Pierwszy plan operacji „Barbarossa”
Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie 🔶PATRONITE.PL🔶Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie🔷BUYCOFFEE.TO🔷
W kolejnym odcinku podcastu Wojenne Historie witają was Kamil Kawalec i Norbert Bączyk. Ten podcast powstaje dzięki wsparciu naszych patronek i patronów, za co im bardzo dziękujemy. Jeżeli ty też uważasz, że nasze treści są tego warte, możesz dołączyć do tego grona i wesprzeć nas w serwisie patronite.pl Norbert, zaproponowałeś dzisiaj, żebyśmy znów wrócili do tematu planowania operacji Barbarossa. A to dlatego, że często za autora planu tej operacji uważa się generała Friedricha Paulusa. Notabene, tego samego, który jako feldmarszałek dostał się do niewoli pod Stalingradem. Oczywiście jest to pewne uproszczenie, no bo co prawda Paulus rzeczywiście w dużej mierze koordynował przygotowania no i wprowadzanie kolejnych poprawek do planu, ale tak naprawdę to nie on jest ojcem tego planu, bo plan operacji Barbarossa bazował na studium przygotowanym przez generała Ericha Marksa.
I to właśnie on jest takim prawdziwym, jeżeli możemy tak powiedzieć, ojcem planu Barbarossa. No więc dlaczego ten temat, tego pierwotnego planu operacji Barbarossa, jest według ciebie taką ciekawą historią? Generał Erich Marx był naprawdę doświadczonym niemieckim oficerem, był wybitnym intelektualistą, był wybitnym planistą i człowiek niewątpliwie inteligentny. Stworzył karykaturę planu ataku na ZSRR. Karykaturę, która była punktem wyjścia do wszystkich późniejszych, bardziej szczegółowych założeń ataku na Związek Radziecki. I historia, jakim cudem tak wykształcony, tak doświadczony, tak intelektualnie sprawny oficer stworzył taką karykaturę planu operacyjnego. Odpowiedź na pytanie, jak do tego doszło, jest na swój sposób fascynująca. To jest historia, która nadaje się na sztukę dramatyczną, na film.
Sama w sobie jest opowieścią, dramatem z niezwykłą puentą. Historia planowania operacji Barbarossa jest niezwykle zdumiewająca. W praktyce, w rzeczywistości to nie był jeden plan. Niemcy stopniowo, krok po kroku budowali coraz bardziej szczegółowe założenia ataku na Związek Radziecki. Ale od czegoś musieli zacząć. Jest takie chińskie powiedzenie, nawet najdalsza droga zaczyna się od pierwszego kroku. I w niemieckim planowaniu operacyjnym ataku na wschód pierwszy był tak zwany plan Marksa. Generała Erisha Ericha Marksa, opracowany jeszcze latem 1940 roku, to było studium, to było pewne założenie ramowe, Od którego zaczyna się proces coraz bardziej szczegółowego planowania przez kolejne miesiące, aż do wiosny 1941 roku.
Ale w ogóle kim był generał Erich Marx? To była ważna postać w Wehrmachtzie? No i dlaczego to on dostał zadanie przygotowania pierwszego studium planu ataku na Związek Radziecki? Erich Marx urodził się pod koniec XIX wieku, w 1891 roku w Berlinie. Był synem historyka, w związku z czym odebrał szerokie, wszechstronne, humanistyczne wykształcenie. Jest takie stwierdzenie, jeden Niemiec poeta, dwóch Niemców kupiectwo, trzech Niemców wojna. I idealnie to jest opowieść właśnie o generale Marxie. No nie był poetą, chciał zostać filozofem. Pojechał do Freiburga, pięknego miasta w południowo-zachodnich Niemczech, miasta uniwersyteckiego, żeby studiować filozofię.
