Mentionsy Mentionsy
Podcast KB
Podcast KB

022. Lemury, dieta pudełkowa, Irena Women’s Run

22.06.2024 ·1 godz 31 min · 11 rozdziałów

Dziś pogadaliśmy o karmieniu lemurów, o karmieniu nas przez katering dietetyczny (po miesiącu testów robimy podsumowanie) i o wyjeździe do Warszawy na kobiecy bieg. Poza tym newsy biegowe, Cytadela by Night, Szymon Majewski i kilka innych tematów :)

1:55 · Podsumowanie ostatnich podcastów 3

Ja w ogóle, jak tylko zaczynaliśmy, tak sobie wyobrażałem, że będziemy siedzieli w Zofii, pili kawę i gadali, a skończyło się na tym, że najczęściej, tak zresztą jak i dzisiaj, nagrywamy po 22, już kawę wolelibyśmy nie pić. Tak, swoją drogą byłam przed chwilą na chwilę w Zofii, bo musiałam po coś podskoczyć i my dzisiaj cały dzień piekliśmy jagodzianki i jak weszłam było tam chyba ze 100 stopni. Tak? Tak, bo mamy bardzo szczelne drzwi i okna. Niestety nie mamy otwieranego okna, gdzie można by wieczorem otworzyć i po prostu no szkoda, że nie można skumulować ciepła i sobie zatrzymać na zimę. Dokładnie. Dobra, pogadajmy tak ogólnie o wszystkim, o newsach ostatnich, ale zanim to, chciałem nawiązać do poprzedniego odcinka, w którym, jak pamiętasz, Jusia napisała do nas i napisała, że za tydzień biegnie półmaraton w Grodzisku Wielkopolskim, no i nie wiemy, w jakie tempo celować.

My jej doradzaliśmy, że lepiej zacząć spokojnie, negative split, kilka kilometrów lepiej wolniej niż za szybko, a później zacząć przyspieszać, ale też nie sprintować na koniec, tylko w miarę wcześniej, po kilku, kilkunastu kilometrach już podkręcać tempo. Juśa odpisała, że zrobiła dokładnie tak, jak zalecaliśmy i wyszedł z tego negative split. I to całkiem niezły, podrzuciła mi screena z poszczególnych kilometrów, zaczynała tam w tempie około 6-0, a kończyła poniżej 5-30 i to było takie ładne negative dokładanie z każdym kilometrem, więc wyszło fajnie i super wynik na mecie. No, więc bądźcie jak Jusia, zaczynajcie spokojnie, kończcie mocno i to jest dobra recepta, szczególnie na długich dystansach, żeby nabiegać fajne wyniki.

To ja jeszcze tylko dodam, że Jusia biegła w skarpetkach, kobiety biegają. A, to dlatego. Kolejny przykład na to, że W połączeniu z mądrą głową i dobrą taktyką przynoszą dużo szczęścia. Zresztą Tomek powiedział dzisiaj, że dwa razy biegł w skarpetkach KB i łamał 20 minut na piątkę. Dzisiaj na parkrunie nie miał skarpetek KB, nie połamało się 20 minut. Wnioski sobie sami wyciągnijcie. Wnioski sami, skarpetki są, zapraszam. Jusia jeszcze podrzuciła zdjęcie posiłku posta za takiego pobiegowego, regeneracyjnego za metą. Ja dużo słyszałem o tym półmaratonie w Grodzisku, że tam się jedzie biegać, ale przede wszystkim jeść i od kilku lat jakoś tak się zbieram, muszę się w końcu wybrać.

10:26 · Opowieść o wypadku Olgi Ochal 1

Takie były faktycznie. Nawet nie wiem, kto wygrał w tym roku, co się działo. A mam ten bieg zalajkowany chyba na Facebooku. Myślę, że wypadł mi już z feeda. Ale się odbył faktycznie. Tak, odbył się ten grodzisk, o którym wspominaliśmy, gdzie Jusia negatywem pobiegła fajnie i gdzie kermiono dobrze na mecie. Wrocław, nocny półmaraton. Pamiętasz, jak kiedyś był szał po tym pierwszym nieodbytym, na którym oboje byliśmy, jeszcze się nie znaliśmy, ale... Nie pobiegliśmy, bo się nie odbył. Dzisiaj w ogóle mam na Facebooku przypomnienie, że to tam dużo lat temu i pozdrawiam Alicję, z którą tam byłyśmy razem i mam tylko zdjęcie zegarka, jeszcze starego zegarka, dwudziesta pierwsza bodajże trzydzieści siedem, a to akurat teraz nie wiem, może trzydzieści siedem, nie wiem, i że napisałam, wrzuciłam na Facebooka, bo to był czas, że dużo się wrzucało na Facebooka

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.