Marionetka czy król? Rządy Stanisława Augusta Poniatowskiego
Do wysłuchania odcinka podcastu Muzeum Historii Polski zaprasza Łukasz Starowieyski. W dzisiejszym odcinku opowiemy jak wyglądały rządy Stanisława Augusta Poniatowskiego, gdy już został królem. Przyjrzymy się jakie reformy próbował wprowadzić ostatni król Polski. Czy caryca Katarzyna Wielka nadal miała wpływ na króla? Czy pierwszy rozbiór Polski był nieunikniony? Jak wyglądał upadek I RP? Czy Stanisław August Poniatowski był w stanie temu zapobiec? Zapraszamy do wysłuchania odcinka!
Dostęp do króla łatwo mogli mieć też dworzanie, kupcy czy przedsiębiorczy goście. Na razie jednak familia i król idą ręka w rękę. Mają wspólny wielki cel – reforma państwa. Kłopot w tym, że nawet połączone siły króla i familii nie były wystarczające, by zmienić kraj. Pora wprowadzić do podcastu szarą eminencję i zarazem czarny charakter tej opowieści. Książe Nikołaj Repnin przybył do Rzeczpospolitej jeszcze przed wyborem Poniatowskiego na króla.
Oficjalnie, jako pomocnik rosyjskiego ambasadora, Herman von Kayserling, będący swego czasu nauczycielem Poniatowskiego, zmarł kilka dni po elekcji. Repnin przejął jego stanowisko. Wszystko mu sprzyjało i to wszechstronne powodzenie przyczyniło się do zepsucia doskonałego w swej istocie charakteru. Pisał po latach Stanisław August. Na razie ten trzydziestolatek szybko zdobywa sobie ogromne wpływy. Nie tylko z powodu rosyjskich karabinów. Równość wieku, humor skłonności do zabaw łączyła umysł króla do posła, a przez to codziennie z nim społeczeństwo coraz bardziej stało się związkiem przyjaznym. Notował Lubomirski. Zainteresowanie płcią przeciwną to kolejna kwestia, która ich zbliżyła. Nie tylko zastępowali się wzajemnie jako kolejni kochankowie tych samych dam, lecz prawdopodobnie w niektórych wypadkach nawet dzielili się nimi.
Pisze w biografii króla Zamoyski. Wilk w owczej skórze. Takim był w rzeczywistości Repnin. Przekonuje się o tym szybko sam król. Nigdy w życiu nie widziałam, aby ktoś w takim stopniu impertynencki jak on w stosunku do waszej królewskiej mości. Ocenia w liście do króla jego francuska przyjaciółka, która odwiedza Poniatowskiego w Warszawie. Balansowanie między niezależnością a podległością to kolejny ważny aspekt początku rządów Stanisława Augusta. Wiedział, że bez wsparcia i przychylności Katarzyny nie będzie w stanie skutecznie sprawować władzy. Tuż po elekcji wysyła do Carycy memoriał. Domaga się większego wsparcia finansowego oraz pozostawienia carskich wojsk. Pisze o konieczności przeprowadzenia reform, w tym o ustanowieniu zasady głosowania większością na sejmikach.
To była prawdziwa wojna, w której Poniatowski musiał walczyć nie tylko z ambasadorem rosyjskim i opozycją, ale też z familią, która w obliczu ochłodzenia stosunków króla z carycą coraz bardziej odsuwała się od Poniatowskiego. A Katarzyna była wściekła. W działaniach króla i familii zaczęła doszykiwać się spisku. Istotnie próbują nas oszukać, lecz im się to nie uda. Zanotowała na marginesie jednego z raportów Repnina. Na sejmowym stole leżały z jednej strony prawa dysydentów, z drugiej zaś ważne reformy. Dalsze ograniczenie liberum veto oraz utrzymanie reform sejmu konwokacyjnego. Ostatecznie podczas tego sejmu przegrał i król i ambasador. Ale zaczęło się od klęski króla.