On był zawsze blisko ważnych decyzji. Był zaufanym systemu, tak to można określić. On był w centrum niemieckiego systemu planowania. Nawet jeżeli miał niską rangę, dlatego że majorem został dopiero w latach 20 XX wieku. Poznał kanclerzy, Franza von Papena i Kurta von Schleichera. Tych prezydenckich kanclerzy, bo przypominam, że demokrację w Niemczech w dużej mierze zamordowała armia. Ludzie tacy jak von Schleicher, jak Hindenburg, oni przyłożyli się nie mniej jak naziści do upadku niemieckiej demokracji. Marx widział to z bardzo bliska. I dlatego ta historia życia Marksa, ona jakby sama przez się opowiada historię niemieckiego rozkwitu i upadku w wymiarze wojskowym.
Marks nie przeżyje II wojny światowej, tak jak II wojny światowej nie przeżyje Wehrmacht i tak jak II wojny światowej nie przeżyją Niemcy jako państwo. W 1933 roku, kiedy Hitler dochodzi do władzy, kiedy zaczyna się gigantyczny rozrost armii niemieckiej, Marx awansuje na podpułkownika. A w roku 1935, kiedy powstaje oficjalnie Wehrmacht, zostaje awansowany na pełnego pułkownika. I znowu, jakież to jest lustrzane odbicie historii. Jeden człowiek, całe siły zbrojne. Pracuję w ministerstwie pod koniec lat 20., kiedy ludzie tacy jak Keitel zaczynają jeszcze w sposób tajny wykuwać przyszłego potwora Wehrmachtu. Na początku lat 30., kiedy Hitler dochodzi do władzy, kiedy zaczynają się szybsze zbrojenia, Marx dostaje awans.
Kiedy w 1935 roku oficjalnie powstaje Wehrmacht, Marx dostaje awans. Nie można nie zauważyć, że tutaj jest pewna łączność, pewne zespolenie historii człowieka, armii i państwa. Potem, już jako pułkownik, kiedy istnieje już Wehrmacht, on trafia do VIII Korpusu Armijnego. A 1 kwietnia 1939 roku dostaje awans na generała majora, to jest generał jednogwiazdkowy w Wehrmachtzie. I właśnie jako generał major bierze udział w początkowych kampaniach Wehrmachtu w 1939-1940 roku. W czasie kampanii francuskiej wiosną 1940 roku jest szefem sztabu dowódcy 18 Armii generała Georga von Kichlera. I gdy 26 czerwca 1940 roku wychodzi rozkaz, aby dowództwo XVIII Armii przenieść z zachodu na wschód, na granicę ze Związkiem Radzieckim, to właśnie dowództwu tej armii, a przede wszystkim właśnie szefowi sztabu tej armii, generałowi Marksowi, powierzone zostaje przygotowanie pierwszego prowizorycznego planu ataku na Związek Radziecki.
Oczywiście generał Marx stwierdził, że podbój Związku Radzieckiego jako takiego jest niemożliwy fizycznie. To znaczy, że niemieckie dowództwo generalne, pacz Adolf Hitler, podjął decyzję o ataku na państwo, które z racji choćby rozmiarów, czyli czysto geograficznych, jest tak rozległe, że w praktyce nie da się go podbić. To nie znaczy, że nie da się go jednak zniszczyć. Z takiego założenia wyszedł Marx. I myśl strategiczna wyrażona w zarysie Operacji Wschód Sprowadza się do założenia, że należy rozbić spójność państwa radzieckiego. Nie zająć terytorium państwa radzieckiego, tylko rozbić spójność państwa radzieckiego. Niemcy od samego początku, od pierwszego planu, od planu Marksa nie zakładali, w ogóle nie przychodziło im to do głowy, nie chcieli, nie wiem, dotrzeć swoimi dywizjami pancernymi do Kazachstanu, nie chcieli swoimi dywizjami pancernymi dotrzeć na Kamczatkę.
