeczy. Na pierwszy temat wybraliśmy spotkanie Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem. I to jest tak, że tak naprawdę nie powinniśmy tego dawać na jedynkę, bo wiele wskazuje na to, że to jest takie spotkanie, o którym będzie można wkrótce szybko zapomnieć, z którego właściwie niewiele wynikło. Ale daliśmy na jedynkę, no bo mimo wszystko to jest polski prezydent i amerykański prezydent, to jest raz. A po drugie zrobiła się z tego w Polsce wielka imba, no bo oczywiście strona pisowska głosi, jaki to tutaj wielki sukces został odniesiony. Ten wielki sukces polega na tym, że tak, spotkali się, pouśmiechali się, podali sobie ręce, to miło, Trump nie nauczył się nawet jak się wymawia nazwisko Nawrockiego, to już o czymś świadczy. I dwie rzeczy, które wywieźliśmy stamtąd to, jeden,

Amerykanie nie wycofają z Polski swoich sił, a jeżeli zajdzie potrzeba, to je wzmocnią. co jest takim wielkim zwycięstwem, że rok temu w ogóle nie było to na tapecie, że mogliby wyjechać, prawda? To mało tego, ja bym tutaj dodał, że gdyby wybory wygrała Kamala Harris, w ogóle nie byłoby tego tematu. Nikt by się nie zastanawiał nad tym, czy Amerykanie przypadkiem w ramach wprowadzania cięć nie wycofają z Polski swoich wojsk. Natomiast po wygranej prezydenta, którego Zjednoczona Prawica bardzo gorąco popierała, to się nagle zrobił temat. To się nagle zrobił temat i musieliśmy się wszyscy zastanawiać nad tym, czy przypadkiem tych wojsk nie wycofają, a teraz okazuje się, że ustalili, że nie. Natomiast warto tutaj wspomnieć, że prezydent Trump jest zmienny, więc z tego, że on obiecał Nawrockiemu, że tych wojsk nie wycofa, wcale nie wynika, że ten temat wycofania wojsk się jeszcze nie pojawi w przyszłości.

Ale rzeczywiście mamy przez ten czas na tyle szybki wzrost, bo wyprzedzaliśmy innych, tam się pojawiają postulaty także zachodnich analityków, że powinniśmy Hiszpanię wypchnąć tak jakby z G20, czy jakiś inny kraj. No i teraz wreszcie zostaliśmy zaproszeni. Teraz tak, to jest obiektywnie zwycięstwo. I to miło, że to się stało. Oczywiście byłoby też miło, gdyby pisowcy pamiętali o tym, by wspomnieć, że tak naprawdę w dużej mierze zabiegał też o to Radosław Sikorski, no ale przecież oni tego nie mogą powiedzieć. Więc oczywiście miło, że Polska na takim szczycie będzie i będzie jakoś tam decyzyjna. Natomiast należy też pamiętać o tym, że całe to spotkanie Trumpa z Nawrockim było oczywiście braterstwo, tutaj Polska zawsze dobry sojusznik i tak dalej. Ledwie tydzień czy dwa tygodnie temu był szczyt w Waszyngtonie, gdzie naprawdę decydowano o przyszłości kontynentu, bo decydowano o tym, w jaki sposób...

Państwa europejskie mają wziąć na siebie ciężar i w jakiś sposób Amerykanie mają wziąć na siebie gwarancję bezpieczeństwa dla Ukrainy i Polski tam nie było. To świadczy o naszej roli. I poklepywanie się po plecach, przybijanie piąteczek i splatanie razem polskich i amerykańskich flag to są miłe i symboliczne gesty i symbole mają jakieś tam znaczenie, ale tam gdzie przyszło do... konkretnych rozmów, tam nas po prostu nie zaproszono. Pamiętajmy. Ja tutaj się nie do końca mogę z tym zgodzić. To znaczy, bardzo możliwe, że nas nie zaproszono, ale jestem się w stanie założyć, że gdyby Zjednoczonej Prawicy, no to Nawrocki to Zjednoczona Prawica zależało, to pewnie by się dało, dałoby się tam wcisnąć, tylko że oni chyba nie chcieli denerwować Trumpa właśnie przed tym spotkaniem, o którym teraz mówimy. Tak mi się wydaje, bo My mówiliśmy w poprzednim odcinku, że tak na dobrą sprawę nie wiadomo, dlaczego tam nikogo nie było, czy nas nie zaprosili, czy myśmy nie chcieli tam pojechać, bo spór w doktrynie o to się toczy od dłuższego czasu, a czy już niedługo nikt nie będzie o tym pamiętał, tak jak o tym spotkaniu Trumpa z Nawrockim.