22 listopada zastraszony Sejm przegłosował ustawę zabezpieczającą weto. Głosowało zaledwie kilkunastu posłów. Drudzy wszyscy, smętnym milczeniem twarz pokrywając, nic nie mówili. Król po opuszczeniu sali obrad nie mógł powstrzymać się i wybuchnął płaczem. Ale i Repin nie zrealizował podstawowego zadania. Ambasador nakazał rozwiązać Sejm po tym głosowaniu. Tuż przed zakończeniem posłowie samorzutnie uchwalili wniesione przez biskupa Kajetana Sołtyka prawo potwierdzające bezterminowo wszystkie ograniczenia dla różnowierców. Akurat to zwycięstwo nad Rosją skutkowało przegraną wszystkich. Będzie o tym już za chwilę. Warto dodać, że w tym czasie nie powiodła się inna wielka i ważna reforma. Celna.
Wychodząc z płaczem z sali sejmowej, Poniatowski nie mógł spodziewać się, że najgorsze dopiero przed nim. Katarzyna sejmową uchwałę przeciw dysydentom odebrała jako policzek. Repnin wziął się ostro do roboty. Trzeba przyznać, że plan Rosjanina był iście diaboliczny. 20 marca pod osłoną rosyjskich karabinów i przy wsparciu króla pruskiego zawiązane zostały dwie konfederacje innowierców, prawosławnych w Słucku na Litwie i protestantów w Toruniu. Bardzo nieliczne, skupiające w sumie mniej niż 500 szlachciców. Jednocześnie w tym samym miesiącu Caryca ogłosiła deklarację skierowaną do prawdziwych patriotów, stojących na straży tradycyjnych, rodzimych praw i wolności. Antykrólewska opozycja, jeszcze nie tak dawno zdławiona, teraz podnosiła głowę.
Do kraju z emigracji wrócił choćby Karol Radziwiłł, panie kochanku, zresztą na wyraźne zaproszenie Repnina. Wszystko po to, by móc utworzyć kolejną konfederację, tym razem katolików. Powołana została ona w Radomiu, przewodniczył jej Radziwiłł. Przynajmniej w teorii. W praktyce rządzili Rosjanie. Konfederatów otoczyło szczelnie 15 tysięcy carskich żołnierzy, a manifest podyktowany został przez carskiego pułkownika. Manifest był niejasny. Co prawda wspominał o usunięciu króla i przejęciu władzy przez konfederatów, ale bez konkretów. W rzeczywistości nikt w Petersburgu nie chciał pozbawiać Stanisława Augusta tronu. Miał to być wyłącznie kij do postraszenia władcy. Ambasador wystrychnął konfederatów na dudka także w innej kwestii.
Powołani do obrony wiary katolickiej w rzeczywistości stali się narzędziem do przywrócenia praw innowiercom. Gdy się zorientują, będzie już za późno nas przeciw. Repninowski. Pod taką nazwą przeszedł do historii Sejm z 1767 roku. Ambasador ostatecznie zdarł maskę z twarzy. Ostrzegam waszą królewską mość o dwóch rzeczach. Jedna, że trzeba, ażebyś już wziął na siebie skutek całego Sejmu według myśli naszej i że nie dość na tym, że będziesz szczerze chciał i pracował, ale że skutkiem tylko jednym kontentować się będziesz. Już pierwszego dnia Repnin pokazał pazury. W dniu rozpoczęcia obrad jeden z posłów zaprotestował przeciw obecności carskich wojsk w stolicy.
Gdy opuszczał Sejm, został aresztowany. A gdy Radziwiłł próbował protestować, rzucił mu w odpowiedzi repnin. Opór Izby był jednak bardzo silny. Obstrukcja zaś była chlebem powszednim posłów. Spory, przemowy, negocjacje ciągnęły się całymi godzinami. I tak dzień po dniu. Repnin był jednak krańcowo zdeterminowany, by złamać wszelki opór. Nakazał wkroczyć Rosjanom do posiadłości czartoryskich, między innymi w Wilanowie. Wysyłał żołnierzy, by pustoszyli dobra opornych. Stolicę otoczył wojskowym kordonem. Oświadczył nawet, że cały kraj obróci w perzynę, jeśli nie osiągnie swojego celu. Mało? W nocy z 13 na 14 października Repnin nakazał aresztować dwóch biskupów, krakowskiego Kajetana Sołtyka i kijowskiego Józefa Załuskiego, a także hetmana Wacława Żewuskiego i jego syna.