A więc cały obszar między Bałtykiem a Morzem Czarnym był punktem startu niemieckiej agresji. Niemcy mieli zaatakować w kierunku Leningradu, Moskwy i Ukrainy, przy czym musieli znaleźć punkt ciężkości własnych działań. No i można by powiedzieć, że generał Marx był przesiąknięty niemiecką koncepcją wojny. W związku z czym, jak każdy rasowy niemiecki oficer założył operacyjną bitwę decydującą. Ta bitwa decydująca to oczywiście okrążenie przeciwnika i w całości zniszczenie go w kotle. Tylko, że to pojęcie kotła jest bardzo szerokie. Erich von Manstein, planując atak na zachód, który to atak wiosną 1940 roku powalił Belgów, Holendrów, Francuzów.
Marx opracował plan zakładający wystawienie dwóch grup armii. Grupy armii północ i grupy armii południe. Grupa armii południe zaatakować miała zarówno z obszaru południowych terenów okupowanej Polski, dzisiejszej okupowanej Polski, jak i z obszaru Rumunii. Miała atakować na kierunku ukraińskim. Grupa Armii Północ skoncentrowana częściowo na Mazowszu, ale przede wszystkim w Prusach Wschodnich atakować miała na północ od Bagien Prypeci w kierunku na Smoleńsk, w kierunku na Dziwinę. W tej pierwszej fazie wojska niemieckie osiągnęłyby linię Dniepru, Dźwiny i dotarłyby do Bramy Smoleńskiej.
Niemcy bardzo powoli rozbudowują swój potencjał militarny, W stosunku do celów, które sobie stawiają. Stopniowo Wehrmacht rozbudowuje się od poziomu 50 dywizji czasu pokoju do 100 dywizji czasu mobilizacji, potem 150 dywizji, potem 180 dywizji, potem 200 dywizji. Ale ten proces w warunkach toczonej wojny jest paradoksalnie i szybki i wolny jednocześnie. Ktoś może zażartować, to jest taki Wehrmacht Schrödingera. Jednocześnie jest i go nie ma, bo armia niemiecka się rozrasta. Ale rozrasta się relatywnie powoli w stosunku do celów, jakie stawia im Hitler. I Marx, planując atak na Związek Radziecki, z pewnym przerażeniem stwierdza, że on ma mało pionków na planszy. Że armia niemiecka rozbudowuje się powoli. Że mając 150 czy 200 dywizji, ciężko zaplanować dobry atak na Związek Radziecki.
Prowadzone były na znacznie większą skalę w stosunku do konsumpcji ludności. To znaczy Niemcy mają armaty zamiast masła, ale mimo wszystko masło też mają. W Związku Radzieckim są tylko armaty. Ale jest ich bardzo dużo. Mamy więc historię dwóch państw, które przeszły rewolucję, ale te rewolucje nie są tożsame. I to jest to właśnie punkt wyjścia, który sprawia, że kiedy w lipcu 1940 roku generał Marx planuje przyszłą Barbarossę, to nagle stwierdza z przerażeniem, że on ma za mało dywizji, że Wehrmacht ma za mało dywizji, że Wehrmacht toczy wojnę na Zachodzie. I no jak to wszystko pogodzić z koncepcją podboju państwa wrogiego na głębokość 1800 kilometrów w 17 tygodni? Ale jak silny miał być Wehrmacht według planu Marksa uderzający na Związek Radziecki? Marks w momencie kiedy siada do planu stwierdza, że armia niemiecka liczyć może maksymalnie do 200 dywizji, ale pewną część sił trzeba będzie pozostawić na Zachodzie.
Ale w ogóle Marks wiedział jak gigantyczna ówcześnie jest Armia Czerwona? Nie ma zielonego pojęcia co dzieje się po drugiej stronie granic. Generał nie ma żadnych prawidłowych danych liczbowych co do wielkości Armii Czerwonej. Zakłada, że przeciwnik będzie dysponował co najwyżej podobną liczbą związków taktycznych, licząc także brygady zmechanizowane, brygady pancerne. Że cała Armia Czerwona to będzie 150 dywizji strzelców, 32 dywizje kawalerii, do 30 brygad pancernych. Czyli powiedzmy ekwiwalent 200-200 kilku związków taktycznych. Ale Marx pisze w swoim memoriale, że tak jak Niemcy muszą zostawić część wojsk na zachodzie, tak Rosjanie muszą pilnować granice z Finlandią, z Turcją, a przede wszystkim z Japonią. Że Stalin musi do walki z Japończykami zostawić 34 dywizje piechoty, czyli strzeleckie, 8 dywizji kawalerii, do 8 brygad pancernych.