No ale Karol Nawrocki to jest obecny prezydent, a jeszcze mamy byłego prezydenta Andrzeja Dudę. No i tutaj niestety w jego sprawie Andrzeja Dudy, znaczy stety niestety, no my się staramy być obiektywni, więc jak gdzieś się mylimy, to mówimy, że się mylimy. My nagraliśmy półtora roku temu jakoś cały odcinek, Andrzej Niepodległy, czy jakoś tak go nazwaliśmy, gdzie mówiliśmy o tym, jak to Andrzej Duda wybija się na niepodległość od PiSu, tak się wybija, że się nigdy nie może wybić. I tam jednym z wątków w tym odcinku było to, że część influencerów propisowskich budowała następującą narrację, że Andrzej Duda po drugiej turze, no już nie będzie mógł walczyć o trzecią, będzie musiał coś... po drugiej kadencji chciałem powiedzieć, nie będzie już mógł walczyć o trzecią, coś będzie musiał ze sobą począć, no i naturalną koleją rzeczy dla niego jest, czy dostanie jakieś świetne stanowisko w jakichś międzynarodowych strukturach.

Aczkolwiek zastanawiam się nad tym, czy przypadkiem nie jest tak, że on sobie do tego kanału Zero poszedł po to, no żeby się tam w swojej banieczce jeszcze troszeczkę poobijać. No nie mówię, że ktoś zapomni o tym, że on był prezydentem. ale no powiedzmy sobie szczerze, że żadnej sprawczości już nie ma, a zapowiedzi były szumne, bo tam się pojawiały jakieś pogłoski, że on tu chce rozwalić, znaczy może nie rozwalić, ale chciałby tu właśnie przejąć Zjednoczoną Prawicę, że on ma tam swoich ludzi jakichś i być może... Gdyby Karol Nawrocki nie wygrał wyborów i w pisie się tam podziały jakieś rzeczy, to faktycznie Andrzej Duda mógłby coś tam podziałać, ale teraz jakoś nie bardzo może, więc może to jest tak na przeczekanie. Te 16 odcinków, zobaczymy co będzie później, no to sobie coś tam mówi, zobaczymy jaka będzie oglądalność. Pytanie, które sobie należy postawić to jest to, czy on tam poszedł po to, żeby coś jeszcze ugrać, czy poszedł tam dlatego, że no coś wypadałoby robić, a no nic innego nie może.

Tak w ogóle nie jest. Ale dobra, wróćmy do obecnego prezydenta. Otóż, jak wiecie, cztery dni temu, my nagrywamy 5 września, miała miejsce 86. rocznica wybuchu II wojny światowej. No i jak co roku z tej okazji były obchody? No i jak co roku z tej okazji w Polsce wybuchła inba o? Reparacje. Otóż Karol Nawrocki powiedział, że reparacje nam się należą. W sumie to jest dosyć ciekawe, bo Zjednoczona Prawica o tym, że nam się te reparacje należą, mówi od bardzo dawna i na przykład w przeciągu ośmiu lat ich rządów nie przyłożyło się do nich. Do nich chyba jakąś notę wysłał. Przepraszam. Powstało jakiś podmiot, który miał to wszystko popodliczać. Wyszło na to, że te działania wojenne... Działania Niemców przełożyły się na takie i takie straty, więc będziemy się domagać tego i tego.

Przypomnę, że, bo więc cały odcinek o tym nagraliśmy, import taki niekontrolowany płodów rolnych z Ukrainy de facto skończył się na przełomie roku 22 i 23. Przez rok niewiele się w tym temacie działo, tego importu prawie nie było. Gdy się zmienił rząd, to na początku roku 24 PiS, trochę konfederaci, trochę środowiska prorosyjskie, trochę taki niejaki Szczepan Wójcik, czy taki futrzarz, który też ma zresztą bardzo ciekawe związki z Rosją. Polecamy artykuł na Front Story o jego braciach w obwodzie królewieckim. A oni rozkręcili właściwie z niczego wielkie protesty przeciwko importowi, którego podkreślam już wtedy nie było, czyli półtora roku temu. Teraz Karol Nawrocki jak został prezydentem, to zaczął nagle mówić, że on obiecuje bronić interesów rolników przed tym niekontrolowanym napływem trującego zboża i tak dalej.

Bo Putin teraz robi tak, że wszyscy tracą. Z nim na czele, no żebyśmy się dobrze zrozumieli. No tak, no bo oczywiście niezrozumiałe zjawiska zawsze wygodnie się tłumaczy w taki pseudo zrozumiały sposób. Ale drugą rzeczą, o której chcieliśmy porozmawiać w temacie Ukrainy, czy trzecią już, to jest temat ukraińsko-polski, jest słowo pachan. Słowo pachan, które oznacza po rosyjsku takiego lidera grupy przestępczej. I tego słowa użył ukraiński dziennikarz... już mający od kilku lat polskie obywatelstwo, czyli właściwie należy powiedzieć polsko-ukraiński, albo polski dziennikarz ukraińskiego pochodzenia, kto woli, Witalij Mazurenko, pracujący w Obserwatorze Międzynarodowym. I on powiedział tak, zacytujmy najpierw dokładnie co powiedział. Retoryka i zachowania pana Nawrockiego to nie są zachowania prezydenckie, tylko zachowania pachana.