Więźniów już następnego dnia wysłano do Kaługi. Z zesłania wrócili dopiero po kilku miesiącach. Teraz już nikt nie mógł czuć się bezpiecznie. Repnin złamał opór przeciwników. Sejm zebrał się ponownie w lutym 1768 roku. W atmosferze jawnego terroru posłom, którzy próbowali przemawiać, oficerowie rosyjscy grozili chłostą. Ostatecznie udało się przedstawić ustawę o prawach kardynalnych. Wszystkie prawa kardynalne w żadnym czasie, pod żadnym pretekstem, przez kogokolwiek, ani przez same konfederacje, ani nawet podczas bezkrólewia, Nie będą mogły być odmieniane i wzruszane. Brzmiał tekst. Wszystkie prawa kardynalne gwarantowała Rosja.
Zgromadzona tam szlachta zawiązała konfederację na ratunek ojczyzny, wiary i wolności. Już za chwilę rozleje się ona po całym kraju, a niektórzy historycy nazwą konfederację barską pierwszym polskim powstaniem narodowym. Król początkowo zlekceważył to wydarzenie. O ile mogę przypuszczać, iskra ta nie wznieci po żogi. Niemniej to bardzo irytujące żyć zawsze z pompą w ręku i nieustannie stąpać po ciepłych popiołach. Oceniał w liście. Rzadko zdarzało mu się, żeby aż tak bardzo się mylił. Repnin zwąchał okazję. Wstrzymał decyzję o wycofaniu wojsk rosyjskich z Rzeczpospolitej i zażądał od Rady Senatu specjalnej petycji do Imperatorowej o pomoc wojskową dla stłumienia rebelii.
Poniatowskiego znów zaszantażował, mówiąc o potencjalnej detronizacji. Król wahał się, ale ostatecznie petycję podpisał. Fatalna decyzja. Zdarzały mu się czyny jeszcze mniej zaszczytne, ale zgubniejszej decyzji politycznej nie podjął dotąd nigdy. Z drogi, na którą wkraczał, nie będzie już prawie zejścia. Podsumowywał historyk profesor Władysław Konopczyński. Król właściwie stanął przeciw narodowi. Co więcej, Repnin zmusił go, by przeciw konfederatom wysłał także polskie wojska. To była jedna z ostatnich decyzji ambasadora. Stanisław August miał już dość dyplomaty, który w zasadzie stał się satrapą. Plecił swojemu ambasadorowi w Petersburgu poinformować Katarzynę, że osoba repnina nie jest już miła narodowi.
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Poniatowski kontynuuje walkę z Rosją, a Sejm podpisuje ustawę kardynalną. Król zleca opinię historyka o swojej polityce.
Król jest porywany przez konfederatów, co ma negatywny wpływ na konfederację. Poniatowski próbuje naprawić sytuację.
Poniatowski podpisuje konfederację z Ponińskim pod presją Rosjan. Sytuacja kraju jest krytyczna.
Poniatowski wprowadza nową konstytucję, a kraj zaczyna się odbudowywać. Rozwój przemysłu i edukacji przynosi korzyści.
Opisany jest okres ułudy i nadziei w panowaniu Stanisława Augusta, w tym jego relacje z Katarzyną II i plany sojuszu polsko-rosyjskiego.
Opisane jest spotkanie kochanków w Kaniowie, jego konsekwencje i emocjonalne odczucia obu stron.
Analiza dylematu reformatora, który musi wybierać między ambicjami osobistymi a potrzebą zmiany kraju.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Do wysłuchania odcinka podcastu Muzeum Historii Polski zaprasza Łukasz Starowieyski. W dzisiejszym odcinku opowiemy jak wyglądały rządy Stanisława Augusta Poniatowskiego, gdy już został królem. Przyjrzymy się jakie reformy próbował wprowadzić ostatni król Polski. Czy caryca Katarzyna Wielka nadal miała wpływ na króla? Czy pierwszy rozbiór Polski był nieunikniony? Jak wyglądał upadek I RP? Czy Stanisław August Poniatowski był w stanie temu zapobiec? Zapraszamy do wysłuchania odcinka!