że do nadzorowania granicy z Turcją potrzeba sześciu dywizji piechoty, jednej dywizji kawalerii, a żeby pilnować Finów potrzeba piętnastu dywizji strzelców, dwóch brygad pancernych. Konkluduje więc Marx, że Armia Czerwona stojąca u granic Niemiec liczyć będzie nie więcej jak 150 dywizji przeciwko mniej więcej 150 dywizjom niemieckim, 142, 147, w zależności od założenia. Innymi słowy, że obie strony będą miały w momencie wojny porównywalną liczbę związków taktycznych. I to jest o tyle ciekawe, że Marks nie rozumie jakie są skutki rewolucji 1917 i 1933. Że Niemcy idąc na II wojnę światową mają z tyłu głowy to, żeby naród niemiecki nie zbuntował się.
Tego generał Marx w ogóle nie uwzględnia. Całkowicie błędnie uwzględnia potencjał Związku Radzieckiego nie do pierwszej bitwy, tylko do toczenia wojny. Marx zakłada, że niespełna 150 niemieckich dywizji zdolnych będzie do podboju Związku Radzieckiego na obszarze Europy. W jakimś zakresie świadomy tego, że przedłużająca się wojna da przeciwnikowi szansę mobilizacji, zakłada, że przeciwnika pobije się w wojnie błyskawicznej. Że po 13 tygodniach wojny najdalej Niemcy będą w Moskwie, a jak im się uda w najszybszym wariancie, to po 8 tygodniach tam będą. że te 150 radzieckich dywizji, strzelców, kawalerii, te brygady pancerne, że Niemcy to zmiotą. Dlatego, że generał Marks zakłada z góry, że przewaga Wehrmachtu w walce nad Armią Czerwoną jest absolutna, że Rosjan będzie się rozbijać
W ogóle nie przyjmując do wiadomości, że w Związku Radzieckim wdrażane są nowe generacje sprzętu pancernego, nowe generacje samolotów, nowe generacje armat i tak dalej. Niemcy mieli przekonanie, że ich sprzęt jest lepszy. Lekceważyli radziecką technikę bojową przede wszystkim w kontekście chciejstwa. W niemieckim sztabie generalnym czy u oficerów takich jak generał Marx widać wyraźnie coraz większe oderwanie się od rzeczywistości pod wpływem wcześniejszych sukcesów. Generał Marx zapewne w 1938 roku nigdy by nie opracował takich planów Barbarossy, ale po sukcesach w Polsce, po sukcesach we Francji nawet najbardziej doświadczeni, najbardziej wykształceni sztabowcy, oni wszyscy tracili kontakt z rzeczywistością. Ale to wynikało nie tylko z sukcesów pierwszych lat wojny.
To wynikało także z lekceważenia Rosjan jako przeciwnika, że Rosjanie są głupi, prymitywni, zacofani, że wojna krymska, że wojna japońsko-rosyjska, że pierwsza wojna światowa, że ich kolaps rewolucyjny, że nawet wojna z Finlandią, że to wszystko pokazuje, że Rosjanie są może i liczni, ale są słabi. Dlatego generał Marx zakładał, że wystarczy bitwa walna i pościg jako element decydujący, prowadzący do sukcesu. No, ale Norbert, czy my obecnie nie jesteśmy jednak troszkę w lepszej sytuacji niż Niemcy w roku 40? No bo przecież my mamy dostęp do tych informacji, do których niemieccy oficerowie nie mieli dostępu. Przecież oni musieli posypywać się jedynie jakimiś tam pewnymi przesłankami, no bo niemiecki wywiad nie miał w żaden sposób dostępu do radzieckich dokumentów planistycznych, tego najwyższego szczebla oczywiście.