Tak określa się w rosyjskich więzieniach przywódcą kryminalnego. Tak powiedział. Na to odpowiedział szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki. Po zachowanie Ukraińca, który otrzymał polskie obywatelstwo, dobitnie potwierdza słuszność inicjatywy prezydenta w zakresie wydłużenia do 10 lat okresu stałego przebywania w naszym kraju, po którym dopiero można ubiegać się o polskie obywatelstwo. Chciałbym to przeanalizować. Czyli mamy faceta, który od 5 lat jest polskim obywatelem. I ponieważ brzydko się wyraził o Karolu Nawrockim, bo to jest brzydkie określenie, jakby się zgadzamy, tak? I prezydent jest w Polsce chroniony specjalnymi ustawami. Nie wolno go obrażać. Mamy prawo, które szczególnie broni prezydenta i jeszcze paru niekurzynników państwowych i ich dobrego imienia, ale ponieważ to zrobił Ukrainiec, to to nagle nie jest już Polak, czy Ukraińiec, który dostał polskie obywatelstwo, czy Polak ukraińskiego pochodzenia, tylko to jest Ukrainiec i to jest żywy dowód na to, że tym Ukraińcom trzeba to wydłużyć do 10 lat.

No litości, tylko i wyłącznie dlatego się go wszyscy czepiają i to nie tylko strona pisowska, bo widziałem bardzo dużo wypowiedzi na temat tego, że no, Okej, Nawrockiego można nie lubić, ale nie powinno się używać takich określeń. Ja... Może inaczej, to nie było ładne określenie, ale chciałbym powiedzieć, że to nie jest przypadek, że on mógł użyć tego określenia w stosunku do Karola Nawrockiego, który miał taką, a nie inną przeszłość i zna takich, a nie innych ludzi, o czym wiemy od dawna. Ja się zgadzam, że nie należy tak mówić o prezydencie, nawet o tym, którego się nie lubi, tak jak nie należy tak mówić o premierze ministra i tak dalej, że są jakimiś zdrajcami i tak dalej. Natomiast chodzi tylko o to, że... tylko dlatego, że powiedział to facet, który jest Ukraińcem, pochodzi z Ukrainy, mieszka w Polsce od lat.

Piotrkowi, tak się podpisuje, który dopisał na Spotify taką informację, że jeśli chodzi o tą ścieżkę, o to, że tam się 3 lata czeka na obywatelstwo, to to nie jest do końca tak, bo najpierw przez około 5 lat trzeba być w Polsce, żeby uzyskać status rezydenta długoterminowego, czyli zajmuje to generalnie 5 lat najpierw, żeby ten status uzyskać, a potem 3 lata, żeby uzyskać obywatelstwo, więc w praktyce daje to lat 8, więc gdyby pomysł Karola Nawrockiego wszedł w życie, to Nie by było 10 lat, tylko w sumie 15. To jest naprawdę bardzo długo i w ogóle dziękuję za doprecyzowanie tego, bo jak się gdzieś tam pomylimy albo czegoś nie dopowiemy, to proszę nam zwracać uwagę, my się nie boimy. No też wtedy zaznaczyłem, że nie do końca wiem jak to przebiega, oprócz tego, że jest to wieloletni proces, ale nie wiedziałem, że aż tak bardzo wieloletni.

No do tego też służy nasz patronajt i grupa patronacka, żeby nam właśnie zwracać na takie rzeczy uwagę. Grupa patronacka, do której możecie dołączyć, służy także do tego. Tu muszę powiedzieć, pozwolicie na złośliwość, że jak był odcinek o Grzegorzu Brawnie, to całkiem sporo się pojawiło komentarzy, które nam tłumaczono, że się pomyliliśmy. No nie pomyliliśmy się wtedy, tak więc zastrzegamy sobie prawo do dyskusji oczywiście. Natomiast tutaj ewidentnie potrzebowaliśmy doinformowania, zostaliśmy doinformowani. No i wszystko fajnie, czyli... Zdaniem Karola Nawrockiego taki długoletni proces to byłby dobry i wiecie, najlepsze jest to, że gdyby faktycznie to weszło w życie, gdyby faktycznie to było te 15 lat, gdyby ten Mazurenko przez 15 lat musiał się właśnie starać o polskie obywatelstwo, miałby i powiedziałby to, co powiedział, to reakcja byłaby dokładnie tak samo, tylko że jakiś inny Karol Nawrocki powiedziałby, że wypadałoby to chyba wydłużyć do 30 lat.

Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.