I wraca i mówi, słuchajcie, oni tam mają to, to, to i tamto. Patrzcie jaki oni zrobili postęp, zobaczcie ile oni kupili amerykańskich obrabiarek. Spójrzcie na ich huty. I to jest informacja, która zostaje odbita stwierdzeniem, to bez znaczenia. I tak ich dojedziemy. Pojawia się informacja, słuchajcie, Rosjanie opracowują jakieś nowe modele czołgów z wielkimi armatami i grubym pancerzem. Zwrotnie E. To nie ma znaczenia i tak ich dojedziemy. Generał Marks ma fatalne informacje wywiadowcze. Oficer ma opracować plan wojny, a nie ma dostępu do dokumentów wywiadu w sposób zadawalający. Minimalizuje ryzyko. Przesadza w zakresie własnych możliwości. No tak się nie planuje. Wojny ze Związkiem Radzieckim. Marx zakłada, że w momencie rozpoczęcia kampanii obie strony będą miały po 140-150 dywizji i brygad.
Ale jak się śledzi proces planistyczny Barbarossy szczegółowo, to widać, że do brałhicza Hitlera między lipcem I teraz są dwie puenty tej historii. Pierwsza jest taka, że w grudniu 1940 roku generał Marx w ramach procesu rozwoju swojej kariery objął nową dywizję. 101 Dywizję Lekką, co bardzo szybko, bo na początku 1941 roku sprawiło, że dostał drugą gwiazdkę.
Pierwszy plan operacji Barbarossa. Grupa Armii Południe atakująca z Polski miała aż trzy armie, a właściwie dwie, szóstą i siedemnastą i grupę pancerną. Grupa pancerna, pierwsza grupa pancerna to nie do końca jeszcze armia, ale powiedzmy, że miała trzy armie. U Marksa w planie to miał być spacerek siłami jednej armii, na Lwów, a potem na Kijów. Paulus znacząco zwiększył potencjał uderzeniowy, a i tak linia mołotowa nad Sanem okazała się wyzwaniem. I jak powiedziałem, to jest rodzaj pierwszego epilogu, ale jest jeszcze drugi, znacznie szerszy. Marx się podleczył. Dostał trzecią gwiazdkę w 1942 roku.
Pokazano wszystkie 20 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kamil i Norbert omawiają plan operacji Barbarossa, zaczytując się z historii generała Ericha Marksa, autora pierwszego planu ataku na ZSRR.
Analiza biografii generała Ericha Marksa, jego roli w Wehrmachtzie i wpływu na planowanie operacji Barbarossa.
Norbert opisuje plan Marksa, jego strategię i operacyjne założenia, w tym cechy, które uczyniły ten plan fatalnym.
Kamil i Norbert omawiają najważniejsze zarzuty wobec planu Marksa, jego nieefektywność i niezgodność z rzeczywistością.
Analiza sił Wehrmachtu według planu Marksa i ich porównanie z siłami Armii Czerwonej, podkreślając brak odpowiedniej mobilizacji.
Generał Marx ocenił siły Armii Czerwonej niepoprawnie, zakładając, że będzie miał do czynienia z 150 dywizjami. Planował atak na Ukrainę i podcięcie zachodniej Ukrainy, ale nie zrealizował tego z powodu niedoszacowania sił przeciwnika.
Generał Marx i jego plan operacji Barbarossa podlegały wielkim błędom w ocenie sił Armii Czerwonej. Niemcy nie zrozumieli kompleksowo struktury i potencjału Związku Radzieckiego, co miało negatywny wpływ na planowanie kampanii.
Rozważania nad pierwszym planem operacji Barbarossa i jego konsekwencjami.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie
🔶PATRONITE.PL🔶
Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie
🔷BUYCOFFEE.TO🔷